{"id":49773,"date":"2026-03-16T07:50:39","date_gmt":"2026-03-16T07:50:39","guid":{"rendered":"https:\/\/www.donbosco.press\/?p=49773"},"modified":"2026-03-31T12:41:27","modified_gmt":"2026-03-31T12:41:27","slug":"poznajemy-ksiedza-bosko-5-bylem-zawsze-w-jego-towarzystwie-giorgio-moglia-rolnik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/ksiadz-bosco\/poznajemy-ksiedza-bosko-5-bylem-zawsze-w-jego-towarzystwie-giorgio-moglia-rolnik\/","title":{"rendered":"Poznajemy ksi\u0119dza Bosko (5). \u201eBy\u0142em zawsze w jego towarzystwie\u201d &#8211; Giorgio Moglia, rolnik"},"content":{"rendered":"<p><em>Cascina Moglia, gdzie Jan Bosko mieszka\u0142 przez oko\u0142o dwa lata.<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em><i>Giorgio Moglia sk\u0142ada zeznania w procesie beatyfikacyjnym ksi\u0119dza Bosko, opowiadaj\u0105c, jak m\u0142ody, trzynastoletni Jan pracowa\u0142 jako parobek w ich gospodarstwie przez dwa lata po ucieczce z Becchi z powodu z\u0142ego traktowania przez przyrodniego brata Antoniego. Ju\u017c wtedy wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 pobo\u017cno\u015bci\u0105, nauk\u0105 i gorliwo\u015bci\u0105 w nauczaniu katechizmu ch\u0142opc\u00f3w. Rodzina Mogli\u00f3w przyj\u0119\u0142a go z mi\u0142o\u015bci\u0105: matka podarowywa\u0142a mu skarpety, gdy by\u0142 w seminarium, a ksi\u0105dz Bosko przez ca\u0142e \u017cycie zachowa\u0142 g\u0142\u0119bok\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107, zabieraj\u0105c swoich ch\u0142opc\u00f3w na wycieczki do Mogli\u00f3w i z dum\u0105 oraz wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 nazywaj\u0105c Giorgia \u201emoim dawnym panem\u201d.<\/i><\/em><\/p>\n<p><em><i>\u201eBy\u0142 prosty i serdeczny\u201d<\/i><\/em><\/p>\n<p>Jego \u015bwiadectwo znajduje si\u0119 w aktach procesu zwyczajnego, w kopii publicznej, na stronach 781-793.<\/p>\n<p>Gdy ma\u0142y Janek Bosko w ch\u0142odny lutowy dzie\u0144 1827 roku musia\u0142 opu\u015bci\u0107 sw\u00f3j dom w Becchi z powodu z\u0142ego traktowania przez przyrodniego brata Antoniego, poszed\u0142 szuka\u0107 pracy jako parobek w gospodarstwie rodziny Moglia. Na podw\u00f3rzu spotka\u0142 ca\u0142\u0105 rodzin\u0119: Luigiego, m\u0142odego ojca w wieku 29 lat; Dorote\u0119, wspania\u0142\u0105 matk\u0119 w wieku 26 lat; ich synka Giorgia, lat trzy; bardzo m\u0142od\u0105 siostr\u0119 Luigiego, Teres\u0119, lat 15; oraz Giuseppe, starszego wuja Luigiego.<br \/>\nGdy wszcz\u0119to \u201eproces \u015bwi\u0119to\u015bci\u201d ksi\u0119dza Bosko, pani Dorotea w\u0142a\u015bnie zmar\u0142a jako krucha, siwow\u0142osa staruszka w wieku 91 lat. Na \u201eproces\u201d uda\u0142 si\u0119 jej syn Giorgio, w wieku 67 lat.<\/p>\n<p>Nazywam si\u0119 Giorgio Moglia, syn nie\u017cyj\u0105cego Luigiego i nie\u017cyj\u0105cej Dorotei Filipello, mam 67 lat, urodzony i zamieszka\u0142y w Moncucco Torinese, z zawodu rolnik, w\u0142a\u015bciciel kilku nieruchomo\u015bci o warto\u015bci oko\u0142o dwudziestu tysi\u0119cy lir\u00f3w (dzi\u015b oko\u0142o 48500 euro). To, co powiem, b\u0119dzie tym, co wiem z w\u0142asnego do\u015bwiadczenia i niczym innym.<br \/>\nPozna\u0142em ksi\u0119dza Jana Bosko, gdy mia\u0142em trzy lata, a m\u0142ody Bosko trzyna\u015bcie, w czasie, gdy przebywa\u0142 w domu moich rodzic\u00f3w jako parobek. Mieszkali\u015bmy ju\u017c wtedy w Moncucco, w przysi\u00f3\u0142ku Moglia. M\u0142ody Bosko zatrzyma\u0142 si\u0119 w naszym domu na oko\u0142o dwa lata. W tym czasie rozmawia\u0142em z nim codziennie, bo mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142em zawsze w jego towarzystwie, zar\u00f3wno w polu, jak i w domu. Co wi\u0119cej, moja matka powierza\u0142a mnie jego opiece, a on ch\u0119tnie to robi\u0142, ale teraz nie pami\u0119tam nic z tego, co mi m\u00f3wi\u0142, b\u0119d\u0105c w wieku dzieci\u0119cym.<\/p>\n<p><strong><b>Dwa ziarna i cztery k\u0142osy<br \/>\n<\/b><\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Moja matka opowiada\u0142a mi, \u017ce pewnego dnia m\u0142ody Bosko, wr\u00f3ciwszy z pola w po\u0142udnie wraz z wujem mojego ojca, ten zm\u0119czony prac\u0105 po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 w domu, by odpocz\u0105\u0107. Zobaczy\u0142, \u017ce m\u0142ody Bosko, us\u0142yszawszy d\u017awi\u0119k dzwonu na Anio\u0142 Pa\u0144ski (dzwon w po\u0142udnie), ukl\u0105k\u0142, by odm\u00f3wi\u0107 Anio\u0142 Pa\u0144ski (modlitw\u0119 przypominaj\u0105c\u0105 Zwiastowanie Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny). By\u0142 tym niezmiernie zdziwiony i wykrzykn\u0105\u0142: \u201eTo ci dopiero, ja, kt\u00f3ry jestem panem i padam ze zm\u0119czenia, le\u017c\u0119 tutaj, a m\u00f3j s\u0142uga kl\u0119ka do modlitwy!\u201d.<br \/>\nM\u0142ody Bosko doda\u0142: \u201eO, sp\u00f3jrzcie, je\u015bli dobrze p\u00f3jdzie, wi\u0119cej zyska\u0142em ja modl\u0105c si\u0119, ni\u017c wy pracuj\u0105c; je\u015bli si\u0119 modlicie, siej\u0105c dwa ziarna, wyrosn\u0105 cztery k\u0142osy; je\u015bli si\u0119 nie modlicie, siej\u0105c cztery ziarna, zbierzecie dwa k\u0142osy. I \u015bmiej\u0105c si\u0119, doda\u0142: m\u00f3dlcie si\u0119 i wy, a zamiast dw\u00f3ch zbierzecie cztery\u201d.<br \/>\nTamten, s\u0142ysz\u0105c to, wykrzykn\u0105\u0142: \u201eO, do licha, \u017cebym ja mia\u0142 pobiera\u0107 nauki od m\u0142odzika?\u201d.<\/p>\n<p><strong><b>Zbiera\u0142 ch\u0142opc\u00f3w w czasie wolnym i deszczowym<br \/>\n<\/b><\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Moja ciotka, o imieniu Anna, w\u00f3wczas panna, m\u00f3wi\u0142a mi, \u017ce w czasie wolnym i w deszczowe dni m\u0142ody Bosko zbiera\u0142 wok\u00f3\u0142 siebie ch\u0142opc\u00f3w i uczy\u0142 ich a to katechizmu, a to \u015bpiewu jakie\u015b pie\u015bni religijnej.<br \/>\nW wieku pi\u0119tnastu lat m\u0142ody Bosko, z powodu nauki, opu\u015bci\u0142 nasz dom i wr\u00f3ci\u0142, gdy by\u0142 ju\u017c klerykiem, a my go ju\u017c nie poznawali\u015bmy. Gdy go zobaczyli\u015bmy i rozpoznali\u015bmy, wszyscy odczuli\u015bmy wielk\u0105 rado\u015b\u0107, a moi rodzice chcieli, by z nimi zosta\u0142. Poniewa\u017c matka Bosko mia\u0142a ciasne mieszkanie, pozwolili mu zosta\u0107 w domu, gdzie sp\u0119dzi\u0142 trzy miesi\u0105ce podczas wakacji. W tym czasie widywano go zawsze oddanego modlitwie i nauce oraz gorliwego w ko\u015bciele.<\/p>\n<p><strong><b>Kiedy przyby\u0142 po raz pierwszy<br \/>\n<\/b><\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Gdy m\u0142ody Bosko zosta\u0142 przyj\u0119ty do naszego domu jako parobek, jak opowiadali mi rodzice, odszed\u0142 z domu rodzinnego za pozwoleniem matki, poniewa\u017c by\u0142 \u017ale traktowany przez przyrodniego brata. I przyszed\u0142 do naszego domu pewnego dnia pod wiecz\u00f3r. Spotka\u0142 si\u0119 z wujem mojego ojca, o imieniu Giuseppe Moglia, kt\u00f3ry go zapyta\u0142: \u201eA dok\u0105d to idziesz?\u201d. A Bosko odpowiedzia\u0142: \u201eSzukam pana, by zaoferowa\u0107 mu swoj\u0105 prac\u0119\u201d. Wtedy wuj mu powiedzia\u0142: \u201eDobrze, pracuj!\u201d i odprawi\u0142 go.<br \/>\nGdy jedna z moich ciotek us\u0142ysza\u0142a te s\u0142owa, b\u0142aga\u0142a wuja, by go przyj\u0105\u0142, aby ona mog\u0142a by\u0107 zwolniona z prowadzenia zwierz\u0105t na pastwisko, i tak d\u0142ugo go namawia\u0142a, \u017ce Moglia zatrzyma\u0142 go w domu.<\/p>\n<p><strong><b>\u201eZna\u0142em jego matk\u0119 Ma\u0142gorzat\u0119\u201d<br \/>\n<\/b><\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Od mojej ciotki Anny dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce m\u0142ody Bosko by\u0142 oddany modlitwie nawet wtedy, gdy pas\u0142 trzod\u0119 na polu. Pami\u0119tam jeszcze, \u017ce gdy m\u0142ody Bosko by\u0142 ju\u017c klerykiem, poszed\u0142em do jego domu i zosta\u0142em tam przez oko\u0142o trzy miesi\u0105ce. Przed snem kaza\u0142 mi si\u0119 modli\u0107 i dawa\u0142 mi dobre rady. Mi\u0119dzy innymi powiedzia\u0142 mi kilka razy:<br \/>\n&#8211; Najlepszym dzie\u0142em na \u015bwiecie jest prowadzenie zagubionych dusz ku dobru, na dobr\u0105 drog\u0119.<br \/>\nInnym razem m\u00f3wi\u0142 mi:<br \/>\n&#8211; Kto traci szacunek dla ojca i matki, \u015bci\u0105ga na siebie przekle\u0144stwo Bo\u017ce.<br \/>\nI to mi powiedzia\u0142, gdy opowiedzia\u0142em mu, \u017ce pewien m\u0142odzieniec z mojej wsi \u017ale potraktowa\u0142 swojego ojca.<br \/>\nMam dla Ksi\u0119dza Bosko tyle szacunku, powa\u017cania i mi\u0142o\u015bci, co dla moich w\u0142asnych rodzic\u00f3w. A je\u015bli potrzebuj\u0119 \u0142ask od Pana, uciekam si\u0119 do niego, by je otrzyma\u0107. Gor\u0105co pragn\u0119 jego beatyfikacji, i gdyby trzeba by\u0142o i\u015b\u0107 pieszo a\u017c do Rzymu, zrobi\u0142bym to bardzo ch\u0119tnie.<br \/>\nZna\u0142em jego matk\u0119, kt\u00f3ra nazywa\u0142a si\u0119 Margherita, by\u0142a ch\u0142opk\u0105. Mia\u0142a ma\u0142y domek i kilka poletek. Ojca nie zna\u0142em, poniewa\u017c zmar\u0142, gdy Ksi\u0105dz Bosko by\u0142 jeszcze ch\u0142opcem. Jego matka by\u0142a w wielkim powa\u017caniu u moich rodzic\u00f3w, a tak\u017ce w przysi\u00f3\u0142ku i okolicy, i przez wszystkich chwalona jako matka chrze\u015bcija\u0144ska, prawdziwie dobra.<\/p>\n<p><strong><b>Moja matka co roku dawa\u0142a mu w prezencie skarpety<br \/>\n<\/b><\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Gdy m\u00f3j wuj ora\u0142 pole, m\u0142ody Bosko, kt\u00f3ry prowadzi\u0142 wo\u0142y, je\u015bli te sz\u0142y bez potrzeby jego kierowania, wykorzystywa\u0142 ka\u017cd\u0105 chwil\u0119, by wyci\u0105gn\u0105\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119 i czyta\u0107.<br \/>\nPo dw\u00f3ch latach sp\u0119dzonych z nami, m\u0142ody Bosko zatrzyma\u0142 si\u0119 na rok u proboszcza w Castelnuovo, a nast\u0119pnie uda\u0142 si\u0119 do Chieri, by kontynuowa\u0107 nauk\u0119.<br \/>\nMoja matka, gdy by\u0142 ju\u017c klerykiem w seminarium, co roku dawa\u0142a mu w prezencie kilka par skarpet, co dowodzi, \u017ce uwa\u017ca\u0142a go za swojego syna.<br \/>\nS\u0142ucha\u0142em Mszy Ksi\u0119dza Bosko w pierwszych miesi\u0105cach po jego \u015bwi\u0119ceniach kap\u0142a\u0144skich, gdy przebywa\u0142 na wakacjach w Castelnuovo, i by\u0142em tym zbudowany. S\u0142ysza\u0142em go r\u00f3wnie\u017c g\u0142osz\u0105cego kazanie raz na pocz\u0105tku jego kap\u0142a\u0144stwa, i ja oraz moi krewni byli\u015bmy pod wielkim wra\u017ceniem.<\/p>\n<p><strong><b>Widzia\u0142em chatk\u0119, kt\u00f3ra by\u0142a pocz\u0105tkiem Oratorium<br \/>\n<\/b><\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ju\u017c od czasu, gdy przebywa\u0142 w naszym domu, m\u0142ody Bosko w wolnych chwilach stara\u0142 si\u0119 przyci\u0105ga\u0107 do siebie ch\u0142opc\u00f3w i uczy\u0142 ich katechizmu, litanii, jakiej\u015b pie\u015bni pochwalnej i opowiada\u0142 jaki\u015b dobry przyk\u0142ad. Gdy zosta\u0142 kap\u0142anem, to jego pragnienie czynienia dobra dla m\u0142odzie\u017cy wzros\u0142o, i za\u0142o\u017cy\u0142 Oratorium, by przyjmowa\u0107 biednych ch\u0142opc\u00f3w. Ja sam, przybywszy kiedy\u015b do Turynu, widzia\u0142em chatk\u0119, kt\u00f3ra by\u0142a pocz\u0105tkiem Oratorium, w kt\u00f3rej by\u0142o ju\u017c kilku ch\u0142opc\u00f3w. Przy tej okazji Ksi\u0105dz Bosko powiedzia\u0142 mi, \u017ce je\u015bli znam jakiego\u015b biednego ch\u0142opca bez rodzic\u00f3w, \u017cebym go przyprowadzi\u0142 do Turynu do jego Oratorium, a on go przyjmie: i rzeczywi\u015bcie przyprowadzi\u0142em dw\u00f3ch czy trzech.<br \/>\nLiczba ch\u0142opc\u00f3w wci\u0105\u017c ros\u0142a. W ostatnich latach swojego \u017cycia Ksi\u0105dz Bosko powiedzia\u0142 mi, \u017ce w Oratorium na Valdocco by\u0142o wi\u0119cej ludzi ni\u017c w mojej wsi Moncucco.<br \/>\nCzyta\u0142em niekt\u00f3re ksi\u0105\u017cki i by\u0142em prenumeratorem <em><i>Czytanek Katolickich<\/i><\/em>, kt\u00f3re Ksi\u0105dz Bosko wydawa\u0142 w celu pouczania ludu w sprawach religijnych.<\/p>\n<p><strong><b>Pyta\u0142 mnie o wie\u015bci ze swojej winnicy<br \/>\n<\/b><\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Opowiada\u0142 mi m\u00f3j wuj Giovanni Moglia, \u017ce gdy m\u0142ody Bosko by\u0142 w naszym domu, posadzili razem cztery rz\u0119dy winoro\u015bli. Janek wi\u0105za\u0142 wiklin\u0105 jeden z tych rz\u0119d\u00f3w blisko ziemi, co kosztowa\u0142o go wiele wysi\u0142ku. Zm\u0119czony prac\u0105, narzeka\u0142 na b\u00f3l plec\u00f3w i kolan, ale m\u00f3j wuj m\u00f3wi\u0142 mu: \u201eDalej, pracuj. Je\u015bli nie chcesz mie\u0107 b\u00f3lu plec\u00f3w na staro\u015b\u0107, musisz go mie\u0107 teraz, gdy jeste\u015b m\u0142ody\u201d.<br \/>\nI Bosko kontynuowa\u0142 prac\u0119. Ale po chwili doda\u0142: \u201eC\u00f3\u017c, te winoro\u015ble wydadz\u0105 najpi\u0119kniejsze winogrona, dadz\u0105 lepsze wino i w wi\u0119kszej ilo\u015bci, i przetrwaj\u0105 d\u0142u\u017cej ni\u017c inne\u201d.<br \/>\nSta\u0142o si\u0119 tak, jak przepowiedzia\u0142, poniewa\u017c inne winoro\u015ble na tej ziemi z biegiem czasu zgin\u0119\u0142y, a te przywi\u0105zane przez m\u0142odego Bosko przetrwa\u0142y a\u017c do 1890 roku, ku podziwowi wszystkich. I ja, za ka\u017cdym razem, gdy przychodzi\u0142em do Oratorium w Turynie, Ksi\u0105dz Bosko zawsze pyta\u0142 mnie o wie\u015bci o tej winnicy.<br \/>\nW 1840 roku kleryk Bosko przyby\u0142, by zosta\u0107 ojcem chrzestnym mojego brata Giovanniego. Moja matka narzeka\u0142a, \u017ce jest wyczerpana, obawia\u0142a si\u0119, \u017ce nie odzyska zdrowia; na co Ksi\u0105dz Bosko jej powiedzia\u0142: \u201eOdwagi i b\u0105d\u017a w dobrym humorze, do\u017cyjesz dziewi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu lat\u201d. I rzeczywi\u015bcie zmar\u0142a w wieku dziewi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu jeden lat. Musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce bardzo ufa\u0142a tej obietnicy Ksi\u0119dza Bosko i chocia\u017c czasami dotyka\u0142y j\u0105 nawet ci\u0119\u017ckie choroby, nigdy nie chcia\u0142a przyjmowa\u0107 lek\u00f3w przepisanych przez lekarza, poniewa\u017c m\u00f3wi\u0142a: \u201eKsi\u0105dz Bosko zapewni\u0142 mnie, \u017ce b\u0119d\u0119 \u017cy\u0142a do 90 lat\u201d. Po \u015bmierci Ksi\u0119dza Bosko poleca\u0142a mu si\u0119 ka\u017cdego dnia i zmar\u0142a z jego portretem na \u0142\u00f3\u017cku.<\/p>\n<p><strong><b>\u201eTo jest m\u00f3j pan\u201d<br \/>\n<\/b><\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ksi\u0105dz Bosko zawsze okazywa\u0142 wielk\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 mojej rodzinie za to niewiele, co dla niego zrobili\u015bmy. W pierwszych latach swojego Oratorium, gdy nie mia\u0142 jeszcze wielu ch\u0142opc\u00f3w, co roku zabiera\u0142 ich do naszego domu na wycieczk\u0119. I chcia\u0142, \u017ceby\u015bmy uwa\u017cali jego Oratorium za nasz dom, gdy musieli\u015bmy przyjecha\u0107 do Turynu. Wiele razy sadza\u0142 mnie obok siebie przy stole, nawet gdy by\u0142 otoczony wieloma swoimi ksi\u0119\u017cmi. Pewnego razu przy obiedzie powiedzia\u0142 do swoich ksi\u0119\u017cy i innych os\u00f3b, zwracaj\u0105c si\u0119 do mnie: \u201eTo jest m\u00f3j dawny pan\u201d, nawi\u0105zuj\u0105c do czasu, gdy jako m\u0142odzieniec s\u0142u\u017cy\u0142 u mojego ojca, Moglia.<br \/>\nKsi\u0105dz Bosko zmar\u0142 kilka lat temu w Oratorium na Valdocco. Widzia\u0142em go kilka miesi\u0119cy wcze\u015bniej. Zasta\u0142em go siedz\u0105cego w fotelu, wyczerpanego, ale cierpliwego i pogodnego. Gdy zapyta\u0142em go, jak si\u0119 czuje, odpowiedzia\u0142 mi: \u201eC\u00f3\u017c, jeste\u015bmy w r\u0119kach Boga\u201d.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cascina Moglia, gdzie Jan Bosko mieszka\u0142 przez oko\u0142o dwa lata. &nbsp; Giorgio Moglia sk\u0142ada zeznania&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":49764,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":8,"footnotes":""},"categories":[159],"tags":[2576,1820,1970,2202],"class_list":["post-49773","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-ksiadz-bosco","tag-ksiadz-bosko","tag-laska","tag-swieci","tag-wydarzenia"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/49773","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=49773"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/49773\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":52600,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/49773\/revisions\/52600"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/49764"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=49773"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=49773"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=49773"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}