{"id":34910,"date":"2025-01-31T08:19:40","date_gmt":"2025-01-31T08:19:40","guid":{"rendered":"https:\/\/exciting-knuth.178-32-140-152.plesk.page\/?p=34910"},"modified":"2025-01-31T08:20:46","modified_gmt":"2025-01-31T08:20:46","slug":"wiara-nasza-tarcza-i-nasze-zwyciestwo-1876","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/sny-ksiedza-bosko\/wiara-nasza-tarcza-i-nasze-zwyciestwo-1876\/","title":{"rendered":"Wiara, nasza tarcza i nasze zwyci\u0119stwo (1876)"},"content":{"rendered":"\n<p><em><em>\u201eKiedy po\u015bwi\u0119ci\u0142em si\u0119 tej cz\u0119\u015bci \u015bwi\u0119tej pos\u0142ugi, postanowi\u0142em po\u015bwi\u0119ci\u0107 wszelki m\u00f3j trud na wi\u0119ksz\u0105 chwa\u0142\u0119 Bo\u017c\u0105 i dla dobra dusz; postanowi\u0142em pracowa\u0107, aby uczyni\u0107 dobrych obywateli na tej ziemi, aby pewnego dnia mogli by\u0107 godnymi mieszka\u0144cami nieba. Niech B\u00f3g mi pomo\u017ce, abym m\u00f3g\u0142 tak trwa\u0107 a\u017c do ostatniego tchnienia mojego \u017cycia.\u201d (Ks. Bosco)<\/em><\/em><br><br><br>Og\u00f3lne by\u0142o oczekiwanie opowiadania snu i to nie tylko ze strony samych ch\u0142opc\u00f3w. Ksi\u0105dz Bosko s\u0142owa dotrzyma\u0142, ale z op\u00f3\u017anieniem jednego dnia, opowiadaj\u0105c swe widzenie w Uroczysto\u015b\u0107 Bo\u017cego Cia\u0142a 30 czerwca na s\u0142\u00f3wku wieczornym. I tak rozpocz\u0105\u0142:<br>Jak\u017ce ja si\u0119 ciesz\u0119 zawsze waszym widokiem. Ile\u017c anielskich twarzyczek teraz patrzy na mnie \/<em>og\u00f3lna weso\u0142o\u015b\u0107<\/em> \/. Obawiam si\u0119 troch\u0119, \u017ce sen was przestraszy. Och, gdybym i ja mia\u0142 tak anielsk\u0105 twarz, jak wasze, to bym was \u0142atwo uspokoi\u0142. Powiedzia\u0142bym: Patrzcie na mnie i strach by przeszed\u0142. Niestety jestem tylko zlepek b\u0142ota, jak wy wszyscy. Ale przecie jeste\u015bmy dzie\u0142em Bo\u017cym, a wy jeste\u015bcie, powt\u00f3rz\u0119 za \u015bwi\u0119tym Paw\u0142em, <em>gaudium meum et corona mea<\/em>. Pewno, \u017ce i przy odmawianiu koronki niekt\u00f3re <em>Gloria Patri<\/em> wychodz\u0105 troch\u0119 chrapliwie. Ale przejd\u017amy do snu. Waha\u0142em si\u0119, czy sen opowiedzie\u0107, bo mo\u017ce was przestraszy\u0107. Ale ostatecznie pomy\u015bla\u0142am sobie: Przecie\u017c ojciec nie powinien ukrywa\u0107 przed synami tego, co wie zw\u0142aszcza, je\u015bli to le\u017cy we wsp\u00f3lnym interesie. Zdecydowa\u0142em si\u0119, zatem opowiedzie\u0107 wszystko w najmniejszych szczeg\u00f3likach. Wy traktujecie to, jako sen, ale je\u015bli z niego mo\u017cecie co\u015b dla siebie skorzysta\u0107, to skorzystajcie. Ot\u00f3\u017c wied\u017acie, \u017ce sny ma si\u0119 wtedy, kiedy si\u0119 \u015bpi. \/<em>og\u00f3lna weso\u0142o\u015b\u0107<\/em>\/. Wied\u017acie te\u017c, \u017ce sen mia\u0142em ju\u017c dawniej, to jest 15 dni temu, gdy ko\u0144czyli\u015bcie rekolekcje. Ju\u017c d\u0142u\u017cszy czas modli\u0142em si\u0119, by mi Pan B\u00f3g da\u0142 pozna\u0107 stan dusz moich ch\u0142opc\u00f3w, co by nale\u017ca\u0142o zrobi\u0107 jeszcze dla ich dobra i by z ich serc usun\u0105\u0107 pewne wady&#8230;. Ot\u00f3\u017c dzi\u0119ki Bogu rekolekcje posz\u0142y dobrze, a przy tym Pan B\u00f3g da\u0142 mi t\u0119 \u0142ask\u0119, i\u017c mog\u0142em czyta\u0107 w waszych m\u0142odych sercach, jakby, w jakiej ksi\u0105\u017cce i to nie tylko, co dotyczy tera\u017aniejszo\u015bci, ale i ich przysz\u0142o\u015bci, a to z tak\u0105 wyrazisto\u015bci\u0105, jak jeszcze nigdy dot\u0105d. Co\u015b podobnego nie prze\u017cywa\u0142em jeszcze nigdy. Prosi\u0142em r\u00f3wnie\u017c Matk\u0119 Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105, aby nam udzieli\u0142a tej \u0142aski, by w \u017cadnym naszym sercu nie mia\u0142 siedziby szatan. Mam wra\u017cenie uzasadnione, \u017ce i to zosta\u0142o mi przyznane. Zaj\u0119ty takimi my\u015blami po\u0142o\u017cy\u0142em si\u0119 na spoczynek i prawie zaraz zacz\u0105\u0142 si\u0119 sen.<br>Opowiadanie rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 od wyra\u017cenia uczu\u0107 g\u0142\u0119bokiej pokory, a zako\u0144czy\u0142o si\u0119 tym razem zwrotem tego rodzaju, i\u017c wyklucza to wszelk\u0105 w\u0105tpliwo\u015b\u0107 co do nadprzyrodzonego pochodzenia tego fenomenu. Sen mo\u017cna by zatytu\u0142owa\u0107: Wiara, nasz\u0105 tarcz\u0105 i naszym zwyci\u0119stwem.<br><br>Zdawa\u0142o mi si\u0119, i\u017c jestem w Oratorium w\u015br\u00f3d moich ch\u0142opc\u00f3w, b\u0119d\u0105cych moj\u0105 chlub\u0105 i moj\u0105 koron\u0105. Zapada\u0142 ju\u017c wieczorny mrok widoczno\u015b\u0107 zmniejsza\u0142a si\u0119 z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105. Ja szed\u0142em spod portyk\u00f3w ku od\u017awierni, otoczony gromad\u0105 ch\u0142opc\u00f3w weso\u0142o ze mn\u0105 rozmawiaj\u0105cych. I tak \u017cartuj\u0105c, doszli\u015bmy na \u015brodek podw\u00f3rza.<br>Wtem s\u0142ysz\u0119 jakie\u015b \u017ca\u0142osne: aj, aj! potem wielki \u0142oskot zmieszany z krzykami ch\u0142opc\u00f3w i z jakim\u015b dzikim wyciem od strony portierni. Ch\u0142opcy \u2013 gimnazjali\u015bci pobiegli zobaczy\u0107, co to si\u0119 dzieje, ale wkr\u00f3tce razem ze rzemie\u015blnikami gwa\u0142townie rzucili si\u0119 do ucieczki i krzycz\u0105c, biegli jedni ku mnie, inni rozpierzchli si\u0119 we wszystkie strony po podw\u00f3rku. S\u0142ysz\u0105c, \u017ce krzyki wzmagaj\u0105 si\u0119 i to z wyra\u017anymi akcentami b\u00f3lu i rozpaczy, pytam zaniepokojony, co w\u0142a\u015bciwie tam si\u0119 dzieje i chc\u0119 i\u015b\u0107 w stron\u0119, sk\u0105d ha\u0142as dochodzi. Lecz t\u0142ocz\u0105cy si\u0119 ko\u0142o mnie ch\u0142opcy utrudniali mi drog\u0119. Wi\u0119c ja do nich:<br>&#8211; Ale\u017c pozw\u00f3lcie mi i\u015b\u0107 i przekona\u0107 si\u0119, co jest powodem tych krzyk\u00f3w i j\u0119k\u00f3w&#8230;<br>&#8211; Nie, nie mo\u017cna! Na mi\u0142o\u015b\u0107 Bosk\u0105, niech Ksi\u0105dz tam nie idzie &#8211; wo\u0142ali ostrzegaj\u0105c. Uciekajmy! Cofnijmy si\u0119! Tam jest jaki\u015b potw\u00f3r, got\u00f3w nas po\u017cre\u0107. Niech Ksi\u0105dz, czym pr\u0119dzej ucieka! Z nami niech ucieka! Tam straszno si\u0119 zbli\u017cy\u0107.<br>Nie zwa\u017caj\u0105c na te przestrogi, odsun\u0105\u0142em ch\u0142opc\u00f3w kieruj\u0105c si\u0119 na podw\u00f3rze rzemie\u015blnik\u00f3w przy ostrzegawczych wo\u0142aniach: Niech Ksi\u0105dz patrzy! O&#8230;, o&#8230;, o&#8230;<br>&#8211; Co takiego?<br>&#8211; No tam w g\u0142\u0119bi podw\u00f3rka. Popatrzy\u0142em we wskazanym mi kierunku i zobaczy\u0142em jakie\u015b monstrum, podobne na pierwszy rzut oka do olbrzymiego lwa, jakiego na ziemi tutaj nie ma. Przypatrzy\u0142em si\u0119 mu uwa\u017cnie. By\u0142 doprawdy obrzydliwy, a morda jego przypomina\u0142a pysk nied\u017awiedzia. Cielsko tego zwierza stosunkowo by\u0142o szczuplejsze. Ale bary, no i brzuch, by\u0142y wstr\u0119tnie rozros\u0142e. Olbrzymi by\u0142 te\u017c jego \u0142eb, a paszcza rozwarta wygl\u0105da\u0142a raczej na czelu\u015b\u0107, kt\u00f3ra poch\u0142on\u0105\u0107 by mog\u0142a za jednym razem ca\u0142\u0105 mas\u0119 narodu. Stercza\u0142y w niej dwa ostre, d\u0142ugachne k\u0142y jakoby szpady.<br>Na ten widok cofn\u0105\u0142em si\u0119 pomi\u0119dzy ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rzy tul\u0105c si\u0119 do mnie, pytali, co robi\u0107. Ale ja r\u00f3wnie\u017c mia\u0142em nie mniej strachu i sta\u0142em bezradny.<br>Ch\u0119tnie bym wam powiedzia\u0142, co tu robi\u0107, ale w tej chwili sam nie wiem co. Schro\u0144my si\u0119 na razie pod portyki. Gdy to m\u00f3wi\u0142em, nied\u017awiedzisko przez podw\u00f3rko cz\u0142apa\u0142o ci\u0119\u017ckim krokiem ku nam pewne zdobyczy. My cofaj\u0105c si\u0119 przera\u017ceni, st\u0142oczyli\u015bmy si\u0119 pod \u015bcian\u0105. Oczy wszystkich by\u0142y zwr\u00f3cone na mnie.<br>&#8211; Ksi\u0119\u017ce Bosko, co mamy robi\u0107? &#8211; wo\u0142ali. W milczeniu spogl\u0105da\u0142em po ch\u0142opcach niezdecydowany. A\u017c wreszcie m\u00f3wi\u0119 g\u0142o\u015bno&#8230;<br>&#8211; Zwr\u00f3\u0107my si\u0119 ku statule naszej Madonny i kl\u0119kajmy \/na \u015brodku owego podw\u00f3rza sta\u0142a figura Niepokalanej\/. Kl\u0119kn\u0105wszy za\u015b m\u00f3dlmy si\u0119 gorliwiej ni\u017c zwykle, aby Ona da\u0142a nam pozna\u0107, co nale\u017cy robi\u0107, co to jest za potw\u00f3r i by przysz\u0142a nam z pomoc\u0105 ratuj\u0105c nas w tej gro\u017anej sytuacji. Je\u015bli to jest jaka\u015b dzika bestia, to przecie\u017c wszyscy razem damy sobie z ni\u0105 rad\u0119; je\u015bli za\u015b to jest szatan, to nie b\u00f3jcie si\u0119. Nasza Matka Niebieska na pewno pospieszy nam pomoc\u0105.<br>Tymczasem \u00f3w nied\u017awied\u017a si\u0119 czai\u0142 zwolna, sposobi\u0105c si\u0119 do skoku, a podszed\u0142 ju\u017c tak blisko, \u017ce jednym susem m\u00f3g\u0142 nas dosi\u0119gn\u0105\u0107&#8230; Wtem sta\u0142o si\u0119 co\u015b takiego, czego sam sobie nie umiem wyt\u0142umaczy\u0107. Oto naraz przez mur znale\u017ali\u015bmy si\u0119 z drugiej jego strony w jadalni kleryk\u00f3w. W\u015br\u00f3d tej\u017ce widnia\u0142a statua Madonny. Nie umia\u0142bym powiedzie\u0107, czy by\u0142a podobna do tej na podw\u00f3rzu, czy do tej, co stoi w jadalni, czy tej, co jest na wie\u017cy ko\u015bcio\u0142a. Zreszt\u0105 mniejsza o to. Otoczona by\u0142a \u015bwi\u0119tymi i anio\u0142ami. Nadzwyczajnym swym \u015bwiat\u0142em, silniejszym od s\u0142o\u0144ca w po\u0142udnie, rozja\u015bnia\u0142a ca\u0142\u0105 t\u0119 jadalni\u0119 powi\u0119kszon\u0105 setki razy, a l\u015bni\u0105c\u0105 przepychem niebieskim. By\u0142o nas w niej rzesza olbrzymia. Na widok Madonny patrz\u0105cej na nas, jakby chcia\u0142a co\u015b przem\u00f3wi\u0107, strach min\u0105\u0142, a jego miejsce zaj\u0105\u0142 podziw i zachwyt. Oczy nas wszystkich skierowane by\u0142y ku Niebieskiej Pani, kt\u00f3ra tak si\u0119 \u0142agodnie odezwa\u0142a: Nie b\u00f3jcie si\u0119! Miejcie wiar\u0119! To jest tylko pr\u00f3ba, na jak\u0105 was pragnie wystawi\u0107 m\u00f3j Boski Syn.<br><br>Obserwowa\u0142em tych, co w pe\u0142ni chwa\u0142y niebieskiej otaczali Naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 Panienk\u0119. Pozna\u0142em w\u015br\u00f3d nich ksi\u0119dza Alassonatti, ksi\u0119dza Ruffino, mego brata J\u00f3zefa i jeszcze innych z naszego Zgromadzenia, kt\u00f3rzy s\u0105 ju\u017c w wieczno\u015bci, a byli mi\u0119dzy nimi, kt\u00f3rzy jeszcze \u017cyj\u0105. Ale oto jeden z owego orszaku zawo\u0142a\u0142: Surgamus \u2013 wsta\u0144my. W\u0142a\u015bciwie wszyscy stali\u015bmy i st\u0105d niejasnym dla nas by\u0142o, co by owo \u201esurgamus\u201d mia\u0142o praktycznie oznacza\u0107. Surgamus \u2013 powt\u00f3rzy\u0142 jeszcze wyra\u017aniej ten sam g\u0142os. Ch\u0142opcy nie ruszaj\u0105c si\u0119 patrzyli na mnie, co ja na to. Zwr\u00f3ciwszy si\u0119 w stron\u0119, sk\u0105d \u00f3w g\u0142os dochodzi\u0142, pytam: O co w\u0142a\u015bciwie chodzi? Co znaczy owo SURGAMUS, skoro wszyscy stoimy. A g\u0142os jeszcze mocniej powt\u00f3rzy\u0142: SURGAMUS. Sta\u0142em bezradny nie rozumiej\u0105c wytworzonej sytuacji.<br>Wtedy inny z orszaku Matki Boskiej skierowa\u0142 si\u0119 ku mnie, co sta\u0142em na stole, by lepiej panowa\u0107 nad ch\u0142opcami i zacz\u0105\u0142 dono\u015bnym g\u0142osem wobec zas\u0142uchanych ch\u0142opc\u00f3w wyja\u015bni\u0107 owo tajemnicze SURGAMUS: Jak to ty, co jeste\u015b Ksi\u0119dzem, nie rozumiesz, co znaczy &#8211; surgamus? Przecie\u017c ty odprawiasz Msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105, codziennie m\u00f3wisz: SURSUM CORDA. Czy to znaczy, by\u015bmy dos\u0142ownie mieli wsta\u0107 i i\u015b\u0107 w g\u00f3r\u0119 ze sercami? Czy te\u017c nie raczej, \u017ce mamy nasze uczucia gor\u0119cej skierowa\u0107 do Boga?<br>Po tych s\u0142owach oczywi\u015bcie zaraz zawo\u0142a\u0142em do ch\u0142opc\u00f3w:<br>&#8211; A wi\u0119c ch\u0142opcy wzmocnijmy i o\u017cywmy nasz\u0105 wiar\u0119, serca skierujmy ku Bogu, wzbud\u017amy akty mi\u0142o\u015bci i \u017calu, pom\u00f3dlmy si\u0119 z wi\u0119ksz\u0105 gorliwo\u015bci\u0105 z\u0142o\u017cywszy ca\u0142\u0105 nasz\u0105 nadziej\u0119 w Bogu.<br>Da\u0142em znak i wszyscy ukl\u0119kli\u015bmy. Gdy tak modlili\u015bmy si\u0119 z ca\u0142\u0105 gorliwo\u015bci\u0105 ducha, znowu odezwa\u0142 si\u0119 g\u0142os: SURGITE \u2013 wsta\u0144cie. W jednej chwili wszyscy byli\u015bmy na nogach i co dziwniejsze, uczuli\u015bmy si\u0119 uniesieni w g\u00f3r\u0119, nie zdaj\u0105c sobie sprawy, co nas podtrzymuje. Ja opiera\u0142em si\u0119 o parapet okna, ch\u0142opcy czepiali si\u0119 okien, drzwi, to jakiego\u015b gwo\u017adzia czy gzymsu. Wszyscy byli\u015bmy w g\u00f3rze i dziwi\u0142em si\u0119, \u017ce nie spadamy na d\u00f3\u0142.<br>A\u017c tu naraz \u00f3w potw\u00f3r, kt\u00f3rego ogl\u0105dali\u015bmy na podw\u00f3rku pe\u0142znie do naszej sali, a za nim ca\u0142y legion bestii r\u00f3\u017cnego gatunku. Co jedna to dziksza. Zacz\u0119\u0142y one myszkowa\u0107 po jadalni, rycze\u0107 przera\u017aliwie szukaj\u0105c zaczepki. Zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce lada moment rzuc\u0105 si\u0119 na nas. Jednak w pierwszej chwili pozostawi\u0142y nas w spokoju. Tylko raz po raz kierowa\u0142y ku nam swe krwawe \u015blepia.<br>Patrzyli\u015bmy na nie z g\u00f3ry, a ja trzymaj\u0105c si\u0119 okna, my\u015bla\u0142em sobie: \u0141adnie bym wygl\u0105da\u0142, gdybym tak teraz spad\u0142 na d\u00f3\u0142. Nie pozosta\u0142oby po mnie ani strz\u0119pka.<br>W tej dziwnej sytuacji Madonna zacz\u0119\u0142a \u015bpiewa\u0107 s\u0142owa \u015bwi\u0119tego Paw\u0142a: SUMITE ERGO SCUTUM FIDEI INEXPUGNABILE. By\u0142 to cudny \u015bpiew, harmoni\u0105 sw\u0105 porywaj\u0105cy. S\u0142uchali\u015bmy go w ekstazie. W przedziwnej symfonii rozbrzmiewa\u0142y nuty niskie i wysokie, kt\u00f3rym towarzyszy\u0142y setki g\u0142os\u00f3w, zlewaj\u0105cych si\u0119 w jeden niebia\u0144ski akord.<br>A oto do Madonny zacz\u0119\u0142y si\u0119 schodzi\u0107 przepi\u0119kne pachol\u0119ta ze skrzyde\u0142kami, kt\u00f3re ka\u017cdemu z nas zak\u0142ada\u0142y na serca tarcze&#8230;. Tarcze te by\u0142y wielkie, pi\u0119kne i b\u0142yszcz\u0105ce; mieni\u0142y si\u0119 kolorami \u015bwiat\u0142a, jakie wychodzi\u0142o od Madonny. W \u015brodku tarcze te by\u0142y jakby z \u017celaza. Oko\u0142o tego skrzy\u0142a si\u0119 otoka z diament\u00f3w, a na brzegach tarcz najczystsze z\u0142oto. By\u0142 to symbol WIARY.<br>Kiedy ju\u017c wszyscy byli\u015bmy tak uzbrojeni w otoczeniu Matki Boskiej, rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 duet przecudny. Nie mam s\u0142\u00f3w na wyra\u017cenie jego pi\u0119kno\u015bci, tak by\u0142 przedziwnie melodyjny, melodi\u0105 niebiesk\u0105.<br>Gdy si\u0119 temu wszystkiemu przypatrywa\u0142em ws\u0142uchany w \u00f3w przecudny \u015bpiew, naraz s\u0142ysz\u0119 dono\u015bne wezwanie: AD PUGNAM! W tej chwili dzikie bestie pod nami zacz\u0119\u0142y si\u0119 w\u015bciekle rzuca\u0107, a my w oka mgnieniu opadli\u015bmy na d\u00f3\u0142 w\u015br\u00f3d rozjuszone potwory i tak wmieszani zostali\u015bmy w walk\u0119 z nimi, chronieni tylko ow\u0105 tarcz\u0105 Bo\u017c\u0105. Czy ta walka toczy\u0142a si\u0119 w jadalni, czy te\u017c na podw\u00f3rzu, nie umia\u0142bym tego powiedzie\u0107 a ch\u00f3r niebian nie ustawa\u0142 \u015bpiewa\u0107. Potwory rzuca\u0142y si\u0119 w\u015bciekle, ziej\u0105c nam w twarz swym wstr\u0119tnym oddechem, ciskaj\u0105c na nas kule o\u0142owiane, lance, strza\u0142y i co tylko. Ale te albo nas nie dosi\u0119g\u0142y, albo uderzaj\u0105c o tarcze, odbija\u0142y si\u0119 z powrotem. Mimo to owe bestie nie ust\u0119powa\u0142y, chc\u0105c nas rozedrze\u0107 lub przynajmniej rani\u0107. Lecz wszystko by\u0142o daremne. Pociski kruszy\u0142y si\u0119 o tarcze i opada\u0142y, nie czyni\u0105c nam \u017cadnej szkody, a je\u015bli bydl\u0119ta chcia\u0142y nas k\u0105sa\u0107, \u0142ama\u0142y sobie na tarczach k\u0142y i ucieka\u0142y skowycz\u0105c. Jak fale nast\u0119powa\u0142y ataki tych monstr\u00f3w, ale za\u0142ama\u0142y si\u0119 jakby ba\u0142wany odbite od ska\u0142y. D\u0142uga by\u0142a to walka.<br>A\u017c nareszcie da\u0142 si\u0119 s\u0142ysze\u0107 g\u0142os Naj\u015bwi\u0119tszej Dziewicy: HAEC EST VICTORIA VESTRA, QUAE VINCIT MUNDUM FIDES VESTRA. Na ten g\u0142os ca\u0142e stado tych rozjuszonych potwor\u00f3w rzuci\u0142o si\u0119 do bez\u0142adnej ucieczki i znik\u0142o. My zostali\u015bmy na placu boju, w owej jadalni niezranieni, wolni i zwyci\u0119scy, oblani blaskiem p\u0142yn\u0105cym od Madonny. Rozgl\u0105dn\u0105\u0142em si\u0119 z ulg\u0105, patrz\u0105c na tych, co dzier\u017cyli w swym r\u0119ku ow\u0105 zbawcz\u0105 tarcz\u0119. A by\u0142y ich tysi\u0105ce. Oczy wszystkich nas nie mog\u0142y si\u0119 oderwa\u0107 od Madonny, kt\u00f3ra \u015bpiewa\u0142a hymn dzi\u0119kczynny ku naszej niewymownej rado\u015bci. W\u0105tpi\u0119, czy w Niebie b\u0119dzie mo\u017cna us\u0142ysze\u0107 co\u015b pi\u0119kniejszego.<br>Ale ta rado\u015b\u0107 nasza prys\u0142a niespodziewanie pr\u0119dko wobec nowych krzyk\u00f3w i j\u0119k\u00f3w rozdzieraj\u0105cych powietrze zmieszanych z piekielnym wyciem&#8230; Z nich zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce to nasi pozostaj\u0105cy poza ow\u0105 sal\u0105, napadni\u0119ci zostali przez potwory, co przed chwil\u0105 od nas uciek\u0142y. Biegn\u0119, wi\u0119c ku drzwiom, ale te zatarasowane by\u0142y ch\u0142opcami, kt\u00f3rzy na \u017caden spos\u00f3b nie chcieli mnie pu\u015bci\u0107. Gwa\u0142tem tylko zdo\u0142a\u0142em si\u0119 im wyrwa\u0107, krzycz\u0105c:<br>&#8211; Pu\u015b\u0107cie mnie koniecznie, bym ratowa\u0142 napadni\u0119tych. B\u0119d\u0119 ich broni\u0142 do ostatka, cho\u0107by mi przysz\u0142o zgin\u0105\u0107 z nimi. Musz\u0119 zobaczy\u0107, czy s\u0105 zabici, czy ranni&#8230;<br>Co za straszny widok przedstawi\u0142 si\u0119 mym oczom. Ca\u0142e boisko zasiane by\u0142o trupami, konaj\u0105cymi i rannymi. Reszta przera\u017cona schroni\u0142a si\u0119 po wszystkich k\u0105tach i zakamarkach, ale potwory dopada\u0142y ich, rzuca\u0142y si\u0119 na nich, a wbijaj\u0105c w nich swoje dwa k\u0142y, dar\u0142y na kawa\u0142ki. Ch\u0142opak jeden po drugim pada\u0142, konaj\u0105c w\u015br\u00f3d strasznych j\u0119k\u00f3w. Najwi\u0119ksze jednak spustoszenie czyni\u0142 \u00f3w nied\u017awied\u017a z dwoma k\u0142ami, kt\u00f3rymi jakby szpad\u0105 przebija\u0142 piersi ch\u0142opc\u00f3w na wylot, a ka\u017cda taka rana by\u0142a \u015bmierteln\u0105.<br>Wobec tego zacz\u0105\u0142em g\u0142o\u015bno wo\u0142a\u0107: Odwagi, moje dziateczki&#8230; Wielu na to wo\u0142anie przybieg\u0142o ku mnie, a nied\u017awied\u017a za nimi. Ale ja na odwa\u017cnego post\u0105pi\u0142em par\u0119 krok\u00f3w naprz\u00f3d ku niemu. Ch\u0142opcy, co byli w jadalni i ju\u017c pokonali owe bestie, wyszli na podw\u00f3rko i stan\u0119li w pogotowiu do boju. Ksi\u0105\u017c\u0119 piekie\u0142 rzuci\u0142 si\u0119 wtedy na nas, ale nie m\u00f3g\u0142 nam szkodzi\u0107, gdy\u017c uzbrojeni byli\u015bmy w owe tarcze. Na ich widok przestraszony cofa\u0142 si\u0119 nawet jakoby z pewnym uszanowaniem Wtedy mog\u0142em lepiej przypatrze\u0107 si\u0119 jego k\u0142om i dojrza\u0142em na nich wyra\u017any napis: na jednym OTIUM, na drugim GULA. \/Lenistwo \u2013 dogadzanie \u017co\u0142\u0105dkowi \/.<br>Doprawdy zdziwi\u0142em si\u0119. Bo jak\u017ce \u2013 my\u015bla\u0142em sobie \u2013 w naszym domu, gdzie tyle jest pracy i wszyscy zaj\u0119ci od rana do wieczora, jeszcze kto\u015b tu mo\u017ce grzeszy\u0107 lenistwem? Przecie\u017c i wychowankowie rzetelnie pracuj\u0105, ucz\u0105 si\u0119 w studium i w klasach, a tak\u017ce i na pauzach nie s\u0105 bezczynni&#8230; Tego wszystkiego nie umia\u0142em sobie wyt\u0142umaczy\u0107.<br>A oto us\u0142ysza\u0142em odpowied\u017a: A przecie\u017c traci si\u0119 du\u017co czasu!<br>Albo ob\u017carstwo, czyli dogadzanie \u017co\u0142\u0105dkowi &#8211; rozwa\u017ca\u0142em dalej \u2013 nawet gdyby kto\u015b tu chcia\u0142 zgrzeszy\u0107 wprost ob\u017carstwem, nie mia\u0142by do tego du\u017co sposobno\u015bci. Ani pokarmy, ani napoje nasze wcale nie s\u0105 wykwintne a co do ilo\u015bci, to tyle jest, ile zaledwie wystarcza. Jak\u017ce, wi\u0119c mog\u0105 tu mie\u0107 miejsce nadu\u017cycia, kt\u00f3re by doprowadzi\u0142y a\u017c do piek\u0142a? I znowu us\u0142ysza\u0142em odpowied\u017a:<br>&#8211; O kap\u0142anie, co my\u015blisz, \u017ce jeste\u015b g\u0142\u0119boko uczony w teologii moralnej i \u017ce masz du\u017co do\u015bwiadczenia! A ty w\u0142a\u015bciwie nic nie rozumiesz. Czy nie wiesz, \u017ce mo\u017cna zgrzeszy\u0107 ob\u017carstwem i pija\u0144stwem, pij\u0105c wod\u0119?<br>Chc\u0105c mie\u0107 lepsze wyt\u0142umaczenie tego, wr\u00f3ci\u0142em jeszcze do nadal o\u015bwietlonej jadalni podszed\u0142em do swego brata prosz\u0105c go, by mi wszystko lepiej wyja\u015bni\u0142. A ten powiedzia\u0142: Wida\u0107, \u017ce si\u0119 na tym bardzo ma\u0142o rozumiesz. Wi\u0119c ch\u0119tnie wyt\u0142umacz\u0119. Ot\u00f3\u017c ob\u017carstwem mo\u017cna zgrzeszy\u0107, gdy si\u0119 przy stole wi\u0119cej je, czy pije ni\u017c potrzeba. To samo grzeszy nieumiarkowaniem, kto w spaniu, czy w czym innym dogadza sobie wi\u0119cej, ni\u017c to jest \u015bci\u015ble potrzebne dla zdrowia. Co do lenistwa za\u015b to wiedz, \u017ce przez to s\u0142owo rozumie si\u0119 nie tylko, \u017ce kto\u015b nic nie pracuje, ale jest lenistwem, gdy kto\u015b w chwili wolnej oddaje si\u0119 my\u015blom niebezpiecznym, w czasie nauki przeszkadza innym, czy w szkole, czy w uczelni, albo czas traci na lektur\u0119 frywoln\u0105, wzgl\u0119dnie rozgl\u0105da si\u0119 bezmy\u015blne po kolegach. Grzeszy lenistwem, kto w ko\u015bciele nie modli si\u0119, nudz\u0105c si\u0119 na nabo\u017ce\u0144stwach. Lenistwo takie jest \u017ar\u00f3d\u0142em wszelkiego z\u0142a i pokus. Ty, jako dyrektor, masz obowi\u0105zek trzyma\u0107 od ch\u0142opc\u00f3w z dala te dwa grzechy o\u017cywiaj\u0105c w nich wiar\u0119. Je\u015bli otrzymasz od wychowank\u00f3w, aby byli umartwieni w ma\u0142ych rzeczach, o kt\u00f3rych wspomnia\u0142em, to zwyci\u0119\u017c\u0105 oni szatana i w ci\u0119\u017cszych pokusach, a z umiarkowaniem przyjdzie im cnota czysto\u015bci, pokory i inne. Maj\u0105c czas zaj\u0119ty jak nale\u017cy, nie popadn\u0105 nigdy w ci\u0119\u017csze pokusy i b\u0119d\u0105 \u017cy\u0107 i umiera\u0107 doprawdy \u015bwi\u0119tymi.<br>Wys\u0142uchawszy tych obja\u015bnie\u0144, podzi\u0119kowa\u0142em za to praktyczne pouczenie. Chc\u0105c si\u0119 za\u015b upewni\u0107, czy to sen, czy jawa chcia\u0142em brata uj\u0105\u0107 za r\u0119k\u0119, ale nic nie \u015bcisn\u0105\u0142em. Pr\u00f3bowa\u0142em jeszcze raz i drugi, ale za ka\u017cdym razem chwyci\u0142em li tylko powietrze. A przecie\u017c tak jego, jak wszystkie inne osoby widzia\u0142em wyra\u017anie, rozmawia\u0142em z nimi, jakby z \u017cywymi. Wyprowadzony z r\u00f3wnowagi, zawo\u0142a\u0142em: Ale czy\u017c to wszystko prawda, co ja widz\u0119, czy te\u017c nie? Czy to nie s\u0105 normalne osoby? Czy nie s\u0142ysza\u0142em ich g\u0142osu?<br>A na to brat: Tyle to ju\u017c powiniene\u015b wiedzie\u0107. Wszak uczy\u0142e\u015b si\u0119; dop\u00f3ki dusza po \u015bmierci nie z\u0142\u0105czy si\u0119 z cia\u0142em, to jej dotkn\u0105\u0107 nie mo\u017cna, bo duch\u00f3w czystych nie da si\u0119 uchwyci\u0107. Tylko by \u015bmiertelnicy mogli nas rozezna\u0107, to przybieramy w\u0142asn\u0105 posta\u0107, a dopiero przy zmartwychwstaniu na s\u0105d Bo\u017cy z\u0142\u0105czymy si\u0119 na powr\u00f3t z cia\u0142em nie\u015bmiertelnym i uduchowionym.<br>Chcia\u0142em jeszcze podej\u015b\u0107 do Madonny, kt\u00f3ra jakby mnie wo\u0142a\u0142a, ale gdy ju\u017c by\u0142em blisko, do uszu moich doszed\u0142 nowy ha\u0142as i krzyki z zewn\u0105trz. Chcia\u0142em, wi\u0119c wybiec z jadalni, ale w tej chwili obudzi\u0142em si\u0119.<br><br>Sko\u0144czywszy swoje opowiadanie Ksi\u0105dz Bosko doda\u0142 jeszcze nast\u0119puj\u0105ce uwagi i zalecenia:<br>&#8211; Aczkolwiek sen jest tak powik\u0142any, to jednak wyra\u017anie powtarzaj\u0105 si\u0119 w nim powiedzenia \u015bw. Paw\u0142a, na kt\u00f3re warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119. Po tym \u015bnie czu\u0142em si\u0119 bardzo wyczerpany i prosi\u0142em Boga, by si\u0119 wi\u0119cej nie powtarza\u0142. Ale mimo to nast\u0119pnej nocy wr\u00f3ci\u0142 ze zako\u0144czeniem, jakiego poprzednio nie widzia\u0142em. Tej drugiej nocy tak by\u0142em nim wstrz\u0105\u015bni\u0119ty, i\u017c krzycza\u0142em i tym swoim krzykiem obudzi\u0142em ksi\u0119dza Berto, kt\u00f3ry na drugi dzie\u0144 pyta\u0142 mnie, co si\u0119 ze mn\u0105 dzia\u0142o w ci\u0105gu nocy. Takie sny wyczerpuj\u0105 mnie bardziej ni\u017c gdybym ca\u0142\u0105 noc sp\u0119dzi\u0142 na czuwaniu i pracy przy biurku. Jak s\u0142yszeli\u015bcie, jest to sen i nie chc\u0119 mu przypisywa\u0107 wi\u0119kszej powagi jak tylko t\u0119, na jak\u0105 zas\u0142uguj\u0119. Nie chcia\u0142bym te\u017c, \u017ceby\u015bcie o tym pisali do domu, czy gdzie indziej, by kto\u015b obcy, nie rozumiej\u0105c naszego wsp\u00f3\u0142\u017cycia nie wygadywa\u0142, \u017ce Ksi\u0105dz Bosko kieruje swoich ch\u0142opc\u00f3w jakimi\u015b snami. Zreszt\u0105 to mnie ma\u0142o obchodzi. Mog\u0105 m\u00f3wi\u0107, co mu mo\u017ce zrobi\u0107 dobrze. Na razie nie daj\u0119 \u017cadnych obja\u015bnie\u0144. Tu wszystko jest samo przez si\u0119 zrozumia\u0142e; ale co wam bardzo polecam, to jest, by\u015bcie o\u017cywili swoj\u0105 wiar\u0119, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 podtrzymuje zw\u0142aszcza przez drobne umartwienia i unikanie pr\u00f3\u017cnowania. B\u0105d\u017acie wrogami lenistwa, a przyjaci\u00f3\u0142mi panowania nad sob\u0105. Lecz o tym, kiedy indziej. Tymczasem dobranoc<br><br>(<em>MB IT XII, 348-356\/ MB PL XII, 202-208<\/em>)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eKiedy po\u015bwi\u0119ci\u0142em si\u0119 tej cz\u0119\u015bci \u015bwi\u0119tej pos\u0142ugi, postanowi\u0142em po\u015bwi\u0119ci\u0107 wszelki m\u00f3j trud na wi\u0119ksz\u0105 chwa\u0142\u0119&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":18,"featured_media":34903,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"iawp_total_views":4,"footnotes":""},"categories":[158],"tags":[2556,1718,2196,2188,2576,1724,2048,1826,1748,1958,1970,1964],"class_list":["post-34910","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-sny-ksiedza-bosko","tag-bog","tag-charyzmat-salezjanski","tag-edukacja","tag-jezus","tag-ksiadz-bosko","tag-milosc-blizniego","tag-mlodziez","tag-otrzymane-laski","tag-rady","tag-salezjanie","tag-swieci","tag-zbawienie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34910","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/18"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=34910"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/34910\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/34903"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=34910"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=34910"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.donbosco.press\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=34910"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}