{"id":45790,"date":"2025-10-03T07:32:32","date_gmt":"2025-10-03T07:32:32","guid":{"rendered":"https:\/\/www.donbosco.press\/?p=45790"},"modified":"2025-10-07T07:45:00","modified_gmt":"2025-10-07T07:45:00","slug":"grozny-byk-pokora-praca-i-wstrzemiezliwosc-1876","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/sny-ksiedza-bosko\/grozny-byk-pokora-praca-i-wstrzemiezliwosc-1876\/","title":{"rendered":"Gro\u017any byk; pokora, praca i wstrzemi\u0119\u017aliwo\u015b\u0107 (1876)"},"content":{"rendered":"<p><em><i>Ta \u017cywa opowie\u015b\u0107 o \u015bnie, opowiedziana przez Ksi\u0119dza Bosko pod koniec rekolekcji w 1876 roku, przedstawia pot\u0119\u017cn\u0105 alegori\u0119 \u017cycia duchowego i misji salezja\u0144skiej. Rozw\u015bcieczony byk, wcielenie diab\u0142a i siedmiu grzech\u00f3w g\u0142\u00f3wnych, sieje terror, ale zostaje pokonany przez tych, kt\u00f3rzy uni\u017caj\u0105 si\u0119 w pokorze, pozostaj\u0105 zjednoczeni w pos\u0142usze\u0144stwie i adoruj\u0105 Naj\u015bwi\u0119tszy Sakrament. Ze sceny wy\u0142aniaj\u0105 si\u0119 dwie fundamentalne prawdy: \u201ePraca i umiarkowanie\u201d jako znak i gwarancja p\u0142odno\u015bci apostolskiej, oraz ostrze\u017cenie przed czterema \u015bmiertelnymi gwo\u017adziami \u2014 ob\u017carstwem, interesowno\u015bci\u0105, szemraniem i lenistwem \u2014 wraz z ukrytym w\u0119\u017cem dwuznaczno\u015bci. Sen ko\u0144czy si\u0119 triumfaln\u0105 wizj\u0105 Zgromadzenia, kt\u00f3re, wierne tym zasadom, b\u0119dzie szerzy\u0107 Ewangeli\u0119 na cztery strony \u015bwiata, prowadz\u0105c t\u0142umy m\u0142odych ludzi do Chrystusa.<br \/>\n<\/i><\/em><\/p>\n<p>Na zako\u0144czenie rekolekcji Ksi\u0105dz Bosko opowiada\u0142 symboliczny sen. Jest to jeden z najbardziej pouczaj\u0105cych sn\u00f3w. W czasie opowiadania zapisywa\u0142 s\u0142owa \u015bwi\u0119tego ksi\u0105dz Lemoyne, nast\u0119pnie da\u0142 mu do poprawienia i tak doszed\u0142 do naszej pami\u0119ci. Dla jasno\u015bci podzielimy opowiadanie na cztery cz\u0119\u015bci.<\/p>\n<p><strong><b>CZ\u0118\u015a\u0106 I.<\/b><\/strong><\/p>\n<p>M\u00f3wi si\u0119, \u017ce nie nale\u017cy zwraca\u0107 uwagi na sny: na og\u00f3\u0142 i ja jestem tego samego zdania. Niekiedy jednak, cho\u0107 nie s\u0105 one prorocze, to przecie\u017c pomagaj\u0105 do rozwik\u0142ania zawi\u0142ych spraw. A wtedy warto z nich skorzysta\u0107. Sen, kt\u00f3ry teraz zamierzam wam opowiedzie\u0107, zajmowa\u0142 moj\u0105 wyobra\u017ani\u0119 prawie przez ca\u0142e te rekolekcje, a ju\u017c strasznie mnie zm\u0119czy\u0142 ubieg\u0142ej nocy. Przedstawi\u0119 wam go z ma\u0142ymi skr\u00f3tami, w ca\u0142ej jego wyrazisto\u015bci, bo zawiera w sobie wiele powa\u017cnych wskaz\u00f3wek.<\/p>\n<p>Zdawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce jechali\u015bmy spo\u0142em z Lanzo do Turynu. Nie umia\u0142bym tego ustali\u0107, co by to by\u0142 za wehiku\u0142, czy wagon kolejowy, czy omnibus, czy co\u015b podobnego&#8230; W ka\u017cdym razie nie szli\u015bmy pieszo. Gdy naraz \u00f3w w\u00f3z si\u0119 zatrzyma\u0142, zszed\u0142em zobaczy\u0107, co si\u0119 sta\u0142o. I wtedy zjawi\u0142 si\u0119 \u201eKTO\u015a\u201d, kt\u00f3rego nie potrafi\u0119 wam okre\u015bli\u0107. Raz zdawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce jest wysoki, to zn\u00f3w, \u017ce niski; raz by\u0142 gruby, to znowu smuk\u0142y; raz bia\u0142y, raz czerwony; chodzi\u0142 po ziemi, to znowu unosi\u0142 si\u0119 w powietrzu. Zdumiony nie umia\u0142em sobie tego wyt\u0142umaczy\u0107. Ale po chwili namys\u0142u zdoby\u0142em si\u0119 na odwag\u0119 i pytam:<br \/>\n&#8211; Co\u015b ty za jeden?<br \/>\nTen bez niczego odrzek\u0142:<br \/>\n&#8211; Chod\u017a!<br \/>\nOczywi\u015bcie chcia\u0142em przedtem wiedzie\u0107, kto jest i czego chce, ale ten\u017ce nalega\u0142:<br \/>\n&#8211; Chod\u017a pr\u0119dko! Ka\u017cemy tym wozom skr\u0119ci\u0107 tu na pole&#8230;<br \/>\nDziwnym by\u0142o w jego mowie to, \u017ce przemawia\u0142 raz g\u0142o\u015bno, raz po cichu.<br \/>\nPole by\u0142o bardzo obszerne, bez \u017cadnej bruzdy, ubite jak klepisko. Widz\u0105c, \u017ce ten osobnik jest tak pewny siebie, kaza\u0142em swym towarzyszom skr\u0119ci\u0107 na pole, a nast\u0119pnie wezwali\u015bmy ich, by wysiedli. Wszyscy wyskoczyli pospiesznie, a zaledwie stan\u0119li na ziemi, wehiku\u0142y znik\u0142y, nie wiadomo gdzie. Ja za\u015b odezwa\u0142em si\u0119:<br \/>\n&#8211; Teraz, skoro\u015bmy wysiedli, to powiedz mi&#8230; to powiedzcie mi&#8230; to znaczy, niech mi pan powie&#8230;<br \/>\nZaczyna\u0142em niepewnie rozmow\u0119, nie wiedz\u0105c jak tego Kogo\u015b traktowa\u0107, no i po co tu stan\u0119li\u015bmy. A on wtedy:<br \/>\n&#8211; Jest bardzo wa\u017cny pow\u00f3d tego, a mianowicie chodzi o to, by was ocali\u0107 przed gro\u017anym niebezpiecze\u0144stwem.<br \/>\n&#8211; Jakim?<br \/>\n&#8211; Przed niebezpiecznym bykiem, kt\u00f3ry nikogo nie oszcz\u0119dza, co mu wejdzie w drog\u0119&#8230; TAURUS RUGIEN QUAERENS, QUEM DEVIRET!<br \/>\n&#8211; Powoli, powoli, m\u00f3j drogi! Ty odnosisz do byka, co \u015bwi\u0119ty Piotr m\u00f3wi o lwie; LEO rugiens&#8230;<br \/>\n&#8211; Mniejsza o to, tam by\u0142 lew, a tu jest byk rycz\u0105cy. Faktem jest jednak, \u017ce trzeba si\u0119 przed nim strzec. Zawo\u0142aj, wi\u0119c wszystkich do siebie i zapowiedz im uroczy\u015bcie, by si\u0119 mieli na baczno\u015bci i to bardzo na baczno\u015bci. Skoro tylko us\u0142ysz\u0105 ryk BYKA, ryk straszny i przera\u017caj\u0105cy, niech zaraz rzuc\u0105 si\u0119 na ziemi\u0119 i tak twarz\u0105 przytuleni do niej, niech pozostan\u0105 a\u017c byk \u00f3w przeleci. Biada temu, kto by ci\u0119 nie us\u0142ucha\u0142, kto by zaryzykowa\u0142 nie rzuci\u0107 si\u0119 na ziemi\u0119, bo zginie. Napisane jest, bowiem: Kto si\u0119 poni\u017ca, b\u0119dzie wywy\u017cszony, a kto si\u0119 wywy\u017csza, b\u0119dzie poni\u017cony&#8230;<br \/>\nI w tej\u017ce chwili zawo\u0142a\u0142:<br \/>\n&#8211; Pr\u0119dko, pr\u0119dko, bo to bydl\u0119 ju\u017c leci! Krzycz, a\u017ceby naraz si\u0119 k\u0142adli.<br \/>\nZawo\u0142a\u0142em, wi\u0119c do wszystkich stosownie do polecenia, a \u00f3w osobnik jeszcze bardziej nalega\u0142:<br \/>\n&#8211; Mocno, mocniej wo\u0142aj, krzycz, wrzeszcz na ca\u0142e gard\u0142o!&#8230;<br \/>\nKrzycza\u0142em, jak mog\u0142em najg\u0142o\u015bniej. Na pewno zbudzi\u0142em w s\u0105siednim pokoju ksi\u0119dza Lemoyne. Rzeczywi\u015bcie w tej chwili da\u0142 si\u0119 s\u0142ysze\u0107 ryk byka.<br \/>\n&#8211; Uwaga, uwaga. Ka\u017c im zaraz k\u0142a\u015b\u0107 si\u0119 jeden obok drugiego w dw\u00f3ch rz\u0119dach, z przej\u015bciem w \u015brodku na byka.<br \/>\nTak rozkazywa\u0142 \u00f3w osobnik i ja wykona\u0142em jego polecenie, bo ju\u017c i byk ukaza\u0142 si\u0119 w dali zbli\u017caj\u0105c si\u0119 do nas w szalonym p\u0119dzie. Og\u00f3\u0142 moich le\u017ca\u0142 przytulony do ziemi.. Kilku jednak nie us\u0142ucha\u0142o, chc\u0105c koniecznie zobaczy\u0107, co si\u0119 stanie. Na szcz\u0119\u015bcie nie by\u0142o ich wielu. Wtedy \u00f3w Kto\u015b mi krzykn\u0105\u0142:<br \/>\n&#8211; Zaraz przekonasz si\u0119, co ich spotka!<br \/>\nChcia\u0142em ich jeszcze upomnie\u0107, krzycze\u0107, by si\u0119 k\u0142adli, ale Nieznajomy nie pozwoli\u0142. Gdy si\u0119 wydziera\u0142em ku nim, sykn\u0105\u0142 ostro:<br \/>\n&#8211; Pos\u0142usze\u0144stwo obowi\u0105zuje i ciebie! K\u0142ad\u017a si\u0119!..<br \/>\nJeszcze si\u0119 dobrze nie u\u0142o\u017cy\u0142, gdy przera\u017aliwy ryk rozleg\u0142 si\u0119 tu\u017c przy nas. Dr\u017celi wszyscy pytaj\u0105c si\u0119 wzajemnie:<br \/>\n&#8211; A teraz co? A mo\u017ce?<br \/>\n&#8211; Nie ba\u0107 si\u0119, le\u017ce\u0107 spokojnie! &#8211; krzykn\u0105\u0142em.<br \/>\nOsobnik za\u015b powtarza\u0142 g\u0142o\u015bno:<br \/>\n&#8211; KTO SI\u0118 PONI\u017bA, B\u0118DZIE WYWY\u017bSZONY, A KTO SI\u0118 WYWY\u017bSZA, B\u0118DZIE PONI\u017bONY&#8230; KTO SI\u0118 PONI\u017bA&#8230;<br \/>\nDziwnym by\u0142o, \u017ce cho\u0107 le\u017ca\u0142em na ziemi z twarz\u0105 i oczyma wci\u015bni\u0119tymi w piasek, jednak wszystko doskonale widzia\u0142em. Byk mia\u0142 siedem rog\u00f3w rozmieszczonych w ko\u0142o: dwa pod nozdrzami, dwa nad oczyma, dwa jak zwykle, a jeden wy\u017cej w \u015brodku. Rogi te bardzo silne by\u0142y ruchome, tak \u017ce Byk w p\u0119dzie nie potrzebowa\u0142 si\u0119 obraca\u0107, aby na kogo uderzy\u0107, ale biegn\u0105c rozrywa\u0142 i tratowa\u0142, co tylko napotka\u0142 na drodze. Najd\u0142u\u017csze rogi by\u0142y te przy nozdrzach i tymi te\u017c najwi\u0119ksze czyni\u0142 spustoszenie.<br \/>\nGdy ju\u017c by\u0142 przy nas, Osobnik zawo\u0142a\u0142:<br \/>\n&#8211; Teraz oka\u017ce si\u0119 skuteczno\u015b\u0107 pokory. I o dziwo! W jednej chwili poczuli\u015bmy si\u0119 uniesieni w g\u00f3r\u0119. Byk nie m\u00f3g\u0142 nas dosi\u0119gn\u0105\u0107. Ci za\u015b, co si\u0119 nie po\u0142o\u017cyli, niestety pozostali na ziemi i Byk ich roztratowa\u0142 w mgnieniu oka. \u017baden nie ocala\u0142. Ale i my na g\u00f3rze byli\u015bmy w strachu, czy nie spadniemy: jeden do drugiego powtarza\u0142:<br \/>\n&#8211; No, je\u015bli spadniemy, to marny nasz los!.. Co robi\u0107?<br \/>\nTym wi\u0119ksze by\u0142o nasze przera\u017cenie, gdy ujrzeli\u015bmy, jak Byk skacze do g\u00f3ry, chc\u0105c nas rogami dosi\u0119gn\u0105\u0107. Mimo jednak w\u015bciek\u0142ych wysi\u0142k\u00f3w nic nie wsk\u00f3ra\u0142. Wtedy rozjuszony jakby nam si\u0119 odgra\u017ca\u0142, \u017ce p\u00f3jdzie poszuka\u0107 sobie podobnych, a wr\u00f3ciwszy z nimi, stanie jeden na drugim\u2026 a wtedy zobaczy si\u0119\u2026 I ziej\u0105c gniewem odszed\u0142.<br \/>\nMy znale\u017ali\u015bmy si\u0119 znowu na ziemi, ale \u00f3w Kto\u015b zaraz zacz\u0105\u0142 wo\u0142a\u0107:<br \/>\n&#8211; Obr\u00f3\u0107my si\u0119 ku po\u0142udniowi.<\/p>\n<p><strong><b>CZ\u0118\u015a\u0106 II.<br \/>\n<\/b><\/strong><br \/>\nI naraz nie wiedzie\u0107 jak, scena si\u0119 zmieni\u0142a. Obr\u00f3ciwszy si\u0119 ku po\u0142udniowi, ujrzeli\u015bmy Przenaj\u015bwi\u0119tszy Sakrament wystawiony w\u015br\u00f3d gorej\u0105cych \u015bwiec. Pola ju\u017c nie by\u0142o, ale znajdowali\u015bmy si\u0119 w olbrzymiej, przepi\u0119knej \u015bwi\u0105tyni, Gdy tu trwali\u015bmy na adoracji, oto nadbiega ju\u017c ca\u0142e stado tych rozjuszonych byk\u00f3w, o strasznych rogach, o wstr\u0119tnym wygl\u0105dzie. Poniewa\u017c jednak modlili\u015bmy si\u0119 nie mog\u0142y nam szkodzi\u0107. Odmawiali\u015bmy w\u0142a\u015bnie koronk\u0119 do Naj\u015bwi\u0119tszego Serca Pana Jezusa. Po jej odm\u00f3wieniu ogl\u0105damy si\u0119, ale ju\u017c tych rogatych bestii nie by\u0142o. R\u00f3wnocze\u015bnie znikn\u0105\u0142 i o\u0142tarz i ko\u015bci\u00f3\u0142, a przed nami znowu rozci\u0105ga\u0142o si\u0119 szerokie pole. \u0141atwo domy\u015blacie si\u0119, \u017ce \u00f3w Byk to nieprzyjaciel dusz naszych: czart, kt\u00f3ry ma na nas wielki gniew i chce nam stale szkodzi\u0107. Siedem rog\u00f3w to siedem wad g\u0142\u00f3wnych. Co nas mo\u017ce uratowa\u0107 przed rogami tych potwor\u00f3w, czyli od pokus szata\u0144skich, to pokora, ta podstawa wszelkiej cnoty.<\/p>\n<p><strong><b>CZ\u0118\u015a\u0106 III.<br \/>\n<\/b><\/strong><br \/>\nZadziwieni spogl\u0105dali\u015bmy jedni na drugich. Nikt si\u0119 nie odzywa\u0142. Czekali, bym ja przem\u00f3wi\u0142, wzgl\u0119dnie \u00f3w Kto\u015b. Ten odci\u0105gn\u0105\u0142 mnie na stron\u0119 i rzek\u0142:<br \/>\n&#8211; Chod\u017a, poka\u017ce ci triumf Towarzystwa \u015bwi\u0119tego Franciszka Salezego. Wejd\u017a na ten kamie\u0144, a zobaczysz.<br \/>\nW \u015brodku owego pola le\u017ca\u0142 ogromny g\u0142az. Wst\u0105pi\u0142em na niego\u2026 Co za wspania\u0142y widok roztacza\u0142 si\u0119 przed moimi oczyma. Owo pole okaza\u0142o si\u0119 tak ogromne, i\u017c obejmowa\u0142o jakoby ca\u0142y \u015bwiat. Na nim byli zebrani ludzie wszystkich ras i narodowo\u015bci. By\u0142o ich takie mn\u00f3stwo, \u017ce nie wiem, czy ich jest tylu na ca\u0142ym \u015bwiecie.<br \/>\nPierwsi, jakich zobaczy\u0142em, byli ubrani po naszemu. Tych zna\u0142em, przynajmniej najbli\u017csze szeregi. Byli to salezjanie prowadz\u0105cy za r\u0119ce ca\u0142e szeregi m\u0142odzie\u017cy. Za nimi post\u0119powali inny r\u00f3wnie\u017c z m\u0142odzie\u017c\u0105 i znowu inni, ale tych ju\u017c nie zna\u0142em. Od po\u0142udnia szli Sycylijczycy, Afryka\u0144czycy i jakie\u015b nieznane mi bli\u017cej plemiona, wszyscy prowadzeni przez salezjan\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Obr\u00f3\u0107 si\u0119! &#8211; us\u0142ysza\u0142em polecenie.<br \/>\nObr\u00f3ci\u0142em si\u0119 i znowu ujrza\u0142em nowe t\u0142umy odmiennie od nas ubrane, w jakie\u015b ko\u017cuchy i barwne we\u0142niane p\u0142aszcze. Ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 na wszystkie strony \u015bwiata zauwa\u017cy\u0142em od wschodu niewiasty o tak ma\u0142ych n\u00f3\u017ckach, \u017ce prawie nie mog\u0142y si\u0119 na nich utrzyma\u0107 ani chodzi\u0107. Ale co w tym wszystkim interesuj\u0105ce, to to, \u017ce wsz\u0119dzie tam byli salezjanie prowadz\u0105cy m\u0142odzie\u017c, a za ni\u0105 ca\u0142e t\u0142umy ludzkie. Pierwsze szereg i tu zna\u0142em, ale nast\u0119pnych ju\u017c nie rozr\u00f3\u017cnia\u0142em&#8230;<br \/>\nTu wypada mi opu\u015bci\u0107 szereg szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, by nie przed\u0142u\u017ca\u0107.<br \/>\nTu przewodnik odezwa\u0142 si\u0119:<br \/>\n&#8211; Patrz i zastan\u00f3w si\u0119! Wszystkiego na razie nie rozumiesz, ale uwa\u017caj: to, co widzia\u0142e\u015b, TO \u017bNIWO PRZYGOTOWANE DLA SALEZJAN\u00d3W, TO POLE PRACY SALEZJA\u0143SKIEJ! Twoi to synowie duchowi b\u0119d\u0105 na nim pracowa\u0107 w dalszych latach i tych nie mo\u017cesz zna\u0107. Ale wiesz, pod jakim warunkiem temu wszystkiemu podo\u0142acie? Zaraz ci powiem: Ot\u00f3\u017c trzeba, a\u017ceby\u015b kaza\u0142 wsz\u0119dzie przed ich oczyma wydrukowa\u0107 te s\u0142owa, jakie maj\u0105 by\u0107 waszym has\u0142em, wasz\u0105 dewiz\u0105, waszym przebojowym wezwaniem. Zapami\u0119taj, wi\u0119c je sobie dobrze: IL LAVORO E LA TEMPERANZA FARANNO FIORIRE LA CONGREGAZIONE SALESIANA \u2013 Praca i umiarkowanie utrzymuj\u0105 w rozkwicie Zgromadzenie Salezja\u0144skie. Te s\u0142owa ka\u017cesz cz\u0119sto t\u0142umaczy\u0107, b\u0119dziesz je powtarza\u0142, b\u0119dziesz na nie k\u0142ad\u0142 nacisk; owszem ka\u017cesz zaleci\u0107 wydrukowanie broszurki, kt\u00f3ra b\u0119dzie je wyja\u015bnia\u0107, aby przekona\u0107 wszystkich, \u017ce praca i umiarkowanie, to jest spadek, jaki pozostawiasz swemu Zgromadzeniu, a kt\u00f3ry b\u0119dzie jego chwa\u0142\u0105. Uczyni\u0119 to bardzo ch\u0119tnie \u2013 odpowiedzia\u0142em. Wszak to jest w naszym duchu i stale to ju\u017c zalecam. Jeste\u015b, wi\u0119c o tym przekonany? Zrozumia\u0142e\u015b mnie dobrze? To im pozostawisz w spadku i powiesz im wyra\u017anie, \u017ce p\u00f3ki tego b\u0119d\u0105 si\u0119 trzyma\u0107, b\u0119d\u0105 mieli zwolennik\u00f3w i na\u015bladowc\u00f3w po wszystkich cz\u0119\u015bciach \u015bwiata. Obecnie, kiedy ko\u0144cz\u0105 si\u0119 rekolekcje, roze\u015blij ich z tym has\u0142em. Niech b\u0119d\u0105 przyk\u0142adem dla tych, co przyjd\u0105 p\u00f3\u017aniej.<br \/>\nA oto zjawiaj\u0105 si\u0119 z powrotem omnibusy, kt\u00f3re mia\u0142y nas odwie\u017a\u0107 do Turynu. Okaza\u0142o si\u0119 jednak, \u017ce by\u0142y to wehiku\u0142y szczeg\u00f3lnego rodzaju, dziwaczne jak \u017cadne inne. Nasi zacz\u0119li do nich wsiada\u0107. Ja jednak widz\u0105c, i\u017c nie mia\u0142y por\u0119czy, ba\u0142em si\u0119, by zw\u0142aszcza m\u0142odsi nie powypadali i nie pozwala\u0142em na nie wchodzi\u0107. Ale przewodnik mi powiedzia\u0142:<br \/>\n&#8211; Niech jad\u0105, niech jad\u0105 spokojnie! Nie potrzebne im oparcie, byle tylko pami\u0119tali o s\u0142owach: \u201eTrze\u017awymi b\u0105d\u017acie i czuwajcie!\u201d. Stosuj\u0105c si\u0119 do tych s\u0142\u00f3w nie upadnie si\u0119, nawet, gdy brak por\u0119czy.<\/p>\n<p><strong><b>CZ\u0118\u015a\u0106 IV.<br \/>\n<\/b><\/strong><br \/>\nPojechali, wi\u0119c, a ja pozosta\u0142em sam na sam z owym \u201eKto\u015b\u201d, kt\u00f3ry zaraz mnie wezwa\u0142 s\u0142owy:<br \/>\n&#8211; Chod\u017a, chod\u017a! Chc\u0119 ci pokaza\u0107 to, co najwa\u017cniejsze, a b\u0119dziesz m\u00f3g\u0142 si\u0119 z tego wiele nauczy\u0107. Widzisz tamten w\u00f3z?<br \/>\n&#8211; Owszem, widz\u0119!<br \/>\n&#8211; A wiesz, co tam jest?<br \/>\n&#8211; Nie widz\u0119 dok\u0142adnie. No to przybli\u017c si\u0119! Podejd\u017a, ogl\u0105dnij przybity do\u0144 karton. Jest tam napisane takie co\u015b, co ci du\u017co powie.<br \/>\nPodchodz\u0119 i widz\u0119 na owym karteluszku cztery wymalowane wielkie gwo\u017adzie. Wi\u0119c pytam:<br \/>\n&#8211; Nic nie rozumiem, co by to mia\u0142o znaczy\u0107.<br \/>\n&#8211; Czy nie widzisz czterech gwo\u017adzi? Ogl\u0105dnij je dobrze: to s\u0105 cztery gwo\u017adzie, kt\u00f3re bole\u015bci sprawi\u0142y naszemu Boskiemu Zbawicielowi.<br \/>\n&#8211; \u00a0A wi\u0119c co?<br \/>\n&#8211; Ot\u00f3\u017c one dr\u0119cz\u0105 Zgromadzenia zakonne. Je\u015bli twoje zgromadzenie nie b\u0119dzie przez cierpie\u0107, w\u00f3wczas wszystko p\u00f3jdzie dobrze i wyjdziecie na ca\u0142o.<br \/>\n&#8211; Ale\u017c ja teraz wiem tyle, co przedtem \u2013 odpowiedzia\u0142em. C\u00f3\u017c doprawdy oznaczaj\u0105 te gwo\u017adzie?<br \/>\n&#8211; Je\u015bli chcesz to lepiej zrozumie\u0107, ogl\u0105dnij dok\u0142adniej w\u00f3z, na kt\u00f3rym s\u0105 wymalowane te cztery gwo\u017adzie. S\u0105 w nim cztery przedzia\u0142y; ka\u017cdy odpowiada jednemu z gwo\u017adzi.<br \/>\n&#8211; No tak! Ale\u017c te przedzia\u0142y czemu\u017c znowu odpowiadaj\u0105?<br \/>\n&#8211; Zobacz pierwszy.<br \/>\nZagl\u0105dn\u0105\u0142em i zauwa\u017cy\u0142em w nim napis: QUORUMDEUS VENTER EST! No teraz ju\u017c zaczynam rozumie\u0107. A przewodnik na to:<br \/>\n&#8211; To jest pierwszy gw\u00f3\u017ad\u017a, kt\u00f3ry dr\u0119czy i rujnuje zakony. On i u was straszn\u0105 rzecz sprawi, je\u015bli nie b\u0119dziesz uwa\u017cny. Zwalczaj go wi\u0119c, a zobaczysz, \u017ce sprawy p\u00f3jd\u0105 dobrze. A teraz chod\u017amy do drugiego przedzia\u0142u i czytaj napis na drugim gwo\u017adziu: QUAERUNT QUAE SUA SUNT, NON QUAE JESU CHRISTI. Ci szukaj\u0105 w\u0142asnych wyg\u00f3d i korzy\u015bci, zabiegaj\u0105 o swoje interesy, a tak\u017ce sowich krewnych. Nie zale\u017cy im na rozkwicie Zgromadzenia, kt\u00f3re przecie\u017c jest cz\u0105stk\u0105 Pana naszego Jezusa Chrystusa. Trzymaj z dala od was ten prawdziwy bicz zgromadze\u0144 zakonnych, a wszystko si\u0119 u\u0142o\u017cy. W trzecim przedziale napis na gwo\u017adziu by\u0142: ASPIDIS LINGUA EORUM. Fatalnym gwo\u017adziem dla zakon\u00f3w to ci, co szemraj\u0105 lub podburzaj\u0105, stale maj\u0105 co\u015b do krytykowania, czy tak, czy owak. Czwarty apartament, to CUBICULUM OTIOSITATIS. To miejsce dla leniwc\u00f3w. Skoro si\u0119 wkradnie lenistwo, to dom zakonny jest sko\u0144czony. Dop\u00f3ki si\u0119 pracuje, nie ma niebezpiecze\u0144stwa. A teraz warto jeszcze zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na jeden szczeg\u00f3\u0142 w tym wozie, na kt\u00f3ry zwykle ma\u0142o zwraca si\u0119 uwagi, a chcia\u0142bym \u017ceby\u015b si\u0119 nim zainteresowa\u0142. Jest tam jedna skrytka, kt\u00f3ra nie stanowi cz\u0119\u015bci \u017cadnego z tych przedzia\u0142\u00f3w, a jednak do ka\u017cdego nale\u017cy. Jest wsp\u00f3lna im wszystkim.<br \/>\n&#8211; Widz\u0119 \u2013 rzek\u0142em, \u2013 ale tam tylko s\u0105 jakie\u015b li\u015bcie, zielska wysokie i powichrzone.<br \/>\n&#8211; S\u0142usznie, s\u0142usznie! W\u0142a\u015bnie o to chodzi.<br \/>\n&#8211; Ale co z tego mam wywnioskowa\u0107 ? Zobacz napis tam ukryty!<br \/>\nZagl\u0105dam i czytam: LATET ANGUIS IN HERBA.<br \/>\n&#8211; No i co \u2013 pytam ?<br \/>\n&#8211; Ot\u00f3\u017c zwa\u017c: \u017ce s\u0105 pewne indywidua skryte: nie m\u00f3wi\u0105, nigdy nie otworz\u0105 serca wobec prze\u0142o\u017conych. Stale prze\u017cuwaj\u0105 w sobie jakie\u015b sekrety. Na tych trzeba bardzo uwa\u017ca\u0107; to prawdziwa zaraza! Gdyby nawet ci z\u0142ymi byli, ale szczerze si\u0119 do tego przyznawali, mo\u017ce da\u0142oby si\u0119 wszystko naprawi\u0107, ale kryj\u0105 si\u0119, z\u0142o si\u0119 powi\u0119ksza w ich sercu trucizna wzbiera, gdy si\u0119 za\u015b to wykryje, ju\u017c jest za p\u00f3\u017ano. Z\u0142o, jakie w otoczeniu spowodowali, ju\u017c jest nie do naprawienia. Zapami\u0119taj sobie dobrze, co ci powiedzia\u0142em. Zalecaj, aby na ten temat m\u00f3wiono, przestrzegano, t\u0142umaczono to obszerniej.<\/p>\n<p>Us\u0142yszawszy to, prosi\u0142em przewodnika, by mi pozwoli\u0142 zapisa\u0107 sobie te uwagi.<br \/>\n&#8211; Owszem, je\u015bli chcesz, mo\u017cesz to uczyni\u0107. Ale w\u0105tpi\u0119, czy zd\u0105\u017cysz.<br \/>\nZabiera\u0142em si\u0119 do pisania. Nagle s\u0142ysz\u0119 jaki\u015b ha\u0142as i og\u00f3lne wok\u00f3\u0142 siebie zamieszanie. Ogl\u0105dam si\u0119, by zobaczy\u0107, co si\u0119 dzieje i widz\u0119, \u017ce ci, co niedawno odjechali, wr\u00f3cili i skupiaj\u0105 si\u0119 wko\u0142o mnie przera\u017ceni. W tej chwili znowu daje si\u0119 s\u0142ysze\u0107 przera\u017aliwy ryk owego byka p\u0119dz\u0105cego za nimi. Na ten widok ze strachu obudzi\u0142em si\u0119. Ale chcia\u0142em jeszcze pozna\u0107 owoce umiarkowania i skutki nieumiarkowania. Kiedy z tym pragnieniem znowu zasn\u0105\u0142em, zjawia si\u0119 przede mn\u0105 \u00f3w tajemniczy Kto\u015b i wo\u0142a mnie, bym szed\u0142 zobaczy\u0107 nast\u0119pstwa umiarkowania. Zaprowadzi\u0142 mnie do przepi\u0119knego ogrodu pe\u0142nego prze\u015blicznych kwiat\u00f3w. Ros\u0142y tam wspania\u0142e r\u00f3\u017ce &#8211; symbol mi\u0142o\u015bci, s\u0142oneczniki, ja\u015bminy, lilie, gdzieniegdzie pachn\u0105ce fio\u0142ki, to zn\u00f3w nie\u015bmiertelniki, go\u017adziki, s\u0142owem wspania\u0142e klomby kwiat\u00f3w mieni\u0142y si\u0119 w s\u0142o\u0144cu, jako symbole wszelkich cn\u00f3t.<br \/>\n&#8211; A teraz uwaga! &#8211; powiedzia\u0142 przewodnik.<br \/>\nZnik\u0142 ogr\u00f3d, us\u0142ysza\u0142em mocny ha\u0142as.<br \/>\n&#8211; A to, co znowu, sk\u0105d ten ha\u0142as!<br \/>\n&#8211; Obr\u00f3\u0107 si\u0119 i zobacz!<br \/>\nObr\u00f3ci\u0142em si\u0119, zobaczy\u0142em straszn\u0105 scen\u0119. Jakie\u015b wstr\u0119tne karecisko ci\u0105gn\u0119\u0142a \u015bwinia i olbrzymia wstr\u0119tna ropucha.<br \/>\n&#8211; P\u00f3jd\u017a i zobacz do \u015brodka!<br \/>\nPodszed\u0142em i widz\u0119, \u017ce \u00f3w wehiku\u0142 pe\u0142en jest r\u00f3\u017cnorakiej gadziny: k\u0142\u0119bi\u0142y si\u0119 w nim w\u0119\u017ce, skorpiony, bazyliszki, \u015blimaki, krokodyle, salamandry, kruki, nietoperze&#8230; Ten widok wstrz\u0105sn\u0105\u0142 mnie. Nie mog\u0142em patrze\u0107 na te wstr\u0119tne potwory, ani znie\u015b\u0107 fetoru, jaki wydawa\u0142y ze siebie. Na szcz\u0119\u015bcie poczu\u0142em szturchni\u0119cie i&#8230; obudzi\u0142em si\u0119.<\/p>\n<p>D\u0142ugo nie mog\u0142em zapomnie\u0107 zaduchu, jaki wia\u0142 od owego wozu. Oczywi\u015bcie tej nocy ju\u017c nie spa\u0142em, takie to wszystko by\u0142o obrzydliwe.<\/p>\n<p>Ksi\u0105dz Lemoyne zapisuj\u0105c sen, nie zapisa\u0142 dalszej cz\u0119\u015bci kazania, kt\u00f3re nam przechowa\u0142 jednak ksi\u0105dz Barberis.<\/p>\n<p>Przechodz\u0105c teraz do szczeg\u00f3\u0142owych upomink\u00f3w rekolekcyjnych, zalecam w szczeg\u00f3lniejszy spos\u00f3b trosk\u0119 o zachowanie cnoty czysto\u015bci. Jest to kr\u00f3lowa wszystkich cn\u00f3t i wszystkie je strze\u017ce. One stanowi\u0105 jej orszak. Z jej utrat\u0105 utraci si\u0119 powoli wszystkie. Kochajcie t\u0119 cnot\u0119, kochajcie j\u0105 bardzo, gotowi dla niej na wszelkie po\u015bwi\u0119cenia. Modlitwa i umartwienie to \u015brodki dla jej zachowania: <em><i>in ieiunio et oratione<\/i><\/em>. Umartwia\u0107 si\u0119 trzeba, co do wzroku, spoczynku, jedzenia, a zw\u0142aszcza, co do wina; nie szuka\u0107 wyg\u00f3d dla cia\u0142a, ale raczej je zm\u0119czy\u0107. Pami\u0119ta\u0107 paw\u0142owe \u201eCastigo corpus meum et in servitutem redigo, ut spiritui inserviat. Dalej zalecam, co ju\u017c wspomnia\u0142em na pierwszej serii: Pos\u0142usze\u0144stwo, cierpliwo\u015b\u0107, nadziej\u0119. Nie zapominajcie o pokorze; praktykujcie j\u0105 sami, uczcie jej waszych wychowank\u00f3w. To fundament wszelkich cn\u00f3t. Nie pracujcie, by si\u0119 podoba\u0107 Ksi\u0119dzu Bosko \/jak si\u0119 czasem s\u0142yszy\/, ale pracujcie dla Boga i jego chwa\u0142y, bo on b\u0119dzie zap\u0142at\u0105 wasz\u0105 wielk\u0105 zbytnio. Zachowajcie Regu\u0142y, a zw\u0142aszcza t\u0119 dotycz\u0105c\u0105 \u0107wiczenia dobrej \u015bmierci. W tym dniu niech\u017ce ka\u017cdy postawi sobie powa\u017cne te pytania:<br \/>\n1. Gdybym umar\u0142 w tej chwili, czy mia\u0142bym jaki\u015b niepok\u00f3j w duszy?<br \/>\n2. A w ubieg\u0142ym miesi\u0105cu jakie przydarzy\u0142y mi si\u0119 wi\u0119ksze upadki?<br \/>\n3. R\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy tym miesi\u0105cem, a uprzednim jest na lepsze, czy na gorsze?<br \/>\n4. Gdybym teraz umar\u0142, czy nie pozostawi\u0142bym spraw swego urz\u0119du w nieporz\u0105dku?<br \/>\nW razie potrzeby wypadnie wtedy doprawdy doprowadzi\u0107 je do nale\u017cytego stanu. Co dotyczy w\u0105tpliwo\u015bci u niekt\u00f3rych odno\u015bnie ich powo\u0142ania, to mog\u0119 was tu obecnych zapewni\u0107, \u017ce macie na pewno powo\u0142anie. Starajcie si\u0119 tylko wierno\u015bci\u0105 w zachowaniu Konstytucji wys\u0142u\u017cy\u0107 sobie wytrwania w nim a\u017c do \u015bmierci. W\u0105tpliwo\u015bci zaczn\u0105 was nachodzi\u0107 z chwil\u0105, gdy si\u0119 zaniedbacie w zachowaniu wiernym Regulamin\u00f3w. Wierno\u015b\u0107 Ustawom niech b\u0119dzie piecz\u0119ci\u0105 na to wszystko, co\u015bcie us\u0142yszeli od kaznodziei i ode mnie, a b\u0119dziecie teraz i w wieczno\u015bci szcz\u0119\u015bliwi.<\/p>\n<p><em><i>(MB IT XII, 462-472; MB PL XII, 264 &#8211; 270)<\/i><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ta \u017cywa opowie\u015b\u0107 o \u015bnie, opowiedziana przez Ksi\u0119dza Bosko pod koniec rekolekcji w 1876 roku,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":18,"featured_media":45768,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":8,"footnotes":""},"categories":[158],"tags":[2556,1718,2024,1736,2576,1820,1748,1970,2036,1964,2030],"class_list":["post-45790","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-sny-ksiedza-bosko","tag-bog","tag-charyzmat-salezjanski","tag-cnoty","tag-katecheza","tag-ksiadz-bosko","tag-laska","tag-rady","tag-swieci","tag-wada","tag-zbawienie","tag-zycie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/45790","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/18"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=45790"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/45790\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":45797,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/45790\/revisions\/45797"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/45768"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=45790"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=45790"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=45790"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}