{"id":54641,"date":"2026-09-04T06:33:22","date_gmt":"2026-09-04T06:33:22","guid":{"rendered":"https:\/\/www.donbosco.press\/?p=54641"},"modified":"2026-09-04T06:33:53","modified_gmt":"2026-09-04T06:33:53","slug":"poznajemy-ksiedza-bosko-16-giovanni-cagliero","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/ksiadz-bosco\/poznajemy-ksiedza-bosko-16-giovanni-cagliero\/","title":{"rendered":"Poznajemy Ksi\u0119dza Bosko (16). Giovanni Cagliero"},"content":{"rendered":"<p><em><i>Historia Giovanniego Cagliero rozpoczyna si\u0119 w 1851 roku, kiedy jako ch\u0142opiec prosi Ksi\u0119dza Bosko, by m\u00f3g\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 za nim do Turynu. Przyj\u0119ty do Oratorium, dorasta w ubogim, ale rodzinnym \u015brodowisku i wkr\u00f3tce staje si\u0119 jednym z pierwszych i najbardziej zaufanych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w \u015awi\u0119tego, uczestnicz\u0105c w narodzinach Towarzystwa Salezja\u0144skiego. \u017bywio\u0142owy temperament, wielkie zdolno\u015bci komunikacyjne i wybitny talent muzyczny czyni\u0105 go charyzmatyczn\u0105 postaci\u0105 w\u015br\u00f3d m\u0142odzie\u017cy. Podczas epidemii cholery do\u015bwiadcza niespodziewanego uzdrowienia, kt\u00f3re g\u0142\u0119boko naznacza jego drog\u0119. W 1875 roku Ksi\u0105dz Bosko wybiera go na przyw\u00f3dc\u0119 pierwszej wyprawy misyjnej do Ameryki. Zaanga\u017cowanie w Ameryce Po\u0142udniowej prowadzi go do sakry biskupiej, a nast\u0119pnie do godno\u015bci kardynalskiej. Umiera w 1926 roku jako ostatni naoczny \u015bwiadek pierwszych salezja\u0144skich przedsi\u0119wzi\u0119\u0107 misyjnych.<\/i><\/em><\/p>\n<p><em><i>\u00a0<\/i><\/em><\/p>\n<p><em><i>\u00a0<\/i><\/em><\/p>\n<p><em><i>By\u0142 szcz\u0119\u015bliwy szcz\u0119\u015bciem innych.<\/i><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>1 listopada 1851 roku. Ksi\u0105dz Bosko przyby\u0142 do swojej rodzinnej miejscowo\u015bci, Castelnuovo d\u2019Asti, aby wyg\u0142osi\u0107 uroczyste kazanie.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d ministrant\u00f3w by\u0142 ch\u0142opiec, kt\u00f3ry przez ca\u0142y czas trwania kazania wpatrywa\u0142 si\u0119 w niego jak urzeczony. Po powrocie do zakrystii Ksi\u0105dz Bosko zauwa\u017cy\u0142, \u017ce ministrant nadal patrzy na niego w milczeniu. Zawo\u0142a\u0142 go: \u201eChcesz mi co\u015b powiedzie\u0107?\u201d<\/p>\n<p>\u201eTak, prosz\u0119 ksi\u0119dza. Chc\u0119 pojecha\u0107 z ksi\u0119dzem do Turynu, \u017ceby si\u0119 uczy\u0107 i zosta\u0107 ksi\u0119dzem\u201d. \u201eDobrze. W takim razie powiedz mamie, \u017ceby przysz\u0142a po kolacji do domu proboszcza\u201d. Ch\u0142opiec nazywa\u0142 si\u0119 Giovanni Cagliero i by\u0142 sierot\u0105 po ojcu. Matka przysz\u0142a z Giovannim po kolacji: \u201eA wi\u0119c \u2013 za\u017cartowa\u0142 Ksi\u0105dz Bosko \u2013 to prawda, Tereso, \u017ce chcecie mi sprzeda\u0107 swojego syna?\u201d<\/p>\n<p>\u201eOch, nie!\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a \u015bmiej\u0105c si\u0119 kobieta. \u201eU nas sprzedaje si\u0119 cielaczki. Ch\u0142opc\u00f3w si\u0119 oddaje w prezencie\u201d.<\/p>\n<p>\u201eJeszcze lepiej. Przygotujcie mu troch\u0119 ubra\u0144, a jutro zabior\u0119 go ze sob\u0105\u201d.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia o \u015bwicie Giovanni Cagliero s\u0142u\u017cy\u0142 do Mszy Ksi\u0119dzu Bosko, zjad\u0142 z nim \u015bniadanie, uca\u0142owa\u0142 mam\u0119 i z tobo\u0142kiem pod pach\u0105 powiedzia\u0142 niecierpliwie: \u201eNo to co, Ksi\u0119\u017ce Bosko, idziemy?\u201d<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>\u201eMo\u017ce spa\u0107 w koszu na pieczywo\u201d<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Odbyli d\u0142ug\u0105 drog\u0119 pieszo. Giovanni przeszed\u0142 j\u0105 praktycznie dwa razy, poniewa\u017c rozmawiaj\u0105c z Ksi\u0119dzem Bosko, wybiega\u0142 naprz\u00f3d, goni\u0142 wr\u00f3ble na \u0142\u0105kach, przeskakiwa\u0142 rowy. Wspomina\u0142: \u201ePodczas tej podr\u00f3\u017cy Ksi\u0105dz Bosko zada\u0142 mi tysi\u0105c pyta\u0144, a ja udzieli\u0142em mu tysi\u0105ca odpowiedzi. Od tamtej chwili nie mia\u0142em ju\u017c przed nim \u017cadnych tajemnic. S\u0142ysz\u0105c o moich psotach, \u017cartobliwie m\u00f3wi\u0142, \u017ce teraz b\u0119d\u0119 musia\u0142 sta\u0107 si\u0119 grzeczniejszy. W ko\u0144cu dotarli\u015bmy do Turynu.<\/p>\n<p>By\u0142 wiecz\u00f3r 2 listopada i byli\u015bmy zm\u0119czeni. Ksi\u0105dz Bosko przedstawi\u0142 mnie mamie Ma\u0142gorzacie, m\u00f3wi\u0105c: \u00abMamo, przyprowadzi\u0142em ci ch\u0142opca z Castelnuovo\u00bb. Ma\u0142gorzata odpowiedzia\u0142a: \u00abO tak, ty nic innego nie robisz, tylko szukasz ch\u0142opc\u00f3w, a ja ju\u017c nie wiem, gdzie ich umieszcza\u0107\u00bb.<\/p>\n<p>\u00abTen tutaj jest tak ma\u0142y, \u017ce po\u0142o\u017cymy go spa\u0107 w koszu na pieczywo. Na sznurku wci\u0105gniemy go pod belk\u0119, jak klatk\u0119 z kanarkami\u00bb.<\/p>\n<p>Mama Ma\u0142gorzata roze\u015bmia\u0142a si\u0119 i poszuka\u0142a mi miejsca. Naprawd\u0119 nie by\u0142o wolnego k\u0105ta i tej nocy musia\u0142em spa\u0107 w nogach \u0142\u00f3\u017cka jednego z koleg\u00f3w. Nast\u0119pnego dnia zobaczy\u0142em, jak wielka bieda panowa\u0142a w tym domu. Nasze sypialnie na parterze by\u0142y ciasne, a pod\u0142og\u0119 stanowi\u0142 bruk z ulicznych kamieni. W kuchni by\u0142o kilka cynowych misek z \u0142y\u017ckami. Widelce, no\u017ce i serwetki zobaczyli\u015bmy wiele lat p\u00f3\u017aniej. Jadalni\u0105 by\u0142a wiata. Ksi\u0105dz Bosko us\u0142ugiwa\u0142 nam przy obiedzie, pomaga\u0142 utrzyma\u0107 porz\u0105dek w sypialni, czy\u015bci\u0142 i cerowa\u0142 nasze ubrania i wykonywa\u0142 wszystkie najprostsze pos\u0142ugi.<\/p>\n<p>We wszystkim prowadzili\u015bmy \u017cycie wsp\u00f3lne. Czuli\u015bmy si\u0119 bardziej jak w rodzinie ni\u017c w internacie, pod opiek\u0105 ojca, kt\u00f3ry nas kocha\u0142 i troszczy\u0142 si\u0119 jedynie o nasze dobro duchowe i materialne\u201d.<\/p>\n<p>Giovanni Cagliero od pierwszych dni wykazywa\u0142 si\u0119 bystrym umys\u0142em i weso\u0142ym usposobieniem. Mia\u0142 przeogromn\u0105 ochot\u0119 do zabawy. Micha\u0142 Rua nadal mieszka\u0142 ze swoj\u0105 mam\u0105, ale rano stawa\u0142 na czele ma\u0142ej grupy uczni\u00f3w i razem szli do szko\u0142y. Z polecenia Ksi\u0119dza Bosko Rua mia\u0142 pe\u0142ni\u0107 funkcj\u0119 \u201easystenta\u201d, pilnuj\u0105c, by nikt nie wagarowa\u0142. Micha\u0142owi rzadko udawa\u0142o si\u0119 \u201eokie\u0142zna\u0107\u201d Cagliero. Ledwo wyszed\u0142szy z oratorium, Giovanni zmienia\u0142 drog\u0119, biegiem dociera\u0142 do Porta Palazzo i zatrzymywa\u0142 si\u0119 jak urzeczony przed szarlatanami i budami jarmarcznymi. Potem dalej, wci\u0105\u017c biegiem, do szko\u0142y. Kiedy inni docierali, on ju\u017c sta\u0142 pod drzwiami, spocony, ale szcz\u0119\u015bliwy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>\u201eB\u0119dziemy nazywa\u0107 si\u0119 salezjanami\u201d<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Jest 26 stycznia 1854 roku. Ksi\u0105dz Bosko wyg\u0142osi\u0142 dziwn\u0105 mow\u0119 do czterech ze swoich m\u0142odzie\u0144c\u00f3w: \u201eWidzicie, \u017ce Ksi\u0105dz Bosko robi, co mo\u017ce, ale jest sam. Je\u015bli jednak mi pomo\u017cecie, razem dokonamy cud\u00f3w dobra. Czekaj\u0105 na nas tysi\u0105ce biednych ch\u0142opc\u00f3w. Obiecuj\u0119 wam, \u017ce Matka Bo\u017ca ze\u015ble nam rozleg\u0142e i przestronne oratoria, ko\u015bcio\u0142y, domy, szko\u0142y, warsztaty i wielu ksi\u0119\u017cy gotowych nam pom\u00f3c. I to we W\u0142oszech, w Europie, a nawet w Ameryce. Ju\u017c widz\u0119 w\u015br\u00f3d was mitr\u0119 biskupi\u0105&#8230;\u201d.<\/p>\n<p>Czterej m\u0142odzie\u0144cy spojrzeli po sobie zdumieni. A jednak Ksi\u0105dz Bosko nie \u017cartowa\u0142, by\u0142 powa\u017cny i zdawa\u0142 si\u0119 czyta\u0107 w przysz\u0142o\u015bci: \u201eMatka Bo\u017ca chce, aby\u015bmy za\u0142o\u017cyli stowarzyszenie. D\u0142ugo my\u015bla\u0142em, jak\u0105 nada\u0107 mu nazw\u0119. Zdecydowa\u0142em, \u017ce b\u0119dziemy nazywa\u0107 si\u0119 Salezjanami\u201d.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d tych czterech m\u0142odzie\u0144c\u00f3w znajdowa\u0142y si\u0119 kamienie w\u0119gielne Zgromadzenia Salezja\u0144skiego.<\/p>\n<p>W lipcu epidemia cholery zacz\u0119\u0142a zbiera\u0107 \u017cniwo w Turynie. Ksi\u0105dz Bosko pospieszy\u0142 z pomoc\u0105 zara\u017conym i zabra\u0142 ze sob\u0105 starszych ch\u0142opc\u00f3w. Giovanni Cagliero by\u0142 jednym z nich.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Olbrzymy miedzianego koloru <\/b><\/strong><\/p>\n<p>Giovanni Cagliero, maj\u0105c 16 lat, pewnego wieczoru pod koniec sierpnia, wracaj\u0105c do domu z lazaretu, poczu\u0142 si\u0119 \u017ale. Dw\u00f3ch lekarzy, wezwanych na konsultacj\u0119, orzek\u0142o, \u017ce przypadek jest beznadziejny. By\u0142 to ogromny cios dla Ksi\u0119dza Bosko. Ale kiedy przyby\u0142, by udzieli\u0107 mu ostatniej Komunii, Ksi\u0105dz Bosko zatrzyma\u0142 si\u0119, jakby widzia\u0142 co\u015b, czego inni nie mogli zobaczy\u0107. Potem podszed\u0142 do \u0142\u00f3\u017cka chorego, ale by\u0142 weso\u0142y i u\u015bmiechni\u0119ty. Giovanni wyszepta\u0142: \u201eCzy to moja ostatnia spowied\u017a? Czy naprawd\u0119 musz\u0119 umrze\u0107?\u201d Ksi\u0105dz Bosko odpowiedzia\u0142 pewnym g\u0142osem: \u201eAle\u017c sk\u0105d. Tam na g\u00f3rze jeszcze ci\u0119 nie chc\u0105. Musisz zrobi\u0107 wiele innych rzeczy: wyzdrowiejesz, zostaniesz kap\u0142anem&#8230; a potem&#8230; a potem z brewiarzem pod pach\u0105 pojedziesz daleko, daleko\u201d.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia Cagliero by\u0142 zdrowy.<\/p>\n<p>Wszyscy chcieli wiedzie\u0107, co \u201ezobaczy\u0142\u201d Ksi\u0105dz Bosko, wchodz\u0105c do pokoju. Odpowiedzi udzieli\u0142 sam Ksi\u0105dz Bosko, p\u00f3\u017aniej: \u201eWydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce \u015bciany pokoju otworzy\u0142y si\u0119 i rozszerzy\u0142y na dalekie i tajemnicze horyzonty. Wok\u00f3\u0142 \u0142\u00f3\u017cka pojawi\u0142 si\u0119 t\u0142um dzikich ludzi o gigantycznym wzro\u015bcie. Dw\u00f3ch z tych olbrzym\u00f3w o dumnych i smutnych twarzach pochyli\u0142o si\u0119 nad chorym i z dr\u017ceniem zacz\u0119\u0142o szepta\u0107: \u00abJe\u015bli on umrze, kto przyjdzie nam z pomoc\u0105?\u00bb\u201d<\/p>\n<p>Decyduj\u0105cy moment nadszed\u0142 wieczorem 9 grudnia. Ksi\u0105dz Bosko zebra\u0142 swoich bardzo m\u0142odych \u201esalezjan\u00f3w\u201d i zapyta\u0142 ich, czy chc\u0105 utworzy\u0107 prawdziwe zgromadzenie zakonne, ze \u015blubami ub\u00f3stwa, czysto\u015bci i pos\u0142usze\u0144stwa. Przeszed\u0142 szmer: Ksi\u0105dz Bosko chce z nas zrobi\u0107 zakonnik\u00f3w! Cagliero wielkimi krokami przemierza\u0142 podw\u00f3rze, targany sprzecznymi uczuciami. Potem uderzy\u0142 pi\u0119\u015bci\u0105 w mur, m\u00f3wi\u0105c: \u201eZakonnik czy nie zakonnik, ja zostaj\u0119 z Ksi\u0119dzem Bosko\u201d.<\/p>\n<p>Ksi\u0105dz Cagliero z\u0142o\u017cy\u0142 \u015bluby czasowe 14 maja 1862 roku, a wieczyste, ju\u017c jako kap\u0142an, 15 listopada 1865 roku.<\/p>\n<p>By\u0142 idolem m\u0142odzie\u017cy. \u017bywio\u0142owy temperament, pe\u0142en impuls\u00f3w, czu\u0142 i przekazywa\u0142 innym rado\u015b\u0107 \u017cycia z Ksi\u0119dzem Bosko: pracy, biegania, oddawania si\u0119 innym. Cz\u0119sto po s\u0142\u00f3wku na dobranoc od Ksi\u0119dza Bosko ch\u0142opcy podchodzili do ksi\u0119dza Cagliero i pozdrawiali go ze spontanicznym uczuciem.<\/p>\n<p>Tymczasem Giovanni Cagliero doskonali\u0142 swoje talenty muzyczne. Uroczysto\u015bci ko\u015bcielne, akademie, orkiestra d\u0119ta uczyni\u0142y go wcze\u015bnie dojrza\u0142ym i genialnym kompozytorem. Dwa jego dzie\u0142a, \u201eSyn wygna\u0144ca\u201d i \u201eKominiarczyk\u201d, zosta\u0142y pochwalone przez Giuseppe Verdiego za pi\u0119kn\u0105 i wzruszaj\u0105c\u0105 muzyk\u0119. Dotar\u0142y nawet na dw\u00f3r kr\u00f3lewski i by\u0142y \u015bpiewane przez przysz\u0142\u0105 kr\u00f3low\u0105 Ma\u0142gorzat\u0119. \u201eMsza \u017ca\u0142obna na trzy g\u0142osy\u201d zosta\u0142a uznana za \u201eklejnot wiary i harmonii\u201d. Jego nauczyciel, Cerutti, zleci\u0142 jej wykonanie w Domu Kr\u00f3lewskim na pogrzebie Karola Alberta.<\/p>\n<p>By\u0142 wulkanem energii r\u00f3wnie\u017c w tej dziedzinie: 9 czerwca 1868 roku Msz\u0119 na konsekracj\u0119 ko\u015bcio\u0142a Maryi Wspomo\u017cycielki \u015bpiewa\u0142y trzy ch\u00f3ry: jeden dwug\u0142osowy ch\u00f3r ch\u0142opi\u0119cy rozmieszczony na gzymsie kopu\u0142y, dwa trzyg\u0142osowe ch\u00f3ry m\u0119skie pod kopu\u0142\u0105 i na ch\u00f3rze.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Na czele pierwszej wyprawy misyjnej<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Imi\u0119 Ksi\u0119dza Bosko przekroczy\u0142o ocean i zacz\u0119\u0142o by\u0107 do\u015b\u0107 znane w Argentynie, gdzie mieszka\u0142o wielu w\u0142oskich emigrant\u00f3w.<\/p>\n<p>W marcu 1875 roku Ksi\u0105dz Bosko, pewnego dnia, po chwili zamy\u015blenia i milczenia, powiedzia\u0142 do stoj\u0105cego obok niego Giovanniego Cagliero: \u201eChcia\u0142bym wys\u0142a\u0107 kogo\u015b z naszych pierwszych ksi\u0119\u017cy, aby towarzyszy\u0142 misjonarzom w Ameryce i zosta\u0142 z nimi przez jakie\u015b trzy miesi\u0105ce, dop\u00f3ki si\u0119 dobrze nie zaaklimatyzuj\u0105. Zostawi\u0107 ich od razu samych, bez wsparcia, bez doradcy, do kt\u00f3rego mieliby zaufanie, wydaje mi si\u0119 rzecz\u0105 nieco trudn\u0105. Serce mi p\u0119ka na sam\u0105 my\u015bl\u201d.<\/p>\n<p>Giovanni Cagliero zna\u0142 go zbyt dobrze, by nie zrozumie\u0107 ukrytego znaczenia tych s\u0142\u00f3w, i powiedzia\u0142: \u201eGdyby Ksi\u0105dz Bosko nie znalaz\u0142 nikogo innego i uzna\u0142 mnie za zdolnego do tego, jestem got\u00f3w\u201d.<\/p>\n<p>\u201eDobrze\u201d \u2013 zako\u0144czy\u0142 \u015awi\u0119ty.<\/p>\n<p>Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej, nagle, z ojcowskim i dyplomatycznym akcentem, Ksi\u0105dz Bosko zapyta\u0142 ksi\u0119dza Cagliero: \u201eA co do wyjazdu do Ameryki, czy nadal jeste\u015b tego samego zdania? Mo\u017ce powiedzia\u0142e\u015b to dla \u017cartu, \u017ce pojedziesz?\u201d<\/p>\n<p>\u201eKsi\u0105dz dobrze wie, \u017ce z Ksi\u0119dzem Bosko nigdy nie \u017cartuj\u0119\u201d. \u201eDobrze. Przygotuj si\u0119. Ju\u017c czas\u201d. Jedenastego listopada Ksi\u0105dz Bosko odprowadzi\u0142 misjonarzy a\u017c do Genui. By\u0142 g\u0142\u0119boko wzruszony.<\/p>\n<p>Radosny i dynamiczny, przyw\u00f3dca przysz\u0142ej wyprawy 10 salezjan\u00f3w do Argentyny, ksi\u0105dz Cagliero swoj\u0105 aktywno\u015bci\u0105, weso\u0142o\u015bci\u0105 i dobroduszno\u015bci\u0105 nie ograniczy\u0142 si\u0119 do \u201etowarzyszenia\u201d wyje\u017cd\u017caj\u0105cym. Inteligentny, autorytatywny i pe\u0142en owocnych inicjatyw, szybko zyska\u0142 szacunek i \u017cyczliwo\u015b\u0107 wszystkich.<\/p>\n<p>Natychmiast rozszerzy\u0142 plan dzia\u0142ania, otwieraj\u0105c w stolicy szko\u0142\u0119 zawodow\u0105 i dzie\u0142o w ciesz\u0105cej si\u0119 z\u0142\u0105 s\u0142aw\u0105 dzielnicy \u201eLa Boca\u201d oraz planuj\u0105c szko\u0142\u0119 w Montevideo. Jego zadaniem mia\u0142o by\u0107 zorganizowanie \u017cycia wsp\u00f3\u0142braci i pozostanie w Buenos Aires przez trzy miesi\u0105ce lub nieco d\u0142u\u017cej, ale by\u0142 zmuszony od\u0142o\u017cy\u0107 wyjazd o dwa lata.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong><b>Hymny chwa\u0142y nad Oratorium ksi\u0119dza Bosko w Turynie<\/b><\/strong><\/p>\n<p>Jest 7 grudnia 1884 roku. Pi\u0119kna \u015bwi\u0105tynia Maryi Wspomo\u017cycielki rozbrzmiewa \u015bpiewem liturgicznym. Uroczystym i \u015bwi\u0119tym obrz\u0119dem kardyna\u0142 arcybiskup Gaetano Alimonda konsekruje na biskupa tytularnego Magydy ksi\u0119dza Giovanniego Cagliero.<\/p>\n<p>Dwa szczeg\u00f3\u0142y. Na zako\u0144czenie imponuj\u0105cej uroczysto\u015bci m\u0142ody biskup od\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 od procesji i skierowa\u0142 w stron\u0119 swojej matki. Staruszka (80 lat) wysz\u0142a mu na spotkanie, podtrzymywana przez syna i wnuka. Biskup Cagliero przycisn\u0105\u0142 do piersi jej siw\u0105 g\u0142ow\u0119 i w\u015br\u00f3d wzruszenia obecnych delikatnie odprowadzi\u0142 j\u0105, by usiad\u0142a. W stron\u0119 zakrystii, wmieszany w t\u0142um, czeka\u0142 na niego Ksi\u0105dz Bosko z biretem w r\u0119ku. Biskup podbieg\u0142 i u\u015bcisn\u0105\u0142 go mocno. Ukry\u0142 d\u0142o\u0144 z pier\u015bcieniem biskupim w fa\u0142dach szaty. Pierwszy poca\u0142unek nale\u017ca\u0142 si\u0119 z prawa \u201ejego\u201d Ksi\u0119dzu Bosko.<\/p>\n<p>Biskup Cagliero 22 grudnia zosta\u0142 przyj\u0119ty na prywatnej audiencji przez papie\u017ca, kt\u00f3ry mu powiedzia\u0142: \u201eId\u017acie i uczy\u0144cie mi Patagoni\u0119 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105; rozbijcie namioty w tych odleg\u0142ych republikach Ameryki Po\u0142udniowej\u201d. Dla energicznego i pe\u0142nego pasji biskupa salezja\u0144skiego by\u0142 to rozkaz. Przemierza\u0142 konno i na chwiejnych wozach swoj\u0105 ogromn\u0105 diecezj\u0119, stawiaj\u0105c czo\u0142a wezbranym rzekom, powodziom i ryzykownym andyjskim przepa\u015bciom, aby by\u0107 obecnym nawet w najbardziej niedost\u0119pnych i surowych wioskach.<\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142 do W\u0142och w 1904 roku, z wielkimi sukcesami bra\u0142 udzia\u0142 w dyplomacji papieskiej, a 21 lipca 1915 roku papie\u017c Benedykt XV mianowa\u0142 go kardyna\u0142em.<\/p>\n<p>By\u0142a jedna stolica biskupia, kt\u00f3rej nikt nie pragn\u0105\u0142 \u2013 Frascati. Kardyna\u0142 Cagliero natychmiast si\u0119 zg\u0142osi\u0142: \u201eJestem stary (mia\u0142 prawie 83 lata), ale je\u015bli chodzi o prac\u0119 dla Ko\u015bcio\u0142a, nie odmawiam\u201d.<\/p>\n<p>Diecezja, cho\u0107 ma\u0142a, by\u0142a w op\u0142akanym stanie. Pewnego dnia, zaprosiwszy do swojego mieszkania zagranicznego kardyna\u0142a, pocz\u0119stowa\u0142 go odrobin\u0105 wina z Frascati. \u00d3w kardyna\u0142 uzna\u0142 je za bardzo dobre i si\u0119gn\u0105\u0142 po drugi kieliszek, m\u00f3wi\u0105c: \u201eDobre! Dobre!\u201d. Kardyna\u0142 ze swoim poczuciem humoru podsumowa\u0142: \u201eTo m\u00f3j najlepszy diecezjanin!\u201d. Dzi\u0119ki swojemu nieokie\u0142znanemu dynamizmowi uporz\u0105dkowa\u0142 prawie wszystko.<\/p>\n<p>W 1925 roku obchodzono pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciolecie Pierwszej Wyprawy Misyjnej. Kardyna\u0142 Cagliero by\u0142 ostatnim \u017cyj\u0105cym cz\u0142onkiem tej odwa\u017cnej grupy pionier\u00f3w. W Turynie pob\u0142ogos\u0142awi\u0142 krzy\u017ce 172 salezjanom i 52 c\u00f3rkom Maryi Wspomo\u017cycielki, kt\u00f3rzy wyje\u017cd\u017cali na misje.<\/p>\n<p>Rok p\u00f3\u017aniej, 28 lutego, spokojnie zako\u0144czy\u0142 sw\u00f3j d\u0142ugi, dobroczynny i pracowity dzie\u0144.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Historia Giovanniego Cagliero rozpoczyna si\u0119 w 1851 roku, kiedy jako ch\u0142opiec prosi Ksi\u0119dza Bosko, by&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":5,"featured_media":54630,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":2,"footnotes":""},"categories":[159],"tags":[1718,2576,1958,2030],"class_list":["post-54641","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-ksiadz-bosco","tag-charyzmat-salezjanski","tag-ksiadz-bosko","tag-salezjanie","tag-zycie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54641","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/5"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=54641"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54641\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":54642,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54641\/revisions\/54642"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/54630"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=54641"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=54641"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=54641"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}