{"id":47491,"date":"2025-12-11T08:25:38","date_gmt":"2025-12-11T08:25:38","guid":{"rendered":"https:\/\/www.donbosco.press\/?p=47491"},"modified":"2025-12-11T08:27:17","modified_gmt":"2025-12-11T08:27:17","slug":"don-giovanni-bocchi-1929-2016-salezjanski-misjonarz-miedzy-wlochami-a-kamerunem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/pamiec-o-nich-jest-blogoslawienstwem\/don-giovanni-bocchi-1929-2016-salezjanski-misjonarz-miedzy-wlochami-a-kamerunem\/","title":{"rendered":"Don Giovanni Bocchi (1929-2016). Salezja\u0144ski misjonarz mi\u0119dzy W\u0142ochami a Kamerunem"},"content":{"rendered":"<p><em><i>W maju 2026 roku przypada dziesi\u0105ta rocznica \u015bmierciKsi\u0119dza Giovanniego Bocchi, salezjanina, kt\u00f3ry po\u015bwi\u0119ci\u0142 pi\u0119tna\u015bcie lat swojego \u017cycia misji w Kamerunie, pozostawiaj\u0105c niezatarty \u015blad w Ko\u015bciele lokalnym oraz w formacji licznych powo\u0142a\u0144 kap\u0142a\u0144skich i zakonnych. Jako jeden z wielu m\u0142odych Kameru\u0144czyk\u00f3w, kt\u00f3rzy skorzystali z jego pos\u0142ugi duszpasterskiej i duchowego towarzyszenia, czuj\u0119 si\u0119 w obowi\u0105zku da\u0107 \u015bwiadectwo o wp\u0142ywie, jaki ten misjonarz wywar\u0142 na nasz Ko\u015bci\u00f3\u0142 i na moje w\u0142asne powo\u0142anie.<br \/>\nTen portret biograficzny opiera si\u0119 na dokumentach archiwalnych, bezpo\u015brednich \u015bwiadectwach i pismach samego Ksi\u0119dza Bocchi z Kamerunu. Jest to pr\u00f3ba przywr\u00f3cenia postaci cz\u0142owieka Bo\u017cego, kt\u00f3ry potrafi\u0142 by\u0107 mostem mi\u0119dzy r\u00f3\u017cnymi kulturami, ojcem duchowym dla pokole\u0144 m\u0142odzie\u017cyi i autentycznym \u015bwiadkiem Ewangelii na ziemi misyjnej.<br \/>\n<\/i><\/em><\/p>\n<p><strong><b>Korzenie z Garfagnany i formacja salezja\u0144ska<br \/>\n<\/b><\/strong>Giovanni Bocchi urodzi\u0142 si\u0119 8 marca 1929 roku w Pugliano, przysi\u00f3\u0142ku Minucciano, w g\u00f3rnej Garfagnanie w prowincji Lukka, jako syn Giuseppe Bocchiego i Annunziaty Bertoni. By\u0142 to \u015bwiat rolniczy, naznaczony rytmem natury i prost\u0105, siln\u0105 wiar\u0105. W tym g\u00f3rskim kontek\u015bcie, zdominowanym przez Pizzo d\u2019Uccello i Pisanino, m\u0142ody Giovanni rozwin\u0105\u0142 wra\u017cliwo\u015b\u0107 ludzk\u0105 i duchow\u0105, kt\u00f3ra go charakteryzowa\u0142a: warto\u015b\u0107 trudu, solidarno\u015bci i prostoty.<\/p>\n<p>W wieku siedemnastu lat wst\u0105pi\u0142 do zgromadzenia salezja\u0144skiego. 27 sierpnia 1946 roku przekroczy\u0142 pr\u00f3g nowicjatu w Varazze, rozpoczynaj\u0105c d\u0142ug\u0105 drog\u0119 formacji. 28 sierpnia 1947 roku z\u0142o\u017cy\u0142 pierwsz\u0105, trzyletni\u0105 profesj\u0119 zakonn\u0105 w Varazze, obiecuj\u0105c \u017cy\u0107 w ub\u00f3stwie, czysto\u015bci i pos\u0142usze\u0144stwie. Odnowi\u0142 \u015bluby 25 sierpnia 1950 roku, r\u00f3wnie\u017c w Varazze. 7 wrze\u015bnia 1952 roku w Alassio z\u0142o\u017cy\u0142 profesj\u0119 wieczyst\u0105, wi\u0105\u017c\u0105c si\u0119 na zawsze ze zgromadzeniem salezja\u0144skim.<\/p>\n<p>Droga do kap\u0142a\u0144stwa kontynuowana by\u0142a studiami teologicznymi w Bollengo, gdzie stopniowo przyjmowa\u0142 \u015bwi\u0119cenia: lektor (1 stycznia 1955), akolita (30 czerwca 1955), subdiakon (1 lipca 1956) i diakon (1 stycznia 1957). Wreszcie, 1 lipca 1957 roku, zosta\u0142 wy\u015bwi\u0119cony na prezbitera w Bollengo. W wieku dwudziestu o\u015bmiu lat Ksi\u0105dz Giovanni Bocchi by\u0142 kap\u0142anem na zawsze, gotowym po\u015bwi\u0119ci\u0107 swoje \u017cycie dla zbawienia dusz. W szkole Ksi\u0119dza Bosko przyswoi\u0142 sobie System Prewencyjny, oparty na rozumie, religii i mi\u0142o\u015bci, przekszta\u0142caj\u0105c go w styl \u017cycia.<\/p>\n<p><strong><b>Pierwsze kroki pos\u0142ugi we W\u0142oszech<br \/>\n<\/b><\/strong>Od 11 wrze\u015bnia 1963 roku do 11 wrze\u015bnia 1966 roku Ksi\u0105dz Bocchi pe\u0142ni\u0142 funkcj\u0119 dyrektora domu salezja\u0144skiego w Savonie. Ale jego biurem by\u0142 dziedziniec, jego biurkiem by\u0142 konfesjona\u0142. Uwielbia\u0142 przebywa\u0107 w\u015br\u00f3d ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rzy widzieli w nim ojca i przyjaciela. W\u0142a\u015bnie w tych latach zacz\u0119\u0142o si\u0119 objawia\u0107 jego szczeg\u00f3lne powo\u0142anie spowiednika i kierownika duchowego. W\u015br\u00f3d jego penitent\u00f3w by\u0142a Vera Grita, m\u0142oda nauczycielka, kt\u00f3ra mia\u0142a zosta\u0107 wsp\u00f3\u0142pracowniczk\u0105 salezja\u0144sk\u0105 i kt\u00f3rej proces beatyfikacyjny jest obecnie w toku. Don Bocchi towarzyszy\u0142 w jej duchowej drodze od 1963 roku, pomagaj\u0105c jej rozezna\u0107 wol\u0119 Bo\u017c\u0105.<\/p>\n<p>Od 11 wrze\u015bnia 1966 roku do 22 lipca 1970 roku w Genui-Sampierdarena Ksi\u0105dz Bocchi by\u0142 delegatem inspektorialnym ds. apostolat\u00f3w spo\u0142ecznych. Po\u015bwi\u0119ci\u0142 si\u0119 pomocy robotnikom i ich rodzinom, nios\u0105c Ewangeli\u0119 do fabryk i dzielnic robotniczych. By\u0142 kap\u0142anem przecieraj\u0105cym nowe szlaki, kt\u00f3ry stara\u0142 si\u0119 promowa\u0107 ludzk\u0105 i chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 godno\u015b\u0107 pracownik\u00f3w. To do\u015bwiadczenie wzbogaci\u0142o jego wra\u017cliwo\u015b\u0107 duszpastersk\u0105 i przygotowa\u0142o go do zrozumienia dynamiki ub\u00f3stwa, kt\u00f3re p\u00f3\u017aniej spotka\u0142 w Afryce.<\/p>\n<p><strong><b>22 lipca 1970 roku przyby\u0142 do La Spezia-Canaletto,<\/b><\/strong> miasta, kt\u00f3re na wiele lat sta\u0142o si\u0119 jego drugim domem. Od 1 wrze\u015bnia 1976 roku do 23 czerwca 1981 roku by\u0142 proboszczem parafii Maria Ausiliatrice w Canaletto, okazuj\u0105c si\u0119 niestrudzonym pasterzem. Jego drzwi by\u0142y zawsze otwarte, jego kazania proste i g\u0142\u0119bokie. Ale to przede wszystkim w konfesjonale Ksi\u0105dz Bocchi sprawowa\u0142 sw\u00f3j najwi\u0119kszy charyzmat: sp\u0119dza\u0142 godziny na s\u0142uchaniu, pocieszaniu, przebaczaniu. By\u0142 s\u0142ug\u0105 mi\u0142osierdzia Bo\u017cego.<\/p>\n<p>23 czerwca 1981 roku zosta\u0142 mianowany dyrektorem wsp\u00f3lnoty salezja\u0144skiej w La Spezia. Ale jego serce zawsze by\u0142o zwr\u00f3cone ku m\u0142odzie\u017cy, ku misji. Czu\u0142 silne pragnienie wyjazdu na dalekie ziemie.<\/p>\n<p><strong><b>Powo\u0142anie Afryki<br \/>\n<\/b><\/strong>W 1982 roku, kiedy Ksi\u0105dz Giovanni Bocchi wyjecha\u0142 do Kamerunu, mia\u0142 ju\u017c ponad pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat. Nie by\u0142 ju\u017c m\u0142odzie\u0144cem, ale dojrza\u0142ym kap\u0142anem, z solidnym do\u015bwiadczeniem duszpasterskim. Jego decyzja o przyj\u0119ciu misji afryka\u0144skiej stanowi\u0142a odwa\u017cny wyb\u00f3r, \u015bwiadcz\u0105cy o jego g\u0142\u0119bokiej wolno\u015bci wewn\u0119trznej i ca\u0142kowitej dyspozycyjno\u015bci wobec woli Bo\u017cej.<\/p>\n<p>Zgromadzenie salezja\u0144skie prze\u017cywa\u0142o silny impuls misyjny w kierunku Afryki, w ramach \u201eProjektu Afryka\u201d zainicjowanego przez Ksi\u0119dza Genera\u0142a\u00a0 Egidio Vigan\u00f2. Jak napisa\u0142 lata p\u00f3\u017aniej, Afryka sta\u0142a si\u0119 \u201eklejnotem koronnym\u201d jego \u017cycia kap\u0142a\u0144skiego. Z entuzjazmem nowicjusza i m\u0105dro\u015bci\u0105 weterana przygotowa\u0142 si\u0119, by sta\u0107 si\u0119 \u201eAfryka\u0144czykiem z Afryka\u0144czykami\u201d.<\/p>\n<p><strong><b>Za\u0142o\u017cenie nowej obecno\u015bci salezja\u0144skiej<br \/>\n<\/b><\/strong>1 wrze\u015bnia 1982 roku Ksi\u0105dz Giovanni Bocchi przyby\u0142 do Kamerunu, aby wraz z wsp\u00f3\u0142bra\u0107mi Ks. Rizzato i Ks. De Marchi za\u0142o\u017cy\u0107 now\u0105 obecno\u015b\u0107 salezja\u0144sk\u0105 w Ebolowa. Miasto, licz\u0105ce oko\u0142o 38 000 mieszka\u0144c\u00f3w, w\u0142a\u015bnie sta\u0142o si\u0119 stolic\u0105 prowincji Centralno-Po\u0142udniowej. Parafia powierzona salezjanom mia\u0142a niewiarygodne rozmiary: obejmowa\u0142a prawie ca\u0142e miasto z 13 dzielnicami i zawiera\u0142a 5 dr\u00f3g o \u0142\u0105cznej d\u0142ugo\u015bci oko\u0142o 160 km, wzd\u0142u\u017c kt\u00f3rych znajdowa\u0142o si\u0119 ponad 40 wiosek, ka\u017cda z w\u0142asn\u0105 kaplic\u0105. Geograficznie obejmowa\u0142a ponad 9 000 km\u00b2, z 45 000 mieszka\u0144c\u00f3w.<\/p>\n<p>Objazdy duszpasterskie trwa\u0142y miesi\u0105cami, a kap\u0142an przebywa\u0142 poza domem trzy lub cztery dni w tygodniu. By\u0142o to ogromne pole pracy, kt\u00f3re trzej misjonarze podj\u0119li z niezwyk\u0142ym oddaniem.<\/p>\n<p>Ksi\u0105dz Bocchi natychmiast rzuci\u0142 si\u0119 w nauk\u0119 lokalnego j\u0119zyka, Bulu, aby skutecznie komunikowa\u0107 si\u0119 z ludno\u015bci\u0105. Opr\u00f3cz pos\u0142ugi parafialnej, zaanga\u017cowa\u0142 si\u0119 w rozw\u00f3j dzie\u0142 edukacyjnych i spo\u0142ecznych, kt\u00f3re zmieni\u0142y oblicze misji. Szko\u0142a katolicka szybko sta\u0142a si\u0119 jedn\u0105 z najwi\u0119kszych w po\u0142udniowym Kamerunie, z 1350 uczniami szko\u0142y podstawowej.<\/p>\n<p>R\u00f3wnolegle powsta\u0142y dzie\u0142a kszta\u0142cenia zawodowego: wspania\u0142a stolarnia, a nast\u0119pnie mechanika samochodowa i naprawa sprz\u0119tu audio-wideo. Mia\u0142 integraln\u0105 wizj\u0119 edukacji, kt\u00f3ra nie ogranicza\u0142a si\u0119 do nauczania, ale obejmowa\u0142a kszta\u0142cenie zawodowe i towarzyszenie ludzkie. Ludzie nazywali go \u201eFata\u201d (ojciec) i przyjmowali go z mi\u0142o\u015bci\u0105.<\/p>\n<p><strong><b>Spotkanie, kt\u00f3re zmieni\u0142o moje \u017cycie<br \/>\n<\/b><\/strong>W\u0142a\u015bnie w tym kontek\u015bcie dosz\u0142o do mojego osobistego spotkania z Ksi\u0119dzem Bocchi, spotkania, kt\u00f3re zmieni\u0142o bieg mojego \u017cycia. Ucz\u0119szcza\u0142em do ni\u017cszego seminarium duchownego \u015bw. Jana XXIII w Ebolowa, przekonany, \u017ce musz\u0119 zosta\u0107 kap\u0142anem diecezjalnym \u2013 m\u00f3j ojciec by\u0142 katechet\u0105 wyszkolonym przez misjonarzy spirytan\u00f3w.<\/p>\n<p>Ksi\u0105dz Bocchi regularnie przyje\u017cd\u017ca\u0142 do naszego seminarium jako spowiednik. Postawa salezjan\u00f3w wobec nas, seminarzyst\u00f3w, by\u0142a zaskakuj\u0105ca w por\u00f3wnaniu z dystansem instytucjonalnym, do kt\u00f3rego byli\u015bmy przyzwyczajeni. Nigdy nie widzia\u0142em kap\u0142an\u00f3w tak bliskich m\u0142odzie\u017cy, tak solidarnych, tak ojcowskich, tak u\u015bmiechni\u0119tych, kt\u00f3rzy pozwalali si\u0119 zbli\u017ca\u0107, dotyka\u0107 i brudzi\u0107 dzieciom i m\u0142odzie\u017cy.<\/p>\n<p>Wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 od meczu pi\u0142ki no\u017cnej mi\u0119dzy nami, seminarzystami, a m\u0142odzie\u017c\u0105 z Centre des Jeunes Don Bosco. W\u0142a\u015bnie wtedy po raz pierwszy widzia\u0142em kap\u0142an\u00f3w, kt\u00f3rzy grali z ch\u0142opcami, kt\u00f3rzy \u015bmiali si\u0119 i \u017cartowali z naturalno\u015bci\u0105. By\u0142 to styl duszpasterski, kt\u00f3ry g\u0142\u0119boko mnie zastanawia\u0142.<\/p>\n<p><strong><b>\u201eNieporozumienie\u201d, kt\u00f3re sta\u0142o si\u0119 powo\u0142aniem<br \/>\n<\/b><\/strong>M\u00f3j m\u0142odszy brat Luc ucz\u0119szcza\u0142 do oratorium salezja\u0144skiego, przyjaciel P\u00e8re Alcide (Ks. Alcide Baggio, obecnie misjonarz w Kinszasie, w Demokratycznej Republice Konga). Kiedy wyrazi\u0142em mu m\u00f3j podziw dla tego sposobu bycia kap\u0142anem, on za\u015bj przekaza\u0142 Ksi\u0119dzu Bocchi, \u017ce pragn\u0119 zosta\u0107 salezjaninem. Ale Ksi\u0105dz Bocchi nie ograniczy\u0142 si\u0119 do przyj\u0119cia tego do wiadomo\u015bci. Zaoferowa\u0142 mi <em><i>Wspomnienia Oratorium<\/i><\/em> i biografi\u0119 Dominika Savio: \u201ePrzeczytaj, a potem porozmawiamy.\u201d<\/p>\n<p>Nie narzuca\u0142, ale proponowa\u0142; oferowa\u0142 narz\u0119dzia do rozeznawania. Ta postawa ujawnia\u0142a jego g\u0142\u0119bokie zaufanie do wolno\u015bci osoby i dzia\u0142ania Ducha \u015awi\u0119tego. Prawd\u0105 jest r\u00f3wnie\u017c, \u017ce b\u0119d\u0105c moim spowiednikiem i przyjacielem mojego ojca, m\u00f3g\u0142 powiedzie\u0107, \u017ce dobrze mnie zna. Lektura tych tekst\u00f3w otworzy\u0142a mi zupe\u0142nie nowy horyzont: kiedy odkry\u0142em \u017cycie Ksi\u0119dza Bosko i jego ucznia Dominika Savio, zrozumia\u0142em pow\u00f3d postawy, jak\u0105 salezjanie okazywali nam, m\u0142odym ludziom.<\/p>\n<p><strong><b>Trudno\u015bci instytucjonalne i odwaga duszpasterska<br \/>\n<\/b><\/strong>Moja decyzja o zbli\u017ceniu si\u0119 do salezjan\u00f3w nie zosta\u0142a dobrze przyj\u0119ta przez prze\u0142o\u017conych seminarium diecezjalnego. Biskup wezwa\u0142 mnie: \u201ePos\u0142uchaj mnie dobrze, synu. Je\u015bli z jakiego\u015b powodu nie p\u00f3jdziesz dalej z salezjanami, nigdy nie wracaj do mojej diecezji, poniewa\u017c poszed\u0142e\u015b do nich bez mojego pozwolenia.\u201d<\/p>\n<p>By\u0142a to gro\u017aba, kt\u00f3ra g\u0142\u0119boko mnie przestraszy\u0142a. Ale Ksi\u0105dz Bocchi, dowiedziawszy si\u0119 o sytuacji, by\u0142 zgorszony. Osobi\u015bcie towarzyszy\u0142 mi do Sangmelima do biskupa Mgr Jean-Baptiste Ama, aby wyja\u015bni\u0107 spraw\u0119, zapewniaj\u0105c mnie, \u017ce je\u015bli to rzeczywi\u015bcie by\u0142a wola Bo\u017ca, b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 kontynuowa\u0107 bez problem\u00f3w. Jego stanowczo\u015b\u0107 w obronie wolno\u015bci sumienia by\u0142a decyduj\u0105ca dla mojego powo\u0142ania.<\/p>\n<p>Ksi\u0105dz Bocchi mia\u0142 r\u00f3wnie\u017c dar humoru. Widz\u0105c mnie wci\u0105\u017c niepewnego, powiedzia\u0142 z u\u015bmiechem: \u201eJe\u015bli B\u00f3g ci\u0119 wzywa, nikt nie mo\u017ce si\u0119 sprzeciwi\u0107. Ja sam jako m\u0142odzieniec pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 opiera\u0107, i zobacz, co B\u00f3g mi zrobi\u0142\u201d \u2013 \u017cartobliwie wskazuj\u0105c na swoj\u0105 \u0142ys\u0105 g\u0142ow\u0119. Z pocz\u0105tkowego strachu zacz\u0105\u0142em si\u0119 \u015bmia\u0107. Taki by\u0142 jego spos\u00f3b: z dobroci\u0105 i mi\u0142o\u015bci\u0105 pomaga\u0142 ci odkry\u0107 plan Bo\u017cy, przekszta\u0142caj\u0105c nawet chwile napi\u0119cia w okazje do wzrostu.<\/p>\n<p>Jego towarzyszenie charakteryzowa\u0142o si\u0119 kilkoma podstawowymi elementami: <strong><b>szacunkiem dla wolno\u015bci (\u201eM\u00f3dl si\u0119, zastan\u00f3w si\u0119, a potem sam zdecyduj\u201d), cierpliwo\u015bci\u0105 w czasie rozeznawania, zaufaniem do Opatrzno\u015bci (\u201eJe\u015bli to wola Bo\u017ca, znajdzie drog\u0119\u201d) i konkretn\u0105 ludzk\u0105 blisko\u015bci\u0105.<br \/>\n<\/b><\/strong><br \/>\n<strong><b>Livorno, a potem Jaunde: marzenie o Sanktuarium<br \/>\n<\/b><\/strong>26 czerwca 1990 roku Ksi\u0105dz Bocchi tymczasowo wr\u00f3ci\u0142 do W\u0142och. Od 26 czerwca 1990 roku do 26 czerwca 1992 roku by\u0142 dyrektorem wsp\u00f3lnoty salezja\u0144skiej w Livorno. By\u0142 to okres niezb\u0119dnego odpoczynku po o\u015bmiu bardzo intensywnych latach w Afryce, ale tak\u017ce czas, w kt\u00f3rym utrzymywa\u0142 \u017cywe kontakty z misj\u0105 kameru\u0144sk\u0105 i po\u015bwi\u0119ci\u0142 si\u0119 szerzeniu \u015bwiadomo\u015bci misyjnej w\u015br\u00f3d toska\u0144skich dobroczy\u0144c\u00f3w. Pozosta\u0142 w kontakcie z grupami przyjaci\u00f3\u0142 w Toskanii, a ta z Livorno by\u0142a jedn\u0105 z najbardziej aktywnych we wspieraniu Ksi\u0119dza Bocchi w inicjatywach \u015bwiadomo\u015bci i solidarno\u015bci.<\/p>\n<p>26 czerwca 1992 roku Ks. Bocchi wr\u00f3ci\u0142 do Kamerunu, tym razem do Jaunde, do parafii Mimboman. Pocz\u0105tkowo by\u0142 odpowiedzialny (od 1 wrze\u015bnia 1992 roku do 1 wrze\u015bnia 1993 roku), ale jego s\u0142u\u017cba trwa\u0142a, z przerw\u0105, do 1999 roku. Przeniesienie stanowi\u0142o nowe wyzwanie: z prowincjonalnej rzeczywisto\u015bci Ebolowa do z\u0142o\u017cono\u015bci szybko rozwijaj\u0105cej si\u0119 afryka\u0144skiej metropolii, z dzik\u0105 urbanizacj\u0105, bezrobociem m\u0142odzie\u017cy i rozprzestrzenianiem si\u0119 nowych sekt religijnych.<\/p>\n<p>Od 6 lipca 1993 roku do 1 wrze\u015bnia 1995 roku Ks. Bocchi zosta\u0142 wezwany z powrotem do W\u0142och jako dyrektor wsp\u00f3lnoty salezja\u0144skiej w Pietrasanta. By\u0142 to stosunkowo kr\u00f3tki, ale znacz\u0105cy okres, w kt\u00f3rym kontynuowa\u0142 swoj\u0105 pos\u0142ug\u0119 kap\u0142a\u0144sk\u0105 na terenie Toskanii. 1 wrze\u015bnia 1995 roku Ks. Bocchi wr\u00f3ci\u0142 do Jaunde-Mimboman, tym razem jako wikariusz (1995-1996), a nast\u0119pnie jako proboszcz (od 1 wrze\u015bnia 1996 roku do 1 wrze\u015bnia 1999 roku), pe\u0142ni\u0105c jednocze\u015bnie rol\u0119 wikariusza w ostatnim roku (od 1 wrze\u015bnia) z pasj\u0105 po\u015bwi\u0119ci\u0142 si\u0119 animacji oratorium w Mimboman, kt\u00f3re szybko sta\u0142o si\u0119 punktem odniesienia dla setek ch\u0142opc\u00f3w z dzielnicy i miasta. Jego styl pozosta\u0142 ten sam: blisko\u015b\u0107 z m\u0142odzie\u017c\u0105, mi\u0142o\u015b\u0107 do ubogich, gorliwo\u015b\u0107 o dusze.<\/p>\n<p><strong><b>Projekt Sanktuarium Maryi Wspomo\u017cycielki<br \/>\n<\/b><\/strong>Najbardziej ambitnym projektem by\u0142o stworzenie Sanktuarium po\u015bwi\u0119conego Maryi Wspomo\u017cycielce, \u015bmia\u0142e przedsi\u0119wzi\u0119cie, kt\u00f3re wydawa\u0142o si\u0119 przekracza\u0107 ludzkie si\u0142y. Ale <strong><b>Ks. Bocchi widzia\u0142 pragnienie Boga u ludzi, pragnienie \u015bwi\u0119tego miejsca.<\/b><\/strong> Sanktuarium mia\u0142o by\u0107 centrum promieniowania wiary, a nie tylko budynkiem. Zaanga\u017cowa\u0142 wsp\u00f3lnot\u0119 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105, szuka\u0142 dobroczy\u0144c\u00f3w, mobilizowa\u0142 przyjaci\u00f3\u0142 we W\u0142oszech. <strong><b>Chocia\u017c nie uda\u0142o mu si\u0119 zobaczy\u0107 uko\u0144czonego dzie\u0142a z powodu powrotu do kraju z powod\u00f3w zdrowotnych, po\u0142o\u017cy\u0142 podwaliny pod realizacj\u0119, kt\u00f3r\u0105 inni, do dzi\u015b, staraj\u0105 si\u0119 doprowadzi\u0107 do ko\u0144ca.<br \/>\n<\/b><\/strong><br \/>\nDla niego Maryja nie by\u0142a jednym z wielu nobo\u017ce\u0144stw , ale matk\u0105, przewodniczk\u0105, inspiratork\u0105 ca\u0142ego jego \u017cycia salezjanina i misjonarza. Nauczy\u0142 si\u0119 od Ksi\u0119dza Bosco ufa\u0107 Jej, wzywa\u0107 J\u0105 w chwilach trudno\u015bci.<\/p>\n<p><strong><b>Ostateczny powr\u00f3t do W\u0142och i ostatnie lata<br \/>\n<\/b><\/strong>W 1999 roku, po pi\u0119tnastu latach intensywnej dzia\u0142alno\u015bci misyjnej w Afryce, naznaczonej r\u00f3wnie\u017c okresami pos\u0142ugi we W\u0142oszech, zdrowie Ksi\u0119dza Bocchi zacz\u0119\u0142o powa\u017cnie podupada\u0107, wystawione na ci\u0119\u017ck\u0105 pr\u00f3b\u0119 przez klimat i \u017cycie pe\u0142ne po\u015bwi\u0119ce\u0144. Z wielkim b\u00f3lem zosta\u0142 zmuszony do opuszczenia swojej ukochanej ziemi afryka\u0144skiej, stawiaj\u0105c czo\u0142a tej nowej pr\u00f3bie z t\u0105 sam\u0105 wiar\u0105 i oddaniem, kt\u00f3re charakteryzowa\u0142y jego pos\u0142ug\u0119.<\/p>\n<p>Ten rok, 11 lipca, stanowi\u0142 dla nas obu radykalny i ostateczny punkt zwrotny. W\u0142a\u015bnie w tym Oratorium i w tej parafii, kt\u00f3ra mia\u0142a sta\u0107 si\u0119 przysz\u0142ym sanktuarium, Ksi\u0105dz Bocchi m\u00f3g\u0142 by\u0107 \u015bwiadkiem moich \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich. Dla niego by\u0142o to spe\u0142nienie misji wychowawczej: osobi\u015bcie napisa\u0142 i przedstawi\u0142 moj\u0105 kandydatur\u0119 biskupowi, zgodnie z obrz\u0119dem liturgicznym, towarzysz\u0105c mi od trzynastego roku \u017cycia a\u017c do doros\u0142o\u015bci, znajduj\u0105c mi nawet rodzin\u0119 adopcyjn\u0105 w osobach Franco i Carli Sommella w Spezia, Vezzano Ligure.<\/p>\n<p>W dniu \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich by\u0142em bez s\u0142\u00f3w. W jego oczach widzia\u0142em t\u0119 sam\u0105 rado\u015b\u0107, kt\u00f3ra b\u0142yszcza\u0142a w oczach moich afryka\u0144skich rodzic\u00f3w. Rozstanie, kt\u00f3re nast\u0105pi\u0142o p\u00f3\u017aniej, cho\u0107 bolesne, oznacza\u0142o dla niego zako\u0144czenie pewnej drogi: m\u00f3j spowiednik i ojciec duchowy widzia\u0142 swoje dzie\u0142o zrealizowane, zako\u0144czone w znaku spe\u0142nionej misji.<\/p>\n<p><strong><b>Mi\u0119dzy Piz\u0105 a La Spezi\u0105: pos\u0142uga przebaczenia<br \/>\n<\/b><\/strong>Mniej ni\u017c dwa miesi\u0105ce p\u00f3\u017aniej, od 1 wrze\u015bnia 1999 roku do 30 czerwca 2000 roku, Ksi\u0105dz Bocchi na kr\u00f3tko wr\u00f3ci\u0142 do La Spezia-Canaletto, wsp\u00f3lnoty, kt\u00f3r\u0105 zna\u0142 ju\u017c w latach siedemdziesi\u0105tych. Od 30 czerwca 2000 roku do 1 wrze\u015bnia 2004 roku by\u0142 dyrektorem i proboszczem w Pizie w parafii Don Bosco i San Ranieri. Pomimo wieku i dolegliwo\u015bci, odda\u0142 si\u0119 ca\u0142kowicie pracy duszpasterskiej.<\/p>\n<p>1 wrze\u015bnia 2004 roku zosta\u0142 przeniesiony do La Spezia, do parafii Matki Bo\u017cej \u015anie\u017cnej, gdzie do ko\u0144ca swoich dni po\u015bwi\u0119ci\u0142 si\u0119 temu, co lubi\u0142 nazywa\u0107 \u201epos\u0142ug\u0105 przebaczenia\u201d. Przyjmowa\u0142 wszystkich z promiennym u\u015bmiechem, kt\u00f3ry przekazywa\u0142 rado\u015b\u0107 i spok\u00f3j. Sta\u0142 si\u0119 duchowym punktem odniesienia dla ca\u0142ego miasta. Jego s\u0142awa m\u0105drego i mi\u0142osiernego spowiednika szybko si\u0119 rozesz\u0142a: wierni, kt\u00f3rzy udawali si\u0119 do jego konfesjona\u0142u, byli prawdziw\u0105 rzek\u0105, a dla nich Ksi\u0105dz Gianni by\u0142 zawsze dost\u0119pny. Przyjmowa\u0142 wszystkich z t\u0105 sam\u0105 cierpliwo\u015bci\u0105, t\u0105 sam\u0105 dobroci\u0105. Nie patrzy\u0142 na zegarek, nie m\u0119czy\u0142 si\u0119 s\u0142uchaniem. Dla niego ka\u017cda dusza by\u0142a cennym skarbem.<\/p>\n<p><strong><b>Przywilej odpustu zupe\u0142nego otrzymany w Afryce<br \/>\n<\/b><\/strong>W tych latach Ksi\u0105dz Bocchi korzysta\u0142 ze specjalnego przywileju, kt\u00f3ry otrzyma\u0142 od papie\u017ca Jana Paw\u0142a II podczas jego wizyty w Kamerunie: mo\u017cliwo\u015b\u0107 udzielania odpustu zupe\u0142nego. By\u0142o to uznanie jego \u015bwi\u0119to\u015bci \u017cycia i wierno\u015bci Ewangelii. Korzysta\u0142 z tego przywileju z wielk\u0105 pokor\u0105, szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce mo\u017ce ofiarowa\u0107 wiernym nie tylko przebaczenie, ale tak\u017ce ca\u0142kowite odpuszczenie kary.<\/p>\n<p>Ostatnie lata naznaczone by\u0142y chorob\u0105, kt\u00f3ra stopniowo si\u0119 pogarsza\u0142a. Ale nigdy nie straci\u0142 spokoju. Nadal modli\u0142 si\u0119, ofiarowywa\u0142, b\u0142ogos\u0142awi\u0142. Przygotowa\u0142 si\u0119 na spotkanie z Panem z pokojem w sercu, z pewno\u015bci\u0105, \u017ce stoczy\u0142 dobr\u0105 walk\u0119.<\/p>\n<p><strong><b>Ostatnie po\u017cegnanie<br \/>\n<\/b><\/strong>Ks. Giovanni Bocchi zmar\u0142 1 maja 2016 roku w La Spezia, w wieku osiemdziesi\u0119ciu siedmiu lat. Pogrzeb odby\u0142 si\u0119 w ko\u015bciele Matki Bo\u017cej \u015anie\u017cnej w La Spezia, przewodniczy\u0142 mu monsignor Luigi Ernesto Palletti, biskup diecezji, obecnych by\u0142o wielu kap\u0142an\u00f3w i wielki, wzruszony t\u0142um. By\u0142o to ostatnie, ch\u00f3ralne po\u017cegnanie z ojcem, \u015bwiadectwo mi\u0142o\u015bci i szacunku zdobytych przez wszystkie lata jego pos\u0142ugi.<\/p>\n<p><strong><b>\u015awiadectwo Ksi\u0119dza Karima Madjidi<br \/>\n<\/b><\/strong>W uroczysto\u015bci uczestniczy\u0142 Ks. Karim Madjidi, \u00f3wczesny wikariusz inspektorialny Okr\u0119gu Centralnego (2015-2018), kt\u00f3ry przedstawi\u0142 posta\u0107 i dzie\u0142o Ks. Bocchi. Podkre\u015bli\u0142, \u017ce by\u0142 to wielki kap\u0142an, kt\u00f3ry potrafi\u0142 odda\u0107 ca\u0142e swoje \u017cycie Panu, przyjmuj\u0105c wszystkie swoje pos\u0142usze\u0144stwa, ci\u0105gle zmieniaj\u0105c miasta, zawsze w s\u0142u\u017cbie, w oratorium.<\/p>\n<p>Ks. Karim podkre\u015bli\u0142 trwa\u0142y wp\u0142yw na Ko\u015bci\u00f3\u0142 kameru\u0144ski: Ksi\u0105dz Bocchi towarzyszy\u0142 wielu m\u0142odym ludziom, kt\u00f3rzy przygotowywali si\u0119 do kap\u0142a\u0144stwa, wielu siostrom zakonnym. Jego spos\u00f3b bycia kap\u0142anem \u2013 kt\u00f3ry zaprasza\u0142 wszystkich do modlitwy do Matki Bo\u017cej, do zbli\u017cania si\u0119 do spowiedzi, do Eucharystii, ale z ludzkim, prawdziwie ludzkim, bliskim sensem \u2013 pozostawi\u0142 g\u0142\u0119boki \u015blad.<\/p>\n<p>\u015amiertelne szcz\u0105tki spoczywaj\u0105 teraz na cmentarzu jego rodzinnej miejscowo\u015bci, Pugliano, w\u015br\u00f3d g\u00f3r, kt\u00f3re widzia\u0142y jego narodziny. Jest to symboliczny powr\u00f3t do korzeni, do ziemi, kt\u00f3ra go ukszta\u0142towa\u0142a, do g\u00f3r, kt\u00f3re nauczy\u0142y go solidno\u015bci wiary.<\/p>\n<p><strong><b>Dziedzictwo duchowe<br \/>\n<\/b><\/strong>Najcenniejsze dziedzictwo Ksi\u0119dza Giovanniego Bocchi nie znajduje si\u0119 w dzie\u0142ach materialnych, cho\u0107by wielkich, ale w sercach, kt\u00f3re przemieni\u0142. Jego kazania, a przede wszystkim jego \u015bwiadectwo, sprzyja\u0142y wielu nawr\u00f3ceniom na wiar\u0119 i powstawaniu licznych powo\u0142a\u0144 zakonnych i kap\u0142a\u0144skich.<\/p>\n<p>Wielu m\u0142odych ludzi, dzi\u0119ki jego pos\u0142udze, wybra\u0142o \u017cycie kap\u0142a\u0144skie lub zakonne. Inni zaanga\u017cowali si\u0119 jako \u015bwieccy w Ko\u015bciele i spo\u0142ecze\u0144stwie. Moje w\u0142asne powo\u0142anie jest owocem jego towarzyszenia. Dzi\u015b, jako psycholog edukacji, kaznodzieja i od kilku lat cz\u0142onek Rady Generalnej Salezjan\u00f3w, kontynuuj\u0119 dziedzictwo tego ziarna, kt\u00f3re zasia\u0142 w moim sercu, m\u0142odego, niepewnego seminarzysty.<\/p>\n<p><strong><b>\u201eJean Bocchi\u201d z Kamerunu<br \/>\n<\/b><\/strong>Nawet dzi\u015b, u nas w Kamerunie, wiele dzieci nosi imi\u0119 \u201eJean Bocchi\u201d na cze\u015b\u0107 misjonarza. Dla afryka\u0144skich matek nadanie imienia osoby swoim dzieciom jest najwy\u017cszym uznaniem: oznacza to, \u017ce ta osoba uratowa\u0142a ich \u017cycie lub \u017cycie ich rodzin. Jest to gest, kt\u00f3ry wykracza poza uczucie, kt\u00f3ry \u015bwiadczy o g\u0142\u0119bokiej wdzi\u0119czno\u015bci. Te dzieci s\u0105 \u017cyw\u0105 pami\u0119ci\u0105 ojca, kt\u00f3ry kocha\u0142 bez zastrze\u017ce\u0144.<\/p>\n<p><strong><b>Uniwersalna metoda edukacyjna<br \/>\n<\/b><\/strong>Ksi\u0105dz Bocchi potrafi\u0142 uciele\u015bni\u0107 charyzmat salezja\u0144ski na ziemi afryka\u0144skiej, dostosowuj\u0105c go do lokalnego kontekstu bez zdrady jego istoty. Udowodni\u0142 uniwersaln\u0105 wa\u017cno\u015b\u0107 Systemu Prewencyjnego Ksi\u0119dza Bosco. Nauczy\u0142 si\u0119 naszego j\u0119zyka Bulu, zrozumia\u0142 dynamik\u0119 spo\u0142eczn\u0105, potrafi\u0142 sta\u0107 si\u0119 Afryka\u0144czykiem w\u015br\u00f3d Afryka\u0144czyk\u00f3w, nie trac\u0105c swojej to\u017csamo\u015bci salezjanina. Jego \u015bwiadectwo pokazuje, \u017ce autentyczna ewangelizacja nie jest narzucaniem zewn\u0119trznych modeli, lecz wcieleniem Ewangelii w lokaln\u0105 kultur\u0119, z poszanowaniem r\u00f3\u017cnorodno\u015bci i docenieniem ludzkich bogactw ka\u017cdego narodu.<\/p>\n<p>Prawie dziesi\u0119\u0107 lat po jego \u015bmierci, posta\u0107 Ksi\u0119dza Giovanniego Bocchi pozostaje \u017cywa. Dla nas w Kamerunie by\u0142 ojcem w wierze, kt\u00f3ry potrafi\u0142 nam pom\u00f3c bez paternalizmu, kszta\u0142towa\u0107 nas i stawia\u0107 nam wyzwania bez kolonializmu kulturowego. Wierzy\u0142 w nasz potencja\u0142 i szanowa\u0142 nasz\u0105 godno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Jego dziedzictwo kontynuuje si\u0119 w dzie\u0142ach, kt\u00f3re za\u0142o\u017cy\u0142, w powo\u0142aniach, kt\u00f3re wzbudzi\u0142, w \u201eJean Bocchi\u201d, kt\u00f3rzy nosz\u0105 jego imi\u0119. Ale przede wszystkim kontynuuje si\u0119 w metodzie edukacyjnej, kt\u00f3r\u0105 przekaza\u0142, i w mi\u0142o\u015bci do m\u0142odych, kt\u00f3r\u0105 \u015bwiadczy\u0142.<\/p>\n<p>don Alphonse OWOUDOU, sdb<br \/>\nRadca Regionalny Afryki Centralnej i Zachodniej<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W maju 2026 roku przypada dziesi\u0105ta rocznica \u015bmierciKsi\u0119dza Giovanniego Bocchi, salezjanina, kt\u00f3ry po\u015bwi\u0119ci\u0142 pi\u0119tna\u015bcie lat&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":47484,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":10,"footnotes":""},"categories":[152],"tags":[2556,1718,2024,2196,1760,1724,1892,2048,2018,1958,2618],"class_list":["post-47491","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-pamiec-o-nich-jest-blogoslawienstwem","tag-bog","tag-charyzmat-salezjanski","tag-cnoty","tag-edukacja","tag-kreatywnosc-salezjanska","tag-milosc-blizniego","tag-misje","tag-mlodziez","tag-podroze","tag-salezjanie","tag-swiadkowie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/47491","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=47491"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/47491\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":47498,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/47491\/revisions\/47498"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/47484"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=47491"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=47491"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=47491"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}