{"id":54189,"date":"2026-07-27T08:18:10","date_gmt":"2026-07-27T08:18:10","guid":{"rendered":"https:\/\/www.donbosco.press\/?p=54189"},"modified":"2026-07-27T08:18:40","modified_gmt":"2026-07-27T08:18:40","slug":"poznajemy-ksiedza-bosko-13-teolog-giovanni-borel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/ksiadz-bosco\/poznajemy-ksiedza-bosko-13-teolog-giovanni-borel\/","title":{"rendered":"Poznajemy Ksi\u0119dza Bosko (13). Teolog Giovanni Borel"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: center;\"><em>Anonim, Portret ks. Giovanniego Borela (1801\u20131873), koniec XIX wieku, tempera na miedzi, 37,5 \u00d7 29 cm, Museo Casa Don Bosco, Turyn-Valdocco.<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em><i>Giovanni Borel wy\u0142ania si\u0119 jako kap\u0142an tury\u0144ski o solidnym wykszta\u0142ceniu, g\u0142\u0119boko w\u0142\u0105czony w tkank\u0119 duszpastersk\u0105 i charytatywn\u0105 miasta. Kapelan kr\u00f3lewski, a nast\u0119pnie kierownik duchowy Przytu\u0142ku markizy Barolo, przez ponad trzydzie\u015bci lat po\u015bwi\u0119ca\u0142 si\u0119 opiece nad dziewcz\u0119tami, nad siostrami oraz instytucjami z nimi zwi\u0105zanymi, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105c tak\u017ce z Cottolengo i z ksi\u0119dzem Cafasso, zw\u0142aszcza w pos\u0142udze wi\u0119ziennej. B\u0142yskotliwy i popularny kaznodzieja, \u0142\u0105czy\u0142 ewangeliczn\u0105 prostot\u0119 z apostolskim zapa\u0142em. Decyduj\u0105ca by\u0142a jego wi\u0119\u017a z Ksi\u0119dzem Bosko: poznany w Konwikcie, sta\u0142 si\u0119 jego przyjacielem, przewodnikiem i g\u0142\u00f3wnym wspieraj\u0105cym w pierwszych latach Oratorium, broni\u0105c go, pomagaj\u0105c mu materialnie i bior\u0105c na siebie odpowiedzialno\u015b\u0107 w najtrudniejszych chwilach. W ten spos\u00f3b towarzyszy\u0142, dyskretnie, lecz w spos\u00f3b rozstrzygaj\u0105cy, narodzinom i umacnianiu si\u0119 dzie\u0142a salezja\u0144skiego a\u017c do \u015bmierci w 1873 roku.<\/i><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em><i>Mia\u0142 prawdziwych przyjaci\u00f3\u0142.<\/i><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Znamy niewiele fakt\u00f3w o rodzinie ks. Borela. Z rejestr\u00f3w chrzt\u00f3w parafii \u015bw. Jana Chrzciciela w Turynie (czyli katedry) dowiadujemy si\u0119, \u017ce Giovanni Luigi Teobaldo Maria, syn Giuseppe Antonio Borel i Caroli Motto, przyszed\u0142 na \u015bwiat 1 lipca 1801 roku i zosta\u0142 ochrzczony dnia nast\u0119pnego. Starszy brat, Luigi Giuseppe, urodzi\u0142 si\u0119 w 1798 roku, natomiast m\u0142odszy, Michele Gaetano, w 1804. Zar\u00f3wno rok 1801, jak i fakt, \u017ce w aktach figuruje imi\u0119 Giovanni (a nie Giovanni Battista), potwierdzaj\u0105 dokumenty cywilne i ko\u015bcielne.<\/p>\n<p>W rejestrach urz\u0119dowych, ko\u015bcielnych i cywilnych, jego nazwisko brzmi Borel, lecz Ksi\u0105dz Bosko we <em><i>Wspomnieniach Oratorium<\/i><\/em>, a cz\u0119sto tak\u017ce w listach, pisze \u201eBorrelli\u201d lub \u201eBorelli\u201d. By\u0107 mo\u017ce uwa\u017ca\u0142, \u017ce \u201eBorel\u201d jest form\u0105 dialektaln\u0105 i chcia\u0142 j\u0105 zitalianizowa\u0107. Markiza Barolo zawsze nazywa\u0142a go \u201eBorel\u201d, ale ma\u0142o prawdopodobne, by nazwisko i rodzina mia\u0142y pochodzenie francuskie.<\/p>\n<p>Ucz\u0119szcza\u0142 do szko\u0142y podstawowej i \u015bredniej zgodnie z obowi\u0105zuj\u0105cym w\u00f3wczas systemem szkolnym. A zatem w latach 1809\u20131814 by\u0142 uczniem szk\u00f3\u0142 tury\u0144skich zorganizowanych wed\u0142ug modelu francuskiego, kt\u00f3ry przewidywa\u0142 trzy lata nauki podstawowej i trzy lata nauki \u015bredniej (po kt\u00f3rych nast\u0119powa\u0142o liceum). W latach 1814\u20131817 uko\u0144czy\u0142 natomiast studia \u015brednie wed\u0142ug przywr\u00f3conego systemu sabaudzkiego, kt\u00f3ry po nauce elementarnej i pocz\u0105tkowej \u0142acinie przewidywa\u0142 trzy lata zaawansowanej \u0142aciny (gramatyka, humanistyka i retoryka). Nast\u0119pnie przeszed\u0142 dwuletni kurs filozofii (1817\u20131819) i pi\u0119cioletni kurs teologii (1819\u20131824).<\/p>\n<p>W diecezji tury\u0144skiej praktykowano tzw. <em><i>chiericato esterno,<\/i><\/em> system, dzi\u0119ki kt\u00f3remu kleryk m\u00f3g\u0142 mieszka\u0107 w domu rodzinnym i ucz\u0119szcza\u0107 na kursy filozoficzne i teologiczne na uniwersytecie lub w seminarium. Borel nale\u017ca\u0142 do grupy \u201eseminarzyst\u00f3w zewn\u0119trznych\u201d przydzielonych do jednego z czterech ko\u015bcio\u0142\u00f3w wyznaczonych do tego celu, pod kierunkiem prefekta mianowanego przez arcybiskupa. Na\u0142o\u017cy\u0142 str\u00f3j duchowny w 1817 roku i zosta\u0142 w\u0142\u0105czony do grupy kleryk\u00f3w zwi\u0105zanych z ko\u015bcio\u0142em <em><i>Corpus Domini<\/i><\/em>. Potwierdzi\u0142 to on sam, sk\u0142adaj\u0105c zeznanie w procesie beatyfikacyjnym J\u00f3zefa Benedykta Cottolengo.<\/p>\n<p>Zapisy dotycz\u0105ce jego studi\u00f3w teologicznych i egzamin\u00f3w znajduj\u0105 si\u0119 w Archiwum Historycznym Uniwersytetu Tury\u0144skiego. Uzyska\u0142 bakalaureat 29 marca 1821 roku, licencjat 3 czerwca 1823 roku oraz doktorat 24 maja 1824 roku (od tego momentu m\u00f3g\u0142 pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 tytu\u0142em \u201eteologa\u201d). Warto zauwa\u017cy\u0107, \u017ce podpis teologa Luigiego Guali, profesora wydzia\u0142u teologii i rektora Konwiktu ko\u015bcielnego \u015bw. Franciszka z Asy\u017cu, widnieje na wszystkich \u015bwiadectwach egzaminacyjnych Borela.<\/p>\n<p>\u015awi\u0119cenia kap\u0142a\u0144skie przyj\u0105\u0142 16 wrze\u015bnia 1824 roku, w wieku 23 lat.<\/p>\n<p>Od nowo wy\u015bwi\u0119conego kap\u0142ana wymagano, by po \u015bwi\u0119ceniach przez oko\u0142o dwa lata uczestniczy\u0142 w konferencjach moralnych w jednym z uznanych o\u015brodk\u00f3w (seminarium, uniwersytet, Konwikt \u015bw. Franciszka z Asy\u017cu), jako uzupe\u0142nienie kursu teologicznego i przygotowanie do pos\u0142ugi. Nie posiadamy dokumentacji, gdzie Borel je odbywa\u0142, lecz skoro wymienia si\u0119 go w\u015br\u00f3d kap\u0142an\u00f3w zwi\u0105zanych z kr\u0119giem Cafasso (kt\u00f3ry jednak zacznie naucza\u0107 dopiero oko\u0142o 1836 roku), mo\u017cna przypuszcza\u0107, \u017ce uczestniczy\u0142 przynajmniej w niekt\u00f3rych publicznych konferencjach teologa Guali. W ka\u017cdym razie zwi\u0105zek ks. Borela z Konwiktem i jego orientacja teologiczno-duszpasterska s\u0105 niew\u0105tpliwe.<\/p>\n<p>W 1824 roku, gdy przyj\u0105\u0142 \u015bwi\u0119cenia, pe\u0142ni\u0142 ju\u017c pos\u0142ug\u0119 \u201ekleryka Domu i Kaplicy Kr\u00f3lewskiej\u201d; w 1831 roku zosta\u0142 mianowany \u201ekapelanem kr\u00f3lewskim\u201d, funkcj\u0119 t\u0119 sprawowa\u0142 do 1841 roku. Tak pisze Natale Cerrato: \u00abDuchowie\u0144stwo dworskie, obecne w okre\u015blonych godzinach w celu wykonywania szczeg\u00f3lnych funkcji religijnych, tworzy\u0142o \u201eKaplic\u0119 Kr\u00f3lewsk\u0105\u201d, na czele kt\u00f3rej sta\u0142 wielki ja\u0142mu\u017cnik, b\u0119d\u0105cy arcybiskupem Turynu. Jemu podlega\u0142o sze\u015bciu ja\u0142mu\u017cnik\u00f3w, duchownych ze szlacheckich rodzin, kt\u00f3rzy reprezentowali go na dworze, uczestnicz\u0105c w funkcjach liturgicznych bez parament\u00f3w, w czarnych mantylach jako asystenci os\u00f3b kr\u00f3lewskich. Opr\u00f3cz ja\u0142mu\u017cnik\u00f3w byli kapelani i klerycy, kt\u00f3rzy pe\u0142nili pos\u0142ug\u0119 liturgiczn\u0105, jedni celebruj\u0105c msz\u0119 i g\u0142osz\u0105c kazania, drudzy s\u0142u\u017c\u0105c wed\u0142ug ustalonych dy\u017cur\u00f3w. Urz\u0105d kapelana kr\u00f3lewskiego by\u0142 stanowiskiem honorowym i po\u017c\u0105danym, wi\u0105za\u0142 si\u0119 z wynagrodzeniem i pozostawia\u0142 wiele wolnego czasu na inne zaj\u0119cia\u00bb.<\/p>\n<p>W 1837 roku z\u0142o\u017cy\u0142 wniosek o emerytur\u0119 jako kapelan kr\u00f3lewski, lecz kontynuowa\u0142 pos\u0142ug\u0119 do grudnia 1840 roku, kiedy zosta\u0142 mianowany kierownikiem duchowym Przytu\u0142ku markizy Barolo. Gdy jeszcze pe\u0142ni\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 w Pa\u0142acu Kr\u00f3lewskim, wraz z teologiem Carlo Antonio Borsarellim by\u0142 kierownikiem duchowym Kr\u00f3lewskiego Kolegium \u015bw. Franciszka z Paoli, od roku akademickiego 1829\u201330 do 1842\u201343. Do jego g\u0142\u00f3wnych zada\u0144 nale\u017ca\u0142y: codzienna Msza dla student\u00f3w, niedzielne kazania w szkole (wyja\u015bnienie Ewangelii rano i nauka doktryny chrze\u015bcija\u0144skiej po po\u0142udniu), codzienna lekcja katechizmu. Szko\u0142a \u015bw. Franciszka z Paoli mie\u015bci\u0142a si\u0119 przy dawnym klasztorze Minimit\u00f3w, w kt\u00f3rym znajdowa\u0142 si\u0119 tak\u017ce konwikt uniwersytecki.<\/p>\n<p>Borel wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 r\u00f3wnie\u017c z kanonikiem J\u00f3zefem Benedyktem Cottolengo, za\u0142o\u017cycielem Ma\u0142ego Domu Opatrzno\u015bci Bo\u017cej. Instytucja ta przyjmowa\u0142a przewlekle chorych fizycznie i psychicznie, zw\u0142aszcza ubogich. Pomimo innych zobowi\u0105za\u0144 przez wiele lat po\u015bwi\u0119ca\u0142 si\u0119 potrzebom duchowym Ma\u0142ego Domu, jak sam zezna\u0142 w diecezjalnym procesie beatyfikacyjnym Cottolengo, prowadzonym w latach 1863\u20131873.<\/p>\n<p>Nie mo\u017cemy z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 stwierdzi\u0107, kiedy rozpocz\u0105\u0142 pos\u0142ug\u0119 w\u015br\u00f3d wi\u0119\u017ani\u00f3w; wiadomo jednak, \u017ce w 1840 roku ju\u017c wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z ks. Cafasso i prawdopodobnie kontynuowa\u0142 t\u0119 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 do ko\u0144ca \u017cycia. Pewne jest, \u017ce Ksi\u0105dz Bosko, gdy jako student Konwiktu pomaga\u0142 Cafasso w pos\u0142udze wi\u0119ziennej, spotka\u0142 tam r\u00f3wnie\u017c Borela, kanonika Borsarellego oraz ks. Mathiasa, dyrektora Bractwa Mi\u0142osierdzia. Wraz z ks. Cafasso Borel po\u015bwi\u0119ca\u0142 szczeg\u00f3ln\u0105 trosk\u0119 skazanym na \u015bmier\u0107. <em><i>Pami\u0119tniki biograficzne<\/i><\/em> dostarczaj\u0105 ponadto interesuj\u0105cych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w na temat jego metody pracy z wi\u0119\u017aniami.<\/p>\n<p>29 grudnia 1840 roku ks. Borel otrzyma\u0142 nominacj\u0119 na kierownika duchowego Przytu\u0142ku jako nast\u0119pca zmar\u0142ego ks. Luigiego Delrivo. Od tego dnia przez ponad 30 lat z zapa\u0142em po\u015bwi\u0119ca\u0142 si\u0119 instytucjom Barolo. By\u0142a to spo\u015br\u00f3d wszystkich jego pos\u0142ug najwa\u017cniejsza \u2014 pod wzgl\u0119dem zakresu, intensywno\u015bci i oddania \u2014 ale tak\u017ce najbardziej wymagaj\u0105ca ze wzgl\u0119du na wielk\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107. By\u0142 kierownikiem duchowym i nauczycielem dziewcz\u0105t przebywaj\u0105cych w Przytu\u0142ku oraz si\u00f3str \u015bw. J\u00f3zefa, kt\u00f3re si\u0119 nimi opiekowa\u0142y; by\u0142 tak\u017ce kierownikiem duchowym Si\u00f3str Pokutnic \u015bw. Marii Magdaleny (popularnie zwanych Magdalenami), \u017cyj\u0105cych w p\u00f3\u0142klauzurze w swoim klasztorze obok Przytu\u0142ku. Jego praca obejmowa\u0142a codzienn\u0105 Msz\u0119, kaznodziejstwo, katechizm, spowied\u017a i kierownictwo duchowe, opiek\u0119 duszpastersk\u0105 nad chorymi.<\/p>\n<p>Z archiw\u00f3w Opera Pia Barolo poznajemy nazwiska kilku kap\u0142an\u00f3w wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cych z teologiem Borelem w instytucjach za\u0142o\u017conych przez markiz\u0119: ks. Pietro Ponte (1821\u20131892), kapelan Instytutu \u015bw. Anny; ks. Sebastiano Pacchiotti (1806\u20131884), kapelan pomocniczy Przytu\u0142ku; ks. Bosko, kapelan pomocniczy Przytu\u0142ku i wyznaczony kapelan Szpitalika \u015bw. Filomeny w latach 1844\u20131846; ks. Giovanni Giacomelli (1820\u20131901), kapelan Szpitalika od 1854 roku; ojciec Marcantonio Durando (1801\u20131880), wincentianin, oficjalny prze\u0142o\u017cony si\u00f3str Magdalenek.<\/p>\n<p>Nazwisko Borela pojawia si\u0119 wielokrotnie we <em><i>Wspomnieniach Oratorium<\/i><\/em>, w korespondencji Ksi\u0119dza Bosko i w <em><i>Pami\u0119tnikach biograficznych<\/i><\/em> jako przyjaciela i dobroczy\u0144c\u0119. Ksi\u0105dz Bosko spotka\u0142 go po raz pierwszy, gdy by\u0142 klerykiem, podczas rekolekcji. Rozmawia\u0142 z nim o \u015brodkach wytrwania w powo\u0142aniu i zapami\u0119ta\u0142 jego odpowied\u017a: \u201ePrzez skupienie i cz\u0119st\u0105 Komuni\u0119 doskonali si\u0119 i zachowuje powo\u0142anie oraz kszta\u0142tuje si\u0119 prawdziwy duchowny\u201d.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej widywa\u0142 go wielokrotnie w latach sp\u0119dzonych w Konwikcie, dziel\u0105c pos\u0142ug\u0119 duszpastersk\u0105 w wi\u0119zieniu i w innych instytucjach charytatywnych miasta. \u201eOd pierwszej chwili, gdy pozna\u0142em teologa Borela \u2014 czytamy we <em><i>Wspomnieniach Oratorium<\/i><\/em> \u2014 zawsze widzia\u0142em w nim \u015bwi\u0119tego kap\u0142ana, wz\u00f3r godny podziwu i na\u015bladowania. Ilekro\u0107 mog\u0142em z nim rozmawia\u0107, zawsze by\u0142y to lekcje kap\u0142a\u0144skiej gorliwo\u015bci, zawsze dobre rady, zach\u0119ty do dobra. Przez trzy lata sp\u0119dzone w Konwikcie by\u0142em przez niego wielokrotnie zapraszany do s\u0142u\u017cenia w \u015bwi\u0119tych czynno\u015bciach, do spowiadania, do g\u0142oszenia kaza\u0144 razem z nim. W ten spos\u00f3b pole mojej pracy by\u0142o ju\u017c znane i w pewnym sensie oswojone. Nieraz d\u0142ugo rozmawiali\u015bmy o zasadach, kt\u00f3rych nale\u017cy si\u0119 trzyma\u0107, aby wzajemnie sobie pomaga\u0107 w odwiedzaniu wi\u0119zie\u0144 i wype\u0142nianiu powierzonych nam obowi\u0105zk\u00f3w, a r\u00f3wnocze\u015bnie zajmowa\u0107 si\u0119 m\u0142odzie\u017c\u0105, kt\u00f3rej moralne zaniedbanie i opuszczenie coraz bardziej zwraca\u0142o uwag\u0119 kap\u0142an\u00f3w\u201d.<\/p>\n<p>Jesieni\u0105 1844 roku Borel \u2014 na pro\u015bb\u0119 ks. Cafasso i za zgod\u0105 markizy Barolo \u2014 przyj\u0105\u0142 do Przytu\u0142ku Ksi\u0119dza Bosko, kt\u00f3ry potrzebowa\u0142 miejsca zamieszkania i p\u0142atnej pracy w oczekiwaniu na uko\u0144czenie Szpitalika. Od tego momentu sta\u0142 si\u0119 jego najbli\u017cszym i najbardziej zaufanym wspieraj\u0105cym. Stopniowo wprowadza\u0142 go w kr\u0119gi zamo\u017cnych os\u00f3b ze szlachty i bur\u017cuazji tury\u0144skiej. Pomaga\u0142 mu i broni\u0142 go w okresie w\u0119druj\u0105cego Oratorium (1844\u201346), wyst\u0119puj\u0105c w jego obronie, na przyk\u0142ad gdy zosta\u0142 wyrzucony z San Pietro in Vincoli i przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 do kaplicy M\u0142yn\u00f3w, albo gdy na pocz\u0105tku 1846 roku okoliczni proboszczowie wyrazili obaw\u0119, \u017ce Oratorium b\u0119dzie ingerowa\u0107 w dzia\u0142alno\u015b\u0107 parafii. Przede wszystkim jednak nie opu\u015bci\u0142 go w najtrudniejszych chwilach: by\u0142 u jego boku podczas zerwania z markiz\u0105 Barolo, pomaga\u0142 mu finansowo przy wynajmie, a p\u00f3\u017aniej przy zakupie posiad\u0142o\u015bci Pinardiego. Gdy Oratorium ostatecznie osiedli\u0142o si\u0119 w Valdocco, to on po\u015bwi\u0119ci\u0142 kaplic\u0119. W kolejnych latach nadal wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z Ksi\u0119dzem Bosko w kaznodziejstwie, spowiedzi, kontaktach publicznych i administracji Oratorium: prowadzi\u0142 ksi\u0119gi rachunkowe, zapisywa\u0142 wp\u0142ywy, wydatki i wydarzenia warte odnotowania (na przyk\u0142ad w 1846 roku zanotowa\u0142, \u017ce w \u015bwi\u0119cie \u015bw. Alojzego uczestniczy\u0142o 650 m\u0142odych).<\/p>\n<p>Gdy pod koniec 1845 roku zdrowie Ksi\u0119dza Bosko gwa\u0142townie si\u0119 pogorszy\u0142o, powiadomi\u0142 markiz\u0119, kt\u00f3ra w\u00f3wczas przebywa\u0142a w Rzymie. R\u00f3wnie\u017c Barolo by\u0142a zaniepokojona i napisa\u0142a do Borela: \u201ePrzypomni sobie, ile razy poleca\u0142am mu, aby na siebie uwa\u017ca\u0142 i odpoczywa\u0142 itd. itd. Nie s\u0142ucha\u0142 mnie; m\u00f3wi\u0142, \u017ce ksi\u0119\u017ca musz\u0105 pracowa\u0107\u201d. Wreszcie, gdy latem 1846 roku Ksi\u0105dz Bosko ci\u0119\u017cko zachorowa\u0142, otoczy\u0142 go wszelk\u0105 opiek\u0105, a podczas rekonwalescencji w Becchi (mi\u0119dzy sierpniem a listopadem) przej\u0105\u0142 odpowiedzialno\u015b\u0107 za Oratorium z pomoc\u0105 teolog\u00f3w Vola i Carpano oraz kap\u0142an\u00f3w Trivero i Pacchiottiego.<\/p>\n<p>Goffredo Casalis pisze: \u00abCi [wspomniani kap\u0142ani] przez cztery miesi\u0105ce, w porozumieniu z teologiem Borellim, ca\u0142kowicie zast\u0119powali nieobecnego Za\u0142o\u017cyciela instytutu i rozwijali go w taki spos\u00f3b, \u017ce wkr\u00f3tce zyskali szacunek i przywi\u0105zanie wszystkich m\u0142odych; szacunek i przywi\u0105zanie, kt\u00f3re musieli zdobywa\u0107, podobnie jak Za\u0142o\u017cyciel, za cen\u0119 ogromnej cierpliwo\u015bci i niezliczonych ofiar, poniewa\u017c w pocz\u0105tkach instytucja ta by\u0142a znacznie ubo\u017csza ni\u017c obecnie i mieli do czynienia z m\u0142odzie\u017c\u0105 krn\u0105brn\u0105 i pozbawion\u0105 wszelkiego wychowania, z kt\u00f3rych wielu cz\u0119sto nie mia\u0142o kawa\u0142ka chleba, by zaspokoi\u0107 g\u0142\u00f3d, byli skrajnie obdarci i brudni, a ponadto przysz\u0142o im znosi\u0107, jak wszystkim pragn\u0105cym czyni\u0107 dobro, niema\u0142o i niema\u0142ych sprzeciw\u00f3w. Po powrocie ks. Bosko zasta\u0142 wi\u0119kszy \u0142ad w kaplicy i zobaczy\u0142 zast\u0119p nowych ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rzy po raz pierwszy witali swego dobroczy\u0144c\u0119. Sprawy by\u0142y bardzo dobrze ukierunkowane [&#8230;]\u00bb.<\/p>\n<p>Borel by\u0142 znakomitym kaznodziej\u0105, pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 stylem ludowym i \u017cywym, bardzo cenionym; dlatego cz\u0119sto zapraszano go do wyg\u0142aszania panegiryk\u00f3w i prowadzenia misji w diecezji tury\u0144skiej i gdzie indziej. Zawsze podejmowa\u0142 si\u0119 tego z hojno\u015bci\u0105 i apostolskim zapa\u0142em. Jego kazania by\u0142y proste, przyjemne, pe\u0142ne humoru i anegdot, lecz tre\u015bciwe, g\u0142\u0119boko chrze\u015bcija\u0144skie, poruszaj\u0105ce i bardzo skuteczne. Ks. Cafasso m\u00f3wi\u0142 o nim, \u017ce \u201eby\u0142 mo\u017ce najlepszym m\u00f3wc\u0105 ca\u0142ej diecezji ze wzgl\u0119du na \u0142atwo\u015b\u0107 m\u00f3wienia naszym dobrym piemonckim dialektem, na przys\u0142owia, \u017carty, b\u0142yskotliwe zwroty, kt\u00f3re kwit\u0142y na jego ustach, oraz na jasno\u015b\u0107 w wyja\u015bnianiu wszelkiej trudno\u015bci doktrynalnej, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 por\u00f3wnaniami najbardziej stosownymi do celu; tym bardziej, gdy chodzi\u0142o o m\u00f3wienie do m\u0142odzie\u017cy, kt\u00f3ra by\u0142a jego rado\u015bci\u0105\u201d.<\/p>\n<p>W tej pos\u0142udze by\u0142 zawsze dyspozycyjny tak\u017ce dla Ksi\u0119dza Bosko. Pewnej niedzieli, po sp\u0119dzeniu ca\u0142ego poranka na odprawianiu, g\u0142oszeniu kaza\u0144 i spowiadaniu w r\u00f3\u017cnych ko\u015bcio\u0142ach, powiedziano mu, \u017ce w Oratorium jest potrzebny do kazania. Osoba, kt\u00f3ra po niego posz\u0142a, znalaz\u0142a go w ogrodzie, jedz\u0105cego chleb i papryk\u0119. Nie zwleka\u0142: po kilku minutach by\u0142 ju\u017c na ambonie kaplicy Pinardiego, g\u0142osz\u0105c kazanie t\u0142umowi ch\u0142opc\u00f3w. G\u0142osi\u0142 tak\u017ce w ko\u015bciele \u015bw. Franciszka Salezego po 1852 roku. S\u0142ynne by\u0142y jego publiczne dialogi z Ksi\u0119dzem Bosko. Siada\u0142 w\u015br\u00f3d ch\u0142opc\u00f3w i w bardzo zabawny spos\u00f3b odgrywa\u0142 rol\u0119 naiwnego m\u0142odzie\u0144ca, \u0142obuza lub nieporadnego penitenta, podczas gdy Ksi\u0105dz Bosko naucza\u0142 i g\u0142osi\u0142 z ambony. Sama wiadomo\u015b\u0107, \u017ce w dan\u0105 niedziel\u0119 teolog b\u0119dzie \u201erozmawia\u0142\u201d, wystarcza\u0142a, by zape\u0142ni\u0107 ko\u015bci\u00f3\u0142 uwa\u017cnymi s\u0142uchaczami. W 1849 roku, z pomoc\u0105 ks. Borsarellego, ks. Pontego i ks. Gastaldiego, g\u0142osi\u0142 z powodzeniem do ch\u0142opc\u00f3w trzech oratori\u00f3w zebranych w ko\u015bciele Bractwa Mi\u0142osierdzia na siedmiodniowe rekolekcje (22\u201328 grudnia).<\/p>\n<p>Jego styl \u017cycia by\u0142 ewangelicznie prosty i skromny. Nigdy nie troszczy\u0142 si\u0119 o siebie. W latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych zdrowie si\u0119 pogorszy\u0142o. Cz\u0119sto by\u0142 zmuszony pozostawa\u0107 w \u0142\u00f3\u017cku lub przykuty do krzes\u0142a w Przytu\u0142ku. 25 marca 1869 roku Ksi\u0105dz Bosko wr\u00f3ci\u0142 z Rzymu z wiadomo\u015bci\u0105 o zatwierdzeniu Towarzystwa Salezja\u0144skiego. Ze swoich pokoi Borel us\u0142ysza\u0142 okrzyki rado\u015bci ch\u0142opc\u00f3w z Oratorium i d\u017awi\u0119k orkiestry: zrozumia\u0142, co si\u0119 dzieje. By\u0142o oko\u0142o \u00f3smej wieczorem. Wsta\u0142 z \u0142\u00f3\u017cka, zszed\u0142 na ulic\u0119, opieraj\u0105c si\u0119 na lasce, wszed\u0142 na dziedziniec Oratorium. Tam spotka\u0142 Ksi\u0119dza Bosko i dowiedzia\u0142 si\u0119 o dobrej nowinie. \u201eDzi\u0119ki Ci, Panie, teraz mog\u0119 umrze\u0107 szcz\u0119\u015bliwy!\u201d \u2014 zawo\u0142a\u0142 i, nie dodaj\u0105c nic wi\u0119cej, wr\u00f3ci\u0142 do Przytu\u0142ku.<\/p>\n<p>8 maja 1870 roku, w uznaniu jego zas\u0142ug, zosta\u0142 odznaczony jednym z najbardziej presti\u017cowych order\u00f3w Kr\u00f3lestwa: Krzy\u017cem Kawalerskim Orderu \u015awi\u0119tych Maurycego i \u0141azarza. Wykonywa\u0142 jeszcze pewne czynno\u015bci kap\u0142a\u0144skie, lecz ostatnie dwa lata \u017cycia sp\u0119dzi\u0142 przykuty do \u0142\u00f3\u017cka. Zmar\u0142 8 wrze\u015bnia 1873 roku, w wieku 72 lat, by\u0107 mo\u017ce na skutek krwotoku m\u00f3zgowego. By\u0142 tak ubogi, \u017ce nie pozostawi\u0142 nawet pieni\u0119dzy na poch\u00f3wek. Jego trumn\u0119 na cmentarz ponie\u015bli dyrektorzy salezja\u0144scy zebrani w Valdocco na jesienne konferencje, w towarzystwie orkiestry Oratorium i wszystkich ch\u0142opc\u00f3w z domu.<\/p>\n<p>Pod wizerunkiem \u015bw. Franciszka Salezego zawieszonym w jego ubogim pokoiku napisa\u0142 s\u0142owa \u015bw. Paw\u0142a: \u201eOmnibus omnia factus sum\u201d \u2014 \u201esta\u0142em si\u0119 wszystkim dla wszystkich\u201d.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em><i>Arthur J. LENTI, \u201cDon Bosco storia e spirito\u201d, t. I, s. 383<\/i><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Anonim, Portret ks. Giovanniego Borela (1801\u20131873), koniec XIX wieku, tempera na miedzi, 37,5 \u00d7 29&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":5,"featured_media":54172,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":3,"footnotes":""},"categories":[159],"tags":[1718,2576,1958,2618,1970],"class_list":["post-54189","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-ksiadz-bosco","tag-charyzmat-salezjanski","tag-ksiadz-bosko","tag-salezjanie","tag-swiadkowie","tag-swieci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54189","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/5"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=54189"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54189\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":54190,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/54189\/revisions\/54190"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/54172"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=54189"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=54189"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=54189"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}