{"id":54925,"date":"2026-09-19T07:24:29","date_gmt":"2026-09-19T07:24:29","guid":{"rendered":"https:\/\/www.donbosco.press\/?p=54925"},"modified":"2026-09-19T07:25:04","modified_gmt":"2026-09-19T07:25:04","slug":"poznajemy-ksiedza-bosko-17-giuseppe-buzzetti","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/ksiadz-bosco\/poznajemy-ksiedza-bosko-17-giuseppe-buzzetti\/","title":{"rendered":"Poznajemy Ksi\u0119dza Bosko (17). Giuseppe Buzzetti"},"content":{"rendered":"<p><em><i>Giuseppe Buzzetti, m\u0142ody murarz zafascynowany Ksi\u0119dzem Bosko, by\u0142 jednym z pierwszych i najwierniejszych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w Oratorium. Powa\u017cny wypadek uniemo\u017cliwi\u0142 mu zostanie ksi\u0119dzem, ale ca\u0142e \u017cycie po\u015bwi\u0119ci\u0142 s\u0142u\u017cbie ch\u0142opcom i dzie\u0142u salezja\u0144skiemu, wykonuj\u0105c skromne, lecz kluczowe zadania: administracj\u0119, katechez\u0119, asystencj\u0119, organizacj\u0119 loterii i codzienn\u0105 trosk\u0119 o dom. Czuj\u0105c, \u017ce Oratorium jest jego rodzin\u0105, prze\u017cy\u0142 kryzys, gdy Zgromadzenie zacz\u0119\u0142o si\u0119 formalizowa\u0107, i obawia\u0142 si\u0119, \u017ce zostanie zepchni\u0119ty na margines. Mi\u0142o\u015b\u0107 Ksi\u0119dza Bosko zatrzyma\u0142a go na sta\u0142e. Z tego do\u015bwiadczenia wy\u0142oni\u0142a si\u0119 posta\u0107 salezja\u0144skiego \u201ekoadiutora\u201d. W 1877 roku Buzzetti oficjalnie wst\u0105pi\u0142 do Towarzystwa Salezja\u0144skiego, pozostaj\u0105c a\u017c do \u015bmierci przyk\u0142adem cichego i ca\u0142kowitego oddania.<\/i><\/em><\/p>\n<p><em><i>\u00a0<\/i><\/em><\/p>\n<p><em><i>\u00a0<\/i><\/em><\/p>\n<p><em><i>Nigdy nikogo nie opu\u015bci\u0142.<\/i><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>\u201eCo ty robisz w Oratorium?\u201d<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Urodzony w Caronno Ghiringhello (Mediolan-W\u0142ochy) 7 lutego 1832 r.; profesja w 1877 r.; zmar\u0142 w Lanzo 13 lipca 1892 r.<\/p>\n<p>Giuseppe Buzzetti by\u0142 jednym z wielu ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rzy przybywali do Turynu, by pracowa\u0107 jako pomocnicy murarzy w oczekiwaniu na lepszy los. Mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie wcze\u015bnie spotka\u0107 Ksi\u0119dza Bosko, kt\u00f3rym by\u0142 tak zafascynowany, \u017ce gorliwie uczestniczy\u0142 w jego \u015bwi\u0105tecznych spotkaniach w okresie w\u0119drownego Oratorium. Trwa\u0142o to a\u017c do 1847 roku, kiedy to, zaproszony przez \u015awi\u0119tego, wraz z trzema kolegami rozpocz\u0105\u0142 studia, by zosta\u0107 ksi\u0119dzem; lecz Opatrzno\u015b\u0107 zrz\u0105dzi\u0142a inaczej.<\/p>\n<p>Zgromadzenie narodzi\u0142o si\u0119. Ksi\u0105dz Bosko odczuwa\u0142 z tego powodu wielk\u0105 rado\u015b\u0107. Ale my\u015bl\u0119, \u017ce tego dnia w g\u0142\u0119bi jego duszy pozosta\u0142a nuta melancholii: w\u015br\u00f3d siedemnastu, kt\u00f3rzy si\u0119 zgodzili, nie by\u0142o jego najdro\u017cszego Giuseppe Buzzettiego.<\/p>\n<p>Podczas obs\u0142ugi pistoletu (do obrony przedmiot\u00f3w wystawionych na pierwszej loterii) uleg\u0142 powa\u017cnemu wypadkowi: musiano mu amputowa\u0107 palec wskazuj\u0105cy lewej r\u0119ki. W tamtych czasach uwa\u017cano to za powa\u017cn\u0105 przeszkod\u0119 w zostaniu ksi\u0119dzem. Wypadek ten, \u201ew po\u0142\u0105czeniu z pokor\u0105\u201d, jak zauwa\u017ca ks. Lemoyne, przekona\u0142 Buzzettiego do rezygnacji ze stroju duchownego.<\/p>\n<p>Ale ka\u017cd\u0105 godzin\u0119 swojego dnia po\u015bwi\u0119ca\u0142 \u201eswojemu\u201d Ksi\u0119dzu Bosko i oratorium. Dba\u0142 o utrzymanie domu \u2014 wylicza ks. Lemoyne \u2014, asystowa\u0142 w refektarzu, nakrywa\u0142 do sto\u0142\u00f3w, dba\u0142 o porz\u0105dki, prowadzi\u0142 lekcje katechizmu, zajmowa\u0142 si\u0119 administracj\u0105 i wysy\u0142k\u0105 <em><i>Czytanek Katolickich<\/i><\/em>. Prowadzi\u0142 tak\u017ce szko\u0142\u0119 \u015bpiewu do 1860 roku, kiedy to przekaza\u0142 j\u0105 Giovanniemu Cagliero. \u201eDzi\u0119ki swojemu bystremu umys\u0142owi i \u017cywotno\u015bci by\u0142 dusz\u0105 wszystkich loterii, szuka\u0142 pracy dla robotnik\u00f3w, zamawia\u0142 chleb i zajmowa\u0142 si\u0119 zakupami\u201d.<\/p>\n<p>Czu\u0142, \u017ce oratorium jest cz\u0119\u015bci\u0105 jego samego. Kiedy prawie uko\u0144czony budynek zawali\u0142 si\u0119, skrupulatnie przejrza\u0142 faktury. Znalaz\u0142 zam\u00f3wienia na materia\u0142y niskiej jako\u015bci i ostro skarci\u0142 przedsi\u0119biorc\u0119. Sam Ksi\u0105dz Bosko musia\u0142 go uspokaja\u0107:<\/p>\n<p>\u2014 Musimy by\u0107 cierpliwi. Zobaczysz, \u017ce B\u00f3g nam pomo\u017ce.<\/p>\n<p>\u2014 Tak, tak, pomo\u017ce! Ale w mi\u0119dzyczasie Ksi\u0105dz czuwa, pracuje dzie\u0144 i noc, \u017ceby zdoby\u0107 kilkaset lir\u00f3w, a ci tutaj kradn\u0105 mu tysi\u0105ce w jednej chwili. Trzeba by im da\u0107 zdecydowan\u0105 nauczk\u0119.<\/p>\n<p>\u2014 Dajmy spok\u00f3j. Je\u015bli na to zas\u0142uguj\u0105, B\u00f3g im j\u0105 da.<\/p>\n<p>Buzzetti (kontynuuje Lemoyne, od kt\u00f3rego zaczerpn\u0119li\u015bmy ten dialog) strzeg\u0142 Ksi\u0119dza Bosko, towarzysz\u0105c mu, gdy obawiano si\u0119 jakiego\u015b niebezpiecze\u0144stwa, i wychodzi\u0142 mu naprzeciw wieczorem. Jego krzepka posta\u0107 i g\u0119sta, ruda broda odbiera\u0142y wielu z\u0142oczy\u0144com ch\u0119\u0107 do atakowania Ksi\u0119dza z Valdocco.<\/p>\n<p>Jego bracia murarze (Carlo zosta\u0142 doskona\u0142ym majstrem budowlanym) wielokrotnie mu m\u00f3wili: \u201eJe\u015bli nie chcesz zosta\u0107 ksi\u0119dzem, to co robisz w oratorium? Gdyby Ksi\u0105dz Bosko umar\u0142, jak sobie poradzisz bez \u017cadnego fachu w r\u0119ku?\u201d<\/p>\n<p>A on odpowiada\u0142: \u201eKsi\u0105dz Bosko zapewni\u0142 mnie, \u017ce nawet po jego \u015bmierci zawsze znajdzie si\u0119 dla mnie kawa\u0142ek chleba. Dla mnie to wystarczy\u201d.<\/p>\n<p>A jednak ten m\u0142ody cz\u0142owiek (w 1859 roku mia\u0142 27 lat), kt\u00f3ry odda\u0142by \u017cycie za Ksi\u0119dza Bosko, nie czu\u0142 si\u0119 na si\u0142ach, by z\u0142o\u017cy\u0107 \u015bluby, by zosta\u0107 salezjaninem.<\/p>\n<p>Pierwszym \u201e\u015bwieckim\u201d przyj\u0119tym do Towarzystwa Salezja\u0144skiego by\u0142 Giuseppe Rossi. \u201eKapitu\u0142a Towarzystwa Salezja\u0144skiego\u201d zebra\u0142a si\u0119, aby zdecydowa\u0107 o jego przyj\u0119ciu 2 lutego 1860 roku. Wraz z Rossim w s\u0142owniku Zgromadzenia pojawi\u0142o si\u0119 s\u0142owo \u201ekoadiutor\u201d w znaczeniu \u201e\u015bwiecki salezjanin\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Kryzys Giuseppe Buzzettiego<\/b><\/strong><\/p>\n<p>14 maja 1862 roku wyznaczy\u0142 nowy etap w umacnianiu Towarzystwa Salezja\u0144skiego. Zebrani w pokoiku Ksi\u0119dza Bosko \u201ewsp\u00f3\u0142bracia\u201d, odpowiadaj\u0105c na jego zaproszenie, \u201eprzyrzekli Bogu przestrzega\u0107 Regu\u0142, sk\u0142adaj\u0105c \u015bluby ub\u00f3stwa, czysto\u015bci i pos\u0142usze\u0144stwa na trzy lata\u201d. By\u0142o ich dwudziestu dw\u00f3ch, nie licz\u0105c za\u0142o\u017cyciela.<\/p>\n<p>Ksi\u0105dz Bosko na zako\u0144czenie powiedzia\u0142: \u201ePodczas gdy wy sk\u0142adali\u015bcie mi te \u015bluby, ja r\u00f3wnie\u017c sk\u0142ada\u0142em je temu Krzy\u017cowi na ca\u0142e moje \u017cycie, ofiarowuj\u0105c si\u0119 w ofierze Panu\u201d.<\/p>\n<p>W grupie dwudziestu dw\u00f3ch by\u0142o dw\u00f3ch innych \u015bwieckich, bardzo r\u00f3\u017cni\u0105cych si\u0119 od siebie. Pierwszy, Giuseppe Gaia, przez wiele lat by\u0142 kucharzem w oratorium. Drugi, Federico Oreglia di S. Stefano, nale\u017ca\u0142 do tury\u0144skiej arystokracji. Ksi\u0105dz Bosko pozyska\u0142 go podczas rekolekcji, ko\u0144cz\u0105c tym samym okres jego \u201eawanturniczego i rozwi\u0105z\u0142ego \u017cycia\u201d. Przez dziewi\u0119\u0107 lat odda\u0142 wiele us\u0142ug oratorium, a potem wst\u0105pi\u0142 do Jezuit\u00f3w.<\/p>\n<p>\u0141atw\u0105 pokus\u0105 w nast\u0119pnych latach, gdy do Zgromadzenia przyst\u0119powali kolejni \u015bwieccy, by\u0142o uwa\u017canie os\u00f3b nieb\u0119d\u0105cych ksi\u0119\u017cmi i klerykami za \u201es\u0142ugi\u201d domu, a przynajmniej za \u201ekategori\u0119 drugiej klasy\u201d.<\/p>\n<p>Prawdopodobnie w tym kontek\u015bcie narodzi\u0142 si\u0119 \u201ekryzys\u201d Giuseppe Buzzettiego. Opowiada o nim pi\u0105ty tom <em><i>Pami\u0119tnik\u00f3w Biograficznych<\/i><\/em>, z kt\u00f3rego przytaczamy streszczenie.<\/p>\n<p>Przeczuwa\u0142, \u017ce dawne, patriarchalne \u017cycie rodzinne zostanie zmienione przez regulaminy; widzia\u0142, jak stopniowo kierownictwo domu i obowi\u0105zki, kt\u00f3re wcze\u015bniej by\u0142y mu powierzone, przechodz\u0105 w r\u0119ce kleryk\u00f3w. Melancholia i zniech\u0119cenie sk\u0142oni\u0142y go do odej\u015bcia. Znalaz\u0142 sobie prac\u0119 w Turynie i poszed\u0142 po\u017cegna\u0107 si\u0119 z Ksi\u0119dzem Bosko. Z typow\u0105 dla siebie szczero\u015bci\u0105 powiedzia\u0142 mu, \u017ce staje si\u0119 pi\u0105tym ko\u0142em u wozu, \u017ce musi by\u0107 pos\u0142uszny tym, kt\u00f3rych widzia\u0142 jako dzieci i kt\u00f3rych uczy\u0142 wydmuchiwa\u0107 nos. Wyrazi\u0142 sw\u00f3j wielki smutek z powodu konieczno\u015bci opuszczenia domu, kt\u00f3ry widzia\u0142, jak powstawa\u0142 od czas\u00f3w szopy.<\/p>\n<p>Ksi\u0105dz Bosko nie powiedzia\u0142 mu: \u201eZostawiasz mnie samego. Co ja bez ciebie zrobi\u0119?\u201d. Nie u\u017cala\u0142 si\u0119 nad sob\u0105. Pomy\u015bla\u0142 o nim, o swoim najdro\u017cszym przyjacielu: \u201eZnalaz\u0142e\u015b ju\u017c prac\u0119? Dadz\u0105 ci dobr\u0105 pensj\u0119? Nie masz pieni\u0119dzy, a na pewno b\u0119dziesz ich potrzebowa\u0142 na pierwsze wydatki\u201d. Otworzy\u0142 szuflady biurka: \u201eZnasz te szuflady lepiej ode mnie. We\u017a wszystko, czego potrzebujesz, a je\u015bli to nie wystarczy, powiedz mi, czego ci trzeba, a ja ci to za\u0142atwi\u0119. Nie chc\u0119, Giuseppe, \u017ceby\u015b musia\u0142 przeze mnie cierpie\u0107 niedostatek\u201d. Potem spojrza\u0142 na niego z t\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105, jak\u0105 tylko on mia\u0142 dla swoich ch\u0142opc\u00f3w: \u201eZawsze si\u0119 kochali\u015bmy. I mam nadziej\u0119, \u017ce nigdy o mnie nie zapomnisz\u201d.<\/p>\n<p>Wtedy Buzzetti wybuchn\u0105\u0142 p\u0142aczem. P\u0142aka\u0142 d\u0142ugo i powiedzia\u0142: \u201eNie, nie chc\u0119 opuszcza\u0107 Ksi\u0119dza Bosko. Zostan\u0119 z Ksi\u0119dzem na zawsze\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>\u201eKoadiutor\u201d, kt\u00f3rego Ksi\u0105dz Bosko nosi\u0142 w sercu<\/b><\/strong><\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce to wydarzenie sk\u0142oni\u0142o Ksi\u0119dza Bosko do lepszego zdefiniowania postaci \u015bwieckiego salezjanina, \u201ekoadiutora\u201d w Zgromadzeniu Salezja\u0144skim.<\/p>\n<p>Jest 31 marca 1876 roku. Podczas \u201es\u0142\u00f3wka na dobranoc\u201d skierowanym do rzemie\u015blnik\u00f3w wskaza\u0142, na czym polega powo\u0142anie \u015bwieckiego salezjanina: \u201eZauwa\u017ccie, \u017ce w\u015br\u00f3d cz\u0142onk\u00f3w Zgromadzenia nie ma \u017cadnej r\u00f3\u017cnicy; wszyscy s\u0105 traktowani tak samo, rzemie\u015blnicy, klerycy i ksi\u0119\u017ca; wszyscy uwa\u017camy si\u0119 za braci\u201d.<\/p>\n<p>W 1877 roku Giuseppe Buzzetti zdecydowa\u0142 si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107 pro\u015bb\u0119 o przyj\u0119cie do Towarzystwa Salezja\u0144skiego. Jego pro\u015bb\u0119 chcia\u0142 przedstawi\u0107 sam Ksi\u0105dz Bosko \u201eKapitule Wy\u017cszej\u201d, sk\u0142adaj\u0105cej si\u0119 niemal w ca\u0142o\u015bci z tych ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rych Giuseppe \u201euczy\u0142 wydmuchiwa\u0107 nos\u201d. Zosta\u0142 przyj\u0119ty jednog\u0142o\u015bnie i my\u015bl\u0119, \u017ce by\u0142 to jeden z najpi\u0119kniejszych dni w sercu Ksi\u0119dza Bosko.<\/p>\n<p>Wielu innych \u201ekoadiutor\u00f3w\u201d nale\u017ca\u0142o ju\u017c do Towarzystwa Salezja\u0144skiego, pe\u0142ni\u0105c najr\u00f3\u017cniejsze funkcje: Pelazza i Gambino byli kierownikami warsztat\u00f3w; Marcello Rossi by\u0142 portierem; Nasi piel\u0119gniarzem; Giuseppe Rossi administratorem; Enria cz\u0142owiekiem od wszystkiego; Falco i Ruffato kucharzami. Ale wszyscy \u201ewsp\u00f3\u0142pracowali z kap\u0142anem\u201d z apostolsk\u0105 odpowiedzialno\u015bci\u0105: uczyli katechizmu, byli asystentami i wychowawcami.<\/p>\n<p>\u201ePokusa\u201d, o kt\u00f3rej m\u00f3wili\u015bmy wy\u017cej, powr\u00f3ci\u0142a w ostatnich latach \u017cycia Ksi\u0119dza Bosko. Na trzeciej \u201eKapitule Generalnej\u201d Zgromadzenia, kt\u00f3ra odby\u0142a si\u0119 w 1883 roku, kto\u015b powiedzia\u0142: \u201eTrzeba trzyma\u0107 koadiutor\u00f3w nisko, stworzy\u0107 dla nich odr\u0119bn\u0105 kategori\u0119\u201d. Ksi\u0105dz Bosko zareagowa\u0142 \u017cywio\u0142owo: \u201eNie, nie, nie. Wsp\u00f3\u0142bracia koadiutorzy s\u0105 tacy sami jak wszyscy inni\u201d. A m\u00f3wi\u0105c w tym samym roku do \u015bwieckich salezjan\u00f3w, stanowczo stwierdzi\u0142: \u201eWy nie macie by\u0107 tymi, kt\u00f3rzy bezpo\u015brednio pracuj\u0105 lub si\u0119 trudz\u0105, ale tymi, kt\u00f3rzy kieruj\u0105. Macie by\u0107 jak panowie nad innymi robotnikami, a nie jak s\u0142udzy&#8230; Taka jest idea salezja\u0144skiego koadiutora. Tak bardzo potrzebuj\u0119 wielu, kt\u00f3rzy przyjd\u0105 mi w ten spos\u00f3b pomaga\u0107! Dlatego ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce macie odpowiednie i czyste ubrania; \u017ce macie wygodne \u0142\u00f3\u017cka i cele, poniewa\u017c nie macie by\u0107 s\u0142ugami, ale panami, nie poddanymi, ale prze\u0142o\u017conymi\u201d.<\/p>\n<p>Pietro Braido, badacz tego problemu, stwierdza: \u201ePosta\u0107 koadiutora (w umy\u015ble Ksi\u0119dza Bosko) nie powsta\u0142a nagle jako zupe\u0142nie nowe i oryginalne dzie\u0142o, ale wy\u0142ania\u0142a si\u0119 stopniowo, w\u015br\u00f3d waha\u0144 i niepewno\u015bci\u201d.<\/p>\n<p>My o\u015bmielamy si\u0119 twierdzi\u0107, \u017ce by\u0107 mo\u017ce \u201eidealn\u0105 postaci\u0105\u201d koadiutora, kt\u00f3r\u0105 Ksi\u0105dz Bosko nosi\u0142 w sercu przez tyle lat, by\u0142a posta\u0107 Giuseppe Buzzettiego: niezawodnego, pokornego, zawsze obecnego w trudnych i delikatnych chwilach, kt\u00f3ry odczuwa\u0142 oratorium jako swoj\u0105 rodzin\u0119, \u017cyw\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 swojego \u017cycia, kt\u00f3ry czu\u0142 si\u0119 spe\u0142niony, poniewa\u017c jego \u201erodzina\u201d si\u0119 realizowa\u0142a, kt\u00f3ry niewiele rozumia\u0142 ze spraw prawnych, ale za wszelk\u0105 cen\u0119 \u201echcia\u0142 by\u0107 z Ksi\u0119dzem Bosko\u201d.<\/p>\n<p>A jednak ten cz\u0142owiek, kt\u00f3ry odda\u0142by \u017cycie za Ksi\u0119dza Bosko i kt\u00f3ry gor\u0105co kocha\u0142 jego dzie\u0142o, nie uwa\u017ca\u0142 si\u0119 za godnego bycia salezjaninem.<\/p>\n<p>Wreszcie w 1877 roku zdecydowa\u0142 si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107 pro\u015bb\u0119 o przyj\u0119cie do Towarzystwa, do kt\u00f3rego nale\u017ca\u0142 ju\u017c duchem, je\u015bli nie z nazwy. Sam Ksi\u0105dz Bosko chcia\u0142 przedstawi\u0107 jego pro\u015bb\u0119 Radzie Wy\u017cszej, kt\u00f3ra jednog\u0142o\u015bnie przyj\u0119\u0142a najstarszego z \u017cyj\u0105cych bywalc\u00f3w oratorium.<\/p>\n<p>W rzeczywisto\u015bci nic nie musia\u0142 zmienia\u0107 w swoim sposobie \u017cycia. Od prawie czterdziestu lat Oratorium by\u0142o ca\u0142ym jego \u015bwiatem, \u017cycie oratorium ca\u0142ym jego \u017cyciem, a Zgromadzenie Salezja\u0144skie jego ziemskim idea\u0142em. Po \u015bmierci Ksi\u0119dza Bosko \u017cy\u0142 jeszcze trzy i p\u00f3\u0142 roku; ale mo\u017cna by rzec, \u017ce jego misja na tej ziemi dobieg\u0142a ko\u0144ca. Gdy jego problemy zdrowotne znacznie si\u0119 pogorszy\u0142y, z rado\u015bci\u0105 zgodzi\u0142 si\u0119 pojecha\u0107 do Lanzo. Sp\u0119dza\u0142 tam dni na modlitwie.<\/p>\n<p>W jego duchu panowa\u0142 doskona\u0142y spok\u00f3j, niezmienna pogoda ducha towarzyszy\u0142a mu na \u0142o\u017cu bole\u015bci a\u017c do ostatniego dnia.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Giuseppe Buzzetti, m\u0142ody murarz zafascynowany Ksi\u0119dzem Bosko, by\u0142 jednym z pierwszych i najwierniejszych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w Oratorium&#8230;.<\/p>\n","protected":false},"author":5,"featured_media":54914,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":1,"footnotes":""},"categories":[159],"tags":[1718,1706,2576,1820,1958,2618,1970],"class_list":["post-54925","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-ksiadz-bosco","tag-charyzmat-salezjanski","tag-dobroczyncy","tag-ksiadz-bosko","tag-laska","tag-salezjanie","tag-swiadkowie","tag-swieci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54925","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/5"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=54925"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54925\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":54926,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54925\/revisions\/54926"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/54914"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=54925"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=54925"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=54925"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}