{"id":53189,"date":"2026-05-05T06:13:41","date_gmt":"2026-05-05T06:13:41","guid":{"rendered":"https:\/\/www.donbosco.press\/?p=53189"},"modified":"2026-05-05T06:14:09","modified_gmt":"2026-05-05T06:14:09","slug":"odwiedziny-sw-dominika-savio-1876","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/sny-ksiedza-bosko\/odwiedziny-sw-dominika-savio-1876\/","title":{"rendered":"Odwiedziny \u015bw. Dominika Savio (1876)"},"content":{"rendered":"<p><em><i>Poni\u017cszy tekst to \u201eWizja \u015bw. Dominika Savio\u201d, opowiedziana przez ksi\u0119dza Jana Bosko wieczorem 22 grudnia 1876 roku przed uczniami i rzemie\u015blnikami z Oratorium w Valdocco. W formie snu, Ksi\u0105dz Bosko opisuje pojawienie si\u0119 swojego m\u0142odego ucznia, Dominika Savio, zmar\u0142ego w opinii \u015bwi\u0119to\u015bci, kt\u00f3ry prowadzi go po rajskim krajobrazie, pe\u0142nym duchowych i muzycznych symboli. Opowie\u015b\u0107, g\u0119sta od \u015bwietlistych obraz\u00f3w, przes\u0142a\u0144 nadziei i odwo\u0142a\u0144 do czysto\u015bci, mi\u0142o\u015bci i pos\u0142usze\u0144stwa, ko\u0144czy si\u0119 proroctwami dotycz\u0105cymi przysz\u0142o\u015bci Zgromadzenia Salezja\u0144skiego i los\u00f3w niekt\u00f3rych jego cz\u0142onk\u00f3w. Jest to cenny dokument pedagogiki prewencyjnej i mistyczno-symbolicznego \u015bwiata Ksi\u0119dza Bosko, kt\u00f3ry potrafi przem\u00f3wi\u0107 do serc czytelnik\u00f3w r\u00f3wnie\u017c dzisiaj.<\/i><\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Nareszcie wieczorem, 22 grudnia, Ksi\u0105dz Bosko opowiedzia\u0142 sw\u00f3j pami\u0119tny sen. Z tej okazji przyspieszono modlitwy wieczorne, a w sali zebrali si\u0119 tak gimnazjali\u015bci, jak i rzemie\u015blnicy oraz wszyscy inni zamieszkuj\u0105cy w Oratorium. Oczekiwanie by\u0142o og\u00f3lne. \u015awi\u0119ty wst\u0105pi\u0142 na podwy\u017cszenie, przyj\u0119ty frenetycznymi oklaskami przez zebranych. Kiedy da\u0142 znak, \u017ce chce m\u00f3wi\u0107, nast\u0105pi\u0142o g\u0142\u0119bokie milczenie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wieczorem, kiedy zatrzyma\u0142em si\u0119 w Lanzo, w godzinach spoczynku mia\u0142em nast\u0119puj\u0105cy sen. Jest to sen, kt\u00f3ry nie ma nic wsp\u00f3lnego z innymi snami. S\u0105 to rzeczy doprawdy dziwne. To, co powiem, mo\u017cecie ocenia\u0107 jak wam si\u0119 podoba, ale stosownie do s\u0142\u00f3w \u015bw. Paw\u0142a: \u201eQuod bonum est tenete\u201d. Skorzystajcie z tego, co uznacie za odpowiednie dla siebie. Kto nie chce wierzy\u0107, mo\u017ce nie wierzy\u0107. Nic mi na tym nie zale\u017cy. Ale niech\u017ce nikt nie odwa\u017cy si\u0119 pod\u015bmiechiwa\u0107 z tych rzeczy, o kt\u00f3rych b\u0119d\u0119 m\u00f3wi\u0142. Prosz\u0119 was tak\u017ce o tym nie opowiada\u0107 osobom z poza Oratorium, ani nie pisa\u0107 tego do domu. Sny s\u0105 snami. Ci, kt\u00f3rzy nie znaj\u0105 naszego \u017cycia, \u0142atwo mogliby sobie wyobrazi\u0107 fa\u0142szywy s\u0105d o tym wszystkim. Wam za\u015b chc\u0119 opowiedzie\u0107 wszystko, co wiem, a czasem nawet to, czego nie wiem \/og\u00f3lny \u015bmiech\u2026\/. To za\u015b, co ojciec opowiada swoim dzieciom, to ma zosta\u0107 pomi\u0119dzy nimi i nie powinno si\u0119 tego wynosi\u0107, dok\u0105d indziej. Wiedzcie, \u017ce sny zdarzaj\u0105 si\u0119 cz\u0142owiekowi, gdy \u015bpi. Ot\u00f3\u017c w nocy, 6 grudnia, kiedy ju\u017c by\u0142em sam w swoim pokoju \/nie zdaj\u0119 sobie sprawy, czy wtedy czyta\u0142em, czy przechadza\u0142em si\u0119, czy ju\u017c by\u0142em w \u0142\u00f3\u017cku\/ zacz\u0105\u0142em \u015bni\u0107.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W jednej chwili zdawa\u0142o mi si\u0119, i\u017c jestem na ma\u0142ym pag\u00f3rku na skraju rozleg\u0142ej r\u00f3wniny. Wzrok gubi\u0142 si\u0119 w jej bezmiarze przypominaj\u0105cym to\u0144 morsk\u0105, niem\u0105con\u0105 najl\u017cejszym powiewem wietrzyku. Rzec by\u0142o mo\u017cna, i\u017c to ocean rozlanego kryszta\u0142u o mieni\u0105cych si\u0119 kolorach, na kt\u00f3rego brzegu ja sta\u0142em\u2026 Wi\u0119cej jeszcze uroku przydawa\u0142y tej czaruj\u0105cej okolicy szerokie, obsadzone bujnym kwieciem aleje, \u0142\u0105cz\u0105ce przecudne parki &#8211; ogrody, a w nich k\u0119py drzew przedziwnych, ziele\u0144ce, klomby kwiat\u00f3w o najrozmaitszych barwach i kszta\u0142tach. \u017badne z naszych ro\u015blin nie da si\u0119 z nimi por\u00f3wna\u0107\u2026 Ro\u015blinki, kwiaty, krzewy, owoce jak\u017ce\u017c by\u0142y rozkoszne i powabne: li\u015bcie l\u015bni\u0142y z\u0142otem, pnie i ga\u0142\u0119zie mieni\u0142y si\u0119 diamentami, a wszystko zharmonizowane z otaczaj\u0105cym je przepychem. Wprost niepodobnym by\u0142o zda\u0107 sobie spraw\u0119 z tej przebogatej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rej i najmniejsza trawka b\u0142yszcza\u0142a jej tylko w\u0142a\u015bciwym \u015bwiat\u0142em.<\/p>\n<p>A w\u015br\u00f3d tych rajskich ogrod\u00f3w na ca\u0142ej przestrzeni widzia\u0142em liczne, wspania\u0142e pa\u0142ace, kt\u00f3rych pi\u0119kno, styl, bogactwo, rozmiar, by\u0142y tak niezwyk\u0142e, \u017ce wszystkie bogactwa ziemi nie wystarczy\u0142yby do wzniesienia jednego z nich. Podziwiaj\u0105c je, my\u015bla\u0142em sobie: gdyby moi ch\u0142opcy mieli, cho\u0107 jeden taki, jak\u017ce byliby zadowoleni, jak\u017ce czuliby si\u0119 szcz\u0119\u015bliwi\u2026 Tak sobie my\u015bla\u0142em, ogl\u0105daj\u0105c te gmachy tylko z zewn\u0105trz. Jaki\u017c dopiero przepych musia\u0142 zalewa\u0107 ich salony!<\/p>\n<p>Gdy tak patrz\u0105c na wszystko, nie mog\u0142em nasyci\u0107 oczu tymi cudami, oto daje si\u0119 s\u0142ysze\u0107 muzyka tak mi\u0142a, a tak harmonijna, \u017ce trudno mi to wyrazi\u0107. Nasze ziemskie muzyki w por\u00f3wnaniu &#8211; to doprawdy kociokwik \/stonatura\/. Gra\u0142y tam setki instrument\u00f3w, ka\u017cdy d\u017awi\u0119kiem o jemu w\u0142a\u015bciwej barwie, a wszystkie te d\u017awi\u0119ki \u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 w pot\u0119\u017cne, pe\u0142no brzmi\u0105ce akordy, rozp\u0142ywaj\u0105ce si\u0119 rytmicznie w przestworzach. Na tle owej muzyki \u015bpiewa\u0142y liczne ch\u00f3ry.<\/p>\n<p>I teraz ujrza\u0142em ca\u0142e rzesze ludzi rozbawionych weso\u0142o w owych ogrodach. Oni to w\u0142a\u015bnie \u015bpiewali i grali. Co za cudne by\u0142y te melodie. Ka\u017cdy g\u0142os, ka\u017cda nuta ze swoist\u0105 koloratur\u0105 robi\u0142y wra\u017cenie, jakby tysi\u0105ce gra\u0142y, czy \u015bpiewa\u0142y\u2026 A wszystkie tony, g\u0142osy i d\u017awi\u0119ki od najni\u017cszych do najwy\u017cszych w przegubach krzy\u017cuj\u0105cych si\u0119 tonacji tworzy\u0142y razem swoist\u0105, i\u015bcie rajsk\u0105 symfoni\u0119, godn\u0105 za\u015bwiat\u00f3w. Z twarzy uszcz\u0119\u015bliwionych \u015bpiewak\u00f3w wida\u0107 by\u0142o, \u017ce rozkoszuj\u0105c si\u0119 w\u0142asnym \u015bpiewem, ciesz\u0105 si\u0119 i raduj\u0105 \u015bpiewem innych, a ka\u017cdy z nich \u015bpiewaj\u0105c, pragn\u0105\u0142 jeszcze \u015bpiewa\u0107, a s\u0142uchaj\u0105c dalej, chcia\u0142 s\u0142ucha\u0107 \u015bpiewaj\u0105cych. A oto, co \u015bpiewali: SALUS, HONOR, GLORIA DEO OMNIPOTENTI\u2026 \u017bycie, chwa\u0142a, cze\u015b\u0107 Bogu Wszechmog\u0105cemu &#8211; Stw\u00f3rcy wiek\u00f3w, kt\u00f3ry by\u0142, kt\u00f3ry jest, kt\u00f3ry przyjdzie s\u0105dzi\u0107 \u017cywych i umar\u0142ych na wieki wiek\u00f3w\u2026<\/p>\n<p>Gdy w zachwycie s\u0142ucha\u0142em tych niebia\u0144skich pieni, oto ukazuje mi si\u0119 wspania\u0142y orszak, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 by\u0142a mi nieznana. Ta niezliczona ich rzesza sz\u0142a ku mnie. Na ich czele post\u0119powa\u0142 Dominik Savio, zaraz za nim ksi\u0105dz Alassonatti i wielu, wielu innych kleryk\u00f3w i ksi\u0119\u017cy, z kt\u00f3rych ka\u017cdy prowadzi\u0142 grup\u0119 ch\u0142opc\u00f3w.<\/p>\n<p>Gdy ju\u017c podeszli do mnie na odleg\u0142o\u015b\u0107 kilku krok\u00f3w, przystan\u0119li. Wtedy rozb\u0142ys\u0142o jakie\u015b o\u015blepiaj\u0105ce \u015bwiat\u0142o; wszystko umilk\u0142o i nasta\u0142a zupe\u0142na cisza. Jak mi\u0142o by\u0142o na nich patrze\u0107. Z oczu wszystkich tryska\u0142a naj\u017cywsza rado\u015b\u0107, a z twarzy przebija\u0142 bezmiar niewypowiedzianego szcz\u0119\u015bcia. Spogl\u0105dali na mnie z serdecznym u\u015bmiechem, jakby mi chcieli co\u015b powiedzie\u0107, ale jednak milczeli\u2026<\/p>\n<p>Dopiero Dominik Savio post\u0105pi\u0142 par\u0119 krok\u00f3w naprz\u00f3d i stan\u0105\u0142 tak blisko mnie, \u017ce gdybym wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119, m\u00f3g\u0142bym go dosi\u0119gn\u0105\u0107. Sta\u0142 chwilk\u0119 w milczeniu, patrz\u0105c na mnie, przymilnie u\u015bmiechni\u0119ty. Jak\u017ce on by\u0142 pi\u0119kny. Ubranie jego szczeg\u00f3lnie si\u0119 wyr\u00f3\u017cnia\u0142o: pow\u0142\u00f3czysta, l\u015bni\u0105ca biel\u0105 suknia sp\u0142ywa\u0142a mu a\u017c do st\u00f3p, przetkana diamentami i bramowana z\u0142otem. Przepasany by\u0142 szerok\u0105, szkar\u0142atn\u0105 szarf\u0105, r\u00f3wnie\u017c tkan\u0105 g\u0119sto kosztownymi per\u0142ami, jedna przy drugiej. Tworzy\u0142y one mi\u0119dzy sob\u0105 przedziwne wzory, a tak\u017ce mia\u0142y cudn\u0105 gr\u0119 kolor\u00f3w, \u017ce sta\u0142em nimi ol\u015bniony. Z ramion sp\u0142ywa\u0142 naszyjnik dzierzgany kwiatami przedziwnymi, a w\u0142a\u015bciwie brylantami o przecudnym po\u0142ysku \u015bwiate\u0142, splecionych z\u0142otymi ni\u0107mi mi\u0119dzy sob\u0105. Ich blaski nieziemskie przewy\u017csza\u0142y jasno\u015b\u0107 s\u0142o\u0144ca, kt\u00f3re wtedy rozlewa\u0142o na t\u0119 krain\u0119 sw\u00f3j urok wiosenny. A to wszystko by\u0142o tylko obramowaniem twarzy tego M\u0142odzieniaszka, pe\u0142nej pi\u0119kno\u015bci i wdzi\u0119ku niebia\u0144skiego, opromienionej aureol\u0105 t\u0119czy. Z g\u0142owy, uwie\u0144czonej koron\u0105 r\u00f3\u017c, w\u0142osy bujnymi lokami opada\u0142y mu na ramiona. Ca\u0142a jego posta\u0107 by\u0142a tak pi\u0119kna, tak mi\u0142a, tak powabna, i\u017c zdawa\u0142o mi si\u0119 mia\u0142em wra\u017cenie tak, mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce to Anio\u0142 \/M\u00f3wi\u0105c o tym, Ksi\u0105dz Bosko, widoczne by\u0142o, i\u017c szuka\u0142 s\u0142\u00f3w na oddanie tego, co czu\u0142, co wtedy prze\u017cywa\u0142 we \u015bnie, a wreszcie sko\u0144czy\u0142 ten opis jakim\u015b dziwnym gestem i takim tonem g\u0142osu, \u017ce to wszystkich s\u0142uchaj\u0105cych zastanowi\u0142o\/.<\/p>\n<p>Tak\u017ce i wszyscy inni, kt\u00f3rzy mu towarzyszyli, ja\u015bnieli nadziemsk\u0105 \u015bwiat\u0142o\u015bci\u0105. Ubrani byli r\u00f3\u017cnie, ale ka\u017cdy przepi\u0119knie, kt\u00f3ry\u015b mniej, kto\u015b inny wi\u0119cej bogato; ten w jeden spos\u00f3b, tamten w drugi: ten w jednym kolorze, tamten w innym, a poszczeg\u00f3lne szaty mia\u0142y osobny sw\u00f3j kr\u00f3j, nieznany na ziemi: biodra za\u015b wszyscy mieli przepasane jednakow\u0105 szkar\u0142atn\u0105 wst\u0119g\u0105.<\/p>\n<p>Na widok tego wszystkiego my\u015bla\u0142em sobie: \u201eCo to w\u0142a\u015bciwie ma znaczy\u0107? Jak si\u0119 tu dosta\u0142em? Nic z tego nie rozumie\u2026\u201d Zdezorientowany, ca\u0142y dr\u017c\u0105cy od uszanowania, nie \u015bmia\u0142em nawet ruszy\u0107 si\u0119 z miejsca. I tak stali\u015bmy wszyscy w milczeniu.<\/p>\n<p>&#8211; Nareszcie przerwa\u0142 t\u0119 cisz\u0119 Dominik Savio, m\u00f3wi\u0105c do mnie: Czemu stoisz w milczeniu, jakby przera\u017cony? Gdzie\u017c twoja odwaga? Czy\u017c ju\u017c nie jeste\u015b owym cz\u0142owiekiem, co to dawniej niczego si\u0119 nie obawia\u0142, got\u00f3w dla wy\u017cszych cel\u00f3w na wszelkie kalumnie, prze\u015bladowania i przykro\u015bci, czy niebezpiecze\u0144stwa? Czemu ze mn\u0105 nie wszczynasz rozmowy?<\/p>\n<p>Odpowiedzia\u0142em na to zaj\u0105kni\u0119ty:<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem, co m\u00f3wi\u0107. Wi\u0119c to ty jeste\u015b Dominik Savio?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, ja jestem. Czy\u017c mnie ju\u017c nie poznajesz?<\/p>\n<p>&#8211; A jak si\u0119 sta\u0142o, \u017ce tu si\u0119 znajdujesz? \u2013 zapyta\u0142em zawsze jeszcze niepewien siebie.<\/p>\n<p>A na to Dominik bardzo poufale:<\/p>\n<p>&#8211; Przyszed\u0142em, aby z tob\u0105 porozmawia\u0107, jak to rozmawiali\u015bmy na ziemi. Nie przypominasz ju\u017c sobie, jak mnie wtedy kocha\u0142e\u015b? Ile mi da\u0142e\u015b dowod\u00f3w \u017cyczliwo\u015bci, jak\u0105 trosk\u0105 mnie wtedy otacza\u0142e\u015b? Ale te\u017c i szczerze odpowiedzia\u0142em na twoj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 i mia\u0142em pe\u0142ne zaufanie do ciebie. Czemu\u017c, wi\u0119c teraz mia\u0142by\u015b si\u0119 czu\u0107 zak\u0142opotany, czy si\u0119 obawia\u0107? Pytaj, wi\u0119c \u015bmia\u0142o, o co chcesz.<\/p>\n<p>Na te s\u0142owa troch\u0119 bardziej opanowany rzek\u0142em:<\/p>\n<p>&#8211; Jestem strwo\u017cony, bo nie wiem, gdzie si\u0119 znajduj\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015b w miejscu szcz\u0119\u015bliwo\u015bci &#8211; wyt\u0142umaczy\u0142 Dominik &#8211; gdzie si\u0119 u\u017cywa pe\u0142ni szcz\u0119\u015bcia i wszelkich rozkoszy.<\/p>\n<p>&#8211; Czy to, wi\u0119c jest miejsce nagrody sprawiedliwych?<\/p>\n<p>&#8211; To za\u015b nie\u2026 Tu jeste\u015bmy w miejscu nie d\u00f3br wiecznych, ale tylko doczesnych, chocia\u017c doprawdy s\u0105 one bardzo wielkie.<\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c to wszystko s\u0105 rzeczy tylko naturalne?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, tylko naturalne, cho\u0107 upi\u0119kszone wszechmoc\u0105 Bo\u017c\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; A mnie si\u0119 zdawa\u0142o \u2013 zawo\u0142a\u0142em &#8211; \u017ce to niebo\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie. Przenigdy! &#8211; odpowiedzia\u0142 \u017cywo Dominik. \u017badne oko \u015bmiertelne nie mo\u017ce ogl\u0105da\u0107 pi\u0119kno\u015bci wiecznych.<\/p>\n<p>&#8211; A ta muzyka i to \u015bwiat\u0142o, czy\u017c nie s\u0105 z nieba?<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c nie i jeszcze raz nie.<\/p>\n<p>&#8211; Wi\u0119c to wszystko jest tak ca\u0142kiem naturalne?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, zupe\u0142nie w granicach si\u0142 przyrody udoskonalonych wszechmoc\u0105 Bo\u017c\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Nawet ta jasno\u015b\u0107 przewy\u017cszaj\u0105ca blask s\u0142o\u0144ca?<\/p>\n<p>&#8211; A nie mo\u017cna, by zobaczy\u0107, cho\u0107 odblasku \u015bwiat\u0142o\u015bci nadnaturalnej?<\/p>\n<p>&#8211; Nikt nie jest zdolny tego zobaczy\u0107, dop\u00f3ki nie ogl\u0105da Boga twarz\u0105 w twarz. Najmniejszy promyk tej jasno\u015bci u\u015bmierci\u0142by cz\u0142owieka w jednej chwili, gdy\u017c jest on ponad ludzkie si\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; A czy mo\u017cliwe jest \u015bwiat\u0142o naturalne silniejsze od tego? Och, gdyby\u015b wiedzia\u0142\u2026 Gdyby tu pad\u0142 tylko promyk takiego \u015bwiat\u0142a, to pozbawi\u0142by ci\u0119 zmys\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; A jednak mo\u017ce by si\u0119 da\u0142o, cho\u0107 promyczek czego\u015b podobnego zobaczy\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; No ostatecznie niech b\u0119dzie: tak na potwierdzenie tego, co powiedzia\u0142em. Otw\u00f3rz, wi\u0119c oczy\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Przecie\u017c mam otwarte \u2013 odpowiedzia\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; No to uwa\u017caj i patrz w kierunku tego morza krystalicznego.<\/p>\n<p>Spojrza\u0142em\u2026 A w tej chwili zab\u0142ysn\u0105\u0142 nagle na firmamencie niebieskim gdzie\u015b w dali promyczek \u015bwiat\u0142a, subtelny, jakby cieniu\u015bka nitka, lecz o blasku tak o\u015blepiaj\u0105cym, \u017ce oczy nie mog\u0142y wytrzyma\u0107. Zmru\u017cy\u0142em je i wrzasn\u0105\u0142em strasznie, budz\u0105c ksi\u0119dza Lemoyne, co tu jest obecny, a kt\u00f3ry spa\u0142 w s\u0105siednim pokoju. \u00d3w promyczek \u015bwiat\u0142a by\u0142 miliony razy silniejszy od s\u0142o\u0144ca, a jego blask o\u015bwieci\u0142, by \u015bwiat ca\u0142y\u2026 Po chwili pytam Dominika:<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c to by\u0142o? To ju\u017c chyba by\u0142 promie\u0144 boskich blask\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Wcale nie\u2026 To w og\u00f3le nie by\u0142o \u015bwiat\u0142o nadprzyrodzone, cho\u0107 w por\u00f3wnaniu ze \u015bwiat\u0142em s\u0142onecznym oczywi\u015bcie by\u0142o wielekro\u0107 silniejsze. Ale chocia\u017cby ca\u0142a ziemia zalana zosta\u0142a morzem podobnego \u015bwiat\u0142a, jeszcze to nie da\u0142oby poj\u0119cia najmniejszego o jasno\u015bci niebieskiej.<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0 A wy, czym si\u0119 cieszycie w niebie?<\/p>\n<p>&#8211; Tego opowiedzie\u0107 nie podobna\u2026 \u015amiertelny cz\u0142owiek dop\u00f3ki nie opu\u015bci tego \u015bwiata i nie po\u0142\u0105czy si\u0119 ze swym Stw\u00f3rc\u0105, tego absolutnie nie pojmie\u2026 Cieszymy si\u0119 Bogiem. Oto wszystko\u2026<\/p>\n<p>Ja tymczasem powoli wr\u00f3ci\u0142em do r\u00f3wnowagi, podziwiaj\u0105c pi\u0119kno\u015b\u0107 Dominika i jego twarzy. Wreszcie zapyta\u0142em ju\u017c ca\u0142kiem \u015bmia\u0142o:<\/p>\n<p>&#8211; Czemu twoja suknia tak \u015bnie\u017cnobia\u0142a i l\u015bni\u0105ca?<\/p>\n<p>Dominik nic na to nie odpowiedzia\u0142. Ale za to ch\u00f3ry zacz\u0119\u0142y \u015bpiewa\u0107 z towarzyszeniem wszystkich instrument\u00f3w: IPSI HABUERUNT\u2026<em><i> Ci biodra mieli przepasane i wybielili szaty swoje we krwi Barankowej\u2026<\/i><\/em><\/p>\n<p>&#8211; A sk\u0105d ta szkar\u0142atna szarfa, kt\u00f3r\u0105 jeste\u015b przepasany? Savio wci\u0105\u017c milcza\u0142, daj\u0105c znak, \u017ce nie b\u0119dzie odpowiada\u0142, ale za\u015bpiewa\u0142 ksi\u0105dz Alasonatti: VIRGINES ENIM SUNT. Bo dziewicami s\u0105 i id\u0105 za Barankiem, dok\u0105dkolwiek idzie.<\/p>\n<p>Zrozumia\u0142em z tego, \u017ce przepaska szkar\u0142atna by\u0142a symbolem ofiar, r\u00f3wnych m\u0119cze\u0144stwu, poniesionych dla zachowania cnoty czysto\u015bci, dla kt\u00f3rej Dominik by\u0142 got\u00f3w odda\u0107 \u017cycie, gdyby tego okoliczno\u015bci wymaga\u0142y\u2026 By\u0142a wys\u0142u\u017con\u0105 umartwieniami i pokut\u0105, kt\u00f3re oczyszczaj\u0105 dusze z najmniejszych nalecia\u0142o\u015bci grzechowych\u2026 \u015bnie\u017cna za\u015b biel i jej blask \u015bwiadczy\u0142y o zachowaniu niewinno\u015bci ze chrztu \u015bwi\u0119tego.<\/p>\n<p>Zachwycony \u015bpiewem i pi\u0119kno\u015bci\u0105 m\u0142odzie\u017cy zszeregowanej za Dominikiem, zapyta\u0142em go: Co to za ch\u0142opcy, co ci towarzysz\u0105? A jak to jest &#8211; zapyta\u0142em ich samych &#8211; \u017ce chodzicie w takich blaskach? Savio dalej milcza\u0142, a za\u015bpiewali owi ch\u0142opcy: HI SUNT. Ci s\u0105, jako Anio\u0142owie Bo\u017cy w niebiosach.<\/p>\n<p>Zauwa\u017cy\u0142em teraz, \u017ce Dominik mia\u0142 pewne przewodnictwo nad ca\u0142\u0105 t\u0105 rzesz\u0105, kt\u00f3ra trzyma\u0142a si\u0119 do niego z szacunkiem w pewnej odleg\u0142o\u015bci. Zapyta\u0142em go wi\u0119c:<\/p>\n<p>&#8211; Powiedz mi, m\u00f3j Dominiku, jak to jest, \u017ce ty, b\u0119d\u0105c m\u0142odszym od tylu innych towarzysz\u0105cych ci, idziesz jednak na przodzie i ty przemawiasz, a oni milcz\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; Bo jestem najstarszy pomi\u0119dzy nimi.<\/p>\n<p>&#8211; To za\u015b nie\u2026 &#8211; odpowiedzia\u0142em. Wielu tu widz\u0119 starszych od ciebie w latach.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, ale ja jestem pierwszy z Oratorium\u2026 <em><i>Zreszt\u0105 legatione Dei fungor<\/i><\/em> &#8211; pe\u0142ni\u0119 poselstwo Bo\u017ce do ciebie.<\/p>\n<p>Z odpowiedzi tej zrozumia\u0142em, \u017ce Dominik ma mi co\u015b do zakomunikowania.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wmy, wi\u0119c &#8211; rzek\u0142em &#8211; o sprawach, kt\u00f3re nas w tej chwili bli\u017cej obchodz\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Owszem, ale spiesz si\u0119, bo godziny uciekaj\u0105 i m\u00f3g\u0142by si\u0119 sko\u0144czy\u0107 czas dany do rozmowy z tob\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Przypuszczam, \u017ce masz mi co\u015b wa\u017cnego do powiedzenia.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c ja osobi\u015bcie m\u00f3g\u0142bym mie\u0107 ci do powiedzenia, ja biedne stworzenie &#8211; odrzek\u0142 Dominik z g\u0142\u0119bok\u0105 pokor\u0105. Z g\u00f3ry otrzyma\u0142em zlecenie, aby si\u0119 z tob\u0105 rozm\u00f3wi\u0107 i dlatego przyby\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; A wi\u0119c opowiadaj mi o tera\u017aniejszo\u015bci, przesz\u0142o\u015bci i przysz\u0142o\u015bci naszego Oratorium. Powiedz mi co\u015b o moich drogich ch\u0142opcach, o moim Zgromadzeniu.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, co do Zgromadzenia mia\u0142bym ci wiele do powiedzenia.<\/p>\n<p>&#8211; Powiedz mi wtedy, co tylko o nim wiesz. M\u00f3w mi o jego przesz\u0142o\u015bci\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Przesz\u0142o\u015b\u0107 ca\u0142a na tobie.<\/p>\n<p>&#8211; Sprawi\u0142em si\u0119 czasem po swojemu, co?<\/p>\n<p>&#8211;\u00a0 Co do przesz\u0142o\u015bci mog\u0119 ci o\u015bwiadczy\u0107, \u017ce twoje Zgromadzenie zdzia\u0142a\u0142o ju\u017c wiele dobrego. Widzisz tam w dali niezliczone rzesze m\u0142odzie\u017cy?<\/p>\n<p>&#8211; Widz\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142em &#8211; Och, jak ich wielu, a jak oni szcz\u0119\u015bliwi.<\/p>\n<p>A on na to:<\/p>\n<p>&#8211; A patrz lepiej i czytaj napis nad bram\u0105 tamtego ogrodu.<\/p>\n<p>&#8211; Tak widz\u0119. Widnieje tam napis: OGR\u00d3D SALEZJA\u0143SKI.<\/p>\n<p>&#8211; Ot\u00f3\u017c to &#8211; ci\u0105gn\u0105\u0142 dalej Dominik. Wszyscy oni byli w mniejszym lub wi\u0119kszym stopniu salezjanami, bo albo byli wychowani pod kierownictwem, albo mieli z tob\u0105 jak\u0105\u015b \u0142\u0105czno\u015b\u0107 i zbawieni zostali wprost przez ciebie, wzgl\u0119dnie tych ksi\u0119\u017cy, czy kleryk\u00f3w, czy nawet innych pokierowanych przez ciebie na drog\u0119 kap\u0142a\u0144stwa. Policz ich, je\u015bli mo\u017cesz. Ale wiedz, \u017ce by\u0142oby ich o wiele, wiele wi\u0119cej, gdyby\u015b mia\u0142 wi\u0119cej wiary i ufno\u015bci w Bogu.<\/p>\n<p>&#8211; Westchn\u0105\u0142em ci\u0119\u017cko, nie wiedz\u0105c, co odpowiedzie\u0107 na t\u0119 przygan\u0119, ale w sercu postanowi\u0142em na przysz\u0142o\u015b\u0107 bardziej stara\u0107 si\u0119 o t\u0119 wiar\u0119 i ufno\u015b\u0107 w Bogu. Nast\u0119pnie spyta\u0142em:<\/p>\n<p>&#8211; A tera\u017aniejszo\u015b\u0107?<\/p>\n<p>Tu Dominik pokaza\u0142 mi prze\u015bliczny bukiet kwiat\u00f3w. By\u0142y w nim r\u00f3\u017ce, fio\u0142ki, s\u0142oneczniki, goryczka, lilia, mirt i k\u0142osy pszenicy, a podaj\u0105c mi go powiedzia\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Przypatrz si\u0119\u2026 Bukiet ten poka\u017c twoim ch\u0142opcom, aby wiedzieli, jak on ma wygl\u0105da\u0107, kiedy go przyjdzie im wr\u0119czy\u0107 Panu Bogu; postaraj si\u0119, aby go wszyscy mieli, aby nie znalaz\u0142 si\u0119 \u017caden, co by go sobie da\u0142 wyrwa\u0107. On im zapewni ca\u0142kowicie szcz\u0119\u015bcie\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze, ale co w\u0142a\u015bciwie oznacza ten bukiet?<\/p>\n<p>&#8211; Zajrzyj do teologii: tam jest wyja\u015bnienie.<\/p>\n<p>&#8211; Uczy\u0142em si\u0119 teologii, ale tam o kwiatach nic nie by\u0142o\u2026 nie umiem tego jako\u015b pogodzi\u0107\u2026<\/p>\n<p>&#8211; A jednak to tw\u00f3j \u015bcis\u0142y obowi\u0105zek &#8211; podkre\u015bli\u0142 Savio.<\/p>\n<p>&#8211; Zlituj si\u0119 &#8211; prosi\u0142em. Wyrwij mnie z tego ambarasu i wyt\u0142umacz mi sam.<\/p>\n<p>A wtedy Dominik:<\/p>\n<p>&#8211; Ot\u00f3\u017c te kwiaty symbolizuj\u0105 cnoty najbardziej mi\u0142e Zbawicielowi.<\/p>\n<p>&#8211; A kt\u00f3re to s\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; R\u00f3\u017ca to symbol mi\u0142o\u015bci; fio\u0142ek \u2013 pokory; s\u0142onecznik \u2013 pos\u0142usze\u0144stwa; goryczka &#8211; pokuty i umartwiania; k\u0142osy pszenicy &#8211; cz\u0119stej Komunii \u015bw.; za\u015b o cnocie liliowej napisane jest: <em><i>B\u0119d\u0105, jako Anio\u0142owie Bo\u017cy w niebiosach<\/i><\/em> &#8211; to czysto\u015b\u0107; mirt oznacza wytrwa\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Dobrze, m\u00f3j drogi Dominiku. Ty, co za \u017cycia praktykowa\u0142e\u015b wszystkie te cnoty, powiedz mi, co ci by\u0142o najwi\u0119ksz\u0105 pociech\u0105 w godzin\u0119 \u015bmierci?<\/p>\n<p>&#8211; Jak s\u0105dzisz? C\u00f3\u017c by to mog\u0142o by\u0107? &#8211; zagadn\u0105\u0142 mnie wzajemnie Dominik.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce to, \u017ce\u015b zachowa\u0142 cnot\u0119 anielsk\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; Niekoniecznie. Nie tylko to.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce to, \u017ce\u015b mia\u0142 spokojne sumienie? To chyba b\u0142oga nadzieja nieba?<\/p>\n<p>&#8211; Ani to.<\/p>\n<p>&#8211; C\u00f3\u017c wtedy? Mo\u017ce to, \u017ce\u015b sobie uzbiera\u0142 skarb wielki dobrych rado\u015bci.<\/p>\n<p>Wtedy Dominik:<\/p>\n<p>&#8211; Ot\u00f3\u017c to, co mi by\u0142o najwi\u0119ksz\u0105 pociech\u0105 w chwili \u015bmierci, to obecno\u015b\u0107 pot\u0119\u017cnej i ukochanej Matki Zbawiciela. Powiedz to wszystkim twoim synom, by p\u00f3ki \u017cyj\u0105, nie przestawali poleca\u0107 si\u0119 gor\u0105co Jej macierzy\u0144skiej opiece.<\/p>\n<p>&#8211; A odno\u015bnie do przysz\u0142o\u015bci, co mi powiesz? &#8211; zapyta\u0142em teraz.<\/p>\n<p>&#8211; Co do przysz\u0142o\u015bci, to w nast\u0119pnym roku 1877 spotka ci\u0119 wielki smutek. Sze\u015bciu i jeszcze dw\u00f3ch z tych, kt\u00f3rych bardzo cenisz, b\u0119dzie powo\u0142anych do wieczno\u015bci. Ale pociesz si\u0119, bo z pado\u0142u ziemskiego przesadzeni b\u0119d\u0105 do ogrod\u00f3w niebieskich i ukoronowani chwa\u0142\u0105. Nie obawiaj si\u0119, zatem, za nich przyjd\u0105 inni nie mniej dobrzy.<\/p>\n<p>&#8211; A no trudno. A co mi powiesz o Zgromadzeniu?<\/p>\n<p>&#8211; Odno\u015bnie do twego Zgromadzenia, to wiedz, \u017ce B\u00f3g mu przygotowuje wielkie rzeczy. W przysz\u0142ym roku rozb\u0142y\u015bnie nad nim blask takiej chwa\u0142y, \u017ce b\u0119dzie widoczny na cztery kra\u0144ce ziemi. Ale ty bacznie uwa\u017caj, aby rydwan, na kt\u00f3rym jedzie sam B\u00f3g, nie zosta\u0142 przez twoich wykolejony. Je\u015bli tylko twoi ksi\u0119\u017ca b\u0119d\u0105 umieli nim kierowa\u0107 i oka\u017c\u0105 si\u0119 godni swej wysokiej misji, przysz\u0142o\u015b\u0107 dzie\u0142 twoich b\u0119dzie wspania\u0142a i przyczyni si\u0119 do zbawienia milion\u00f3w. Ale to zawsze pod jednym warunkiem, a mianowicie, aby twoi synowie byli pobo\u017cni do Naj\u015bwi\u0119tszej Dziewicy i umieli strzec cnoty czysto\u015bci po swoich domach, kt\u00f3ra tak jest mi\u0142a w oczach Bo\u017cych.<\/p>\n<p>&#8211; A teraz chcia\u0142bym us\u0142ysze\u0107 jeszcze co\u015b w og\u00f3le o losach Ko\u015bcio\u0142a ca\u0142ego.<\/p>\n<p>&#8211; Losy Ko\u015bcio\u0142a \u015bwi\u0119tego s\u0105 w r\u0119kach Boga Stw\u00f3rcy. Co tam jest postanowione, tego nie mog\u0119 ci powiedzie\u0107. To s\u0105 tajemnice \u015bci\u015ble Jego i \u017caden z duch\u00f3w stworzonych nie jest do nich dopuszczony.<\/p>\n<p>&#8211; A o Piusie IX m\u00f3g\u0142by\u015b mi co\u015b powiedzie\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; O nim tylko tyle mog\u0119 powiedzie\u0107, i\u017c ju\u017c nied\u0142ugo b\u0119dzie jego bojowanie na tej ziemi. Jeszcze tylko kilka potyczek b\u0119dzie mia\u0142 do stoczenia, a b\u0119dzie powo\u0142any po nagrod\u0119 zas\u0142u\u017con\u0105. Ale Ko\u015bci\u00f3\u0142 &#8211; wiemy dobrze, \u017ce nigdy nie upadnie. A czy jeszcze chcesz, o co pyta\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; A co do mnie? &#8211; zgadn\u0105\u0142em. Och, gdyby\u015b wiedzia\u0142, ile jeszcze r\u00f3\u017cnych prze\u017cy\u0107 ci\u0119 czeka\u2026 Ale ju\u017c czas na rozmow\u0119 z tob\u0105 si\u0119 ko\u0144czy: czy jeszcze co\u015b chcesz wiedzie\u0107?<\/p>\n<p>S\u0142ysz\u0105c to, wyci\u0105gn\u0105\u0142em szybko r\u0119ce, by uj\u0105\u0107 tego \u015bwi\u0119tego m\u0142odzieniaszka, ale uchwyci\u0142em tylko powietrze\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Nierozs\u0105dny, co robisz? &#8211; odezwa\u0142 si\u0119 z u\u015bmiechem Savio.<\/p>\n<p>&#8211; Boj\u0119 si\u0119, \u017ce mi uciekniesz \u2013 zawo\u0142a\u0142em. A to ty nie jeste\u015b tu ze swoim cia\u0142em? Ale gdzie\u017c tam z cia\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; Przywdziej\u0119 je w swoim czasie.<\/p>\n<p>&#8211; Czym wi\u0119c jest ta twoja posta\u0107? Przecie\u017c wyra\u017anie widz\u0119 w tobie rysy Dominika Savio\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz &#8211; t\u0142umaczy\u0142 mi &#8211; kiedy dusza jest rozdzielona od cia\u0142a, zachowuje swoj\u0105 posta\u0107 dawn\u0105 zewn\u0119trzn\u0105, jak\u0105 mia\u0142o jej cia\u0142o na ziemi w tej postaci bardziej upi\u0119kszonej objawia si\u0119. W tej te\u017c postaci pozostaje, a\u017c do dnia S\u0105du Ostatecznego, kiedy z powrotem po\u0142\u0105czy si\u0119 z cia\u0142em i z nim wejdzie do nieba. Wi\u0119c teraz zdaje mi si\u0119, \u017ce ja mam r\u0119ce, nogi, g\u0142ow\u0119, ale uj\u0105\u0107 mnie nie mo\u017cesz, gdy\u017c jestem czystym duchem. A posta\u0107 cia\u0142a tylko, by\u015b mnie m\u00f3g\u0142 pozna\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c zrozumia\u0142em. Ale jeszcze jedna rzecz: Czy moi ch\u0142opcy wszyscy s\u0105 na drodze zbawienia? Powiedz mi co\u015b, co bym im dla ich dobra m\u00f3g\u0142 powt\u00f3rzy\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Odno\u015bnie do twych ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rych Opatrzno\u015b\u0107 Bo\u017ca ci powierzy\u0142a, to mo\u017cna ich podzieli\u0107 na trzy grupy. Oto s\u0105 trzy spisy: I wr\u0119czy\u0142 mi jeden. Przypatrz si\u0119 dobrze.<\/p>\n<p>Spojrza\u0142em na spis. Na wierzchu by\u0142 nag\u0142\u00f3wek: NIEZRANIENI. Byli to ci, co zachowali niewinno\u015b\u0107 chrztu \u015bwi\u0119tego i nie dali si\u0119 zrani\u0107 szatanowi, mimo jego nieustannych zasadzek i napad\u00f3w. By\u0142o ich za du\u017co. Jednych zna\u0142em, inni byli mi obcy, widocznie dopiero przyjd\u0105 do naszych zak\u0142ad\u00f3w. Inni szli jakby przede mn\u0105 nieustraszeni w\u0105sk\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105, a cho\u0107 ciskane by\u0142y w nich strza\u0142y, to jednak bezskutecznie. Post\u0119powali naprz\u00f3d zwyci\u0119sko.<\/p>\n<p>Teraz Dominik da\u0142 mi drugi spis z nag\u0142\u00f3wkiem: RANNI. Ci utracili kiedy\u015b \u0142ask\u0119 Bo\u017c\u0105, ale j\u0105 odzyskali w spowiedzi przez pokut\u0119 i rany swe wygoili. Wi\u0119cej ich by\u0142o ni\u017c pierwszych, a wielu z nich sz\u0142o przygarbionych i zniech\u0119conych.<\/p>\n<p>Widzia\u0142em, \u017ce Savio ma jeszcze trzeci spis z nag\u0142\u00f3wkiem: ZDEPRAWOWANI NA DRODZE WYST\u0118PKU. By\u0142y tam nazwiska tych, kt\u00f3rzy \u017cyli w stanie grzechu ci\u0119\u017ckiego. Niecierpliwy by\u0142em zobaczy\u0107 tych nieszcz\u0119\u015bliwych i wyci\u0105gn\u0105\u0142em r\u0119k\u0119 po ten rulon, ale Dominik \u017cywo mnie zatrzyma\u0142. Nie. Zaczekaj chwilk\u0119 i pos\u0142uchaj. Je\u015bliby\u015b rozwin\u0105\u0142 ten rulon, to wyjdzie z niego taki fetor, \u017ce ani ty, ani ja nie b\u0119dziemy go mogli znie\u015b\u0107. Wszyscy Anio\u0142owie zaraz si\u0119 z tego miejsca usun\u0105, a sam Duch \u015awi\u0119ty czuje wstr\u0119t nieprzeparty do zaduchu grzechowego.<\/p>\n<p>&#8211; Jak\u017ce\u017c to by\u0107 mo\u017ce \u2013 zauwa\u017cy\u0142em &#8211; skoro B\u00f3g i Anio\u0142owie s\u0105 niecierpliwi? Jak\u017ce mog\u0105 odczuwa\u0107 zaduch id\u0105cy od materii?<\/p>\n<p>&#8211; Mog\u0105 jednak, gdy\u017c im stworzenia jakie\u015b s\u0105 lepsze i czystsze, tym bardziej s\u0105 zbli\u017cone do duch\u00f3w niebieskich; przeciwnie za\u015b, im, kto jest bardziej przewrotny, niemoralny, brudny duchowo, tym wi\u0119cej oddala si\u0119 od Boga i duch\u00f3w niebieskich i jest dla nich przedmiotem wstr\u0119tu i obrzydzenia.<\/p>\n<p>To rzek\u0142szy, wr\u0119czy\u0142 ow\u0105 kartk\u0119, m\u00f3wi\u0105c:<\/p>\n<p>&#8211; We\u017a j\u0105, rozwi\u0144 i umiej wykorzysta\u0107 dla dobra twych ch\u0142opc\u00f3w. A nie zapominaj o bukiecie kwiat\u00f3w, jaki ci da\u0142em. Pilnuj, aby go wszyscy mieli i zachowali zawsze \u015bwie\u017cy.<\/p>\n<p>To rzek\u0142szy, usun\u0105\u0142 si\u0119 nagle mi\u0119dzy swych towarzyszy, jakby chcia\u0142 uciec przez czym\u015b. A ja rozwin\u0105\u0142em papier. Nie widzia\u0142em nazwisk, ale wszystkie te ponure postacie stan\u0119\u0142y przede mn\u0105 jak \u017cywe. R\u00f3wnocze\u015bnie rozszed\u0142 si\u0119 woko\u0142o taki odra\u017caj\u0105cy fetor, \u017ce dosta\u0142em od niego torsji i rozbola\u0142a mnie g\u0142owa. Przy czym \u015bciemni\u0142o si\u0119, wizja niebia\u0144ska rozwia\u0142a si\u0119 i ju\u017c nic nie widzia\u0142em. Naraz b\u0142ys\u0142o si\u0119, hukn\u0105\u0142 przera\u017aliwy grzmot, i\u017c przestraszony\u2026 obudzi\u0142em si\u0119.<\/p>\n<p>Wstr\u0119tny od\u00f3r przenikn\u0105\u0142 wszystkie zakamarki, przej\u0105\u0142 odzienie, \u017ce nawet w par\u0119 dni potem zdawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce czuj\u0119 jeszcze ten zaduch. Tak wstr\u0119tn\u0105 jest w oczach Bo\u017cych sama nazwa tego grzechu. Nawet w tej chwili na wspomnienie owego wstr\u0119tnego wyst\u0119pku odczuwam dreszcze, duszno\u015b\u0107 i bior\u0105 mnie wymioty.<\/p>\n<p>W Lanzo, gdzie ten sen mi si\u0119 przydarzy\u0142, pyta\u0142em tego czy owego, by przekona\u0107 si\u0119 o prawdziwo\u015bci rzeczy ogl\u0105danych we \u015bnie i przekona\u0142em si\u0119, \u017ce nie by\u0142 on \u017cadnym przywidzeniem. Widocznie B\u00f3g darzy mnie t\u0105 \u0142ask\u0105, i\u017c mog\u0119 pozna\u0107 stan sumienia ka\u017cdego z was. Oczywi\u015bcie, \u017ce o tym nie b\u0119d\u0119 m\u00f3wi\u0142 publicznie. Mo\u017cna by tu jeszcze zatrzyma\u0107 si\u0119 nam wyja\u015bnieniem niekt\u00f3rych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, ale o tym mo\u017ce kiedy indziej. Na razie \u017cycz\u0119 wszystkim dobrej nocy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Co dotyczy stanu sumienia niekt\u00f3rych ch\u0142opc\u00f3w, jaki ksi\u0105dz Bosko ogl\u0105da\u0142 we \u015bnie, to ju\u017c wiemy, \u017ce odpowiada\u0142 on w zupe\u0142no\u015bci prawdzie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Bieg wypadk\u00f3w potwierdzi\u0142 tak\u017ce prawdziwo\u015b\u0107 proroctw zapowiedzianych w wizji. W roku 1877 umar\u0142o dw\u00f3ch kleryk\u00f3w i sze\u015bciu wychowank\u00f3w. W tym\u017ce roku spe\u0142ni\u0142o si\u0119 i drugie proroctwo, g\u0142osz\u0105ce, i\u017c dla Towarzystwa Salezja\u0144skiego wzejdzie zorza tak wspania\u0142a, i\u017c rozb\u0142y\u015bnie ona we wszystkich cz\u0119\u015bciach \u015bwiata. I rzeczywi\u015bcie w tym roku zacz\u0119\u0142o wychodzi\u0107 \u201eBollettino Salesiano\u201d i zorganizowany zosta\u0142 Zwi\u0105zek Pomocnik\u00f3w Salezja\u0144skich. I po dzi\u015b dzie\u0144 stwierdzamy, \u017ce \u201eBollettino Salesiano\u201d rozchodzi si\u0119 po ca\u0142ej kuli ziemskiej w r\u00f3\u017cnych j\u0119zykach, a Zwi\u0105zek Pomocnik\u00f3w obejmuje coraz szersze warstwy spo\u0142eczne. Trzecia przepowiednia dotycz\u0105ca zgonu Papie\u017ca Piusa IX sprawdzi\u0142a si\u0119 czterna\u015bcie miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej. Ostatnia zapowied\u017a, bardzo gorzka dla \u015awi\u0119tego, wyra\u017cona w owym wykrzykniku: \u201eO gdyby\u015b wiedzia\u0142, ile ci\u0119 czeka jeszcze ci\u0119\u017ckich prze\u017cy\u0107\u2026\u201d &#8211; nie mniej realistycznie spe\u0142nia\u0142a si\u0119 przez ostatnie jedena\u015bcie lat jego \u017cycia, jak to zreszt\u0105 zobaczymy w dalszych tomach. O powy\u017cszym \u015bnie dowiedzia\u0142 si\u0119 nied\u0142ugo po nim komendant policji w Borgo Dora, kt\u00f3ry pozostawa\u0142 w bli\u017cszym kontakcie z mieszka\u0144cami Oratorium. Zainteresowa\u0142a go przepowiednia, dotycz\u0105ca o\u015bmiu zgon\u00f3w w roku 1877. Interesowa\u0142 si\u0119, zatem pilnie, czy to si\u0119 sprawdzi. Kiedy dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce \u00f3smy umar\u0142 dok\u0142adnie w dzie\u0144 starego roku, bez wahania wypowiedzia\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 i zapisa\u0142 si\u0119 do Zgromadzenia Salezja\u0144skiego. Jest to og\u00f3lnie znany ze swej dzia\u0142alno\u015bci w Zgromadzeniu, nie tylko we W\u0142oszech, ale i w Ameryce ksi\u0105dz Anio\u0142 Piccono<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em><i>(MB IT XII, 585-596, MB PL XII,322-330)<\/i><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Poni\u017cszy tekst to \u201eWizja \u015bw. Dominika Savio\u201d, opowiedziana przez ksi\u0119dza Jana Bosko wieczorem 22 grudnia&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":53176,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":4,"footnotes":""},"categories":[158],"tags":[1718,2024,2576,2048,1826,2598],"class_list":["post-53189","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-sny-ksiedza-bosko","tag-charyzmat-salezjanski","tag-cnoty","tag-ksiadz-bosko","tag-mlodziez","tag-otrzymane-laski","tag-wiara"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/53189","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=53189"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/53189\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":53190,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/53189\/revisions\/53190"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/53176"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=53189"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=53189"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=53189"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}