Czas czytania: 1 min.
Pewien ksiądz rozmawiał o wierze i religii z przyjacielem, który wyznawał, że jest ateistą i religia jest mu obojętna.
„Jesteś dobrym człowiekiem i drogim przyjacielem. Dlaczego nie zdecydujesz się zostać chrześcijaninem?” – zapytał ksiądz.
„Ponieważ jeśli bycie chrześcijaninem jest tym, co mi mówisz, to nie mam siły. A jeśli to jest to, co widzę dookoła, to po prostu mnie to nie obchodzi”.
Pewien turysta przybył do miasta i z podziwem przyglądał się licznym kościołom przy drodze, którą jechał taksówką.
„Mieszkańcy tego miasta bardzo kochają Boga”, powiedział kierowcy.
„Czy kochają Boga, tego nie wiem. Na pewno nie kochają siebie nawzajem!” – odpowiedział taksówkarz.
„Nikt nie jest tak głuchy jak ci, którzy nie widzą” – powiedział Lao Tze. Ludzie nie używają już uszu do słuchania. Słuchają oczami. Co widzą ludzie, gdy patrzą na „chrześcijanina”?

