{"id":48819,"date":"2026-02-11T09:37:13","date_gmt":"2026-02-11T09:37:13","guid":{"rendered":"https:\/\/www.donbosco.press\/?p=48819"},"modified":"2026-03-26T16:19:30","modified_gmt":"2026-03-26T16:19:30","slug":"cuda-matki-bozej-z-lourdes","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/najswietsza-maryja-panna\/cuda-matki-bozej-z-lourdes\/","title":{"rendered":"Cuda Matki Bo\u017cej z Lourdes"},"content":{"rendered":"<p><em>W sercu francuskich Pirenej\u00f3w, w Lourdes, 11 lutego 1858 roku otwiera si\u0119 jedna z najja\u015bniejszych kart wsp\u00f3\u0142czesnej pobo\u017cno\u015bci maryjnej. Uboga i prosta dziewczyna, Bernadeta Soubirous, staje si\u0119 bohaterk\u0105 wydarzenia, kt\u00f3re przekracza wszelkie ludzkie przewidywania: objawienie Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny, kt\u00f3ra objawia si\u0119 s\u0142owami \u201eJestem Niepokalane Pocz\u0119cie\u201d. Poni\u017csza narracja, oparta na historii pana Henriego Lasserre\u2019a, \u015bledzi objawienia, cuda i wydarzenia, kt\u00f3re nast\u0105pi\u0142y p\u00f3\u017aniej, a kt\u00f3rym towarzyszy ludowy entuzjazm, sprzeciw rz\u0105du i ko\u015bcielna ostro\u017cno\u015b\u0107. Lourdes staje si\u0119 w ten spos\u00f3b \u017cywym znakiem mi\u0142osierdzia Bo\u017cego, \u015bwiadectwem prawdy wiary i nagl\u0105cym wezwaniem do pokuty, w czasach naznaczonych sceptycyzmem i wrogo\u015bci\u0105 wobec nadprzyrodzono\u015bci.<\/em><\/p>\n<p><a href=\"#_Toc215477067\">I. Objawienia<\/a><br \/>\n<a href=\"#_Toc215477068\">II. Bernardeta<\/a><br \/>\n<a href=\"#_Toc215477069\">III. Rz\u0105d<\/a><br \/>\n<a href=\"#_Toc215477070\">IV. Lud<\/a><br \/>\n<a href=\"#_Toc215477071\">V. Ko\u015bci\u00f3\u0142<\/a><br \/>\n<a href=\"#_Toc215477072\">VI. Cuda<\/a><br \/>\n<a href=\"#_Toc215477073\">VII. Pokonani przeciwnicy<\/a><br \/>\n<a href=\"#_Toc215477074\">Zako\u0144czenie. List pasterski Biskupa Tarbes, o objawieniach, kt\u00f3re mia\u0142y miejsce w grocie w Lourdes.<\/a><br \/>\n<a href=\"#_Toc215477075\">Objawienie w Lourdes<\/a><\/p>\n<p><em>Jestem Niepokalane Pocz\u0119cie.<br \/>\n<\/em><\/p>\n<p>Chwa\u0142a Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny, zawsze najdro\u017csza sercom Jej czcicieli, kt\u00f3rzy w swoich cierpieniach i powodzeniach uznaj\u0105 w Niej cenne dary pocieszenia i opieki, ja\u015bnieje nowymi triumfami, gdy Panu podoba si\u0119 objawi\u0107 nowymi cudami pot\u0119\u017cne wstawiennictwo, kt\u00f3re powierzy\u0142 swojej Niepokalanej Matce nad \u015awi\u0119tym Ko\u015bcio\u0142em.<br \/>\nWtedy mi\u0142osierdzie Bo\u017ce, umacniaj\u0105c pobo\u017cno\u015b\u0107 czcicieli Maryi i nape\u0142niaj\u0105c ich serca najs\u0142odsz\u0105 pociech\u0105, zdobywa wiele dusz i pomna\u017ca wiar\u0119.<br \/>\nCzasami mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce \u015bwiatu atakowanemu przez bezbo\u017cne doktryny i ludom oszukanym przez przewrotne nauki, wci\u0105gni\u0119tym w niewiar\u0119 przez doktor\u00f3w, cz\u0119sto pot\u0119\u017cnych dzi\u0119ki wsparciu rz\u0105d\u00f3w, B\u00f3g chce przynie\u015b\u0107 nowe wsparcie i jeszcze bardziej objawi\u0107 swoj\u0105 Opatrzno\u015b\u0107 w spos\u00f3b widoczny dla zwyci\u0119stwa wiary.<br \/>\nTa my\u015bl nasuwa si\u0119 nam, gdy rozwa\u017camy objawienia i cuda, kt\u00f3re mia\u0142y miejsce w ostatnich latach w Lourdes. Dostrzegamy w nich charakter wyj\u0105tkowej oczywisto\u015bci i jasno\u015bci, poniewa\u017c cudowne fakty mia\u0142y miejsce w\u015br\u00f3d i na oczach ca\u0142ego ludu; napotka\u0142y pot\u0119\u017cne sprzeciwy, kt\u00f3re jednak, wbrew zamiarom przeciwnik\u00f3w, rozwia\u0142y wszelkie w\u0105tpliwo\u015bci i niepewno\u015bci, prowadz\u0105c do triumfu prawdy.<br \/>\nWo\u0142ano: precz z nadprzyrodzono\u015bci\u0105; rozwiejmy halucynacje; udaremnijmy oszustwa. Ale nadprzyrodzono\u015b\u0107 triumfowa\u0142a, rzekome halucynacje okazywa\u0142y si\u0119 wspania\u0142ymi prawdami, a oszustwa pojawia\u0142y si\u0119 po stronie tych, kt\u00f3rzy uparcie zaprzeczali i sprzeciwiali si\u0119 rzeczywisto\u015bci.<br \/>\nZatem do Lourdes!<br \/>\nUdajmy si\u0119, aby podziwia\u0107 nowy triumf Naj\u015bwi\u0119tszej Dziewicy i najwspanialszy triumf Wiary katolickiej.<br \/>\nTaki jest cel tej skr\u00f3conej narracji o objawieniach i cudach Matki Bo\u017cej z Lourdes, opartej na obszernej historii opublikowanej przez pana Henriego Lasserre\u2019a i przet\u0142umaczonej na w\u0142oski.<br \/>\nPragniemy zach\u0119ci\u0107 naszych czytelnik\u00f3w do przeczytania tej ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3ra w pe\u0142ni ich usatysfakcjonuje. Postaramy si\u0119 tymczasem przedstawi\u0107 dok\u0142adne informacje o g\u0142\u00f3wnych faktach i wystarczaj\u0105co zapozna\u0107 z Matk\u0105 Bo\u017c\u0105 z Lourdes.<\/p>\n<p><a name=\"_Toc215477067\"><\/a><strong>I. Objawienia<\/strong><strong><br \/>\n<\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0Ma\u0142e miasto Lourdes w departamencie Hautes-Pyr\u00e9n\u00e9es liczy cztery lub pi\u0119\u0107 tysi\u0119cy mieszka\u0144c\u00f3w; po\u0142o\u017cone jest u wylotu siedmiu dolin Lavedan i na skrzy\u017cowaniu dr\u00f3g prowadz\u0105cych do znanych uzdrowisk Bar\u00e8ges, Saint-Sauveur, Cauterets, Bagn\u00e8res-de Bigorre, Luchon, Luz, Eaux-Bonnes.<br \/>\nTam mieszka\u0142 Fran\u00e7ois Soubirous z \u017con\u0105 i czw\u00f3rk\u0105 dzieci. Najstarsza, Bernadetta, w wieku 14 lat zosta\u0142a wybrana przez Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Dziewic\u0119 na Jej pos\u0142ank\u0119 i otrzyma\u0142a niezwyk\u0142\u0105 \u0142ask\u0119 wielokrotnego Jej ogl\u0105dania.<br \/>\nJedenastego lutego 1858 roku Bernardina, zwana w okolicy Bernadett\u0105, zbieraj\u0105c suche drewno na opa\u0142 dla ubogiego domowego ogniska, wraz ze swoj\u0105 m\u0142odsz\u0105 siostr\u0105 Mari\u0105 i inn\u0105 dziewczynk\u0105, Jeanne Abadie, nagle ujrza\u0142a przed grot\u0105, otoczon\u0105 niezwyk\u0142ym blaskiem \u017cywego \u015bwiat\u0142a, pi\u0119kn\u0105 pani\u0105; i mog\u0142a J\u0105 kontemplowa\u0107 przez kwadrans. P\u00f3\u017aniej mia\u0142a ten sam przywilej siedemna\u015bcie razy.<br \/>\nWspania\u0142y wygl\u0105d tej osoby nie mia\u0142 nic niepewnego albo eterycznego, ani w \u017caden spos\u00f3b fantastycznego, lecz ukazywa\u0142 prawdziw\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107, ludzkie cia\u0142o, kt\u00f3re go\u0142ym okiem by\u0142o wida\u0107, \u017ce to istota ludzka, i kt\u00f3re mia\u0142o tylko t\u0119 szczeg\u00f3ln\u0105 cech\u0119, \u017ce ukazywa\u0142o urocz\u0105 \u0142agodno\u015b\u0107 i otacza\u0142o si\u0119 \u017cywym \u015bwiat\u0142em.<br \/>\nTo \u015bwiat\u0142o nie o\u015blepia\u0142o ani nie razi\u0142o oczu jak \u015bwiat\u0142o s\u0142o\u0144ca. Wr\u0119cz przeciwnie, ta \u015bwietlista aureola, ja\u015bniej\u0105ca jak snop promieni, przyci\u0105ga\u0142a spojrzenia, kt\u00f3re zdawa\u0142y si\u0119 w niej zanurza\u0107 i rozkoszowa\u0107 si\u0119 ni\u0105 delikatnie.<br \/>\n\u015aredniego wzrostu, wydawa\u0142a si\u0119 m\u0142oda, z wdzi\u0119kiem dwudziestu lat. Emanowa\u0142a blaskiem niewinno\u015bci i dziewicz\u0105 czysto\u015bci\u0105, macierzy\u0144sk\u0105 czu\u0142o\u015bci\u0105 i powag\u0105, m\u0105dro\u015bci\u0105 i majestatem.<br \/>\nJej pi\u0119kno wymyka\u0142o si\u0119 wszelkim opisom; twarz mia\u0142a wdzi\u0119czny owal, oczy b\u0142\u0119kitne, tak s\u0142odkie, \u017ce zmi\u0119kcza\u0142y serce patrz\u0105cego. Wargi i usta wyra\u017ca\u0142y bosk\u0105 dobro\u0107.<br \/>\nSzaty z nieznanego materia\u0142u by\u0142y bia\u0142e jak \u015bnieg i bardzo wspania\u0142e. D\u0142uga, wlecz\u0105ca si\u0119 suknia ods\u0142ania\u0142a stopy, a na ka\u017cdej z nich znajdowa\u0142a si\u0119 r\u00f3\u017ca koloru z\u0142ota.<br \/>\nB\u0142\u0119kitny pas, jak niebo, opasywa\u0142 Jej tali\u0119 p\u00f3\u0142w\u0119z\u0142em i zwisa\u0142 dwoma d\u0142ugimi ko\u0144cami a\u017c do st\u00f3p. Szeroki bia\u0142y welon owini\u0119ty wok\u00f3\u0142 g\u0142owy zakrywa\u0142 ramiona i g\u00f3rn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 ramion, opadaj\u0105c a\u017c do do\u0142u sukni. \u017badnych ozd\u00f3b podobnych do bi\u017cuterii ani \u017cadnego diademu. Z r\u0105k z\u0142o\u017conych w akcie \u017carliwej modlitwy zwisa\u0142 R\u00f3\u017caniec z bia\u0142ych jak mleko kulek, po\u0142\u0105czonych \u017c\u00f3\u0142t\u0105 jak z\u0142oto nici\u0105. Kulki przesuwa\u0142y si\u0119 jedna po drugiej mi\u0119dzy Jej palcami. Usta tej Kr\u00f3lowej pozostawa\u0142y nieruchome.<br \/>\nTo cudowne objawienie patrzy\u0142o na Bernadet\u0119; a ona w swoim pierwszym zdumieniu instynktownie wzi\u0119\u0142a do r\u0119ki sw\u00f3j r\u00f3\u017caniec i trzymaj\u0105c go mi\u0119dzy palcami, chcia\u0142a podnie\u015b\u0107 r\u0119k\u0119 do czo\u0142a, aby uczyni\u0107 znak krzy\u017ca; ale dr\u017ca\u0142a tak mocno, \u017ce zabrak\u0142o jej si\u0142y, by podnie\u015b\u0107 r\u0119k\u0119, kt\u00f3ra natychmiast bezw\u0142adnie opad\u0142a na kolana.<br \/>\nW objawieniach ujawni\u0142y si\u0119 pewne szczeg\u00f3\u0142y, kt\u00f3re warto opowiedzie\u0107.<br \/>\nW trzecim, kt\u00f3re mia\u0142o miejsce w czwartek 18 lutego, tajemnicza Pani zaprosi\u0142a Bernadett\u0119, aby przychodzi\u0142a w to samo miejsce przez pi\u0119tna\u015bcie dni; obieca\u0142a uczyni\u0107 j\u0105 szcz\u0119\u015bliw\u0105, nie na tym \u015bwiecie, ale w innym; powiedzia\u0142a: pragn\u0119 widzie\u0107 z Bernadet\u0105 innych ludzi.<br \/>\nInnym razem spojrzenie niebia\u0144skiej Pani zdawa\u0142o si\u0119 kr\u0105\u017cy\u0107 dooko\u0142a, a potem zatrzymywa\u0142o si\u0119 z wyrazem b\u00f3lu na kl\u0119cz\u0105cej Bernadetcie.<br \/>\n\u2014 Co masz? \u2014 powiedzia\u0142a ta; \u2014 co nale\u017cy zrobi\u0107?<br \/>\n\u2014 M\u00f3dlcie si\u0119 za grzesznik\u00f3w \u2014 brzmia\u0142a odpowied\u017a. Bolesny wyraz odbi\u0142 si\u0119 na Bernadetcie, rozlewaj\u0105c na jej twarzy niewypowiedziany smutek; z oczu, zawsze otwartych i utkwionych w objawieniu, wyp\u0142yn\u0119\u0142y dwie \u0142zy, kt\u00f3re zatrzyma\u0142y si\u0119 na policzkach. Potem rozja\u015bni\u0142a si\u0119, a jej twarz roz\u015bwietli\u0142a si\u0119 jakby promieniem rado\u015bci.<br \/>\nCudowna Dziewica trzykrotnie powierzy\u0142a Bernadetcie trzy tajemnice, kt\u00f3re dotyczy\u0142y jej osobi\u015bcie, i zabroni\u0142a ujawnia\u0107 je komukolwiek. Nakaza\u0142a jej powiedzie\u0107 ksi\u0119\u017com, \u017ce jej wol\u0105 jest, aby w tym miejscu zbudowano dla niej kaplic\u0119 i aby odbywa\u0142y si\u0119 procesje. Wypowiedzia\u0142a r\u00f3wnie\u017c s\u0142owa: Pokuta! Pokuta!<br \/>\nGodne szczeg\u00f3lnej uwagi jest to objawienie, z 25 marca, w \u015bwi\u0119to Zwiastowania NMP, gdy pi\u0119tna\u015bcie wizyt Bernadetty w grocie dobieg\u0142o ko\u0144ca, uda\u0142a si\u0119 tam ponownie, poruszona bardzo silnym wewn\u0119trznym pragnieniem; wtedy to t\u0142um, zauwa\u017cywszy to, pod\u0105\u017cy\u0142 za ni\u0105 w du\u017cej liczbie.<br \/>\nBernadeta ju\u017c kilkakrotnie pyta\u0142a niebia\u0144sk\u0105 Pani\u0105 o jej imi\u0119; wtedy powt\u00f3rzy\u0142a pytanie cztery razy i nalega\u0142a jeszcze, podczas gdy objawienie zdawa\u0142o si\u0119 ju\u017c znika\u0107 i przybiera\u0107 coraz bardziej wznios\u0142y wygl\u0105d. Trzyma\u0142a r\u0119ce z\u0142o\u017cone, twarz ja\u015bnia\u0142a niesko\u0144czon\u0105 b\u0142ogo\u015bci\u0105. Emanowa\u0142a pokor\u0105 w chwale. W ten sam spos\u00f3b, w jaki Bernadeta kontemplowa\u0142a Pani\u0105, ta bez w\u0105tpienia by\u0142a pogr\u0105\u017cona w kontemplacji Bosko\u015bci.<br \/>\nNa ostatni\u0105 pro\u015bb\u0119 Bernadetty roz\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142onie, pozwalaj\u0105c r\u00f3\u017ca\u0144cowi z bia\u0142ych kulek i z\u0142otej nici sp\u0142yn\u0105\u0107 po prawym ramieniu. Roz\u0142o\u017cy\u0142a ramiona, pochyli\u0142a je ku ziemi, jakby chcia\u0142a pokaza\u0107 dziewicze d\u0142onie pe\u0142ne b\u0142ogos\u0142awie\u0144stw. Nast\u0119pnie, podnosz\u0105c je ku niebu, z\u0142\u0105czy\u0142a je z zapa\u0142em; i patrz\u0105c w niebo z wyrazem niewypowiedzianej wdzi\u0119czno\u015bci, powiedzia\u0142a te s\u0142owa:<br \/>\nJestem Niepokalane Pocz\u0119cie!<br \/>\nPo tych s\u0142owach znikn\u0119\u0142a.<br \/>\nPastuszka po raz pierwszy us\u0142ysza\u0142a te s\u0142owa: Niepokalane Pocz\u0119cie. I nie rozumiej\u0105c ich, do\u0142o\u017cy\u0142a wszelkich stara\u0144, wracaj\u0105c do Lourdes, aby dobrze je zapami\u0119ta\u0107. Opowiedzia\u0142a potem, \u017ce w drodze do proboszcza powtarza\u0142a ci\u0105gle: Niepokalane Pocz\u0119cie, Niepokalane Pocz\u0119cie, poniewa\u017c chcia\u0142a przekaza\u0107 s\u0142owa wizji, aby wzniesiono kaplic\u0119.<br \/>\nNajbardziej godny uwagi fakt, poniewa\u017c mia\u0142 trwa\u0142y skutek, mia\u0142 miejsce 25 lutego, kiedy Dziewica nakaza\u0142a Bernadecie pi\u0107 i obmy\u0107 si\u0119 w \u017ar\u00f3dle, ale na dany jej znak, poruszy\u0142a ziemi\u0119 r\u0119k\u0105, tworz\u0105c dziur\u0119 o pojemno\u015bci szklanki, kt\u00f3ra natychmiast nape\u0142ni\u0142a si\u0119 wod\u0105, pocz\u0105tkowo by\u0142a ona bagnist\u0105 i m\u0119tn\u0105, potem sta\u0142a si\u0119 bardziej przejrzysta i czystsza, nast\u0119pnie wzros\u0142a do grubego strumienia jak rami\u0119 dziecka, a\u017c w ko\u0144cu zacz\u0119\u0142a wytryska\u0107 do sto tysi\u0119cy litr\u00f3w dziennie.<br \/>\nTo \u017ar\u00f3d\u0142o by\u0142o \u017ar\u00f3d\u0142em niezwyk\u0142ych \u0142ask i cudownych uzdrowie\u0144. Opowiemy o niekt\u00f3rych; ale najpierw, dla uzupe\u0142nienia opowie\u015bci, nale\u017cy pokaza\u0107, jak objawienia by\u0142y oceniane przez lud, rz\u0105d, Ko\u015bci\u00f3\u0142, i jak prawda okaza\u0142a si\u0119 \u015bwietlista, triumfuj\u0105ca, pomimo, a nawet dzi\u0119ki sprzeciwom niewiary i rygorystycznej ostro\u017cno\u015bci m\u0105drej roztropno\u015bci.<\/p>\n<p><a name=\"_Toc215477068\"><\/a><strong>II. Bernardeta<\/strong><strong><br \/>\n<\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0Czysta, naiwna, skromna, jak\u0105 by\u0142a przed objawieniami, tak\u0105 pozosta\u0142a Bernadeta nawet wtedy, gdy sta\u0142a si\u0119 przedmiotem publicznego podziwu. Wolna od dziecinnej pychy, nie che\u0142pi\u0142a si\u0119 niebia\u0144skimi \u0142askami. Nie m\u00f3wi\u0142a o nich, chyba \u017ce by\u0142a pytana; opowiada\u0142a rodzicom, co jej si\u0119 przydarzy\u0142o, a proboszczowi to, co mia\u0142a mu objawi\u0107, gdy mia\u0142a mu przekaza\u0107 jak\u0105\u015b wiadomo\u015b\u0107 od niebia\u0144skiej Pani.<br \/>\nMimo to nie zniech\u0119ca\u0142a si\u0119, gdy by\u0142a przes\u0142uchiwana, nawet w spos\u00f3b nie zawsze wolny od surowo\u015bci i twardo\u015bci, raz przed funkcjonariuszem policji, raz przed prokuratorem cesarskim; odpowiada\u0142a niezmieniona, spokojna, z akcentem prawdy, kt\u00f3ra sama ni\u0105 kierowa\u0142a. Nie gubi\u0142a si\u0119, gdy, udaj\u0105c, \u017ce j\u0105 \u017ale zrozumiano, mniej dok\u0142adnie odtwarzano jej s\u0142owa; zawsze poprawia\u0142a, konsekwentnie i precyzyjnie.<br \/>\nKiedy nast\u0105pi\u0142o pierwsze objawienie, Bernadeta wr\u00f3ci\u0142a do wioski zaledwie pi\u0119tna\u015bcie dni wcze\u015bniej, sp\u0119dziwszy dzieci\u0144stwo w g\u00f3rach, pas\u0105c owce. Dopiero wtedy zacz\u0119\u0142a ucz\u0119szcza\u0107 na katechizm.<br \/>\nKsi\u0105dz, kt\u00f3ry go prowadzi\u0142, nigdy nie zwraca\u0142 na ni\u0105 uwagi; pyta\u0142 j\u0105, nie znaj\u0105c jej imienia. Kiedy\u015b j\u0105 zawo\u0142a\u0142, zobaczy\u0142, jak pokornie biedna podnosi si\u0119, skromnie ubrana dziewczynka; i nie zauwa\u017cy\u0142 w niej nic poza jej prostot\u0105, a tak\u017ce jej ignorancj\u0105 w sprawach religii. Biedaczka, nawet gdy zyska\u0142a tak\u0105 s\u0142aw\u0119, nie przestawa\u0142a uwa\u017ca\u0107 si\u0119 za ostatni\u0105 w szkole. Bardzo trudno by\u0142o jej nauczy\u0107 si\u0119 czyta\u0107 i pisa\u0107. Na przerwach miesza\u0142a si\u0119 z kole\u017cankami i rado\u015bnie bawi\u0142a si\u0119 z wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105. Je\u015bli kto\u015b pyta\u0142 o wizjonerk\u0119, o uprzywilejowan\u0105 przez Pana, o wybran\u0105 Matki Bo\u017cej, siostra prowadz\u0105ca szko\u0142\u0119 wskazywa\u0142a j\u0105 i nie zauwa\u017cano nic poza prost\u0105 dziewczynk\u0105, w ubogich szatach, zaj\u0119t\u0105 dzieci\u0119cymi zabawami.<br \/>\nMimo to Bernadeta nie mog\u0142a unikn\u0105\u0107, jak \u0142atwo sobie wyobrazi\u0107, uwagi t\u0142umu, zw\u0142aszcza gdy rozesz\u0142a si\u0119 wie\u015b\u0107, \u017ce wr\u00f3ci do groty na kilka dni. Zewsz\u0105d zbiega\u0142y si\u0119 setki i tysi\u0105ce ludzi, tak \u017ce czasami gromadzi\u0142o si\u0119 nawet dwadzie\u015bcia tysi\u0119cy os\u00f3b.<br \/>\nPewnego razu, gdy Bernadeta niespodziewanie uda\u0142a si\u0119 do groty, ledwo j\u0105 zauwa\u017cono, jak zmierza w tamt\u0105 stron\u0119, wkr\u00f3tce zebra\u0142o si\u0119 co najmniej dziesi\u0119\u0107 tysi\u0119cy ludzi. Burmistrz, w raporcie do prefekta, doni\u00f3s\u0142, \u017ce po rozmieszczeniu agent\u00f3w na drogach i \u015bcie\u017ckach rozpozna\u0142 obecno\u015b\u0107 4822 mieszka\u0144c\u00f3w Lourdes, 4838 cudzoziemc\u00f3w, w sumie 9660 os\u00f3b. To w\u0142a\u015bnie w dniu, w kt\u00f3rym nie spodziewano si\u0119 przybycia Bernadety.<br \/>\nAle po co tak wielkie zgromadzenie, skoro nikt nie widzia\u0142 tego, co objawia\u0142o si\u0119 tylko Bernadecie? Trzeba powiedzie\u0107, \u017ce sam widok dziewczynki w ekstazie by\u0142 nieodpartym dowodem prawdy objawienia. By\u0142 kto\u015b, kto uzasadni\u0142 to bardzo trafnym por\u00f3wnaniem. Kiedy wschodzi s\u0142o\u0144ce, jego \u015bwiat\u0142o rozja\u015bnia szczyty g\u00f3r, podczas gdy w dolinie panuje jeszcze ciemno\u015b\u0107. Kto mieszka w wy\u017cszych regionach, widzi s\u0142o\u0144ce, ale kto znajduje si\u0119 na dole, nie widzi go, ale mimo to, widz\u0105c wysokie szczyty o\u015bwietlone promieniami s\u0142o\u0144ca, jest pewien jego obecno\u015bci. Tak samo ten, kto patrzy\u0142 na Bernadet\u0119 przemienion\u0105 i jakby o\u015bwietlon\u0105 objawieniem, mia\u0142 tak\u0105 sam\u0105 pewno\u015b\u0107, zyskiwa\u0142 tak\u0105 sam\u0105 oczywisto\u015b\u0107 cudownego faktu. Zatem odbicie musia\u0142o by\u0107 naprawd\u0119 widoczne; albo tchnienie Boga, kt\u00f3re porusza serca, musia\u0142o przej\u015b\u0107 przez t\u0142um. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce nieodparta si\u0142a podnosi\u0142a ludno\u015b\u0107 na g\u0142os tej nieuczonej pastuszki.<\/p>\n<p><a name=\"_Toc215477069\"><\/a><strong>III. Rz\u0105d<\/strong><strong><br \/>\n<\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0Do zwi\u0119kszenia oczywisto\u015bci i umocnienia prawdy niema\u0142o przyczyni\u0142 si\u0119 rz\u0105d, sprzeciwiaj\u0105c si\u0119 ruchowi ludowemu. Okazywa\u0142 surowo\u015b\u0107, czasem nadmiern\u0105, nigdy nie motywowan\u0105 najmniejszym nieporz\u0105dkiem. Komisarz policji, prefekt, sam minister, zawsze dla dobra religii, jak m\u00f3wili, mno\u017cyli dekrety, grzywny i kary. Dosz\u0142o do tego, \u017ce \u015bcigano i karano tych, kt\u00f3rzy, aby zbli\u017cy\u0107 si\u0119 do groty, wchodzili na teren komunalny, co by\u0142o zakazane. Potem zabrano kwiaty, \u015bwiece, dary, ozdoby przyniesione do groty przez wiernych. Sama grota zosta\u0142a zagrodzona p\u0142otem, rozstawiono \u017candarm\u00f3w i \u017co\u0142nierzy; ale mimo to ludzie stawiali czo\u0142a wyrokom i grzywnom, rzucali kwiaty przez p\u0142ot, a t\u0142um z daleka gromadzi\u0142 si\u0119 jak poprzednio.<br \/>\nJest naprawd\u0119 godne podziwu, jak postawa i zachowanie urz\u0119dnik\u00f3w publicznych, d\u0105\u017c\u0105cych z ca\u0142ej si\u0142y do udaremnienia rozwoju cudownych wydarze\u0144 w Lourdes, a przede wszystkim do st\u0142umienia zapa\u0142u ludno\u015bci i zd\u0142awienia rosn\u0105cej i rozprzestrzeniaj\u0105cej si\u0119 s\u0142awy, doprowadzi\u0142y w\u0142a\u015bnie do nagromadzenia dowod\u00f3w, kt\u00f3re w pe\u0142ni ujawni\u0142y lojalno\u015b\u0107, szczero\u015b\u0107 Bernadetty i jej bezinteresowno\u015b\u0107. Wszystkie te sprzeciwy s\u0142u\u017cy\u0142y jedynie do zwi\u0119kszenia eksplozji manifestacji religii i wiary oraz do dostarczenia wi\u0119kszej po\u017cywki dla krzyk\u00f3w, kt\u00f3re podwaja\u0142y i rozprzestrzenia\u0142y s\u0142aw\u0119 cudownych wydarze\u0144.<br \/>\nGdy tylko objawienia wywo\u0142a\u0142y tak wielkie poruszenie w\u015br\u00f3d ludno\u015bci, a ta zacz\u0119\u0142a dzia\u0142a\u0107, czy to z instynktu pobo\u017cno\u015bci, czy z impulsu ciekawo\u015bci, oficjalny liberalizm poczu\u0142 si\u0119 w pewien spos\u00f3b zagro\u017cony, je\u015bli nie sprzeciwi si\u0119 tej eksplozji uczu\u0107 religijnych, ju\u017c tak silnie wyra\u017conych w akceptacji fakt\u00f3w ewidentnie nadprzyrodzonych.<br \/>\nDlatego prokurator cesarski, pan Dufour, s\u0119dzia pokoju, pan Duprat, burmistrz, jego zast\u0119pca, komisarz policji, zgodzili si\u0119 podj\u0105\u0107 dzia\u0142ania w celu powstrzymania nieporz\u0105dku, kt\u00f3ry wydawa\u0142 im si\u0119 tak niebezpieczny dla poruszenia ludno\u015bci, a zatem podj\u0105\u0107 surowe \u015brodki wobec Bernadetty.<br \/>\nPewnej niedzieli, gdy ludzie wychodzili z nieszpor\u00f3w, agent policji podszed\u0142 do Bernadety i dotykaj\u0105c jej ramienia, powiedzia\u0142: w imi\u0119 prawa, id\u017a za mn\u0105 do komisarza policji. Ten akt w takich okoliczno\u015bciach zirytowa\u0142 obecnych, kt\u00f3rzy zacz\u0119li szemra\u0107 i oburza\u0107 si\u0119; jednak\u017ce ksi\u0105dz, kt\u00f3ry wtedy wychodzi\u0142 z ko\u015bcio\u0142a, z\u0142agodzi\u0142 ich rozs\u0105dn\u0105 rad\u0105 i zach\u0119ci\u0142 do pozostawienia swobodnego dzia\u0142ania w\u0142adzy. Bernadeta zosta\u0142a zaprowadzona do komisarza policji, pana Jacometa. By\u0142 to cz\u0142owiek o wielkim intelekcie, bardzo roztropny i bardzo do\u015bwiadczony w swoim zawodzie. Bernadeta wkr\u00f3tce znalaz\u0142a si\u0119 sama przed nim; ale ledwo zadano pierwsze pytania, wszed\u0142 pan Estrade, poborca podatk\u00f3w po\u015brednich, lokator tego samego domu. Kierowa\u0142a nim ciekawo\u015b\u0107 i by\u0142 przekonany, \u017ce Bernadeta z \u0142atwo\u015bci\u0105 zostanie przy\u0142apana na b\u0142\u0119dzie, tak \u017ce pilnie s\u0142ucha\u0142 rozmowy, a potem zda\u0142 z niej relacj\u0119 panu Lasserre\u2019owi, kt\u00f3ry odtworzy\u0142 j\u0105 w swojej historii.<br \/>\nPan Jacomet zacz\u0105\u0142 z wielk\u0105 \u017cyczliwo\u015bci\u0105 i wyrazami dobroci: Bernadeta opowiedzia\u0142a swoj\u0105 histori\u0119 z wrodzon\u0105 prostot\u0105 i akcentem najczystszej niewinno\u015bci i najwi\u0119kszej szczero\u015bci. Komisarz, coraz bardziej uprzejmy i nieco przes\u0142odzony, wydawa\u0142 si\u0119 wzruszony lito\u015bciwie i okazywa\u0142 najwi\u0119ksze zainteresowanie boskimi cudami; mno\u017cy\u0142 pytania, naciskaj\u0105c na dziewczynk\u0119 w taki spos\u00f3b, aby nie da\u0107 jej czasu na zastanowienie. A Bernadeta odpowiada\u0142a bez wahania, bez zak\u0142opotania. Wtedy, gdy wszelkie sztuczki, aby zm\u0119czy\u0107 dziewczynk\u0119 i pomiesza\u0107 jej umys\u0142, okaza\u0142y si\u0119 daremne, bez wahania przybra\u0142 gro\u017an\u0105 i straszn\u0105 postaw\u0119, zmieni\u0142 mow\u0119: \u2014 k\u0142amiesz \u2014 powiedzia\u0142 jej, jakby rozpalony gniewem \u2014 jeste\u015b oszustk\u0105, a je\u015bli nie wyznasz prawdy, oddam ci\u0119 \u017candarmom.<br \/>\nBiedna Bernadeta by\u0142a tak oszo\u0142omiona t\u0105 nag\u0142\u0105 zmian\u0105, \u017ce ogarn\u0105\u0142 j\u0105 wstr\u0119t, ale wbrew oczekiwaniom Jacometa nie wzburzy\u0142a si\u0119; pozosta\u0142a spokojna, jakby podtrzymywana przez wewn\u0119trzn\u0105 si\u0142\u0119 \u2014 Panie, powiedzia\u0142a ze spokojn\u0105 stanowczo\u015bci\u0105, mo\u017cecie mnie wyda\u0107 \u017candarmom, ale ja nie mog\u0119 powiedzie\u0107 nic innego, jak tylko to, \u017ce to, co powiedzia\u0142am, jest prawd\u0105 \u2014 Zobaczymy, odpar\u0142 komisarz, siadaj\u0105c, widz\u0105c dobrze, \u017ce gro\u017aby nic nie dadz\u0105 z t\u0105 niezwyk\u0142\u0105 dziewczyn\u0105.<br \/>\nWznowi\u0142 przes\u0142uchanie, sporz\u0105dzi\u0142 protok\u00f3\u0142 i przeczyta\u0142 go Bernadecie; kt\u00f3ra na nie\u015bcis\u0142o\u015bci, celowo wprowadzone, reagowa\u0142a, prostuj\u0105c, \u017ce nie powiedzia\u0142a tak, ale inaczej \u2014 A jednak ja zapisa\u0142em, kiedy m\u00f3wi\u0142a\u015b, to, co m\u00f3wi\u0142a\u015b \u2014 Nie, odpar\u0142a Bernadetta, nie m\u00f3wi\u0142am tak, to niemo\u017cliwe, bo to nie jest prawda \u2014 Komisarz musia\u0142 zawsze ust\u0119powa\u0107 wezwaniom dziewczyny.<br \/>\nW ko\u0144cu komisarz, przybra\u0142 znowu postaw\u0119 szorstkiego i gro\u017anego, powiedzia\u0142 jej: \u2014 je\u015bli nadal b\u0119dziesz chodzi\u0107 do groty, ka\u017c\u0119 ci\u0119 wsadzi\u0107 do wi\u0119zienia i nie wyjdziesz stamt\u0105d, je\u015bli nie obiecasz, \u017ce tam nie wr\u00f3cisz \u2014 Obieca\u0142am objawieniu, powiedzia\u0142a Bernadetta, \u017ce tam p\u00f3jd\u0119. A ponadto, gdy nadchodzi czas, jestem przynaglana przez wewn\u0119trzny impuls, kt\u00f3ry mnie wzywa. Dobry Bo\u017ce! Co ja robi\u0119! Id\u0119 sama modli\u0107 si\u0119, nikogo nie wo\u0142am. Je\u015bli tylu ludzi mnie wyprzedza i pod\u0105\u017ca za mn\u0105, to nie moja wina. M\u00f3wi\u0105, \u017ce to Matka Boska; ale ja nie wiem, kim ona jest.<br \/>\nRozmowa trwa\u0142a ca\u0142\u0105 godzin\u0119. T\u0142um czeka\u0142 na zewn\u0105trz na jej wynik i zaczyna\u0142 si\u0119 niepokoi\u0107. Potem gwa\u0142townie zapukano do drzwi i wszed\u0142 Soubirous, ojciec Bernadety. Widz\u0105c go, sprytny komisarz z \u0142atwo\u015bci\u0105 dostrzeg\u0142 w nim pewn\u0105 \u015bmia\u0142o\u015b\u0107, ale z domieszk\u0105 strachu, i dlatego wykorzysta\u0142 to, by surowo go zgani\u0107 za jego zuchwa\u0142o\u015b\u0107; potem upomnia\u0142 go w sprawie zachowania c\u00f3rki i zagrozi\u0142 mu kar\u0105, je\u015bli nie po\u0142o\u017cy temu kresu. Tutaj zako\u0144czono z t\u0105 korzy\u015bci\u0105 dla komisarza, \u017ce zastraszy\u0142 Soubirousa i sk\u0142oni\u0142 go do powstrzymania c\u00f3reczki.<br \/>\nPan Estrade, niemy \u015bwiadek sceny, nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 powstrzyma\u0107 i okaza\u0142 sw\u00f3j podziw dla niezachwianej szczero\u015bci Bernadety w jej odpowiedziach \u2014 Up\u00f3r w k\u0142amstwie! powiedzia\u0142 komisarz \u2014 Akcent prawdy! odpowiedzia\u0142 Estrade \u2014 Powiecie bystro\u015b\u0107 umys\u0142u. Jest zaprawiona w swoim oszustwie, jest bardzo sprytna! wykrzykn\u0105\u0142 komisarz \u2014 Nie! Jest bardzo szczera! powt\u00f3rzy\u0142 Estrade.<br \/>\nPo tej rozmowie objawienia nie usta\u0142y; wr\u0119cz przeciwnie, mno\u017cenie si\u0119 cud\u00f3w coraz bardziej umacnia\u0142o wiernych w ich podziwie i rozwiewa\u0142o wszelkie w\u0105tpliwo\u015bci w umys\u0142ach tych, kt\u00f3rzy wahali si\u0119, zwlekali z poddaniem si\u0119. Wiele wybitnych postaci by\u0142o zmuszonych przez dowody do \u015bwiadczenia o prawdzie nadprzyrodzonych fakt\u00f3w. Tak czynili pan Dufor, wybitny prawnik, pan doktor Dozoux, a tak\u017ce pan Estrade, a tak\u017ce dow\u00f3dca garnizonu, pan Laffitte, emerytowany intendent wojskowy.<br \/>\nInnym razem Bernadeta zosta\u0142a wezwana do s\u0105du, gdzie zmierzy\u0142a si\u0119 z przekonuj\u0105c\u0105 dialektyk\u0105 prokuratora cesarskiego, jego zast\u0119pcy i s\u0119dzi\u00f3w, wszystkich skupionych, ale wszystkich bezsilnych, by przy\u0142apa\u0107 j\u0105 na b\u0142\u0119dzie i wykry\u0107 zmiany lub sprzeczno\u015bci w jej wypowiedziach. Prokurator cesarski mia\u0142 wiele do powiedzenia przeciwko inwazji fanatyzmu i swojej stanowczo\u015bci w wype\u0142nianiu swoich obowi\u0105zk\u00f3w: jego zapa\u0142 nic nie da\u0142; wr\u0119cz przeciwnie, przyczyni\u0142 si\u0119 do nagromadzenia dowod\u00f3w i dokument\u00f3w sprzecznych z jego celami i zamiarami.<br \/>\nNieudane pr\u00f3by wszcz\u0119cia post\u0119powania s\u0105dowego, a rz\u0105d coraz bardziej stara\u0142 si\u0119 powstrzyma\u0107 post\u0119p wydarze\u0144, kt\u00f3re teraz przyci\u0105ga\u0142y uwag\u0119 ca\u0142ej Francji do Lourdes, a tak\u017ce zainteresowanie pana Roulanda, ministra edukacji publicznej i kult\u00f3w, prefekt chcia\u0142, aby przeprowadzono dochodzenie w sprawie stanu psychicznego Bernadety. Powierzy\u0142 to dw\u00f3m wybitnym lekarzom, wybranym spo\u015br\u00f3d tych, kt\u00f3rzy zgadzali si\u0119 z jego sposobem my\u015blenia; ale oni nie znale\u017ali w niej niczego niepokoj\u0105cego ani nienormalnego i nie potrafili powiedzie\u0107 nic innego, jak tylko to, \u017ce mog\u0142a mie\u0107 halucynacje. Z tak daremnym argumentem prefekt nie waha\u0142 si\u0119 wyda\u0107 dekretu o aresztowaniu Bernadety i zamkni\u0119ciu jej w zak\u0142adzie dla umys\u0142owo chorych: wyda\u0142 rozkaz burmistrzowi, panu Lacade, kt\u00f3ry wraz z prokuratorem cesarskim, panem Dufourem, uda\u0142 si\u0119 do proboszcza i poinformowa\u0142 go o misji, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 wype\u0142ni\u0107.<br \/>\nAle Bernadeta zosta\u0142a tym razem uratowana dzi\u0119ki zdecydowanej stanowczo\u015bci proboszcza, kt\u00f3ry, protestuj\u0105c, \u017ce szanuje w\u0142adz\u0119, nie waha\u0142 si\u0119 o\u015bwiadczy\u0107 z uzasadnion\u0105 mow\u0105, \u017ce w ten spos\u00f3b pope\u0142niono oczywiste nadu\u017cycie, i \u017ce on stanie w obronie s\u0142abego i uci\u015bnionego, i zako\u0144czy\u0142, m\u00f3wi\u0105c: id\u017acie i powiedzcie panu Massesowi (prefektowi), \u017ce jego \u017candarmi znajd\u0105 mnie na progu domu tej biednej rodziny, i \u017ce b\u0119d\u0105 musieli mnie przewr\u00f3ci\u0107 i depta\u0107 moje cia\u0142o, zanim skrzywdz\u0105 dziewczynk\u0119 \u2014 Nic wi\u0119cej si\u0119 nie sta\u0142o.<\/p>\n<p><a name=\"_Toc215477070\"><\/a><strong>IV. Lud<\/strong><strong><br \/>\n<\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0Prefekt Masses nie podda\u0142 si\u0119 ani po nieudanym procesie s\u0105dowym, ani po lekkomy\u015blnych atakach przemocy wobec Bernadety, skierowa\u0142 swoje wysi\u0142ki na powstrzymanie wielkiego ruchu ludowego i rozproszenie t\u0142umu, kt\u00f3ry teraz nieustannie i bardzo cz\u0119sto gromadzi\u0142 si\u0119 w grocie. Zarz\u0105dzi\u0142 usuni\u0119cie wszystkich ozd\u00f3b, dar\u00f3w, ofiar, kt\u00f3re gromadzi\u0142a tam pobo\u017cno\u015b\u0107 wiernych, a sama grota mia\u0142a zosta\u0107 zamkni\u0119ta, a dost\u0119p do niej zabroniony ka\u017cdemu. Wykonawc\u0105 tego rozkazu by\u0142 komisarz policji, Jacomet, kt\u00f3ry z ca\u0142\u0105 gorliwo\u015bci\u0105 i najwi\u0119ksz\u0105 aktywno\u015bci\u0105 podj\u0105\u0142 si\u0119 tego zadania. Mia\u0142 wiele do zrobienia, poniewa\u017c mieszka\u0144cy Lourdes odmawiali mu wszelkiej pomocy i wsp\u00f3\u0142pracy, do tego stopnia, \u017ce nikt nie chcia\u0142, nawet za wielk\u0105 nagrod\u0119, dostarczy\u0107 mu wozu i niezb\u0119dnych narz\u0119dzi: dlatego musia\u0142 sam, z pomoc\u0105 \u017candarm\u00f3w, zdejmowa\u0107 jeden po drugim przedmioty i uk\u0142ada\u0107 je na wozie, kt\u00f3ry z wielkim trudem uda\u0142o mu si\u0119 znale\u017a\u0107. I za ka\u017cdym razem, gdy przynoszono nowe dary i przedmioty kultu, komisarz wraca\u0142, by je zabiera\u0107, i cz\u0119sto wrzuca\u0142 je do pobliskiego strumienia. Wtedy to, na rozkaz prefekta, burmistrz wyda\u0142 dekret zakazuj\u0105cy czerpania wody ze \u017ar\u00f3d\u0142a i wchodzenia na przyleg\u0142y teren, i w tym celu postawi\u0142 p\u0142ot, aby zamkn\u0105\u0107 grot\u0119. S\u0119dzia pokoju \u015bciga\u0142 i kara\u0142 grzywn\u0105 naruszaj\u0105cych zakaz.<br \/>\nNie trzeba dodawa\u0107, jak bardzo ta brutalna interwencja rz\u0105du wywo\u0142a\u0142a niezadowolenie i irytacj\u0119. Ze wszystkich stron podnosi\u0142y si\u0119 protesty i odwo\u0142ania, ale mimo to w zgromadzeniu t\u0142um\u00f3w, kt\u00f3re przedtem i potem by\u0142o ci\u0105g\u0142e w grocie, nigdy nie by\u0142o najmniejszego nieporz\u0105dku. Surowo\u015b\u0107 powa\u017cnie irytowa\u0142a, a jednak, dzi\u0119ki r\u00f3wnie\u017c nieustannym napomnieniom duchowie\u0144stwa, nie dosz\u0142o do \u017cadnego nagannego czynu: nigdy nie by\u0142o buntowniczych okrzyk\u00f3w, \u017cadnego oporu, wr\u0119cz przeciwnie, pie\u015bni, litanie, okrzyki na cze\u015b\u0107 Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny. Sami \u017co\u0142nierze, sprowadzeni w celu przestrzegania rozkaz\u00f3w i zakaz\u00f3w, byli \u015bwiadkami akt\u00f3w pobo\u017cno\u015bci i bardzo cz\u0119sto brali w nich udzia\u0142.<br \/>\nZ pewno\u015bci\u0105 godne podziwu by\u0142o to, \u017ce w ci\u0105gu sze\u015bciu miesi\u0119cy, w kt\u00f3rych trwa\u0142y objawienia, w departamencie nie pope\u0142niono ani jednego przest\u0119pstwa i nie by\u0142o ani jednego wyroku skazuj\u0105cego. S\u0105dy marcowe nie mia\u0142y do rozpatrzenia nic poza jedn\u0105 spraw\u0105 z wcze\u015bniejszego okresu, zako\u0144czon\u0105 uniewinnieniem.<br \/>\nTen cudowny przypadek, ten wyra\u017any znak niewidzialnego wp\u0142ywu, kt\u00f3ry rozprzestrzenia\u0142 si\u0119 na ca\u0142\u0105 okolic\u0119, ten zewn\u0119trzny argument, ten moralny cud, musia\u0142 porusza\u0107 najtwardsze serca, najbardziej oporne umys\u0142y.<br \/>\nTaki stan rzeczy nie m\u00f3g\u0142 trwa\u0107 d\u0142ugo. W efekcie pewnego pi\u0119knego dnia do Biarritz do cesarza Napoleona III udali si\u0119 monsignor Salmis, arcybiskup Auch, i pan Ress\u00e9gnier, by\u0142y deputowany, i poinformowawszy go o wszystkim, uzyskali, \u017ce telegraficznie wydano rozkaz panu Massesowi, prefektowi Tarbes, aby odwo\u0142a\u0142 swoje edykty i zakazy. Prefekt ukry\u0142 telegram, napisa\u0142 do cesarza, w\u0142\u0105czy\u0142 w to ministra; ale, jak B\u00f3g chcia\u0142, cesarz trzyma\u0142 si\u0119 mocno, tak \u017ce prefekt musia\u0142 si\u0119 ugi\u0105\u0107 i ust\u0105pi\u0107, i musia\u0142 zleci\u0107 burmistrzowi opublikowanie dekretu, kt\u00f3rym odwo\u0142ywa\u0142 poprzedni.<br \/>\nPrzeszkody, utrudnienia, wszelki op\u00f3r okazywa\u0142y si\u0119 kolejnymi nadprzyrodzonymi zwyci\u0119stwami wzgl\u0119dem upartych przeciwnik\u00f3w.<\/p>\n<p><a name=\"_Toc215477071\"><\/a><strong>V. Ko\u015bci\u00f3\u0142<\/strong><strong><br \/>\n<\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0Do potwierdzenia dowod\u00f3w i udokumentowania ostatecznego prawdy, pomog\u0142o zachowanie w\u0142adzy ko\u015bcielnej. Pocz\u0105tkowo proboszcz surowo zabroni\u0142 wszystkim ksi\u0119\u017com i zakonnicom udawania si\u0119 do groty i mieszania si\u0119 z ludem, aby ich obecno\u015b\u0107 nie sankcjonowa\u0142a w jaki\u015b spos\u00f3b wydarze\u0144 i nie dawa\u0142a, nawet niechc\u0105co, odwagi i impulsu ludno\u015bci.<br \/>\nBiskup Tarbes zatwierdzi\u0142 i potwierdzi\u0142 to, co zarz\u0105dzi\u0142 proboszcz. Wobec Bernadety proboszcz, ks. Peyramale, zachowywa\u0142 nie tylko wielk\u0105 rezerw\u0119, okazuj\u0105c, \u017ce wcale si\u0119 ni\u0105 nie przejmuje; ale za pierwszym razem, gdy ona do niego przysz\u0142a, przyj\u0105\u0142 j\u0105 ch\u0142odno, co niekt\u00f3rym wydawa\u0142o si\u0119 \u017ce przyj\u0105\u0142 j\u0105 z surowo\u015bci\u0105, albo wr\u0119cz j\u0105 odrzuci\u0142. Rzeczywi\u015bcie, gdy Bernadeta otrzyma\u0142a w objawieniu polecenie udania si\u0119 do ksi\u0119\u017cy, aby wyrazi\u0107 jej \u017cyczenie, aby wzniesiono kaplic\u0119, przedstawi\u0142a proboszczowi swoj\u0105 misj\u0119 z ca\u0142\u0105 prostot\u0105, a on, przerywaj\u0105c jej, powiedzia\u0142: \u2014 co to za ha\u0142as, kt\u00f3ry robisz z wizjami, kt\u00f3re rzekomo masz a kt\u00f3rych prawda nic nie dowodzi? \u2014 Bernadeta, zaskoczona i zmieszana niezwyk\u0142\u0105 surowo\u015bci\u0105 i podniesionym tonem proboszcza, zazwyczaj tak ojcowskiego i uprzejmego wobec swoich parafian, zw\u0142aszcza wobec biednych, pocz\u0105tkowo by\u0142a zdezorientowana.<br \/>\nAle szybko si\u0119 opami\u0119ta\u0142a i szczerze opowiedzia\u0142a proboszczowi, co jej si\u0119 przydarzy\u0142o. On za\u015b bardzo si\u0119 wzruszy\u0142, ale opanowa\u0142 si\u0119 i ukry\u0142 uczucia, kt\u00f3re wewn\u0119trznie nim targa\u0142y: \u2014 nie znasz, powiedzia\u0142, imienia tej Pani? \u2014 Nie wiem, odpowiedzia\u0142a Bernadeta, ona mi nie powiedzia\u0142a, kim jest \u2014 Ci, kt\u00f3rzy ci wierz\u0105, doda\u0142 proboszcz, m\u00f3wi\u0105, \u017ce to Matka Boska. Ale uwa\u017caj, kontynuowa\u0142 z wielk\u0105 powag\u0105, je\u015bli opowiadasz fa\u0142sz, nara\u017casz ich na niebezpiecze\u0144stwo, \u017ce nigdy jej nie zobacz\u0105 w niebie, kiedy wszyscy dobrzy ludzie j\u0105 zobacz\u0105 \u2014 Nie wiem, czy to Naj\u015bwi\u0119tsza Maryja Panna, kontynuowa\u0142a Bernadeta, ale widz\u0119 objawienie tak, jak widz\u0119 ksi\u0119dza w tej chwili. Ona m\u00f3wi do mnie tak, jak ksi\u0105dz teraz m\u00f3wi do mnie. Przychodz\u0119, aby powiedzie\u0107 ksi\u0119dzu w jej imieniu, \u017ce ona chce, aby wzniesiono kaplic\u0119 w pobli\u017cu groty, gdzie mi si\u0119 ukazuje.<br \/>\nProboszcz kaza\u0142 dziewczynce powt\u00f3rzy\u0107 dok\u0142adne s\u0142owa, kt\u00f3re us\u0142ysza\u0142a od objawienia, i j\u0105 odprawi\u0142.<br \/>\nPost\u0119powanie proboszcza zosta\u0142o zatwierdzone przez biskupa Tarbes, monsignora Laurence&#8217;a, kt\u00f3ry potwierdzi\u0142 to, co zarz\u0105dzi\u0142.<br \/>\nTymczasem duchowie\u0144stwo powstrzymywa\u0142o si\u0119 od udawania si\u0119 do groty i pozostawa\u0142o poza wielkim ruchem; rozkazy biskupa by\u0142y \u015bci\u015ble przestrzegane w ca\u0142ej diecezji.<br \/>\nLudno\u015b\u0107, dr\u0119czona surowo\u015bci\u0105 rz\u0105du, z niepokojem zwraca\u0142a si\u0119 do w\u0142adz ko\u015bcielnych i wzdycha\u0142a, aby biskup stan\u0105\u0142 w obronie ich wolno\u015bci religijnej.<br \/>\nGdzie biskup, kieruj\u0105c si\u0119 zasadami roztropno\u015bci, nie uwa\u017ca\u0142 za stosowne wtr\u0105ca\u0107 si\u0119, aby zaspokoi\u0107 \u017cyczenia ludno\u015bci, i chocia\u017c nie m\u00f3g\u0142 zatwierdzi\u0107 zachowa\u0144 i dekret\u00f3w w\u0142adz, uwa\u017ca\u0142 za bardziej odpowiednie zwleka\u0107. Chcia\u0142 zatem, aby duchowie\u0144stwo stara\u0142o si\u0119 wpaja\u0107 wiernym wi\u0119kszy spok\u00f3j i sk\u0142ania\u0142o si\u0119 do podporz\u0105dkowania si\u0119 rozkazom rz\u0105du i cierpliwego oczekiwania na naturalny rozw\u00f3j wydarze\u0144.<br \/>\nW ten spos\u00f3b Boska Opatrzno\u015b\u0107 sprawi\u0142a, \u017ce wielkie wydarzenie objawie\u0144 Matki Bo\u017cej z Lourdes, podobnie jak chrze\u015bcija\u0144stwo w swoich pocz\u0105tkach, do\u015bwiadczy\u0142o przeciwno\u015bci, pr\u00f3b i prze\u015bladowa\u0144.<br \/>\nTyle \u017ce nie tylko mieszka\u0144cy Lourdes i okolicznych miejscowo\u015bci dziwili si\u0119 przed\u0142u\u017caj\u0105cemu si\u0119 milczeniu w\u0142adzy ko\u015bcielnej, ale tak\u017ce wielu cudzoziemc\u00f3w, kt\u00f3rzy nap\u0142ywali z pobliskich uzdrowisk. Oni g\u0142o\u015bno pot\u0119piali dzia\u0142ania w\u0142adzy cywilnej i dezaprobowa\u0142y zachowanie biskupa i duchowie\u0144stwa, podczas gdy ju\u017c wielu innych biskup\u00f3w nie ukrywa\u0142o swojej opinii na temat prawdy o wydarzeniach w Lourdes.<br \/>\nTak dotarli\u015bmy do lipca, ko\u0144cz\u0105c pi\u0119\u0107 miesi\u0119cy od pierwszego objawienia Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny Bernadecie Soubirous. To pod dat\u0105 18 tego miesi\u0105ca biskup Tarbes opublikowa\u0142 dekret, kt\u00f3rym powo\u0142a\u0142 komisj\u0119 do zbadania prawdziwo\u015bci o wydarzeniach, kt\u00f3re mia\u0142y miejsce w Lourdes. Komisja ta, po d\u0142ugim i dojrza\u0142ym badaniu, kt\u00f3re trwa\u0142o trzy i p\u00f3\u0142 roku, i przes\u0142uchaniu bardzo wielu \u015bwiadk\u00f3w, sporz\u0105dzi\u0142a sw\u00f3j raport. W wyniku tego, biskup og\u0142osi\u0142 18 stycznia 1862 roku prawd\u0119 o objawieniach Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny Bernadecie Soubirous, zezwalaj\u0105c na kult Matki Bo\u017cej pod tytu\u0142em Matki Bo\u017cej z Lourdes, i aby dostosowa\u0107 si\u0119 do jej wielokrotnie wyra\u017canej woli, zarz\u0105dzi\u0142 wzniesienie kaplicy na terenie groty, kt\u00f3ry zosta\u0142 nabyty na w\u0142asno\u015b\u0107 przez biskupa Tarbes.<\/p>\n<p><a name=\"_Toc215477072\"><\/a><strong>VI. Cuda<\/strong><strong><br \/>\n<\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0S\u0142awa cudownych wydarze\u0144, kt\u00f3re porusza\u0142y mieszka\u0144c\u00f3w Lourdes i okolic, rozprzestrzenia\u0142a si\u0119 coraz bardziej, tak \u017ce zacz\u0119li przybywa\u0107 t\u0142umy nawet z odleg\u0142ych kraj\u00f3w, g\u0142\u00f3wnie z ciekawo\u015bci, a tak\u017ce cz\u0119sto z instynktu pobo\u017cno\u015bci, z uzdrowisk przybywa\u0142y osoby wy\u017cszego stanu. Tak wi\u0119c w kr\u00f3tkim czasie rozesz\u0142a si\u0119 po ca\u0142ej Francji i Europie wiadomo\u015b\u0107 o objawieniach w Lourdes.<br \/>\nAle to, co zwi\u0119kszy\u0142o wielki ruch, to cuda, kt\u00f3re od samego pocz\u0105tku objawia\u0142y si\u0119 z wielk\u0105 cz\u0119stotliwo\u015bci\u0105. Wystarczy powiedzie\u0107, \u017ce gdy w\u0142adza ko\u015bcielna wszcz\u0119\u0142a regularny proces i zacz\u0119to bada\u0107 w\u015br\u00f3d bardzo wielu, oko\u0142o trzydziestu cudownych uzdrowie\u0144, jako te, kt\u00f3re wykazywa\u0142y najbardziej widoczne cechy zjawisk nadprzyrodzonych, tak wielka by\u0142a surowo\u015b\u0107 zastosowana przy odrzuceniu wszystkiego, co dopuszcza\u0142oby jakiekolwiek inne, nawet ma\u0142o uzasadnione, wyja\u015bnienie, \u017ce nale\u017cy powiedzie\u0107, i\u017c cudowna natura zosta\u0142a uznana tylko wtedy, gdy nie mo\u017cna by\u0142o inaczej. W ten spos\u00f3b zredukowano do pi\u0119tnastu cud\u00f3w, dla kt\u00f3rych wydano pozytywny, uroczysty wyrok.<br \/>\nZ konieczno\u015bci musimy ograniczy\u0107 te informacje do kr\u00f3tkich ram, pozostawiamy tym, kt\u00f3rzy pragn\u0105 pe\u0142nego sprawozdania, zach\u0119camy ich, aby przeczytali histori\u0119 Matki Bo\u017cej z Lourdes autorstwa pana Lasserre&#8217;a (\u201eNotre dame de Lourdes, par Henri Lasserre\u201d, Pary\u017c, Victor Palm\u00e9. \u201eNostra Signora di Lourdes\u201d, w\u0142oska wersja, Modena, drukarnia Niepokalanego Pocz\u0119cia); a my zadowolimy si\u0119 do przedstawieniem trzech cud\u00f3w tam opisanych. To wystarczy do naszego celu, kt\u00f3rym jest dok\u0142adne poinformowanie o sanktuarium w Lourdes.<br \/>\nLedwie w grocie wytrysn\u0119\u0142o \u017ar\u00f3d\u0142o wskazane Bernadecie przez niebia\u0144sk\u0105 Pani\u0105, zrozumiano, \u017ce ta woda b\u0119dzie wod\u0105 uzdrawiaj\u0105c\u0105, a tego samego ranka rozesz\u0142a si\u0119 wie\u015b\u0107 o r\u00f3\u017cnych cudownych uzdrowieniach. Dotar\u0142a ona do uszu biednego robotnika imieniem Luigi Bouriette, kt\u00f3ry od wielu lat wi\u00f3d\u0142 n\u0119dzne \u017cycie z powodu nieszcz\u0119\u015bcia, jakiego dozna\u0142 podczas wybuchu miny.<br \/>\nMia\u0142 rozerwan\u0105 twarz i prawie zmia\u017cd\u017cone prawe oko. Wzrok mu si\u0119 tak os\u0142abi\u0142, a wr\u0119cz coraz bardziej zanika\u0142, \u017ce nie nadawa\u0142 si\u0119 ju\u017c do prac wymagaj\u0105cych pewnej staranno\u015bci. Znany wszystkim mieszka\u0144com, by\u0142 przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich zatrudniany do prac prostych. Us\u0142yszawszy o cudownym \u017ar\u00f3dle: Id\u017a, powiedzia\u0142 do swojej c\u00f3rki, i przynie\u015b mi wody z groty; tylko Matka Boska mo\u017ce mnie uzdrowi\u0107. Przynios\u0142a wod\u0119, umy\u0142 oko i wyda\u0142 okrzyk, by\u0142 uzdrowiony!<br \/>\nNast\u0119pnego dnia lub pojutrze spotka\u0142 lekarza, kt\u00f3ry leczy\u0142 go od dnia nieszcz\u0119\u015bcia, i powiedzia\u0142 mu: Jestem uzdrowiony \u2014 Uzdrowiony pan! odpowiada lekarz. Ale co? Pa\u0144ska choroba jest nieuleczalna; staram si\u0119 u\u015bmierzy\u0107 pa\u0144skie b\u00f3le, ale nie zamierzam przywr\u00f3ci\u0107 panu wzroku \u2014 Ale nie uzdrowi\u0142 mnie pan, tylko Dziewica z Groty \u2014 To, \u017ce Bernadeta ma niewyt\u0142umaczalne ekstazy, jest pewne, i sprawdzi\u0142em to dok\u0142adnie; ale to, \u017ce woda ze \u017ar\u00f3d\u0142a natychmiast leczy nieuleczalne choroby, jest niemo\u017cliwe.<br \/>\nGdy Bouriette upiera\u0142 si\u0119, \u017ce jest uzdrowiony, lekarz wyj\u0105\u0142 z kieszeni notatnik, wyrwa\u0142 kartk\u0119 i napisa\u0142 na niej kilka s\u0142\u00f3w, zakry\u0142 r\u0119k\u0105 lewe oko Bouriette&#8217;a i powiedzia\u0142 mu: je\u015bli przeczytasz, uwierz\u0119. Bouriette przeczyta\u0142 szybko. Tymczasem zebra\u0142 si\u0119 t\u0142um i czeka\u0142 na niezwyk\u0142e zako\u0144czenie, tak \u017ce wkr\u00f3tce podziwia\u0142 cud i wyznanie lekarza.<br \/>\nInnym cudem uznanym przez w\u0142adz\u0119 ko\u015bcieln\u0105, kt\u00f3ry, jak si\u0119 oka\u017ce, mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce wydarzy\u0142 si\u0119 na oczach ca\u0142ego miasta, by\u0142o cudowne uzdrowienie wdowy Magdaleny Rizan, bardzo wiekowej kobiety z miasta Nay.<br \/>\nCierpia\u0142a na choler\u0119 w 1832 roku, a potem pozosta\u0142a prawie ca\u0142kowicie sparali\u017cowana po lewej stronie cia\u0142a; chodzi\u0142a z wielkim trudem, wychodzi\u0142a z domu tylko dwa lub trzy razy w roku w szczycie lata, bardziej niesiona ni\u017c podtrzymywana przy pomocy innych, aby uda\u0107 si\u0119 do pobliskiego ko\u015bcio\u0142a; ponadto cierpia\u0142a na ci\u0105g\u0142e wymioty krwi\u0105 i nie mog\u0142a tolerowa\u0107 nic poza sk\u0105pymi pokarmami.<br \/>\nJu\u017c od szesnastu czy osiemnastu miesi\u0119cy ten nieszcz\u0119\u015bliwy stan jeszcze si\u0119 pogorszy\u0142 i doprowadzi\u0142 chor\u0105 do le\u017cenia w \u0142\u00f3\u017cku, a potem wkr\u00f3tce pogorszy\u0142 si\u0119 tak bardzo, \u017ce straciwszy wszelkie si\u0142y, nie mog\u0142a bez pomocy zmieni\u0107 pozycji. B\u00f3le biednej kobiety by\u0142y tak silne, a jej odwaga tak wyczerpana, \u017ce b\u0142aga\u0142a Pana albo o uzdrowienie, albo o \u015bmier\u0107, albo koniec jej cierpie\u0144. W ko\u0144cu, b\u0119d\u0105c w agonii, otrzyma\u0142a Olej \u015awi\u0119ty i wesz\u0142a w bolesn\u0105 agoni\u0119; w tym momencie podwoi\u0142a swoje modlitwy do Matki Bo\u017cej i poprosi\u0142a s\u0105siadk\u0119, aby przynios\u0142a jej wod\u0119 z Lourdes.<br \/>\nGdy pani Rizan dusi\u0142a si\u0119, a ju\u017c o zmierzchu po\u017cegna\u0142a si\u0119 z wikariuszem i innym kap\u0142anem, jej c\u00f3rka, kt\u00f3ra z mi\u0142o\u015bci\u0105 jej pomaga\u0142a, zacz\u0119\u0142a modli\u0107 si\u0119 do Naj\u015bwi\u0119tszej Dziewicy: matka zawo\u0142a\u0142a j\u0105 i powiedzia\u0142a, \u017ceby poda\u0142a jej wod\u0119 z Lourdes: ale poniewa\u017c noc by\u0142a ju\u017c zaawansowana, trzeba by\u0142o od\u0142o\u017cy\u0107 poszukiwania s\u0105siadki, kt\u00f3ra pojecha\u0142a do Lourdes.<br \/>\nRankiem otrzymano wod\u0119, chora z chciwo\u015bci\u0105 wypi\u0142a kilka \u0142yk\u00f3w i natychmiast zawo\u0142a\u0142a: To jest woda zdrowia! Umyj mi c\u00f3rko twarz, rami\u0119, ca\u0142e cia\u0142o. C\u00f3rka, niespokojna, dr\u017c\u0105ca, spe\u0142nia\u0142a \u017cyczenie matki. Ta za\u015b g\u0142osem, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 czysty i d\u017awi\u0119czny: \u2014 Jestem uzdrowiona, o niech b\u0119dzie b\u0142ogos\u0142awiona Naj\u015bwi\u0119tsza Maryja! Daj mi moje ubranie, chc\u0119 wsta\u0107, daj mi jedzenie, jestem g\u0142odna \u2014 C\u00f3rka chcia\u0142a da\u0107 jej kaw\u0119, wino lub mleko; ale matka: \u2014 Daj mi mi\u0119so i chleb, kt\u00f3rych nie jad\u0142am od dwudziestu czterech lat; \u2014 i jad\u0142a z \u0142atwo\u015bci\u0105. Wtedy c\u00f3rka posz\u0142a po ubrania, kt\u00f3re od dawna by\u0142y schowane i nie wierzono, \u017ce kiedykolwiek zostan\u0105 ponownie za\u0142o\u017cone; kiedy wr\u00f3ci\u0142a, nios\u0105c matce co\u015b do ubrania, jak\u017ce wielkie by\u0142o jej zdziwienie, gdy zobaczy\u0142a j\u0105 obok \u0142\u00f3\u017cka i kl\u0119cz\u0105c\u0105 przed obrazem Maryi, gdzie przed chwil\u0105 sama modli\u0142a si\u0119 za matk\u0119!<br \/>\nBy\u0142a si\u00f3dma rano, w niedziel\u0119, a z pobliskiego ko\u015bcio\u0142a wychodzili po mszy wierni; niekt\u00f3rzy weszli do wdowy Rizan, aby zapyta\u0107, czy nie umar\u0142a w nocy: ale zamiast tego zobaczyli j\u0105 uzdrowion\u0105, niemal wskrzeszon\u0105. Natychmiast rozesz\u0142a si\u0119 wie\u015b\u0107, do domu \u015bci\u0105gn\u0119\u0142y niezliczone rzesze ludzi, i przez dwa dni nie ustawa\u0142y odwiedziny, ka\u017cdy chcia\u0142 na w\u0142asne oczy zobaczy\u0107 cud, kt\u00f3ry, jak m\u00f3wiono, si\u0119 wydarzy\u0142. Lekarz Subervielle, kt\u00f3ry opiekowa\u0142 si\u0119 wdow\u0105 Rizan i kt\u00f3ry uzna\u0142 bezsilno\u015b\u0107 medycyny, i o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce wszelka nadzieja jest ju\u017c daremna, r\u00f3wnie\u017c przyszed\u0142 i bez wahania rozpozna\u0142 nadprzyrodzony i boski charakter uzdrowienia.<br \/>\nWdowa Rizan odt\u0105d cieszy\u0142a si\u0119 dobrym zdrowiem, a w 1869 roku, gdy pan Lasserre opublikowa\u0142 jej histori\u0119, nadal \u017cy\u0142a pe\u0142na wigoru, jak sam m\u00f3wi, a jej odzyskane zdrowie i znikni\u0119cie jej choroby \u015bwiadczy\u0142y o wszechpot\u0119\u017cnym mi\u0142osierdziu Objawienia w Grocie w Lourdes.<br \/>\nOstatniego dnia pi\u0119tnastodniowego okresu przepisanego Bernadecie, przy grocie zebra\u0142o si\u0119 dwadzie\u015bcia tysi\u0119cy os\u00f3b. Wzruszenie by\u0142o ogromne i trwa\u0142o po ustaniu objawienia. Trwa\u0142y rozmowy i dyskusje; przez ca\u0142y dzie\u0144 panowa\u0142 ci\u0105g\u0142y ruch. Oko\u0142o pi\u0105tej przy grocie by\u0142o jeszcze pi\u0119\u0107set lub sze\u015b\u0107set os\u00f3b, gdy pospiesznie nadesz\u0142a p\u0142acz\u0105ca kobieta, z zap\u0142akan\u0105 twarz\u0105, ca\u0142a rozczochrana, wzywaj\u0105c Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Dziewic\u0119. Pad\u0142a na kolana u wej\u015bcia do groty, a potem czo\u0142ga\u0142a si\u0119 na kolanach do \u017ar\u00f3d\u0142a. Wtedy rozwi\u0105za\u0142a fartuch, w kt\u00f3rym trzyma\u0142a owini\u0119te dziecko bardziej martwe ni\u017c \u017cywe. Prze\u017cegna\u0142a siebie i dziecko krzy\u017cem, a potem zanurzy\u0142a je do szyi w lodowatej wodzie \u017ar\u00f3d\u0142a. Na ten widok podni\u00f3s\u0142 si\u0119 krzyk przera\u017cenia i oburzenia; t\u0142um otoczy\u0142 kobiet\u0119: Jeste\u015b szalona, m\u00f3wili jej; zabijasz swoje dziecko \u2014 Zostawcie mnie! Robi\u0119, co mog\u0119. B\u00f3g i Matka Bo\u017ca zrobi\u0105 reszt\u0119 \u2014 Inni, obserwuj\u0105c bezruch dziecka, blado\u015b\u0107, kt\u00f3ra je pokrywa\u0142a, n\u0119dz\u0119 ma\u0142ego cia\u0142ka, powiedzieli: Jest martwe, zostawmy w spokoju biedn\u0105 kobiet\u0119, jest poza sob\u0105. Tymczasem dziecko, trzymane przez d\u0142ugi czas zanurzone w wodzie, wygl\u0105da\u0142o bardziej jak zw\u0142oki. Biedna kobieta, zawin\u0119\u0142a dziecko w fartuch i ruszy\u0142a do domu. M\u0105\u017c, widz\u0105c j\u0105: \u2014 Nieszcz\u0119\u015bnico! powiedzia\u0142 jej, zabi\u0142a\u015b dziecko! \u2014 Nie umar\u0142o, odpar\u0142a kobieta: Matka Bo\u017ca je uzdrowi; i po\u0142o\u017cy\u0142a je z powrotem do ko\u0142yski.<br \/>\nW grocie szmer i rozmowy nie ustawa\u0142y. By\u0142y to okrzyki, pytania. Dowiedziano si\u0119, \u017ce t\u0105 kobiet\u0105 by\u0142a Croisine Ducouts, \u017cona Giovanniego Bouhohortsa. Dziecko urodzi\u0142o si\u0119 chore, mia\u0142o oko\u0142o dw\u00f3ch lat, zawsze by\u0142o chore i nigdy nie chodzi\u0142o; by\u0142o wyczerpane ci\u0105g\u0142\u0105 gor\u0105czk\u0105, oporn\u0105 na wszelkie leczenie, a teraz znajdowa\u0142o si\u0119 na skraju \u015bmierci; ju\u017c \u015bmier\u0107 pokrywa\u0142a jego twarz sinym odcieniem, a cia\u0142o by\u0142o niezwykle wychudzone i ca\u0142kowicie wyczerpane.<br \/>\nPodczas gdy w grocie dyskutowano w r\u00f3\u017cny spos\u00f3b o fakcie dotycz\u0105cym kobiety i panowa\u0142o wielkie wzburzenie, w biednym domu panowa\u0142a cisza. I nie by\u0142a to cisza \u015bmierci, ani nawet cisza b\u00f3lu, ale cisza nadziei; albowiem, ledwie u\u0142o\u017cone w ko\u0142ysce, dziecko zasn\u0119\u0142o; zacz\u0119\u0142o delikatnie oddycha\u0107, potem coraz swobodniej i mocniej, i tak spokojnie sp\u0119dzi\u0142o ca\u0142\u0105 noc. Biedni rodzice na zmian\u0119 nas\u0142uchiwali oddechu synka, z niepokojem czekali na przebudzenie, kt\u00f3re nast\u0105pi\u0142o o \u015bwicie. Dziecko by\u0142o nadal wychudzone, ale na policzkach pojawi\u0142 si\u0119 pi\u0119kny r\u00f3\u017cowy rumieniec, wygl\u0105d by\u0142 spokojny; zwr\u00f3ci\u0142o oczy na matk\u0119 i poprosi\u0142o o pier\u015b, i obficie si\u0119 posili\u0142o. Chcia\u0142o wsta\u0107 i chodzi\u0107; ale matka nie ufa\u0142a i trzyma\u0142a je w \u0142\u00f3\u017cku przez ca\u0142y dzie\u0144 i nast\u0119pn\u0105 noc, podaj\u0105c mu wielokrotnie, na \u017c\u0105danie, pier\u015b. Rano, rodzice wyszli, zostawiaj\u0105c dziecko samo, gdy matka wr\u00f3ci\u0142a do domu, zobaczy\u0142a pust\u0105 ko\u0142ysk\u0119, a ma\u0142y Justyn biega\u0142 i bawi\u0142 si\u0119 po pokoju. Niech matki powiedz\u0105, jaka by\u0142a rado\u015b\u0107 Croisine, niech powiedz\u0105, z jakim akcentem krzykn\u0119\u0142a do m\u0119\u017ca: Widzisz, \u017ce nie umar\u0142! Niech \u017cyje Maryja!<br \/>\nZbiegli si\u0119 s\u0105siedzi i przyby\u0142 lekarz, kt\u00f3ry opiekowa\u0142 si\u0119 dzieckiem; szczerze uzna\u0142 radykaln\u0105 bezsilno\u015b\u0107 medycyny w wyja\u015bnieniu tego faktu. Przysz\u0142o dw\u00f3ch innych lekarzy, zbadali oddzielnie to, co si\u0119 wydarzy\u0142o, i nie w\u0105tpili, \u017ce widz\u0105 w tym r\u00f3wnie\u017c wszechpot\u0119\u017cne dzia\u0142anie Pana. Lekarze uznali okoliczno\u015bci za bardzo powa\u017cne: czas trwania zanurzenia, natychmiastowy efekt, zdolno\u015b\u0107 chodzenia, podobnie jak inne podobne, kt\u00f3re zosta\u0142y doskonale wyja\u015bnione i udowodnione w procesie wszcz\u0119tym przez biskupa Tarbes, nie dopuszcza\u0142y najmniejszych w\u0105tpliwo\u015bci, maj\u0105c tylu \u015bwiadk\u00f3w i wykluczaj\u0105c wszelkie wyja\u015bnienia, poza moc\u0105 Pana.<br \/>\nNiemniej jednak bezbo\u017cni i niewierz\u0105cy mog\u0105 trwa\u0107 w swoim uporze i narzeka\u0107 na ignorancj\u0119 t\u0142umu. Nigdy nie uda im si\u0119 swoim trudem nauki wyja\u015bni\u0107, jak g\u0142os biednej pasterki lub rozpowszechnianie bzdur mo\u017ce obudzi\u0107 i poruszy\u0107 ludzi oraz sk\u0142oni\u0107 ich do wzniesienia \u015bwi\u0105tyni, takiej jak ta, kt\u00f3ra teraz g\u00f3ruje nad grot\u0105, wzniesionej za miliony spontanicznie przyniesione ze wszystkich stron Francji i Europy.<br \/>\nNam, ignorantom, kt\u00f3rzy wierzymy w Boga Stw\u00f3rc\u0119 nieba i ziemi, nie sprawia trudno\u015bci wiara w cuda, gdy s\u0105 nale\u017cycie udowodnione. Wierzymy w nie jak w ka\u017cdy inny fakt historyczny. Wznosimy za nie nasze serca, aby chwali\u0107 naszego Ojca, kt\u00f3ry jest w niebie.<br \/>\nO wielkie mi\u0142osierdzie Bo\u017ce, kt\u00f3re umacnia nasz\u0105 wiar\u0119 i utwierdza nowymi argumentami nasz\u0105 ufno\u015b\u0107 w opiek\u0119 Jego Naj\u015bwi\u0119tszej Matki, hojnie rozdzielaj\u0105c swoje \u0142aski w tak smutnych czasach jak nasze, i tak wrogich \u015awi\u0119temu Ko\u015bcio\u0142owi Katolickiemu, Apostolskiemu i Rzymskiemu!<\/p>\n<p><a name=\"_Toc215477073\"><\/a><strong>VII. Pokonani przeciwnicy<\/strong><strong><br \/>\n<\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0Wielka manifestacja Bo\u017cego Mi\u0142osierdzia, dokonana poprzez objawienia Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny w Lourdes i liczne, uroczyste cuda, kt\u00f3re po nich nast\u0105pi\u0142y, nie wystarczy\u0142a, aby pokona\u0107 bezbo\u017cno\u015b\u0107 i zuchwalstwo z\u0142ych: nie poddali si\u0119 oni najja\u015bniejszym dowodom, ale trwali w bezwstydnych zaprzeczeniach, jakby nic si\u0119 nie sta\u0142o. Na pr\u00f3\u017cno prawda triumfowa\u0142a nad wszystkimi sprzeczno\u015bciami, w prasie i w przem\u00f3wieniach utrzymywa\u0142y si\u0119 szyderstwa i drwiny.<br \/>\nTakiej zuchwa\u0142o\u015bci Pan zechcia\u0142 udzieli\u0107 odpowiedniego wynagrodzenia, a o\u015bmielimy si\u0119 powiedzie\u0107, odpowiedniej kary, je\u015bli w og\u00f3le istnieje granica, kt\u00f3r\u0105 z\u0142a wiara mo\u017ce uszanowa\u0107.<br \/>\nZ woli Opatrzno\u015bci Bo\u017cej, kolejne cudowne uzdrowienie, kt\u00f3re nast\u0105pi\u0142o ze wszystkimi cechami realno\u015bci, da\u0142o okazj\u0119 do odwa\u017cnego wyzwania rzuconego wolnomy\u015blicielom, przeciwnikom cud\u00f3w, stawiaj\u0105c ich przed pr\u00f3b\u0105 przedstawienia dowod\u00f3w przeciwko faktom, kt\u00f3re zosta\u0142y ju\u017c pozytywnie wyja\u015bnione i w spos\u00f3b jasny znane ca\u0142emu \u015bwiatu. Wszyscy przeciwnicy zbledli, cofaj\u0105c si\u0119, wykazali swoj\u0105 bezsilno\u015b\u0107, co dowiod\u0142o, \u017ce nie m\u00f3wi\u0105 zgodnie z przekonaniem, ale jedynie z powodu \u015blepej nienawi\u015bci i niegodziwej pasji.<br \/>\nNie nale\u017ca\u0142oby przejmowa\u0107 si\u0119 tego rodzaju zatwardzia\u0142\u0105, gdyby nie krzywda ludzi prostych i niewykszta\u0142conych. Jest ich zbyt wielu, kt\u00f3rzy padaj\u0105 ofiar\u0105 \u0142atwego oszustwa. Ma\u0142o dbaj\u0105c o pilne poszukiwanie prawdy, pozostaj\u0105 neutralni, zamiast znosi\u0107 niewielki dyskomfort zwi\u0105zany z badaniem za i przeciw: tym bardziej, je\u015bli maj\u0105 spotka\u0107 si\u0119 z drwinami tych z\u0142ych, kt\u00f3rzy maj\u0105 za zadanie zawsze k\u0142ama\u0107 zgodnie z mottem: k\u0142amcie odwa\u017cnie, zawsze co\u015b si\u0119 zyska.<br \/>\nBrakuje ponadto jeszcze jednego obowi\u0105zku po opisaniu tego wszystkiego, ale z przemy\u015blan\u0105 precyzj\u0105, argument\u00f3w, kt\u00f3re dowodz\u0105 prawdy o cudach, kt\u00f3re wydarzy\u0142y si\u0119 w Lourdes. Nie wystarczy podkre\u015bli\u0107 zgod\u0119 ludno\u015bci, przezwyci\u0119\u017cenie opozycji rz\u0105du, przezwyci\u0119\u017cenie ostro\u017cnej rezerwy Ko\u015bcio\u0142a. Trzeba pozna\u0107 te\u017c inny argument przezwyci\u0119\u017cenia zuchwa\u0142o\u015bci z\u0142ych. Nie ma znaczenia, \u017ce nie chc\u0105 uzna\u0107 si\u0119 za pokonanych, w rzeczywisto\u015bci s\u0105 nimi w ocenie ka\u017cdego uczciwego i lojalnego cz\u0142owieka.<br \/>\nW Bordeaux w 1870 roku mieszka\u0142 pan Fournier, kapitan marynarki wojennej na emeryturze, z \u017con\u0105 i trojgiem dzieci; pierwszy, Ernest, chor\u0105\u017cy marynarki, druga, Giulietta, kt\u00f3ra mia\u0142a wtedy 14 lat, Albert, kt\u00f3ry mia\u0142 11 lat.<br \/>\nGiulietta cierpia\u0142a na ci\u0119\u017ck\u0105, przewlek\u0142\u0105 chorob\u0119: cierpia\u0142a na ca\u0142kowit\u0105 atoni\u0119 \u017co\u0142\u0105dka z wstr\u0119tem do wszelkiego jedzenia: skrajne os\u0142abienie, bez mo\u017cliwo\u015bci utrzymania si\u0119 na nogach bez pomocy innych i tylko przez kr\u00f3tki czas, musz\u0105c siada\u0107 co trzy lub cztery kroki: uszkodzone mi\u0119\u015bnie p\u0142ucne, coraz bardziej utrudnione oddychanie nie pozwala\u0142o na le\u017cenie poziome, sen by\u0142 mo\u017cliwy tylko siedz\u0105c na \u0142\u00f3\u017cku; w ko\u0144cu parali\u017c prawej strony.<br \/>\nWzywano bezskutecznie jednego po drugim najs\u0142ynniejszych lekarzy z Bordeaux. Konsultowano si\u0119 z panem Cognietem, a potem z panem Denuc\u00e9. Ten wybitny lekarz, jednomy\u015blnie ze swoimi kolegami, o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce choroba jest g\u0142\u0119boko zakorzeniona, a uzdrowienie w ka\u017cdym przypadku takich chor\u00f3b, opornych na medycyn\u0119, wymaga bardzo d\u0142ugiego leczenia i nie mo\u017cna spodziewa\u0107 si\u0119 znacz\u0105cej poprawy przed pe\u0142nym rozwojem fizycznym, op\u00f3\u017anionym r\u00f3wnie\u017c u dziewczynki przez os\u0142abienie i chorob\u0119.<br \/>\nPoniewa\u017c zbli\u017ca\u0142o si\u0119 lato, pa\u0144stwo Fournierowie zamieszkali w willi w miejscowo\u015bci Bouscat, niedaleko Bordeaux. Giulietta poddawana by\u0142a kuracji wodnej, na kt\u00f3r\u0105 zakupiono pewn\u0105 liczb\u0119 bilet\u00f3w k\u0105pielowych. A poniewa\u017c chora nie mog\u0142a znie\u015b\u0107 ruchu powozu, znaleziono starego i spokojnego os\u0142a, kt\u00f3ry od dawna nie wiedzia\u0142, je\u015bli w og\u00f3le kiedykolwiek wiedzia\u0142, co to jest k\u0142us i galop. Spokojne zwierz\u0119 codziennie nios\u0142o Giuliett\u0119 wolnym i \u0142agodnym krokiem do uzdrowiska wodnego. Ojciec, matka i bracia towarzyszyli jej pieszo. Na drodze z Bouscat do Bordeaux ta melancholijna grupa, kt\u00f3r\u0105 widywano codziennie o tej samej porze, by\u0142a dobrze znana. Wszyscy okazywali zainteresowanie cierpi\u0105cej rodzinie: wygl\u0105d chorej tak bardzo uderza\u0142, \u017ce cz\u0119sto obserwowano oznaki przera\u017cenia u ciekawskich, kt\u00f3rzy wychylali si\u0119 z okien i drzwi i kt\u00f3rzy ujawniali wewn\u0119trzne z\u0142owrogie przeczucia.<br \/>\nW tym czasie brat pani Fournier wzi\u0105\u0142 do r\u0105k histori\u0119 Matki Bo\u017cej z Lourdes autorstwa pana Henriego Lasserre&#8217;a, przeczyta\u0142 j\u0105 z zapa\u0142em i poczu\u0142 si\u0119 ogarni\u0119ty \u017cywymi uczuciami podziwu i zaufania. W zwi\u0105zku z tym bez zw\u0142oki napisa\u0142 do proboszcza z Lourdes, aby natychmiast wys\u0142a\u0142 butelk\u0119 wody z Lourdes do pani Fournier.<br \/>\nPan Fournier by\u0142 wolnomy\u015blicielem, a jego syn Ernesto podziela\u0142 jego pogl\u0105dy; jednak\u017ce nie zg\u0142aszali sprzeciw\u00f3w, szanuj\u0105c wiar\u0119 i zaufanie ukochanych os\u00f3b. Nie potrzeba m\u00f3wi\u0107, \u017ce pozostawiaj\u0105c \u017conie, c\u00f3rce i najm\u0142odszemu synowi swobod\u0119 odmawiania modlitw, ojciec i starszy syn nie brali \u017cadnego udzia\u0142u w tych praktykach i znakach pobo\u017cno\u015bci.<br \/>\nAle m\u0142ody Ernesto nie m\u00f3g\u0142 powstrzyma\u0107 si\u0119 od napisania do wuja, \u017cartuj\u0105c filozoficznie z tak wielkiej naiwno\u015bci; w pierwszym li\u015bcie, kt\u00f3ry do niego napisa\u0142, wtr\u0105ci\u0142 te s\u0142owa: \u2014 Z ca\u0142ym szacunkiem, jaki wam okazuj\u0119, musz\u0119 wyzna\u0107, drogi wuju, \u017ce wasza czysta woda budzi we mnie do\u015b\u0107 mierne zaufanie. Nasza biedna Giulietta jest zbyt powa\u017cnie chora, abym mia\u0142 ochot\u0119 \u017cartowa\u0107. Ograniczam si\u0119 do prostego stwierdzenia, \u017ce je\u015bli Giulietta wyzdrowieje po wypiciu tej wody, zobowi\u0105zuj\u0119 si\u0119 okrzykn\u0105\u0107 \u017ce to cud! krzycze\u0107 o tym na dachach, a nawet wi\u0119cej, krzycze\u0107 o tym r\u00f3wnie\u017c w konfesjonale. Znajdziecie mnie \u0142atwym do przekonania. Wydaje mi si\u0119, \u017ce wierzycie, zanim zobaczycie, ja chc\u0119 zobaczy\u0107, zanim uwierz\u0119. Jestem jak \u015bwi\u0119ty Tomasz.<br \/>\nPani Fournier, jej c\u00f3rka i m\u0142ody Albert przeczytali razem ksi\u0105\u017ck\u0119 pana Lasserre&#8217;a, ich wiara sta\u0142a si\u0119 gor\u0105ca; podwoili swoje modlitwy i przygotowywali si\u0119 do wyproszenia wielkiej \u0142aski, m\u00f3wi\u0105c jednocze\u015bnie, \u017ce nie uwa\u017caj\u0105 si\u0119 za godnych; i tak starali si\u0119 nimi sta\u0107. W ko\u0144cu ustalono 14 czerwca jako dzie\u0144, w kt\u00f3rym mieli prosi\u0107 Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Dziewic\u0119 o upragnione uzdrowienie.<br \/>\nProboszcz odprawi\u0142 Msz\u0119 \u015awi\u0119t\u0105 w tej intencji, Giulietta zosta\u0142a przyniesiona do ko\u015bcio\u0142a i przyj\u0119\u0142a Komuni\u0119 \u015awi\u0119t\u0105. Potem zacz\u0119\u0142a pi\u0107 wod\u0119 z Lourdes, ale nie odczu\u0142a \u017cadnego efektu. Wielki by\u0142 b\u00f3l z powodu straconej nadziei: wydawa\u0142o si\u0119 nawet, \u017ce chorej pogorszy\u0142o si\u0119, podczas gdy matka i brat cierpieli niema\u0142o z powodu doznanego wzruszenia. Dzie\u0144 by\u0142 bardzo smutny i zniech\u0119caj\u0105cy. Gdy nadesz\u0142a noc, Giulietta zosta\u0142a u\u0142o\u017cona, nie po\u0142o\u017cona, ale siedz\u0105ca na \u0142\u00f3\u017cku, matka i brat kl\u0119czeli obok niej, modl\u0105c si\u0119. Ojciec wszed\u0142 do pokoju; chocia\u017c nie cierpia\u0142 z powodu wzrusze\u0144 zwi\u0105zanych z alternatywami nadziei i zniech\u0119cenia, kt\u00f3re rozdziera\u0142y jego bliskich, i kt\u00f3rych nigdy nie podziela\u0142, tak jak nie podziela\u0142 ich uczu\u0107, to jednak b\u00f3le jego bliskich uderza\u0142y go i dr\u0119czy\u0142y: dlatego powstrzyma\u0142 si\u0119 od zak\u0142\u00f3cania ich wiary. Sta\u0142 przez kilka chwil, a potem wycofa\u0142 si\u0119, aby po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 spa\u0107.<br \/>\nPo sko\u0144czonej modlitwie Giulietta chcia\u0142a doda\u0107 dziesi\u0105tk\u0119 r\u00f3\u017ca\u0144ca \u015bwi\u0119tego: czyni\u0105c to, stopniowo poddawa\u0142a si\u0119. Potem poprosi\u0142a matk\u0119 o wod\u0119 z Lourdes. Matka, obawiaj\u0105c si\u0119 rozczarowania, powiedzia\u0142a c\u00f3rce: \u2014 Moja droga, gdyby Matka Bo\u017ca chcia\u0142a ci\u0119 uzdrowi\u0107, zrobi\u0142aby to dzi\u015b rano.<br \/>\n\u2014 Ja, powiedzia\u0142a Giulietta, jestem pewna, \u017ce dzi\u015b wieczorem wyzdrowiej\u0119, daj mi wod\u0119.<br \/>\nM\u0142ody Albert, kl\u0119kaj\u0105c ponownie, \u2014 mamo, powiedzia\u0142, daj jej wod\u0119, na pewno wyzdrowieje.<br \/>\nPani Fournier poda\u0142a wod\u0119 c\u00f3rce, kt\u00f3ra pobo\u017cnie si\u0119 prze\u017cegna\u0142a, pi\u0142a powoli, a od\u0142o\u017cywszy szklank\u0119, chciwie wzi\u0119\u0142a d\u0142ugi oddech, pier\u015b si\u0119 unios\u0142a, p\u0142uca si\u0119 rozszerzy\u0142y. Na ten d\u0142ugi i energiczny oddech, kt\u00f3ry nast\u0105pi\u0142 po skrzypi\u0105cej zadyszce, kt\u00f3ra od tylu miesi\u0119cy z\u0142owrogo j\u0105 smuci\u0142a, dobra matka poczu\u0142a dreszcz. Giulietta obmy\u0142a i umy\u0142a sobie pier\u015b wod\u0105 z Lourdes. Mamo, krzykn\u0119\u0142a, ta woda uwalnia mnie od wszystkich moich b\u00f3l\u00f3w, wydaje mi si\u0119, \u017ce usuwam je jak g\u0105bk\u0105.<br \/>\nAlbert rzuca si\u0119 do drzwi pokoju, wo\u0142aj\u0105c: Giulietta jest uzdrowiona, Giulietta jest uzdrowiona.<br \/>\nOjciec biegnie, uzdrowiona! wykrzykuje i pozostaje oszo\u0142omiony. W swoim \u017cyciu stawia\u0142 czo\u0142a wielkim niebezpiecze\u0144stwom, ale nigdy nie poczu\u0142 tak pot\u0119\u017cnego ciosu, jak ten, kt\u00f3ry sprawi\u0142 mu czysty i d\u017awi\u0119czny g\u0142os c\u00f3rki, kt\u00f3ra m\u00f3wi\u0142a mu: Tato, widzisz, \u017ce Matka Bo\u017ca mnie uzdrowi\u0142a!<br \/>\nCa\u0142y dom zosta\u0142 obudzony; wszyscy przyszli podziwia\u0107 cud. Gdy wszyscy wyszli, Giulietta po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku i rozkoszowa\u0142a si\u0119 bardzo spokojn\u0105 noc\u0105, a rano obudzi\u0142a si\u0119 w pe\u0142ni zdrowia. Uzdrowienie by\u0142o doskona\u0142e.<br \/>\nRano, ledwie wsta\u0142a z \u0142\u00f3\u017cka, Giulietta pospieszy\u0142a do Bordeaux, aby kupi\u0107 kwiaty do ozdobienia kaplicy Matki Bo\u017cej, i przynios\u0142a ich mn\u00f3stwo, id\u0105c i wracaj\u0105c pieszo, ku wielkiemu zdziwieniu i jawnemu zdumieniu wszystkich, kt\u00f3rzy zwykli widzie\u0107 j\u0105 smutn\u0105 i cierpi\u0105c\u0105 na osio\u0142ku.<br \/>\nDoktor Denuc\u00e9 z podziwem uzna\u0142 uzdrowienie, o kt\u00f3rym us\u0142ysza\u0142 wszystkie szczeg\u00f3\u0142y.<br \/>\nZdarzy\u0142 si\u0119 ciekawy fakt, gdy pomy\u015blano o wykorzystaniu pozosta\u0142ych bilet\u00f3w k\u0105pielowych w celu dalszego wzmocnienia si\u0142 Giulietty. Sprowadzono os\u0142a; Giulietta, jak wiadomo, nie potrzebowa\u0142a pomocy, ale z pi\u0119knym skokiem wskoczy\u0142a na niego, wszyscy chwal\u0105c j\u0105 za jej zwinno\u015b\u0107. Ale osio\u0142a, dot\u0105d tak spokojnego i cichego, ogarn\u0105\u0142 dziwny sza\u0142 i niezwyk\u0142a \u017cywotno\u015b\u0107, wsta\u0142 na tylne nogi, w\u015bciek\u0142 si\u0119, zacz\u0105\u0142 skaka\u0107 i odmawiaj\u0105c s\u0142u\u017cby dziewczynie, zrzuci\u0142 j\u0105 na ziemi\u0119, a potem zacz\u0105\u0142 biec, ci\u0105gn\u0105c j\u0105 zwisaj\u0105c\u0105, z nog\u0105 uwi\u0119zion\u0105 w strzemieniu, biedaczka ca\u0142a zakrwawiona, prawie zemdla\u0142a ze strachu. Ale nie by\u0142o to powa\u017cne skaleczenie i nie mia\u0142o konsekwencji. Zrezygnowano z wszelkiej pomocy hydroterapii. Lekcja zosta\u0142a zrozumiana, s\u0142usznie czy nies\u0142usznie wydawa\u0142a si\u0119 jasna nie mniej ni\u017c ta, kt\u00f3r\u0105 da\u0142a o\u015blica Balaama.<br \/>\nPan Fournier natychmiast napisa\u0142 do szwagra, aby um\u00f3wi\u0107 si\u0119 na spotkanie w Lourdes. Lojalne serce starego marynarza nie mog\u0142o zignorowa\u0107 wniosku wynikaj\u0105cego z tak cudownego uzdrowienia.<br \/>\nOtoczony ca\u0142\u0105 rodzin\u0105, zachowywa\u0142 si\u0119 jak dobry chrze\u015bcijanin. Ernest, kt\u00f3ry by\u0142 nieobecny na tak pi\u0119knym \u015bwi\u0119cie, dotrzyma\u0142 swoich zobowi\u0105za\u0144 i r\u00f3wnie\u017c poszed\u0142 do konfesjona\u0142u.<br \/>\nPan Artus, tak nazywa si\u0119 brat pani Fournier, jak tylko dowiedzia\u0142 si\u0119 o wzywaniu Matki Bo\u017cej z Lourdes, od razu z wielkim zapa\u0142em rozpowszechnia\u0142 to cudowne wydarzenie w druku. Ostrzega\u0142, jak powiedzia\u0142 i opublikowa\u0142, \u017ce ka\u017cdy, kto styka si\u0119 z faktami, kt\u00f3re jasno objawiaj\u0105 zb\u0142\u0105kanym umys\u0142om prawd\u0119, a chorym woli lekarstwo i zdrowie, ma obowi\u0105zek og\u0142osi\u0107 te fakty i publicznie o nich \u015bwiadczy\u0107, aby \u015bwiat\u0142o, kt\u00f3re go o\u015bwieci\u0142o i uzdrowi\u0142o, przynios\u0142o innym to samo dobrodziejstwo. Co wi\u0119cej, podj\u0105\u0142 si\u0119 zwalczania zuchwa\u0142o\u015bci bezbo\u017cnych i ich zaprzecze\u0144. Bola\u0142o go i przera\u017ca\u0142o obserwowanie, jak cz\u0119sto pogardliwa strategia wolnomy\u015blicieli potrafi st\u0142umi\u0107 prawd\u0119. I s\u0142usznie; albowiem pot\u0119\u017cne jest to dzia\u0142anie na rzesze czytelnik\u00f3w gazet, kt\u00f3rzy powa\u017cnie traktuj\u0105 wszystkie bzdury, kt\u00f3re im si\u0119 podaje, i te tezy tysi\u0105c razy obalone, a jednak zawsze powielane, jakby by\u0142y oparte na najwi\u0119kszych dowodach, bezwstydnie utrzymuj\u0105c zaprzeczenie fakt\u00f3w najbardziej niezaprzeczalnych i najlepiej wyja\u015bnionych solidnymi dowodami. Prostak, niezdolny z braku czasu i \u015brodk\u00f3w do przeprowadzenia dochodzenia, ufa swojej gazecie, wierzy w swojej naiwno\u015bci, \u017ce pisarz sumiennie ustali\u0142 prawd\u0119. Natr\u0119tna pewno\u015b\u0107 pisarza, jego pogardliwe zaprzeczanie, uwa\u017ca si\u0119 za dobrze uzasadnione, uwa\u017ca si\u0119 za dok\u0142adnie przestudiowane; dlatego nie kwestionuje si\u0119 jego szacunku dla prawdy, dobrej wiary, uczciwo\u015bci. Ale to wszystko to nic innego jak oszustwo.<br \/>\nPan Artus zatem wezwa\u0142 wszystkich wolnomy\u015blicieli na uroczyste wyzwanie, prowokuj\u0105c ich do udowodnienia fa\u0142szywo\u015bci dw\u00f3ch lub trzech g\u0142\u00f3wnych fakt\u00f3w opowiedzianych przez pana Lasserre&#8217;a w jego historii Matki Bo\u017cej z Lourdes. Z\u0142o\u017cy\u0142 u pana Turqueta, notariusza w Pary\u017cu, przy ulicy Hanovre, nr 6: 1\u00b0 dziesi\u0119\u0107 tysi\u0119cy lir\u00f3w na zak\u0142ad; 2\u00b0 pi\u0119\u0107 tysi\u0119cy lir\u00f3w jako gwarancj\u0119 koszt\u00f3w dochodzenia; ca\u0142a suma pi\u0119tnastu tysi\u0119cy lir\u00f3w mia\u0142a pozosta\u0107 w r\u0119kach notariusza przez dwa miesi\u0105ce.<br \/>\nUstanowiwszy najbardziej szczeg\u00f3\u0142owe i rygorystyczne warunki badania, zaproponowa\u0142, aby powierzy\u0107 je osobom o wielkiej s\u0142awie, wymieniaj\u0105c z nazwiska wielu cz\u0142onk\u00f3w najbardziej znanych akademii Pary\u017ca, lekarzy, naukowc\u00f3w, s\u0119dzi\u00f3w, a nawet znanego teologa, i posun\u0105\u0142 si\u0119 nawet do zaproszenia protestanta, kt\u00f3rego wskaza\u0142 i kt\u00f3ry by\u0142 znany z pism o wojnie i obl\u0119\u017ceniu Pary\u017ca.<br \/>\nO\u015bwiadczy\u0142, \u017ce ka\u017cdy, kto chcia\u0142by przyj\u0105\u0107 zak\u0142ad, musia\u0142by jedynie powiadomi\u0107 notariusza, wp\u0142acaj\u0105c sum\u0119 r\u00f3wn\u0105 tej, kt\u00f3r\u0105 on sam wp\u0142aci\u0142.<br \/>\nPan Artus s\u0142usznie uwa\u017ca\u0142, \u017ce gdyby cuda opowiedziane przez pana Lasserre&#8217;a by\u0142y fa\u0142szywe, w miastach i wioskach, gdzie twierdzono, \u017ce mia\u0142y miejsce, dziesi\u0105tki hazardzist\u00f3w, zwabionych pewn\u0105 wygran\u0105, pojawi\u0142yby si\u0119. \u201eNa pewno znajd\u0105 si\u0119 \u2013 m\u00f3wi\u0142 do siebie \u2013 wolnomy\u015bliciele wystarczaj\u0105co wytrwali w swoim za\u0142o\u017ceniu, wystarczaj\u0105co pewni niemo\u017cliwo\u015bci cud\u00f3w, aby ufa\u0107, \u017ce \u017caden fakt nie mo\u017ce zaprzeczy\u0107 ich doktrynie; oni nieuchronnie powstan\u0105 jako mistrzowie i zaryzykuj\u0105 swoje pieni\u0105dze, tak jak ja ryzykuj\u0119 moje, tak jak ka\u017cdy by je zaryzykowa\u0142 przeciwko temu, kto podj\u0105\u0142by si\u0119 propagowania jakiej\u015b absurdalno\u015bci, na przyk\u0142ad perpetuum mobile lub kwadratury ko\u0142a.<br \/>\nJe\u015bli jednak przypadkiem w\u015br\u00f3d tylu \u015bwiadk\u00f3w, kt\u00f3rzy widzieli te fakty na w\u0142asne oczy, je\u015bli w\u015br\u00f3d tylu filozof\u00f3w, kt\u00f3rzy okazuj\u0105 pogard\u0119, gdy m\u00f3wi si\u0119 o takiej boskiej interwencji, je\u015bli w\u015br\u00f3d tylu przeciwnik\u00f3w nikt, absolutnie nikt nie podejmie wyzwania, je\u015bli wolna my\u015bl masowo udaje g\u0142uchego, lub odmawia po\u0142o\u017cenia pieni\u0119dzy na st\u00f3\u0142 przed dochodzeniem, to jest jasno udowodnione ka\u017cdemu cz\u0142owiekowi dobrej wiary, \u017ce nadprzyrodzone wydarzenia, kt\u00f3re mia\u0142y miejsce w naszych czasach i zosta\u0142y opowiedziane przez pana Lasserre&#8217;a, s\u0105 poza wszelk\u0105 dyskusj\u0105: \u2014 \u017ce Naj\u015bwi\u0119tsza Maryja Panna naprawd\u0119 objawi\u0142a si\u0119 w Lourdes: \u2014 \u017ce na jej g\u0142os i znak wytrysn\u0119\u0142o \u017ar\u00f3d\u0142o pod palcami Bernadetty: \u2014 i \u017ce od tego czasu mia\u0142y miejsce cudowne uzdrowienia, doskonale potwierdzone nawet w oczach przeciwnik\u00f3w, kt\u00f3rzy unikaj\u0105 ich kwestionowania. Zostanie r\u00f3wnie\u017c udowodniona, dla tych, kt\u00f3rzy chc\u0105 widzie\u0107, nadludzk\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107 chrze\u015bcija\u0144stwa i wieczn\u0105 wszechmoc Boga, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 cz\u0142owiekiem, czczonego na o\u0142tarzach. Zostanie ponadto udowodnione, \u017ce panowie wolnej my\u015bli, gdy che\u0142pi\u0105 si\u0119 w swoich ksi\u0105\u017ckach, w swoich gazetach, w swoich przem\u00f3wieniach i wyst\u0119puj\u0105 przeciwko cudom, przeciwko katolicyzmowi, przeciwko Jezusowi Chrystusowi, chwal\u0105 si\u0119 pewno\u015bci\u0105, kt\u00f3rej nie maj\u0105 w swojej duszy, ani w swoim umy\u015ble, ani w swoim intelekcie, ani w swoim sumieniu, ani w sercu.<br \/>\nWyzwanie pana Artusa zosta\u0142o opublikowane w druku i szeroko rozpowszechnione. Ale min\u0105\u0142 rok i nikt nie mia\u0142 odwagi mu sprosta\u0107, co jeszcze bardziej dowiod\u0142o prawdy o chwalebnych wydarzeniach w Lourdes i haniebnie pokona\u0142o zuchwa\u0142o\u015b\u0107 przeciwnik\u00f3w.<br \/>\nOpowiedziawszy zatem szczeg\u00f3\u0142owo w eleganckiej broszurze o uzdrowieniu siostrzenicy, o wysi\u0142kach podj\u0119tych w celu zbadania lojalno\u015bci przeciwnik\u00f3w, pan Artus wys\u0142a\u0142 kopie wszystkim cz\u0142onkom Akademii Francuskiej, wszystkim wolnomy\u015blnym gazetom, wszystkim czasopismom i najbardziej znanym or\u0119downikom wsp\u00f3\u0142czesnej niewiary.<br \/>\nW ten spos\u00f3b, zapewniwszy maksymaln\u0105 publiczno\u015b\u0107, pan Artus usun\u0105\u0142 wszelkie preteksty do ignorancji, w pe\u0142ni ujawniaj\u0105c z\u0142e intencje i z\u0142\u0105 wiar\u0119 przeciwnik\u00f3w objawie\u0144 Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny w Lourdes i kwestionuj\u0105cych cuda, kt\u00f3re je potwierdzi\u0142y; jednocze\u015bnie przedstawi\u0142 bardzo pot\u0119\u017cny argument, aby jeszcze bardziej umocni\u0107 wiar\u0119 i zaufanie dobrych chrze\u015bcijan.<\/p>\n<p><a name=\"_Toc215477074\"><\/a><strong>Zako\u0144czenie. List pasterski Biskupa Tarbes, o objawieniach, kt\u00f3re mia\u0142y miejsce w grocie w Lourdes.<\/strong><strong><br \/>\n<\/strong><br \/>\nBernadetta Soubirous, wybrana przez Opatrzno\u015b\u0107 Bo\u017c\u0105 na narz\u0119dzie cudownych objawie\u0144 w Lourdes, jest nowym dowodem na to, \u017ce Pan upodoba\u0142 sobie pokornych i prostych, i wybiera ich do najwy\u017cszych misji, aby Jego dzie\u0142a jeszcze bardziej ja\u015bnia\u0142y przez s\u0142abo\u015b\u0107 \u015brodk\u00f3w, za pomoc\u0105 kt\u00f3rych si\u0119 dokonuj\u0105.<br \/>\nKiedy Sanktuarium w Lourdes zosta\u0142o zwyci\u0119sko wzniesione z ofiar wiernych, a \u015awi\u0119ty Ko\u015bci\u00f3\u0142 w ten spos\u00f3b uzyska\u0142 now\u0105 obron\u0119, wielkie pocieszenie w nieszcz\u0119\u015bciach, kt\u00f3rym w swoich niezg\u0142\u0119bionych planach On obecnie pozwala ulega\u0107, misja Bernadetty wydawa\u0142a si\u0119 zako\u0144czona.<br \/>\nBy\u0107 mo\u017ce zrozumia\u0142a to wyra\u017anie, gdy podczas uroczystych obchod\u00f3w inauguracji nowego sanktuarium, uniemo\u017cliwiono jej wzi\u0119cie w nich udzia\u0142u z powodu ci\u0119\u017ckiej choroby, kt\u00f3ra trzyma\u0142a j\u0105 przykut\u0105 do \u0142\u00f3\u017cka w szpitalu. I godne uwagi jest to, \u017ce to samo spotka\u0142o proboszcza z Lourdes: a zatem s\u0142udzy woli Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny wznosz\u0105cy sanktuarium, kt\u00f3rymi byli m\u0142oda pos\u0142anka i g\u0142\u00f3wny wykonawca, ksi\u0105dz, pozostali wykluczeni, a wi\u0119c ca\u0142kowicie niezauwa\u017ceni w publicznej rado\u015bci i uniesieniu. Co wi\u0119cej, aby na zawsze ca\u0142kowicie usun\u0105\u0107 si\u0119 z oczu, Bernadeta po\u015bwi\u0119ci\u0142a si\u0119 Bogu, wst\u0119puj\u0105c do pobo\u017cnego zgromadzenia Si\u00f3str Mi\u0142osierdzia.<br \/>\nJej rodzina nie zmieni\u0142a statusu ani w \u017caden spos\u00f3b nie poprawi\u0142a swojej sytuacji, chocia\u017c nie oszcz\u0119dzono jej oskar\u017ce\u0144 o haniebny handel. Prawda jest taka, \u017ce nigdy nie przyj\u0119to tam \u017cadnego daru, nawet o niewielkiej warto\u015bci. Bernadetta raz zgodzi\u0142a si\u0119 przyj\u0105\u0107 ofiar\u0119, by\u0142a to ofiara pobo\u017cnej pani, kt\u00f3ra otrzyma\u0142a wielk\u0105 \u0142ask\u0119: kiedy ta pani z\u0142o\u017cy\u0142a \u015blubn\u0105 szat\u0119, kt\u00f3ry nosi\u0142a przez wiele miesi\u0119cy, Bernadeta przyj\u0119\u0142a to, zadowolona z noszenia barw Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny, dop\u00f3ki nie zmieni\u0142a ich na surowe szaty zakonne.<br \/>\nTeraz w zaciszu skromnej celi i w praktykowaniu mi\u0142o\u015bci pami\u0119ta, przekonaniem i s\u0142odk\u0105 rozkosz\u0105, tajne or\u0119dzia i \u0142aski Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny.<br \/>\nNa potwierdzenie tego, co dot\u0105d opowiedzieli\u015bmy, uwa\u017camy za stosowne opublikowa\u0107 tutaj list pasterski Biskupa Tarbes, w kt\u00f3rym s\u0105 przedstawione i potwierdzone cuda dokonane w grocie w Lourdes.<\/p>\n<p>Bertrand Severus Laurence<br \/>\n<em>z mi\u0142osierdzia Bo\u017cego i z \u0142aski \u015awi\u0119tej Stolicy Apostolskiej, Biskup Tarbes, asystent tronu papieskiego itd., itd.<br \/>\n<\/em><br \/>\n<em>Do Duchowie\u0144stwa i wiernych naszej Diecezji, pozdrowienie i b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo w naszym Panu Jezusie Chrystusie<br \/>\n<\/em><br \/>\nWe wszystkich czasach, umi\u0142owani wsp\u00f3\u0142pracownicy i najdro\u017csi bracia, ustanowiono cudowne komunikowanie mi\u0119dzy niebem a ziemi\u0105. Od pocz\u0105tku \u015bwiata Pan objawia si\u0119 naszym pierwszym rodzicom, aby ich upomnie\u0107 za pope\u0142nione niepos\u0142usze\u0144stwo. W nast\u0119pnych wiekach widzimy Go rozmawiaj\u0105cego z Patriarchami i Prorokami, a Stary Testament zawiera histori\u0119 niebia\u0144skich objawie\u0144, kt\u00f3rymi byli obdarzeni synowie Izraela. Te boskie \u0142aski nie mia\u0142y usta\u0107 wraz z prawem Moj\u017ceszowym; co wi\u0119cej, w prawie \u0142aski by\u0142y one jeszcze wspanialsze i liczniejsze.<br \/>\nOd pocz\u0105tk\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a, w tych czasach okrutnych prze\u015bladowa\u0144, chrze\u015bcijanie byli nawiedzani przez Jezusa Chrystusa lub przez Anio\u0142\u00f3w, kt\u00f3rzy pojawiali si\u0119 raz, aby objawi\u0107 im tajemnice przysz\u0142o\u015bci, drugi raz, aby ich uwolni\u0107 z kajdan, innym razem, aby ich umocni\u0107 w walkach. W ten spos\u00f3b, wed\u0142ug opinii roztropnego pisarza, B\u00f3g zach\u0119ca\u0142 tych znakomitych wyznawc\u00f3w wiary, podczas gdy pot\u0119gi ziemi czyni\u0142y wszelkie wysi\u0142ki, aby zgasi\u0107 w zarodku zbawcz\u0105 doktryn\u0119 \u015bwiata. Te nadprzyrodzone objawienia nie mia\u0142y miejsca tylko w pierwszych wiekach chrze\u015bcija\u0144stwa: historia \u015bwiadczy, \u017ce od czasu do czasu odnawia\u0142y si\u0119 ku chwale religii i ku zbudowaniu wiernych.<br \/>\nW\u015br\u00f3d niebia\u0144skich objawie\u0144 wyr\u00f3\u017cniaj\u0105 si\u0119 te Naj\u015bwi\u0119tszej Dziewicy i by\u0142y one dla \u015bwiata obfitym \u017ar\u00f3d\u0142em b\u0142ogos\u0142awie\u0144stw. Przemierzaj\u0105c katolicki wszech\u015bwiat, podr\u00f3\u017cnik od czasu do czasu napotyka \u015bwi\u0105tynie po\u015bwi\u0119cone Matce Bo\u017cej; a wiele z tych pomnik\u00f3w ma swoje \u017ar\u00f3d\u0142o w objawieniach Kr\u00f3lowej Niebios. My ju\u017c posiadamy jedno z tych b\u0142ogos\u0142awionych sanktuari\u00f3w, za\u0142o\u017cone cztery wieki temu, po objawieniu si\u0119 delikatnej pasterce, do kt\u00f3rego tysi\u0105ce pielgrzym\u00f3w co roku udaje si\u0119, aby pok\u0142oni\u0107 si\u0119 przed tronem chwalebnej Dziewicy i b\u0142aga\u0107 o jej \u0142aski.<br \/>\nDzi\u0119ki niech b\u0119d\u0105 Wszechmog\u0105cemu, kt\u00f3ry w niesko\u0144czonych skarbach swojej dobroci obdarza nas now\u0105 \u0142ask\u0105. On chce, aby w Diecezji Tarbes zbudowano nowe sanktuarium na chwa\u0142\u0119 Maryi. A jakie narz\u0119dzie wybra\u0142a ona, aby objawi\u0107 nam swoje mi\u0142osierne plany? Jak zawsze, jedno z najskromniejszych wed\u0142ug \u015bwiata; czternastoletnia dziewczynka, Bernadeta Soubirous, urodzona w Lourdes w ubogiej rodzinie.<br \/>\nBy\u0142 jedenasty dzie\u0144 lutego 1858 roku. Bernadeta zbiera\u0142a suche drewno na brzegu Gave, w towarzystwie jednej ze swoich si\u00f3str w wieku jedenastu lat i innej dziewczynki w wieku trzynastu lat. Dotar\u0142a przed grot\u0119 zwan\u0105 Massabielle, gdy w ciszy natury us\u0142ysza\u0142a d\u017awi\u0119k podobny do podmuchu wiatru. Spojrza\u0142a w stron\u0119 prawego brzegu rzeki, otoczonego topolami, ale widzia\u0142a je nieruchome. Nowy d\u017awi\u0119k uderzy\u0142 w jej uszy, odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 groty i zobaczy\u0142a na ko\u0144cu ska\u0142y, w rodzaju niszy, obok dr\u017c\u0105cego krzewu, pani\u0105, kt\u00f3ra da\u0142a jej znak, aby si\u0119 zbli\u017cy\u0142a. Jej twarz by\u0142a urzekaj\u0105cej urody; by\u0142a ubrana na bia\u0142o, z niebiesk\u0105 szarf\u0105 wok\u00f3\u0142 talii, mia\u0142a bia\u0142y welon na g\u0142owie i \u017c\u00f3\u0142t\u0105 r\u00f3\u017c\u0119 na ka\u017cdej stopie. Na ten widok Bernadeta przestraszy\u0142a si\u0119, my\u015bl\u0105c, \u017ce jest ofiar\u0105 iluzji; przetar\u0142a oczy; ale obiekt, kt\u00f3ry widzia\u0142a, stawa\u0142 si\u0119 coraz bardziej wyra\u017any. Wtedy instynktownie upad\u0142a na kolana, wzi\u0119\u0142a sw\u00f3j r\u00f3\u017caniec, odm\u00f3wi\u0142a go, a gdy sko\u0144czy\u0142a, objawienie znikn\u0119\u0142o.<br \/>\nCzy to z tajemnej inspiracji, czy z podpowiedzi swoich towarzyszek, kt\u00f3rym wyjawi\u0142a to, co widzia\u0142a, Bernadeta wr\u00f3ci\u0142a do groty w nast\u0119pn\u0105 niedziel\u0119 i czwartek, i za ka\u017cdym razem powtarza\u0142o si\u0119 to samo zjawisko. W niedziel\u0119, aby upewni\u0107 si\u0119, czy ta tajemnicza istota pochodzi od Pana, dziewczynka trzykrotnie skropi\u0142a j\u0105 wod\u0105 \u015bwi\u0119con\u0105, a ona otrzyma\u0142a spojrzenie pe\u0142ne s\u0142odyczy i czu\u0142o\u015bci. W czwartek objawienie przem\u00f3wi\u0142o do Bernadety i powiedzia\u0142o jej, aby wraca\u0142a tu przez pi\u0119tna\u015bcie dni z rz\u0119du; aby pi\u0142a, my\u0142a si\u0119 w \u017ar\u00f3dle i jad\u0142a zio\u0142o, kt\u00f3re tam znajdzie. Dziewczynka, nie widz\u0105c wody w grocie, ruszy\u0142a w stron\u0119 rzeki Gave, gdy objawienie zawo\u0142a\u0142o j\u0105 z powrotem i powiedzia\u0142o jej, aby posz\u0142a na dno groty, w miejsce, kt\u00f3re wskaza\u0142a jej palcem. Dziewczynka pos\u0142ucha\u0142a, ale znalaz\u0142a tylko wilgotn\u0105 ziemi\u0119. Natychmiast wykopa\u0142a r\u0119kami ma\u0142\u0105 dziur\u0119, kt\u00f3ra wype\u0142ni\u0142a si\u0119 b\u0142otnist\u0105 wod\u0105; napi\u0142a si\u0119 jej, umy\u0142a si\u0119 i zjad\u0142a rodzaj rze\u017cuchy, kt\u00f3ra tam ros\u0142a.<br \/>\nPo wykonaniu tego aktu pos\u0142usze\u0144stwa, objawienie ponownie przem\u00f3wi\u0142o do Bernadety i poleci\u0142o jej, aby posz\u0142a i powiedzia\u0142a kap\u0142anom, \u017ce jej wol\u0105 jest, aby na miejscu, gdzie si\u0119 objawi\u0142a, wzniesiono jej kaplic\u0119; a dziewczynka pospieszy\u0142a, aby wype\u0142ni\u0107 otrzyman\u0105 misj\u0119 u proboszcza parafii.<br \/>\nDziewczynka zosta\u0142a zaproszona do powrotu do groty przez pi\u0119tna\u015bcie dni. Pos\u0142usznie to czyni\u0142a i ka\u017cdego dnia, z wyj\u0105tkiem dw\u00f3ch, ogl\u0105da\u0142a to samo widowisko w obecno\u015bci niezliczonego t\u0142umu ludzi, kt\u00f3rzy t\u0142oczyli si\u0119 przed grot\u0105, nic nie widz\u0105c ani nie s\u0142ysz\u0105c. W ci\u0105gu tych pi\u0119tnastu dni objawienie kilkakrotnie zaprasza\u0142o Bernadet\u0119, aby posz\u0142a pi\u0107 i my\u0107 si\u0119 w ju\u017c wskazanym miejscu; poleci\u0142o jej modli\u0107 si\u0119 za grzesznik\u00f3w i ponowi\u0142o zaproszenie do wzniesienia jej kaplicy. Ze swojej strony Bernadetta zapyta\u0142a j\u0105, kim jest, ale w odpowiedzi otrzyma\u0142a tylko uroczy u\u015bmiech.<br \/>\nPo pi\u0119tnastej wizycie mia\u0142y miejsce jeszcze dwa objawienia, jedno dwudziestego pi\u0105tego marca, w dzie\u0144 Zwiastowania Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny, a drugie pi\u0105tego kwietnia. W dzie\u0144 Zwiastowania Bernadeta trzykrotnie zapyta\u0142a tajemnicz\u0105 istot\u0119, kim jest. Wtedy objawienie podnios\u0142o r\u0119ce, z\u0142\u0105czy\u0142o je na wysoko\u015bci piersi, podnios\u0142o oczy ku niebu i z u\u015bmiechem zawo\u0142a\u0142o: Jestem Niepokalane Pocz\u0119cie. \u201e<em>Je suis l\u2019Immacul\u00e9e Conception<\/em>.\u201d<br \/>\nTaka jest w istocie, kontynuowa\u0142 Pra\u0142at, autentyczna relacja, kt\u00f3r\u0105 sami otrzymali\u015bmy z ust Bernadetty, w obecno\u015bci Komisji zebranej, aby j\u0105 przes\u0142ucha\u0107 po raz drugi.<br \/>\nW konsekwencji dziewczynka musia\u0142a widzie\u0107 i s\u0142ysze\u0107 istot\u0119, kt\u00f3ra nazywa si\u0119 Niepokalanym Pocz\u0119ciem, kt\u00f3ra, cho\u0107 ubrana w ludzk\u0105 posta\u0107, nie by\u0142a ani widziana, ani s\u0142yszana przez \u017cadnego z licznych widz\u00f3w obecnych przy objawieniu. B\u0119dzie to zatem istota nadprzyrodzona. Co powinni\u015bmy o tym my\u015ble\u0107?<br \/>\nNajdro\u017csi bracia, wiecie, z jak\u0105 powolno\u015bci\u0105 Ko\u015bci\u00f3\u0142 post\u0119puje w os\u0105dzaniu tych nadprzyrodzonych fakt\u00f3w. Zanim je przyjmie i og\u0142osi boskimi, wymaga bardzo pewnych dowod\u00f3w. Cz\u0142owiek po swoim pierwszym upadku podlega wielu b\u0142\u0119dom, zw\u0142aszcza w tak wa\u017cnej materii. Je\u015bli nie jest oszukany przez rozum, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 tak s\u0142aby, mo\u017ce zosta\u0107 zwiedziony przez diab\u0142a. A kto nie wie, \u017ce czasami z\u0142y, aby \u0142atwo nas wci\u0105gn\u0105\u0107 w swoje zasadzki, przemienia si\u0119 w anio\u0142a \u015bwiat\u0142o\u015bci? (2 Kor. c. XI, 14) Dlatego umi\u0142owany Ucze\u0144 nakazuje nam nie wierzy\u0107 ka\u017cdemu duchowi, ale sprawdza\u0107, czy duchy pochodz\u0105 od Boga (1 J. c. IV, 1). T\u0119 pr\u00f3b\u0119 przeprowadzili\u015bmy, najdro\u017csi bracia. W sprawie, o kt\u00f3rej m\u00f3wimy, od czterech lat po\u015bwi\u0119camy nasze starania; obserwowali\u015bmy j\u0105 w r\u00f3\u017cnych fazach; i inspirowali\u015bmy si\u0119 Komisj\u0105 z\u0142o\u017con\u0105 z cnotliwych, uczonych i do\u015bwiadczonych duchownych, kt\u00f3rzy przes\u0142uchali dziewczynk\u0119, z najwi\u0119ksz\u0105 staranno\u015bci\u0105 przestudiowali fakty oraz zbadali i rozwa\u017cyli wszystko. Wezwali\u015bmy r\u00f3wnie\u017c autorytet nauki i pozostali\u015bmy przekonani, \u017ce objawienie jest nadprzyrodzone i boskie, i \u017ce w konsekwencji to, co widzia\u0142a Bernadetta, to Naj\u015bwi\u0119tsza Dziewica. Nasze przekonanie ukszta\u0142towa\u0142o si\u0119 na podstawie \u015bwiadectwa Bernadety, ale przede wszystkim na podstawie fakt\u00f3w, kt\u00f3re nast\u0105pi\u0142y i kt\u00f3rych nie mo\u017cna wyja\u015bni\u0107 bez przyj\u0119cia boskiego dzia\u0142ania. \u015awiadectwo dziewczynki niesie ze sob\u0105 wszelk\u0105 pewno\u015b\u0107. I przede wszystkim jej szczero\u015b\u0107 nie mo\u017ce by\u0107 kwestionowana. A kto, rozmawiaj\u0105c z ni\u0105, nie mo\u017ce podziwia\u0107 jej prostoty, jej szczero\u015bci, jej skromno\u015bci? Podczas gdy wsz\u0119dzie m\u00f3wi si\u0119 o cudach, kt\u00f3re jej zosta\u0142y objawione, ona sama milczy, a zapytana odpowiada, opowiada wszystko bez uczuciowo\u015bci i z niewypowiedzian\u0105 prostot\u0105; a na liczne pytania, kt\u00f3re jej zadaj\u0105, bez wahania udziela jasnych, precyzyjnych, odpowiednich i pe\u0142nych wielkiego przekonania odpowiedzi. Poddana ci\u0119\u017ckim pr\u00f3bom nie ugi\u0119\u0142a si\u0119 pod gro\u017abami i odrzuci\u0142a hojne oferty. Zawsze konsekwentna wobec siebie, wielokrotnie przes\u0142uchiwana, konsekwentnie utrzymywa\u0142a to, co raz powiedzia\u0142a, nic nie dodaj\u0105c i nic nie ujmuj\u0105c. Niezaprzeczalna jest zatem szczero\u015b\u0107 Bernadety, a nawet dodajmy, \u017ce jest ona niekwestionowana, poniewa\u017c jej przeciwnicy, kt\u00f3rych mia\u0142a, zostali zmuszeni do przyznania tego.<br \/>\nAle je\u015bli Bernardyna nie chcia\u0142a oszuka\u0107, czy\u017c nie mog\u0142a si\u0119 pomyli\u0107? Czy\u017c nie mog\u0142a uwierzy\u0107, \u017ce widzi i s\u0142yszy, gdy nic nie widzia\u0142a i nie s\u0142ysza\u0142a? Czy\u017c nie mog\u0142a ulec halucynacjom? \u2014 Tego nie mo\u017cna przypuszcza\u0107. M\u0105dro\u015b\u0107 jej odpowiedzi \u015bwiadczy o tym, \u017ce ma prawe serce, spokojn\u0105 wyobra\u017ani\u0119 i rozs\u0105dek znacznie przewy\u017cszaj\u0105cy jej wiek. Nie jest uniesiona uczuciem religijnym; nie stwierdzono u niej ani zaburze\u0144 intelektualnych, ani zmian zmys\u0142\u00f3w, ani dziwactw charakteru, ani \u017cadnej choroby, kt\u00f3ra sk\u0142ania\u0142aby j\u0105 do tworzenia wyimaginowanych zjawisk. Widzia\u0142a objawienie nie raz, ale osiemna\u015bcie razy; pocz\u0105tkowo nagle, bez niczego, co mog\u0142oby j\u0105 sk\u0142oni\u0107 do podejrzewania nadchodz\u0105cego wydarzenia: a przez pi\u0119tna\u015bcie dni, maj\u0105c nadziej\u0119, \u017ce zawsze j\u0105 zobaczy, dwa razy nic nie widzia\u0142a, cho\u0107 znajdowa\u0142a si\u0119 w tym samym miejscu i w tych samych okoliczno\u015bciach. A co si\u0119 dzia\u0142o, gdy j\u0105 widzia\u0142a? Bernardyna si\u0119 przemienia\u0142a; przyjmowa\u0142a inne uczucia, jej spojrzenie p\u0142on\u0119\u0142o, widzia\u0142a rzeczy, kt\u00f3rych nigdy nie widzia\u0142a, s\u0142ysza\u0142a j\u0119zyk, kt\u00f3rego nigdy nie s\u0142ysza\u0142a, kt\u00f3rego czasami nie rozumia\u0142a, ale nie zapomina\u0142a. Ca\u0142okszta\u0142t tych okoliczno\u015bci nie pozwala przypuszcza\u0107, \u017ce uleg\u0142a halucynacjom. Dziewczyna zatem widzia\u0142a i s\u0142ysza\u0142a istot\u0119, kt\u00f3ra nazywa\u0142a si\u0119 Niepokalanym Pocz\u0119ciem, a poniewa\u017c tego faktu nie mo\u017cna wyt\u0142umaczy\u0107 naturalnie, mamy prawo wierzy\u0107, \u017ce objawienie jest nadprzyrodzone.<br \/>\n\u015awiadectwo Bernardyny, kt\u00f3re samo w sobie jest wa\u017cne, nabiera nowej si\u0142y, a raczej dope\u0142nia si\u0119 dzi\u0119ki cudownym faktom, kt\u00f3re nast\u0105pi\u0142y. Je\u015bli drzewo ma by\u0107 oceniane po owocach, mo\u017cemy stwierdzi\u0107, \u017ce objawienie opowiedziane przez dziewczyn\u0119 jest nadprzyrodzone i boskie, poniewa\u017c wywo\u0142a\u0142o nadprzyrodzone i boskie skutki. I rzeczywi\u015bcie, co si\u0119 sta\u0142o po tym, najdro\u017csi bracia? Gdy tylko objawienie sta\u0142o si\u0119 znane, wie\u015b\u0107 o nim szybko rozesz\u0142a si\u0119 wsz\u0119dzie: wiedziano, \u017ce Bernardyna ma i\u015b\u0107 do groty przez pi\u0119tna\u015bcie dni; i oto ca\u0142a okolica jest poruszona; t\u0142umy ludzi spiesz\u0105 na miejsce objawienia; z wielkim pragnieniem czekaj\u0105 na uroczyst\u0105 godzin\u0119, a gdy dziewczyna, porwana poza siebie, jest poch\u0142oni\u0119ta Istot\u0105, kt\u00f3r\u0105 kontempluje, \u015bwiadkowie tego cudu s\u0105 poruszeni i wzruszeni tym samym uczuciem podziwu i modlitwy.<br \/>\nObjawienia usta\u0142y, ale nap\u0142yw trwa; pielgrzymi z odleg\u0142ych kraj\u00f3w, a tak\u017ce z pobliskich miejscowo\u015bci, udaj\u0105 si\u0119 do groty: i s\u0105 tam ludzie w ka\u017cdym wieku, klasie i stanie. A co sk\u0142ania tych niezliczonych odwiedzaj\u0105cych? Id\u0105 do groty, aby modli\u0107 si\u0119 i prosi\u0107 o \u0142ask\u0119 Niepokalan\u0105 Maryj\u0119, a swoim skupieniem pokazuj\u0105, \u017ce czuj\u0105 jakby boski powiew, kt\u00f3ry o\u017cywia t\u0119 ska\u0142\u0119, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 tak s\u0142awna. Wiele ju\u017c dobrych dusz umocni\u0142o si\u0119 w cnocie, inne zimne i oboj\u0119tne powr\u00f3ci\u0142y do dawnych praktyk religijnych; zatwardziali grzesznicy, po proszeniu o \u0142ask\u0119 Matki Bo\u017cej z Lourdes, pojednali si\u0119 z Bogiem. Te cuda \u0142aski, kt\u00f3re maj\u0105 charakter uniwersalno\u015bci i trwa\u0142o\u015bci, nie mog\u0105 mie\u0107 innego autora ni\u017c B\u00f3g. A wszystko to ewidentnie potwierdza prawd\u0119 objawienia.<br \/>\nJe\u015bli od skutk\u00f3w dla dobra dusz przejdziemy do tych, kt\u00f3re dotycz\u0105 zdrowia cia\u0142, ile\u017c i jakich cud\u00f3w nie mamy do opowiedzenia?<br \/>\nBernardyna by\u0142a widziana jak pi\u0142a i my\u0142a si\u0119 w miejscu wskazanym przez objawienie. Ta okoliczno\u015b\u0107 zosta\u0142a zauwa\u017cona i wzbudzi\u0142a publiczn\u0105 uwag\u0119. Ka\u017cdy zastanawia\u0142 si\u0119, czy nie nale\u017cy tego uzna\u0107 za znak nadprzyrodzonej mocy wody z tego \u017ar\u00f3d\u0142a.<br \/>\nChorzy uciekali si\u0119 do wody z groty, i nie na pr\u00f3\u017cno: wielu, kt\u00f3rych dolegliwo\u015bci opiera\u0142y si\u0119 najbardziej energicznym kuracjom, nagle odzyska\u0142o zdrowie. Te niezwyk\u0142e uzdrowienia wzbudzi\u0142y wielkie zdziwienie i szybko rozesz\u0142a si\u0119 o nich wie\u015b\u0107. St\u0105d ze wszystkich stron chorzy, kt\u00f3rzy nie mogli uda\u0107 si\u0119 do groty, prosili o wod\u0119 z Massabielle. Ilu\u017c uzdrowionych chorych! Ile\u017c pocieszonych rodzin!&#8230; Gdyby\u015bmy chcieli przywo\u0142a\u0107 ich \u015bwiadectwo, niezliczone g\u0142osy podnios\u0142yby si\u0119, aby j\u0119zykiem wdzi\u0119czno\u015bci og\u0142osi\u0107 najwy\u017csz\u0105 skuteczno\u015b\u0107 wody z groty. Nie mo\u017cemy tu wymieni\u0107 wszystkich uzyskanych \u0142ask; ale mo\u017cemy stwierdzi\u0107, \u017ce woda z Massabielle uzdrowi\u0142a beznadziejnie chorych a ju\u017c uznanych za nieuleczalnych. Te uzdrowienia nast\u0105pi\u0142y przy u\u017cyciu wody pozbawionej wszelkich w\u0142a\u015bciwo\u015bci leczniczych z natury (wed\u0142ug rygorystycznej analizy przeprowadzonej przez dobrych i do\u015bwiadczonych chemik\u00f3w), niekt\u00f3re natychmiast, inne po dwu- lub trzykrotnym u\u017cyciu, czy to do picia, czy do obmywania. Ponadto te uzdrowienia s\u0105 trwa\u0142e. Jaka si\u0142a je wywo\u0142a\u0142a? Mo\u017ce si\u0142a organizmu? Nauka m\u00f3wi, \u017ce nie. S\u0105 zatem dzie\u0142em Boga. Ale wszystkie odnosz\u0105 si\u0119 do Objawienia; ono jest ich pocz\u0105tkiem, ono wzbudzi\u0142o zaufanie u chorych; istnieje zatem \u015bcis\u0142y zwi\u0105zek mi\u0119dzy Objawieniem a uzdrowieniami; a zatem Objawienie jest boskie, poniewa\u017c uzdrowienia nosz\u0105 boskie pi\u0119tno. Ale to, co pochodzi od Boga, jest prawd\u0105! W konsekwencji Objawienie, kt\u00f3re nazwa\u0142o si\u0119 Niepokalanym Pocz\u0119ciem, kt\u00f3re Bernardyna widzia\u0142a i s\u0142ysza\u0142a, jest Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Dziewic\u0105! Powiedzmy zatem: \u201eoto palec Bo\u017cy \u2014 Digitus Dei est hic.\u201d<br \/>\nPodziwiajmy, najdro\u017csi bracia, ekonomi\u0119 Boskiej Opatrzno\u015bci. Nie\u015bmiertelny Pius IX pod koniec 1854 roku zdefiniowa\u0142 dogmat o Niepokalanym Pocz\u0119ciu. S\u0142owo Papie\u017ca szybko rozesz\u0142o si\u0119 po ca\u0142ym \u015bwiecie; serca katolik\u00f3w radowa\u0142y si\u0119, a wsz\u0119dzie obchodzono chwalebny przywilej Maryi uroczysto\u015bciami, kt\u00f3rych nigdy nie zapomnimy. I oto trzy lata p\u00f3\u017aniej Naj\u015bwi\u0119tsza Dziewica, ukazuj\u0105c si\u0119 dziewczynie, m\u00f3wi jej: Jestem Niepokalanym Pocz\u0119ciem\u2026 Chc\u0119, aby w tym miejscu zbudowano kaplic\u0119 na moj\u0105 cze\u015b\u0107. Czy\u017c nie wydaje si\u0119, \u017ce w ten spos\u00f3b chcia\u0142a u\u015bwi\u0119ci\u0107 pomnikiem nieomylne or\u0119dzie Nast\u0119pcy Piotra? A gdzie chce, aby ten pomnik zosta\u0142 wzniesiony? U st\u00f3p naszych Pirenej\u00f3w; miejsca, do kt\u00f3rego zje\u017cd\u017ca wielu cudzoziemc\u00f3w z ca\u0142ego \u015bwiata, aby odzyska\u0107 zdrowie cia\u0142a. Czy\u017c nie wydaje si\u0119, \u017ce w ten spos\u00f3b Dziewica zwo\u0142uje wiernych ze wszystkich narod\u00f3w, aby oddali Jej cze\u015b\u0107 w nowej \u015bwi\u0105tyni, kt\u00f3ra zostanie Jej wzniesiona?<br \/>\nMieszka\u0144cy miasta Lourdes, radujcie si\u0119! Augusta Maryja raczy skierowa\u0107 na was swoje mi\u0142osierne spojrzenia. Ona chce, aby w pobli\u017cu waszego miasta wzniesiono Jej sanktuarium, gdzie b\u0119dzie rozlewa\u0107 swoje \u0142aski. Dzi\u0119kujcie Jej za ten znak upodobania, kt\u00f3ry wam daje: a skoro okazuje si\u0119 wam hojna w matczynej czu\u0142o\u015bci, oka\u017ccie si\u0119 Jej oddanymi dzie\u0107mi, na\u015bladuj\u0105c Jej cnoty i mi\u0142o\u015b\u0107 do Religii. Zreszt\u0105, z przyjemno\u015bci\u0105 to m\u00f3wimy, Objawienie ju\u017c przynios\u0142o wam obfite owoce zbawienia. Naoczni \u015bwiadkowie wydarze\u0144 w grocie i szcz\u0119\u015bliwych sukces\u00f3w, kt\u00f3re tam nast\u0105pi\u0142y, wasza ufno\u015b\u0107 by\u0142a wielka, a wasze przekonanie silne. Podziwiali\u015bmy wasz\u0105 roztropno\u015b\u0107, wasz\u0105 uleg\u0142o\u015b\u0107 w przestrzeganiu naszych rad dotycz\u0105cych podporz\u0105dkowania si\u0119 w\u0142adzy cywilnej, gdy przez kilka tygodni musieli\u015bcie powstrzyma\u0107 si\u0119 od chodzenia do groty i t\u0142umi\u0107 w swoich sercach uczucia inspirowane widokiem, kt\u00f3ry tak bardzo was poruszy\u0142 w ci\u0105gu pi\u0119tnastu dni Objawie\u0144.<br \/>\nA wy wszyscy, najdro\u017csi nasi diecezjanie, otw\u00f3rzcie serca na nadziej\u0119: rozpoczyna si\u0119 dla was nowa era \u0142ask, a dla wszystkich przygotowane s\u0105 niebia\u0144skie b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa.<br \/>\nW waszych pro\u015bbach i pie\u015bniach, odt\u0105d dodajcie tytu\u0142 Matki Bo\u017cej z Lourdes do tytu\u0142\u00f3w Matki Bo\u017cej z Garaison, Poeyla\u00fcn, H\u00e9as i Pi\u00e9tat. Z tych czcigodnych sanktuari\u00f3w Niepokalana Dziewica b\u0119dzie czuwa\u0107 nad wami i okryje was swoj\u0105 najskuteczniejsz\u0105 ochron\u0105. Tak, najdro\u017csi nasi wsp\u00f3\u0142pracownicy i ukochani bracia, je\u015bli z sercem pe\u0142nym ufno\u015bci b\u0119dziemy wpatrywa\u0107 si\u0119 w t\u0119 gwiazd\u0119 morza, przejdziemy bez obawy o rozbicie statku przez burzliwe morze tego \u017cycia i dotrzemy bezpiecznie do portu wiecznej szcz\u0119\u015bliwo\u015bci.<br \/>\nZ tych powod\u00f3w, po porozumieniu si\u0119 z naszymi czcigodnymi bra\u0107mi Dostojnikami, Kanonikami i Kapitu\u0142\u0105 naszego ko\u015bcio\u0142a katedralnego;<\/p>\n<p><strong>WEZWANO \u015aWI\u0118TE IMI\u0118 BOGA<br \/>\n<\/strong><br \/>\nOpieraj\u0105c si\u0119 na zasadach m\u0105drze ustanowionych przez Benedykta XIV w jego dziele o beatyfikacji i kanonizacji \u015bwi\u0119tych dla rozr\u00f3\u017cniania prawdziwych i fa\u0142szywych objawie\u0144;<br \/>\nPo zapoznaniu si\u0119 z pozytywnym raportem, kt\u00f3ry zosta\u0142 nam przedstawiony przez Komisj\u0119 powo\u0142an\u0105 do informowania o objawieniu, kt\u00f3re mia\u0142o miejsce w grocie w Lourdes, oraz o faktach z nim zwi\u0105zanych;<br \/>\nPo zapoznaniu si\u0119 z pisemnymi \u015bwiadectwami lekarzy, o kt\u00f3re prosili\u015bmy, dotycz\u0105cymi licznych uzdrowie\u0144 uzyskanych dzi\u0119ki u\u017cyciu wody z groty;<br \/>\nBior\u0105c pod uwag\u0119 przede wszystkim, \u017ce fakt objawienia, zar\u00f3wno ze strony dziewczyny, kt\u00f3ra je zg\u0142osi\u0142a, jak i przede wszystkim ze wzgl\u0119du na niezwyk\u0142e skutki, kt\u00f3re z niego wynik\u0142y, nie m\u00f3g\u0142by by\u0107 wyja\u015bniony inaczej ni\u017c dzia\u0142aniem przyczyny nadprzyrodzonej;<br \/>\nBior\u0105c pod uwag\u0119 po drugie, \u017ce ta przyczyna mo\u017ce by\u0107 tylko boska, poniewa\u017c skutki, kt\u00f3re s\u0105 jednymi z widzialnych znak\u00f3w \u0142aski, jak nawr\u00f3cenie grzesznik\u00f3w; inne odst\u0119pstwa od praw natury, jak cudowne uzdrowienia, mog\u0105 by\u0107 przypisane tylko Autorowi \u0142aski i Panu natury;<br \/>\nBior\u0105c pod uwag\u0119 wreszcie, \u017ce nasze przekonanie jest potwierdzone przez bardzo du\u017cy i spontaniczny nap\u0142yw wiernych do groty, nap\u0142yw, kt\u00f3ry nie usta\u0142 po pierwszych objawieniach i kt\u00f3ry ma na celu pro\u015bb\u0119 o \u0142aski lub dzi\u0119kczynienie za otrzymane;<br \/>\nAby zado\u015b\u0107uczyni\u0107 s\u0142usznemu pragnieniu naszej czcigodnej Kapitu\u0142y, Duchowie\u0144stwa, \u015bwieckich naszej diecezji i tak wielu pobo\u017cnych dusz, kt\u00f3re od dawna pragn\u0105 od w\u0142adzy ko\u015bcielnej wyroku, kt\u00f3ry z powod\u00f3w roztropno\u015bci od\u0142o\u017cyli\u015bmy;<br \/>\nChc\u0105c r\u00f3wnie\u017c zado\u015b\u0107uczyni\u0107 \u017cyczeniom wielu naszych koleg\u00f3w w Episkopacie i du\u017cej liczby wybitnych osobisto\u015bci, kt\u00f3re nie pochodz\u0105 z naszej diecezji;<br \/>\nPo wezwaniu \u015bwiat\u0142a Ducha \u015awi\u0119tego i pomocy Naj\u015bwi\u0119tszej Dziewicy<br \/>\nO\u015bwiadczyli\u015bmy i o\u015bwiadczamy, co nast\u0119puje:<br \/>\nArt. 1. Uznajemy, \u017ce Niepokalana Maryja Matka Bo\u017ca rzeczywi\u015bcie ukaza\u0142a si\u0119 Bernardynie Soubirous 11 lutego 1858 roku i w kolejnych dniach osiemna\u015bcie razy w grocie Massabielle w pobli\u017cu miasta Lourdes, a to objawienie ma wszystkie cechy prawdy, i dlatego wierni mog\u0105 je uwa\u017ca\u0107 za pewne. Pokornie poddajemy nasz os\u0105d os\u0105dowi Najwy\u017cszego Papie\u017ca, do kt\u00f3rego nale\u017cy rz\u0105d ca\u0142ego Ko\u015bcio\u0142a.<br \/>\nArt. 2. Zezwalamy na kult Matki Bo\u017cej z Lourdes w naszej diecezji; ale jednocze\u015bnie zabraniamy jakiejkolwiek publikacji szczeg\u00f3lnej formu\u0142y modlitwy, jakiejkolwiek pie\u015bni lub ksi\u0105\u017cki pobo\u017cno\u015bciowej dotycz\u0105cej tego wydarzenia bez naszej pisemnej zgody.<br \/>\nArt. 3. Aby dostosowa\u0107 si\u0119 do woli Naj\u015bwi\u0119tszej Dziewicy, wielokrotnie objawiaj\u0105cej r\u00f3\u017cnych objawieniach, zamierzamy wznie\u015b\u0107 sanktuarium na terenie groty, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 w\u0142asno\u015bci\u0105 prywatn\u0105 biskup\u00f3w Tarbes.<br \/>\nTa budowa, ze wzgl\u0119du na strome i trudne po\u0142o\u017cenie, b\u0119dzie wymaga\u0142a d\u0142ugich prac i du\u017cych wydatk\u00f3w. Dlatego, aby zrealizowa\u0107 nasz pobo\u017cny zamiar, potrzebujemy pomocy kap\u0142an\u00f3w i wiernych naszej Diecezji, kap\u0142an\u00f3w i wiernych Francji i innych kraj\u00f3w. Zapraszamy ich hojne serca, a zw\u0142aszcza wszystkie pobo\u017cne osoby z ka\u017cdego narodu, kt\u00f3re wyznaj\u0105 szczeg\u00f3ln\u0105 cze\u015b\u0107 dla Niepokalanego Pocz\u0119cia Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny.<br \/>\nArt. 4. Z ufno\u015bci\u0105 zwracamy si\u0119 do Instytut\u00f3w obu p\u0142ci po\u015bwi\u0119conych nauczaniu m\u0142odzie\u017cy, do Zgromadze\u0144 c\u00f3rek Maryi, do Bractw Naj\u015bwi\u0119tszej Dziewicy i do r\u00f3\u017cnych pobo\u017cnych Stowarzysze\u0144 zar\u00f3wno w naszej Diecezji, jak i w ca\u0142ej Francji.<br \/>\nArt. 5. Ka\u017cda parafia, stowarzyszenie, instytucja, wsp\u00f3lnota zakonna, bractwo lub osoba, kt\u00f3ra ofiaruje od siebie lub za po\u015brednictwem zebranych darowizn sum\u0119 500 frank\u00f3w lub wi\u0119cej, otrzyma tytu\u0142 fundatora sanktuarium groty w Lourdes.<br \/>\nJe\u015bli ofiarowane dary wynosz\u0105 20 frank\u00f3w lub wi\u0119cej, otrzyma tytu\u0142 <em>g\u0142\u00f3wnego<\/em> <em>dobroczy\u0144cy<\/em>.<br \/>\nNazwiska fundator\u00f3w i g\u0142\u00f3wnych dobroczy\u0144c\u00f3w zostan\u0105 nam przes\u0142ane wraz z ofiarami; zostan\u0105 one starannie przechowywane w przeznaczonym do tego rejestrze; ponadto zostan\u0105 z\u0142o\u017cone w poz\u0142acanym srebrnym sercu, kt\u00f3re zostanie umieszczone na g\u0142\u00f3wnym o\u0142tarzu sanktuarium.<br \/>\nCo tydzie\u0144 i na zawsze w tym sanktuarium, w \u015brod\u0119, b\u0119d\u0105 odprawiane dwie msze za fundator\u00f3w i g\u0142\u00f3wnych dobroczy\u0144c\u00f3w; w pi\u0105tek, jedna msza b\u0119dzie odprawiana za wszystkich, kt\u00f3rzy swoimi ofiarami, nawet minimalnymi, przyczynili si\u0119 do tej budowy.<br \/>\nNie bez szczeg\u00f3lnego celu mi\u0142o\u015bci i mi\u0142osierdzia Naj\u015bwi\u0119tsza Dziewica poprosi\u0142a o wzniesienie w tym miejscu sanktuarium na Jej cze\u015b\u0107. Nie ma zatem w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce osoby, kt\u00f3re swoimi darowiznami przyczyni\u0105 si\u0119 do budowy tego pomnika, otrzymaj\u0105 w zamian jak\u0105\u015b wielk\u0105 \u0142ask\u0119, zar\u00f3wno w porz\u0105dku duchowym, jak i doczesnym.<br \/>\nArt. 6. Bardzo wiele os\u00f3b, zar\u00f3wno z naszej diecezji, jak i z r\u00f3\u017cnych cz\u0119\u015bci Francji, a tak\u017ce cudzoziemc\u00f3w, otrzyma\u0142o znacz\u0105ce \u0142aski w grocie w Lourdes; wielu obieca\u0142o nam przes\u0142a\u0107 swoj\u0105 ofiar\u0119, gdy tylko zostanie podj\u0119ta decyzja o wzniesieniu sanktuarium w tym miejscu. Informujemy, \u017ce nadszed\u0142 ten moment. Prosimy ich r\u00f3wnie\u017c o polecanie dzie\u0142a Groty osobom, kt\u00f3re znaj\u0105, i o zaj\u0119cie si\u0119, w razie potrzeby, ich dobrowolnymi darowiznami, aby nam je przekaza\u0107.<br \/>\nArt. 7. Zostanie powo\u0142ana komisja sk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 z kap\u0142an\u00f3w i \u015bwieckich, kt\u00f3ra pod naszym przewodnictwem b\u0119dzie nadzorowa\u0107 wykorzystanie funduszy.<br \/>\nNiniejszy nasz List Pasterski niech zostanie odczytany i opublikowany we wszystkich ko\u015bcio\u0142ach, kaplicach i oratoriach seminari\u00f3w, kolegi\u00f3w, hospicj\u00f3w naszej Diecezji, w niedziel\u0119 nast\u0119puj\u0105c\u0105 po jego otrzymaniu.<br \/>\nDane w Tarbes, w naszym pa\u0142acu biskupim, z w\u0142asnor\u0119cznym podpisem, z nasz\u0105 piecz\u0119ci\u0105 i kontrasygnatur\u0105 naszego sekretarza, 18 stycznia 1862 roku.<\/p>\n<p>\u2020 BERTRAND S\u00c9V\u00c8RE<br \/>\nBiskup Tarbes.<\/p>\n<p>FOURCADE<br \/>\nkanonik sekretarz.<\/p>\n<p><a name=\"_Toc215477075\"><\/a><strong>Objawienie w Lourdes<\/strong><strong><br \/>\n<\/strong>(11 lutego 1858)<\/p>\n<p>Raduj si\u0119, o Francjo! Min\u0119\u0142o zaledwie dziesi\u0119\u0107 lat,<br \/>\nOdk\u0105d Wieczny dokona\u0142 w tobie wspania\u0142ych rzeczy:<br \/>\nB\u0142ogos\u0142awiona, pe\u0142na wszelkiej \u0142aski,<br \/>\nNajpierw pasterzom z La Salette,<br \/>\nPotem, na drodze wiod\u0105cej do Pirenej\u00f3w,<br \/>\nOsiemna\u015bcie razy ukazywa\u0142a si\u0119<br \/>\nPokornej czternastoletniej dziewczynie,<br \/>\nKt\u00f3ra nazywa si\u0119 Bernadetta Soubirous.<\/p>\n<p>Pewnego mro\u017anego lutowego poranka<br \/>\nZbiera\u0142a drewno na brzegach Gave,<br \/>\nGdy nagle wydaje jej si\u0119, \u017ce gwa\u0142towny podmuch wiatru<br \/>\nPorusza li\u015bcie za ni\u0105:<br \/>\nOdwraca si\u0119 i widzi bosk\u0105 wizj\u0119,<br \/>\nKt\u00f3ra nape\u0142nia jej serce rado\u015bci\u0105 i l\u0119kiem,<br \/>\nTak \u017ce zaczyna odmawia\u0107 R\u00f3\u017caniec,<br \/>\nObawiaj\u0105c si\u0119 diabelskiego z\u0142udzenia.<\/p>\n<p>Kim by\u0142a ta posta\u0107, nie wiedzia\u0142a dobrze<br \/>\nNiewykszta\u0142cona, szcz\u0119\u015bliwa dziewczyna:<br \/>\nDowiedzia\u0142a si\u0119 dopiero, gdy Ona jej powiedzia\u0142a:<br \/>\n\u201eJestem Niepokalane Pocz\u0119cie\u201d<br \/>\nI otrzyma\u0142a wtedy polecenie,<br \/>\nAby przez pi\u0119tna\u015bcie dni wraca\u0142a<br \/>\nDo tej ciemnej groty w Massabielle,<br \/>\nGdzie ja\u015bnia\u0142a s\u0142awna posta\u0107.<\/p>\n<p>Tam, po\u015br\u00f3d czcz\u0105cego t\u0142umu,<br \/>\nPokorna w tak wielkiej chwale, powraca\u0142a:<br \/>\nUbrana na bia\u0142o, pi\u0119kna i u\u015bmiechni\u0119ta,<br \/>\nMadonna ponownie jej si\u0119 ukazywa\u0142a;<br \/>\nI na Jej znak cudownie<br \/>\nWytrysn\u0119\u0142o \u017ar\u00f3d\u0142o \u017cywej wody,<br \/>\nKt\u00f3ra da\u0142a zdrowie chorym,<br \/>\nCho\u0107 ju\u017c przez lekarzy byli spisani na straty.<\/p>\n<p>Niewiara, szalona z w\u015bciek\u0142o\u015bci, o\u015bmieli\u0142a si\u0119<br \/>\nObali\u0107 wielkie cuda:<br \/>\nGrozi\u0142a Bernadetcie i jej krewnym,<br \/>\nUcieka\u0142a si\u0119 do oszustwa, do przemocy:<br \/>\nAle B\u00f3g powstrzyma\u0142 wzburzone narody<br \/>\nPrzeciwko ateistycznej g\u0142upocie i arogancji:<br \/>\nTrudna pr\u00f3ba usta\u0142a; ja\u015bniejsza sta\u0142a si\u0119<br \/>\nCnota cud\u00f3w i s\u0142u\u017cebnicy.<\/p>\n<p>Rzym przy\u0142o\u017cy\u0142 piecz\u0119\u0107 swojej sankcji:<br \/>\nSt\u0105d niezliczone rzesze ludzi spieszy\u0142y<br \/>\nDo miejsca \u015bwi\u0119tego objawienia;<br \/>\nAby odwr\u00f3ci\u0107 zawsze gro\u017c\u0105ce nieszcz\u0119\u015bcia,<br \/>\nCa\u0142y kwiat narodu galijskiego<br \/>\nZebra\u0142 si\u0119 tam, z\u0142o\u017cy\u0142 gor\u0105ce \u015bluby;<br \/>\nI aby uczci\u0107 Bosk\u0105 Matk\u0119,<br \/>\nPowsta\u0142a \u015bwi\u0105tynia, gdzie ukaza\u0142a si\u0119 Bernadetcie.<\/p>\n<p>Nieszcz\u0119\u015bcia Ko\u015bcio\u0142a i Francji,<br \/>\nJe\u015bli w La Salette, o Maryjo, przepowiedzia\u0142a\u015b,<br \/>\nU\u015bmiech z Lourdes zapowiada r\u00f3wnie\u017c<br \/>\nIch tak upragniony triumf,<br \/>\nUsuni\u0119te te z\u0142e roz\u0142amy,<br \/>\nKt\u00f3re por\u00f3\u017cni\u0142y \u015awi\u0105tyni\u0119 i Tron:<br \/>\nI nasze serce do Twego serca, o Maryjo,<br \/>\nB\u0119dzie wiecznie wdzi\u0119czne.<\/p>\n<p>Ale musimy pami\u0119ta\u0107, \u017ce je\u015bli w La Salette<br \/>\nZosta\u0142o nam zasugerowane nawr\u00f3cenie,<br \/>\nPodobne przypomnienie da\u0142a nam Maryja<br \/>\nW niebia\u0144skim objawieniu w Lourdes.<br \/>\nPokuta! bo B\u00f3g czuwa;<br \/>\nPokuta! zawo\u0142a\u0142a z \u017cywym akcentem.<br \/>\nO, b\u0105d\u017amy pos\u0142uszni Matce Bo\u017cej,<br \/>\nI przyjmijmy drogi pokuty!<\/p>\n<p>D. G. Zambaldi<\/p>\n<p><strong>Zal\u0105cznik. \u0141aski otrzymane za po\u015brednictwem Maryi Wspomo\u017cycielki<br \/>\n<\/strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0Nie tylko we Francji, ale w ca\u0142ym chrze\u015bcija\u0144stwie B\u00f3g z upodobaniem udziela w tych czasach bardzo znacz\u0105cych \u0142ask za wstawiennictwem Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny.<br \/>\nWyra\u017anym dowodem jest Turyn, ko\u015bci\u00f3\u0142 Maryi Wspomo\u017cycielki, przylegaj\u0105cy do Oratorium \u015bw. Franciszka Salezego w Valdocco. Nie ma dnia, aby w zakrystii lub u dyrektora Oratorium nie pojawi\u0142a si\u0119 jaka\u015b osoba, aby opowiedzie\u0107 o \u0142askach, uzdrowieniach, wszelkiego rodzaju dobrodziejstwach otrzymanych po triduum, nowennie lub modlitwach praktykowanych na cze\u015b\u0107 B\u0142ogos\u0142awionej Dziewicy, wzywanej pod tytu\u0142em Pomocy Chrze\u015bcijan. Spo\u015br\u00f3d wielu fakt\u00f3w, kt\u00f3re mogliby\u015bmy opowiedzie\u0107, wybieramy kilka najnowszych i przedstawiamy je tutaj, aby coraz bardziej pobudza\u0107 wiernych do ufno\u015bci w wielk\u0105 Matk\u0119 Boga.<\/p>\n<p>W pewn\u0105 niedziel\u0119 maja 1873 roku, pani Maria Vaschetti, nie mog\u0105c z powodu swoich dolegliwo\u015bci uda\u0107 si\u0119 do ko\u015bcio\u0142a na nabo\u017ce\u0144stwa, pozosta\u0142a sama w domu, modl\u0105c si\u0119 przy ogniu. Gdy tak siedzia\u0142a, iskra polecia\u0142a na jej ubranie, a ona nie zauwa\u017cy\u0142a tego, dop\u00f3ki p\u0142omie\u0144 ju\u017c si\u0119 nie rozprzestrzeni\u0142. Przera\u017cona tym widokiem zacz\u0119\u0142a biega\u0107 po pokojach, co tylko wzmaga\u0142o p\u0142omie\u0144. Ju\u017c ogie\u0144 otacza\u0142 j\u0105 ze wszystkich stron, a ona czu\u0142a, \u017ce s\u0142abnie, gdy podnosz\u0105c oszala\u0142e oczy do okna, ukaza\u0142a jej si\u0119 z niego statua Maryi Wspomo\u017cycielki, kt\u00f3ra g\u00f3ruje nad ko\u015bcio\u0142em w Valdocco, w pobli\u017cu kt\u00f3rego znajdowa\u0142o si\u0119 jej mieszkanie. Biedna kobieta w tej chwili, podni\u00f3s\u0142szy b\u0142agalne r\u0119ce w stron\u0119 tej statuy, zawo\u0142a\u0142a: \u201eCzy\u017c pozwolisz, o Maryjo Wspomo\u017cycielko, aby Twoja pobo\u017cna s\u0142u\u017cebnica umar\u0142a w tak n\u0119dzny spos\u00f3b?\u201d (By\u0142a ona jedn\u0105 z pobo\u017cnych dobroczy\u0144c\u00f3w, kt\u00f3re przyczyni\u0142y si\u0119 do budowy tego ko\u015bcio\u0142a). Ledwie wypowiedzia\u0142a te s\u0142owa, jakby oblano j\u0105 zimn\u0105 wod\u0105, jak p\u00f3\u017aniej m\u00f3wi\u0142a, nagle uwolni\u0142a si\u0119 od p\u0142omieni i wszelkiego niebezpiecze\u0144stwa. Nied\u0142ugo potem przyby\u0142 jej brat i widz\u0105c j\u0105 tak za\u0142aman\u0105 i pytaj\u0105c o pow\u00f3d, pobo\u017cna pani opowiedzia\u0142a mu, w jaki spos\u00f3b przez oczywisty cud Maryi Wspomo\u017cycielki zosta\u0142a uratowana od straszliwej \u015bmierci. Nast\u0119pnie przysz\u0142a podzi\u0119kowa\u0107 w ko\u015bciele B\u0142ogos\u0142awionej Dziewicy i nalega\u0142a, aby fakt ten zosta\u0142 publicznie wydrukowany dla coraz wi\u0119kszego dzi\u0119kczynienia i dla wywy\u017cszenia Maryi czczonej pod tytu\u0142em <em>Wspomo\u017cycielki Wiernych<\/em> .<\/p>\n<p>Pewien lekarz, bardzo ceniony w swojej sztuce, ale niewierz\u0105cy i oboj\u0119tny w sprawach religii, pewnego dnia zg\u0142asza si\u0119 do dyrektora Oratorium \u015bw. Franciszka Salezego i m\u00f3wi mu:<br \/>\n\u2014 S\u0142ysz\u0119, \u017ce leczy pan wszelkiego rodzaju choroby.<br \/>\n\u2014 Ja? Nie.<br \/>\n\u2014 A jednak zapewniano mnie o tym, podaj\u0105c nawet nazwiska os\u00f3b i rodzaj choroby.<br \/>\n\u2014 <em>Oszukano<\/em> pana. Cz\u0119sto zdarza si\u0119, \u017ce ludzie przychodz\u0105 do mnie, aby uzyska\u0107 podobne \u0142aski dla siebie lub dla swoich znajomych za wstawiennictwem Maryi Wspomo\u017cycielki, odprawiaj\u0105c triduum, nowenny lub modlitwy, albo sk\u0142adaj\u0105c jak\u0105\u015b obietnic\u0119, kt\u00f3r\u0105 nale\u017cy spe\u0142ni\u0107 po otrzymaniu \u0142aski, ale w takich przypadkach uzdrowienia nast\u0119puj\u0105 dzi\u0119ki \u0142asce Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny, a nie z pewno\u015bci\u0105 dzi\u0119ki mnie.<br \/>\n\u2014 No dobrze, niech ksi\u0105dz i mnie uzdrowi, a uwierz\u0119 w te cuda.<br \/>\n\u2014 A na jak\u0105 chorob\u0119 cierpi Wasza Wysoko\u015b\u0107?<br \/>\nLekarz zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107, jak cierpi na padaczk\u0119 i \u017ce, zw\u0142aszcza od roku, napady by\u0142y tak cz\u0119ste, \u017ce nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 ju\u017c wychodzi\u0107 bez towarzystwa. Wszystkie kuracje okaza\u0142y si\u0119 bezskuteczne, a on, widz\u0105c, \u017ce z ka\u017cdym dniem coraz bardziej podupada na zdrowiu, przyszed\u0142 do niego w nadziei, \u017ce i on, jak wielu innych, uzyska uzdrowienie.<br \/>\n\u2014 No dobrze, powiedzia\u0142 mu dyrektor, niech pan zrobi tak jak inni, niech pan ukl\u0119knie tutaj, odm\u00f3wi ze mn\u0105 kilka modlitw, przygotuje swoj\u0105 dusz\u0119 do oczyszczenia sakramentami spowiedzi i komunii, a zobaczy pan, \u017ce Matka Bo\u017ca go pocieszy.<br \/>\n\u2014 Niech mi pan ka\u017ce co\u015b innego, ale tego, co pan m\u00f3wi, nie mog\u0119 zrobi\u0107.<br \/>\n\u2014 A dlaczego?<br \/>\n\u2014 Bo to by\u0142aby z mojej strony hipokryzja. Nie wierz\u0119 ani w Boga, ani w Matk\u0119 Bo\u017c\u0105, ani w modlitwy, ani w cuda.<br \/>\nDyrektor by\u0142 tym zmartwiony, jednak tak wiele powiedzia\u0142, \u017ce z pomoc\u0105 \u0142aski Bo\u017cej, lekarz ukl\u0119kn\u0105\u0142 i odm\u00f3wi\u0142 kilka modlitw razem z wspomnianym kap\u0142anem. Nast\u0119pnie, uczyniwszy znak \u015bwi\u0119tego Krzy\u017ca, wstaj\u0105c, powiedzia\u0142: \u2014 Jestem zdumiony, \u017ce jeszcze potrafi\u0119 uczyni\u0107 ten znak, min\u0119\u0142o czterdzie\u015bci lat, odk\u0105d przesta\u0142em go czyni\u0107!<br \/>\nObieca\u0142 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce przygotuje si\u0119 do spowiedzi.<br \/>\nI rzeczywi\u015bcie dotrzyma\u0142 s\u0142owa. Ledwie si\u0119 wyspowiada\u0142, poczu\u0142 si\u0119 wewn\u0119trznie uzdrowiony \u2014 i nigdy wi\u0119cej nie mia\u0142 \u017cadnego ataku padaczki, podczas gdy, wed\u0142ug jego rodziny, te ataki by\u0142y wcze\u015bniej tak cz\u0119ste i straszne, \u017ce zawsze obawiano si\u0119 jakiego\u015b wypadku.<br \/>\nJaki\u015b czas p\u00f3\u017aniej przyszed\u0142 do ko\u015bcio\u0142a Maryi Wspomo\u017cycielki, przyst\u0105pi\u0142 do \u015awi\u0119tych<br \/>\nSakrament\u00f3w, a potem poszed\u0142 do zakrystii i powiedzia\u0142 zebranym tam krewnym:<br \/>\nOddajcie chwa\u0142\u0119 Bogu. Niebia\u0144ska Dziewica uzyska\u0142a dla mnie zdrowie duszy i cia\u0142a; i z niewiary doprowadzi\u0142a mnie do wiary chrze\u015bcija\u0144skiej, w kt\u00f3rej prawie zaton\u0105\u0142em.<\/p>\n<p>24 maja 1873 roku, dok\u0142adnie w dniu uroczysto\u015bci Maryi Wspomo\u017cycielki, m\u0142ody oficer zg\u0142osi\u0142 si\u0119 do dyrektora Oratorium i z twarz\u0105 zniekszta\u0142con\u0105 b\u00f3lem i s\u0142owami przerywanymi \u0142zami opowiedzia\u0142 mu, \u017ce jego \u017cona w domu jest na skraju \u017cycia z powodu okrutnej i d\u0142ugiej choroby; b\u0142aga\u0142 go, jak tylko m\u00f3g\u0142 i umia\u0142, aby zechcia\u0142 uzyska\u0107 od Boga \u0142ask\u0119 uzdrowienia jego \u017cony. Dyrektor skierowa\u0142 do niego s\u0142owa wsp\u00f3\u0142czucia i pocieszenia, a korzystaj\u0105c z dobrych dyspozycji, w jakich znajdowa\u0142o si\u0119 w tym momencie serce oficera, przekona\u0142 go, aby ukl\u0119kn\u0105\u0142 z nim i odm\u00f3wi\u0142 kilka modlitw do Maryi Wspomo\u017cycielki o zdrowie umieraj\u0105cej, po czym go po\u017cegna\u0142.<br \/>\nMin\u0119\u0142a zaledwie godzina, a oficer wraca\u0142 pospiesznymi krokami, ale ca\u0142y promieniej\u0105cy na twarzy. Zwr\u00f3cono mu uwag\u0119, \u017ce w tym momencie dyrektor znajduje si\u0119 w\u015br\u00f3d pobo\u017cnych dobroczy\u0144c\u00f3w domu i \u017ce nie mo\u017cna z nim rozmawia\u0107&#8230;<br \/>\n\u2014 Prosz\u0119 poda\u0107 moje nazwisko, odpowiedzia\u0142 oficer, mam absolutn\u0105 potrzeb\u0119 powiedzenia mu tylko jednego s\u0142owa.<br \/>\nDyrektor, dowiedziawszy si\u0119, \u017ce jest tak natarczywie poszukiwany, uda\u0142 si\u0119 do oficera. Gdy tylko ten go zobaczy\u0142, wzruszony rado\u015bci\u0105 i promieniej\u0105cy weselem, powiedzia\u0142 mu:<br \/>\n\u2014 Ledwie wyszed\u0142em st\u0105d, pobieg\u0142em do domu: o, cud! Moja \u017cona, kt\u00f3r\u0105 zostawi\u0142em umieraj\u0105c\u0105 w \u0142\u00f3\u017cku, nagle poczu\u0142a ust\u0105pienie b\u00f3lu i powr\u00f3t si\u0142, poprosi\u0142a o swoje ubranie, a kiedy wszed\u0142em, wysz\u0142a mi naprzeciw, s\u0142aba, ale ca\u0142kowicie uzdrowiona.<br \/>\nI kontynuuj\u0105c opowiadanie o prze\u017cytych emocjach, wyj\u0105\u0142 bogat\u0105 z\u0142ot\u0105 bransoletk\u0119: \u201eTo, powiedzia\u0142, jest prezent \u015blubny, kt\u00f3ry da\u0142em mojej \u017conie, oboje ofiarujemy go teraz z ca\u0142ego serca Maryi Wspomo\u017cycielce, od kt\u00f3rej uznajemy to nieoczekiwane uzdrowienie.<br \/>\nDyrektor wr\u00f3ci\u0142 kilka minut p\u00f3\u017aniej do pokoju, gdzie zebrani byli dobroczy\u0144cy, i pokazuj\u0105c im bransoletk\u0119, powiedzia\u0142 im: oto znak wdzi\u0119czno\u015bci za \u0142ask\u0119 otrzyman\u0105 dzisiaj za wstawiennictwem Maryi Wspomo\u017cycielki, kt\u00f3rej uroczysto\u015b\u0107 obchodzimy!<br \/>\nPodczas gdy drukowano te ostatnie strony, w pewnej wiosce w Piemoncie wydarzy\u0142o si\u0119 nast\u0119puj\u0105ce zdarzenie. Zachorowa\u0142 jeden z wo\u0142\u00f3w pewnego rolnika i w ci\u0105gu kilku dni pogorszy\u0142 si\u0119 tak bardzo, \u017ce weterynarz uzna\u0142 jego wyleczenie za beznadziejne. Przy bajecznych cenach, jakie kosztuj\u0105 obecnie takie zwierz\u0119ta, rolnik natychmiast zmierzy\u0142 wielko\u015b\u0107 nieszcz\u0119\u015bcia, kt\u00f3re mia\u0142o go spotka\u0107, a nie maj\u0105c ju\u017c nadziei ani ludzkich \u015brodk\u00f3w, zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do Maryi Wspomo\u017cycielki, obiecuj\u0105c jej ofiar\u0119 w przypadku, gdy w\u00f3\u0142 wyzdrowieje. Na potwierdzenie tej obietnicy wys\u0142a\u0142 list do Dyrektora tego Oratorium, prosz\u0105c o b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo. List zd\u0105\u017cy\u0142 dotrze\u0107 na adres, a w\u00f3\u0142 zacz\u0105\u0142 si\u0119 poprawia\u0107 i wczoraj (8 grudnia 1873 r.) dotar\u0142a obiecana ofiara od tego uczciwego rolnika, z potwierdzeniem, \u017ce zwierz\u0119 zosta\u0142o ca\u0142kowicie wyleczone ku zaskoczeniu wszystkich, a zw\u0142aszcza weterynarza.<\/p>\n<p>Za zgod\u0105 W\u0142adzy Ko\u015bcielnej.<\/p>\n<p>Turyn, Drukarnia i ksi\u0119garnia Oratorium \u015bw. Franciszka Salezego 1873.<br \/>\nw\u0142asno\u015b\u0107 wydawcy, do nabycia r\u00f3wnie\u017c w Ksi\u0119garni Hospicjum \u015bw. Wincentego \u00e0 Paulo w Sampierdarena.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W sercu francuskich Pirenej\u00f3w, w Lourdes, 11 lutego 1858 roku otwiera si\u0119 jedna z najja\u015bniejszych&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":18,"featured_media":48810,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":22,"footnotes":""},"categories":[155],"tags":[2556,1886,1742,1688,1826,1748,2202],"class_list":["post-48819","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-najswietsza-maryja-panna","tag-bog","tag-cuda","tag-kosciol","tag-maryja","tag-otrzymane-laski","tag-rady","tag-wydarzenia"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/48819","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/18"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=48819"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/48819\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":52154,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/48819\/revisions\/52154"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/48810"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=48819"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=48819"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=48819"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}