{"id":55014,"date":"2026-09-28T07:36:51","date_gmt":"2026-09-28T07:36:51","guid":{"rendered":"https:\/\/www.donbosco.press\/?p=55014"},"modified":"2026-09-28T07:37:19","modified_gmt":"2026-09-28T07:37:19","slug":"ks-elia-comini-blogoslawiony","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/nasi-swieci\/ks-elia-comini-blogoslawiony\/","title":{"rendered":"Ks. Elia Comini, b\u0142ogos\u0142awiony"},"content":{"rendered":"<p><em><i>Wczoraj w bazylice \u015bw. Petroniusza w Bolonii salezjanin ks. Elia Comini zosta\u0142 og\u0142oszony b\u0142ogos\u0142awionym wraz z dehonianinem o. Martino Capellim i kap\u0142anem diecezjalnym ks. Ubaldo Marchionim, m\u0119czennikami z Monte Sole z jesieni 1944 roku. Mia\u0142 34 lata. Nie by\u0142 bohaterem, kt\u00f3rego wojna stworzy\u0142a z dnia na dzie\u0144: jego dziennik duchowy, \u201edrogi notesik\u201d prowadzony przez szesna\u015bcie lat, ukazuje m\u0142odego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry ka\u017cdego dnia walczy\u0142 z w\u0142asn\u0105 pych\u0105, stawia\u0142 Msz\u0119 w centrum dnia, a m\u0142odych ludzi w centrum swego serca, i d\u0142ugo przygotowywa\u0142 si\u0119 do z\u0142o\u017cenia daru z siebie. Gdy nadesz\u0142a chwila, postanowi\u0142 pozosta\u0107 ze swoimi lud\u017ami i wyj\u015b\u0107 naprzeciw umieraj\u0105cym. Oto cnoty syna ksi\u0119dza Bosko, kt\u00f3rego Ko\u015bci\u00f3\u0142 stawia dzi\u015b wszystkim za wz\u00f3r.<\/i><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Niedziela, 27 wrze\u015bnia 2026 roku, bazylika \u015bw. Petroniusza. Kardyna\u0142 Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych i delegat papieski, odczyta\u0142 formu\u0142\u0119 beatyfikacyjn\u0105. Msz\u0119 koncelebrowali arcybiskup Bolonii kardyna\u0142 Matteo Zuppi, kardyna\u0142 \u00c1ngel Fern\u00e1ndez Artime, prze\u0142o\u017cony generalny salezjan\u00f3w ks. Fabio Attard oraz prze\u0142o\u017cony generalny dehonian\u00f3w o. Carlos Luis Su\u00e1rez Codorni\u00fa. Dekret o m\u0119cze\u0144stwie og\u0142oszono 18 grudnia 2024 roku. U kresu d\u0142ugiej drogi Ko\u015bci\u00f3\u0142 uznaje, \u017ce tych trzech kap\u0142an\u00f3w zabito za to, i\u017c do ko\u0144ca pozostali pasterzami. Ich krew zmiesza\u0142a si\u0119 z krwi\u0105 770 ofiar masakr w Monte Sole.<\/p>\n<p>Po ciele ks. Elii nie pozosta\u0142 \u017caden \u015blad. Wody \u201eBotte\u201d przy zak\u0142adzie przetw\u00f3rstwa konopi w Pioppe di Salvaro, gdzie 1 pa\u017adziernika 1944 roku zastrzelono go z karabinu maszynowego, ponios\u0142y je do rzeki Reno. Pozosta\u0142 jednak jego czarny notes \u2014 81 ma\u0142ych stron, przechowywanych dzi\u015b w Treviglio. Pierluigi Cameroni, postulator generalny, w\u0142a\u015bnie wyda\u0142 go ponownie pod tytu\u0142em, kt\u00f3ry sam w sobie wyznacza program: <em><i>\u201eDrogi notesiku\u201d<\/i><\/em>. \u201eJe\u015bli m\u0119cze\u0144stwo jest ostatnim aktem \u017cycia ks. Elii\u201d \u2014 pisze \u2014 \u201edziennik jest dalszym ci\u0105giem g\u0142osu m\u0119czennika\u201d. To z tych stron oraz ze \u015bwiadectw ludzi, kt\u00f3rzy go znali, wy\u0142aniaj\u0105 si\u0119 rysy jego \u015bwi\u0119to\u015bci.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Syn Apenin\u00f3w i ksi\u0119dza Bosko<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Elia urodzi\u0142 si\u0119 7 maja 1910 roku w Calvenzano di Vergato, obok sanktuarium Matki Bo\u017cej Le\u015bnej. Jego ojciec Claudio by\u0142 stolarzem, a matka Emma Limoni krawcow\u0105. W Salvaro proboszcz, ks. pra\u0142at Fidenzio Mellini, kt\u00f3ry jako m\u0142ody cz\u0142owiek pozna\u0142 ksi\u0119dza Bosko na Valdocco, sta\u0142 si\u0119 dla niego drugim ojcem i skierowa\u0142 go do salezjan\u00f3w. Potem przysz\u0142y aspirantat w Finale Emilia, nowicjat w Castel de\u2019 Britti, pierwsza profesja zakonna w 1926 roku i studia filozoficzne w Valsalice, niedaleko grobu ksi\u0119dza Bosko. Nast\u0119pnie odby\u0142 praktyk\u0119, z\u0142o\u017cy\u0142 \u015bluby wieczyste w Chiari 8 maja 1931 roku i przyj\u0105\u0142 \u015bwi\u0119cenia kap\u0142a\u0144skie w katedrze w Brescii 16 marca 1935 roku. W 1939 roku uko\u0144czy\u0142 studia humanistyczne na Kr\u00f3lewskim Uniwersytecie w Mediolanie, pisz\u0105c prac\u0119 o Tertulianie zatytu\u0142owan\u0105 <em><i>Zmartwychwstanie cia\u0142a<\/i><\/em>. Uczy\u0142 aspirant\u00f3w w Chiari San Bernardino, a nast\u0119pnie, od 1941 roku, w salezja\u0144skim instytucie w Treviglio. Latem 1944 roku wr\u00f3ci\u0142 do Salvaro, by by\u0107 blisko matki, kt\u00f3ra owdowia\u0142a i musia\u0142a opu\u015bci\u0107 dom. Znalaz\u0142 si\u0119 wi\u0119c \u201ena g\u0142\u0119bokim zapleczu frontu\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Pokora \u2014 walka ca\u0142ego \u017cycia<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Pierwsz\u0105 cnot\u0105, kt\u00f3r\u0105 ods\u0142ania dziennik, jest pokora zdobywana wielkim wysi\u0142kiem, a nie wynikaj\u0105ca z \u0142agodnego usposobienia. Gdy mia\u0142 siedemna\u015bcie lat, spowiednik, ks. Antonio Cojazzi, wskaza\u0142 mu j\u0105 jako postanowienie \u2014 i Elia ju\u017c nigdy od niej nie odst\u0105pi\u0142. Pisze o sobie z rozbrajaj\u0105c\u0105 szczero\u015bci\u0105: \u201eMoja niezmierzona pycha czyni mnie g\u0142uchym, ale ty [ksi\u0119\u017ce Bosko] pukaj mocno, a zobaczysz, \u017ce uda ci si\u0119 przem\u00f3wi\u0107 do rozumu tej upartej g\u0142\u00f3wce\u201d. Patrzy na siebie z ironi\u0105: \u201ePokora leje si\u0119 ze mnie potem ze wszystkich stron!\u201d. W lipcu 1930 roku, po egzaminach maturalnych, modli si\u0119 tak: \u201eJestem egocentrykiem. Panie, pom\u00f3\u017c mi, poka\u017c mi, \u017ce nie mam racji, uczy\u0144 moje serce pokornym jak Twoje: jak wielka b\u0119dzie to \u0142aska! Wi\u0119ksza ni\u017c zdana matura\u201d.<\/p>\n<p>Gdy ko\u0144czy studia, nie che\u0142pi si\u0119 tym. W przeddzie\u0144 obieca\u0142 Bogu \u201epokor\u0119 i \u017cycie w ukryciu oraz uznanie, \u017ce wszystko pochodzi od Niego\u201d. Uczniowie nawet nie wiedzieli, \u017ce studiuje na uniwersytecie \u2014 widzieli tylko owoce jego pracy. W 1943 roku, w sanktuarium w Caravaggio, tak podsumowuje swoj\u0105 drog\u0119: \u201e<em><i>Ama nesciri et pro nihilo reputari<\/i><\/em> [\u2026] Dajcie mi odwag\u0119 i si\u0142\u0119, by bezlito\u015bnie st\u0142umi\u0107 moje \u00abja\u00bb [\u2026] Cierpie\u0107, walczy\u0107, modli\u0107 si\u0119 i milcze\u0107!\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Kap\u0142an ca\u0142kowicie oddany Jezusowi<\/b><\/strong><\/p>\n<p>W przeddzie\u0144 \u015bwi\u0119ce\u0144, w Montodine, spisuje \u201eRegu\u0142\u0119 \u017cycia kap\u0142a\u0144skiego\u201d, kt\u00f3r\u0105 b\u0119dzie nosi\u0142 przy sercu, w kieszeni sutanny, a\u017c do swojej ostatniej Mszy. Msza \u201eb\u0119dzie centrum mojego dnia\u201d. Brewiarz \u201eb\u0119dzie dla mnie najpi\u0119kniejsz\u0105 i najwa\u017cniejsz\u0105 modlitw\u0105\u201d, a on b\u0119dzie stara\u0142 si\u0119 odmawia\u0107 go przed tabernakulum. Dewiz\u0119 przej\u0105\u0142 od dawnego mistrza nowicjatu, ks. Luigiego Terrone: \u201eWszystko i zawsze dla Naj\u015bwi\u0119tszego Serca i w Naj\u015bwi\u0119tszym Sercu\u201d. W dniu \u015bwi\u0119ce\u0144 diakonatu zapisa\u0142: \u201emog\u0119 dotyka\u0107 Jezusa w\u0142asnymi [r\u0119kami]: marzenie z dzieci\u0144stwa\u201d. Z tych stron wy\u0142ania si\u0119 pobo\u017cno\u015b\u0107 pow\u015bci\u0105gliwa, lecz \u017carliwa, powierzona Maryi Wspomo\u017cycielce Wiernych: \u201eTobie przypada zadanie przedstawienia mnie Jezusowi i ofiarowania mnie Mu na zawsze\u201d.<\/p>\n<p>Ci, kt\u00f3rzy widzieli go na modlitwie, nie zapomnieli tego widoku. By\u0142y ucze\u0144 z Treviglio, kt\u00f3ry podczas zabawy ukry\u0142 si\u0119 w kaplicy, zasta\u0142 go \u201ew ostatniej \u0142awce, kl\u0119cz\u0105cego i pogr\u0105\u017conego w g\u0142\u0119bokiej modlitwie\u201d. Pewnemu ministrantowi, kt\u00f3ry towarzyszy\u0142 mu w drodze do chorego, powiedzia\u0142: \u201eWidzisz, jak wielka jest godno\u015b\u0107 kap\u0142ana: mo\u017ce nosi\u0107 Jezusa w sercu i nie\u015b\u0107 Go cierpi\u0105cym jako Bo\u017ce pocieszenie\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Wychowawca o sercu ksi\u0119dza Bosko<\/b><\/strong><\/p>\n<p>\u201eM\u0142odzi, wszyscy m\u0142odzi, b\u0119d\u0105 zajmowa\u0107 szczeg\u00f3lne miejsce w moim sercu\u201d. Postanowienie z 1935 roku staje si\u0119 sposobem \u017cycia. Jeszcze jako kleryk postanowi\u0142 kierowa\u0107 si\u0119 \u201e\u0142agodn\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105, mi\u0142o\u015bci\u0105 w duchu ksi\u0119dza Bosko, mi\u0142o\u015bci\u0105 rodzinn\u0105 [\u2026] szczeg\u00f3lnie w kontaktach z ch\u0142opcami\u201d. Potwierdzaj\u0105 to \u015bwiadkowie. Ks. Luigi Calonghi wspomina pierwsz\u0105 rozmow\u0119: \u201eZaskoczy\u0142o mnie, \u017ce mnie s\u0142ucha\u0142; sk\u0142ania\u0142 mnie do my\u015blenia, traktowa\u0142 mnie powa\u017cnie\u201d. Ks. Pietro Gianola dostrzega w nim \u201esta\u0142\u0105 i pe\u0142n\u0105 przyja\u017a\u0144\u201d \u2014 przyja\u017a\u0144 wychowawcz\u0105. W Treviglio prosi\u0142 uczni\u00f3w, by prowadzili \u201eosobisty, poufny dziennik\u201d. Je\u015bli chcia\u0142 przeczyta\u0107 na lekcji kt\u00f3r\u0105\u015b ze stron, zawsze najpierw pyta\u0142 autora o zgod\u0119.<\/p>\n<p>Nikt nie pami\u0119ta, by si\u0119 z\u0142o\u015bci\u0142 albo podnosi\u0142 g\u0142os. \u201eWidzia\u0142em, \u017ce zawsze si\u0119 u\u015bmiecha\u0142\u201d \u2014 m\u00f3wi by\u0142y ucze\u0144. A gdy skruszeni ch\u0142opcy z Chiari napisali do niego, by go przeprosi\u0107, zanotowa\u0142: \u201eBiedni uczniowie, to ja powinienem ich przeprosi\u0107\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Pos\u0142usze\u0144stwo i wierno\u015b\u0107 obowi\u0105zkom<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Ks. Elia nie ukrywa, \u017ce pos\u0142usze\u0144stwo r\u00f3wnie\u017c przychodzi\u0142o mu z trudem: \u201eW tym roku szemra\u0142em przeciwko prze\u0142o\u017conym jak nigdy dot\u0105d\u201d. Postanawia wi\u0119c okazywa\u0107 \u201euleg\u0142o\u015b\u0107 <em><i>ex corde<\/i><\/em> wobec wszystkich prze\u0142o\u017conych i we wszystkim, nawet w najdrobniejszych sprawach\u201d. W 1942 roku, w Treviglio, mo\u017ce ju\u017c napisa\u0107: \u201ePos\u0142usze\u0144stwo, kt\u00f3re stara\u0142em si\u0119 okazywa\u0107 z wiar\u0105, wyra\u017anie zapewni\u0142o mi b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo Pana\u201d. Wierno\u015b\u0107 codziennym obowi\u0105zkom staje si\u0119 gruntem, na kt\u00f3rym wzrasta \u015bwi\u0119to\u015b\u0107. Cameroni podkre\u015bla, \u017ce postawa ks. Elii nie by\u0142a \u201enag\u0142\u0105 reakcj\u0105 na okrucie\u0144stwa wojny, lecz [\u2026] logicznym zwie\u0144czeniem starannie praktykowanej codziennej ascezy\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Dar z siebie, do kt\u00f3rego przygotowywa\u0142 si\u0119 przez lata<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Najbardziej zaskakuj\u0105cym w\u0105tkiem dziennika jest pragnienie ca\u0142kowitego oddania si\u0119. W 1929 roku, w przeddzie\u0144 odnowienia \u015blub\u00f3w, pisze: \u201ePrzyjmij mnie jako ofiar\u0119 przeb\u0142agaln\u0105, cho\u0107 na to nie zas\u0142uguj\u0119\u201d. W 1931 roku: \u201eSpraw, abym m\u00f3g\u0142 w prawdziwym pokoju z\u0142o\u017cy\u0107 Ci siebie ca\u0142ego w ofierze\u201d. W dniu \u015bwi\u0119ce\u0144 prosi Jezusa o dwie \u0142aski: \u201e\u015bmier\u0107, zanim sprzeniewierz\u0119 si\u0119 mojemu powo\u0142aniu kap\u0142a\u0144skiemu\u201d oraz \u201eheroiczn\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 do dusz\u201d. W 1939 roku dodaje: \u201eJe\u015bli, Jezu, zechcesz ode mnie heroicznego aktu ofiarno\u015bci, z Twoj\u0105 \u0142ask\u0105 jestem got\u00f3w\u201d. W 1941 roku: \u201eChc\u0119 przygotowa\u0107 si\u0119 do z\u0142o\u017cenia ca\u0142ego siebie w ofierze: tylko tak odnios\u0119 prawdziwe zwyci\u0119stwo\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>M\u0119stwo mimo strachu, mi\u0142o\u015b\u0107 a\u017c do ko\u0144ca<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Ostatnia strona dziennika nosi dat\u0119 22 lipca 1944 roku i wzrusza swym ludzkim wymiarem: \u201eZnalaz\u0142em si\u0119 na g\u0142\u0119bokim zapleczu frontu, w\u015br\u00f3d wszelkich zagro\u017ce\u0144 i niebezpiecze\u0144stw. Bardzo t\u0119skni\u0119 za moim kolegium i wsp\u00f3\u0142bra\u0107mi. Gdybym m\u00f3g\u0142, jutro wyjecha\u0142bym do Treviglio\u201d. Ks. Elia nie by\u0142 cz\u0142owiekiem ow\u0142adni\u0119tym pragnieniem m\u0119cze\u0144stwa. Ba\u0142 si\u0119, a mimo to pozosta\u0142.<\/p>\n<p>W ci\u0105gu tych trzech miesi\u0119cy plebania w Salvaro staje si\u0119 \u201ewsp\u00f3lnot\u0105 arki\u201d, jak nazwa\u0142 j\u0105 ks. pra\u0142at Luciano Gherardi. Ks. pra\u0142at Mellini przyjmuje rodziny uchod\u017ac\u00f3w nawet w baptysterium. Ks. Elia spowiada, prowadzi katechez\u0119, grzebie zmar\u0142ych i po\u015bredniczy mi\u0119dzy ludno\u015bci\u0105, partyzantami a nazistami. W noce bombardowa\u0144 nuci i opowiada dzieciom o \u017cyciu ksi\u0119dza Bosko, a strach mija.<\/p>\n<p>29 wrze\u015bnia, w \u015bwi\u0119to \u015bw. Micha\u0142a, odprawia ostatni\u0105 Msz\u0119 i poleca odm\u00f3wi\u0107 akt \u017calu. Potem ukrywa oko\u0142o siedemdziesi\u0119ciu m\u0119\u017cczyzn w du\u017cym pomieszczeniu za zakrysti\u0105, os\u0142oni\u0119tym szaf\u0105 \u2014 wszyscy ocalej\u0105. Gdy dociera wiadomo\u015b\u0107 o masakrze w Creda, razem z o. Martino zabiera stu\u0142\u0119, oleje \u015bwi\u0119te i Eucharysti\u0119. Bardzo blady, odpowiada tym, kt\u00f3rzy pr\u00f3buj\u0105 go zatrzyma\u0107: \u201e<strong><b>Musimy i\u015b\u0107, to nasz obowi\u0105zek!<\/b><\/strong>\u201d, a potem: \u201e<strong><b>Id\u017amy zanie\u015b\u0107 Pana naszym braciom<\/b><\/strong>\u201d. Pojmani ksi\u0119\u017ca zostaj\u0105 pozbawieni oznak kap\u0142a\u0144skich i zmuszeni do noszenia amunicji \u201ejak juczne zwierz\u0119ta\u201d. Nast\u0119pnie zamykaj\u0105 ich wraz z lud\u017ami schwytanymi podczas ob\u0142awy w stajni zak\u0142adu przetw\u00f3rstwa konopi w Pioppe. Tam pocieszaj\u0105 wi\u0119\u017ani\u00f3w i spowiadaj\u0105 si\u0119 nawzajem. Do prze\u0142o\u017conej si\u00f3str ks. Elia m\u00f3wi przez okno: \u201e<strong><b>Za czynienie dobra trzeba zap\u0142aci\u0107<\/b><\/strong>\u201d, i umawia si\u0119 z ni\u0105 na spotkanie w raju. Tak\u017ce podczas pr\u00f3b mediacji jego pragnienie jest jasne: ocalenie wszystkich, bez faworyzowania kogokolwiek.<\/p>\n<p>O zmierzchu 1 pa\u017adziernika obu kap\u0142an\u00f3w prowadz\u0105 wraz z innymi skazanymi do Botte. \u015awiadkowie s\u0142ysz\u0105, jak ks. Elia zaczyna \u015bpiewa\u0107 Litani\u0119 do Matki Bo\u017cej. Potem rozlegaj\u0105 si\u0119 serie strza\u0142\u00f3w i ostatni krzyk: \u201eLito\u015bci!\u201d. \u017bo\u0142nierz trafia go w d\u0142onie, a brewiarz wpada do b\u0142otnistej wody. Jego cia\u0142o os\u0142ania Pio Borgi\u0119, jednego z bardzo nielicznych ocala\u0142ych, kt\u00f3ry b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 o tym opowiedzie\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>S\u0142o\u0144ce na sercu<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Na jednej ze stron z 1928 roku m\u0142ody Elia zanotowa\u0142, \u017ce \u015bw. Tomasza i \u015bw. Franciszka Salezego \u201emalowano ze s\u0142o\u0144cem na sercu\u201d. Ks. Cameroni wybra\u0142 ten obraz, by podsumowa\u0107 jego \u017cycie. To wewn\u0119trzne \u015bwiat\u0142o, kt\u00f3re nie ga\u015bnie w mroku przemocy: wytrwale poszukiwana pokora, wierna modlitwa, serdeczno\u015b\u0107 w wychowaniu, pos\u0142usze\u0144stwo, mi\u0142o\u015b\u0107 a\u017c po kres.<\/p>\n<p>Dzi\u015b ks. Elia Comini jest b\u0142ogos\u0142awionym. Salezjanom przypomina, \u017ce <em><i>Da mihi animas, cetera tolle<\/i><\/em>, dewiza, kt\u00f3r\u0105 w wieku dwudziestu jeden lat postanowi\u0142 uczyni\u0107 swoj\u0105 \u201ena ca\u0142e moje \u017cycie\u201d, mo\u017ce prowadzi\u0107 a\u017c do przelania krwi. Wszystkim przypomina, \u017ce mo\u017cna kocha\u0107 nawet wtedy, gdy bardzo si\u0119 boimy. I \u017ce \u015bwi\u0119to\u015b\u0107 kszta\u0142tuje si\u0119 w codziennych zapiskach ma\u0142ego notesu \u2014 na d\u0142ugo przed godzin\u0105 pr\u00f3by.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczoraj w bazylice \u015bw. Petroniusza w Bolonii salezjanin ks. Elia Comini zosta\u0142 og\u0142oszony b\u0142ogos\u0142awionym wraz&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":55002,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":2,"footnotes":""},"categories":[153],"tags":[2649,1844,2651,1958,2618],"class_list":["post-55014","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-nasi-swieci","tag-dieu","tag-nasi-bohaterowie","tag-saints","tag-salezjanie","tag-swiadkowie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/55014","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=55014"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/55014\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":55015,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/55014\/revisions\/55015"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/55002"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=55014"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=55014"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=55014"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}